piątek, 22 kwietnia 2016

jednostką

- Mam swój prywatny system miar i wag. Otóż mierzę nim moją zażyłość z różnymi ludźmi. Jednostką miary jest spotkanie. Dzwonię zatem lub sms-uję do kogoś i pytam, czy może się ze mną spotkać. I tu zaczyna się rzeczona jednostka. Niektóre znajomości mierzy się w nanosekundach (jadę!). Inne w godzinach (wieczorem?). Jeszcze inne w dniach (w środę?). Są też tacy, którzy reagują moim ulubionym "koniecznie". To się mierzy w latach świetlnych.
- A do jakiej kategorii zaliczasz naszą zażyłość?
- To jest przypadek szczególny!
- No nie wiem... Jeśli pytasz, czy mogę się z tobą spotkać, ustalamy godzinę, ja do ciebie jadę przez puszcze i knieje, a ty mi otwierasz zaspana bo zapomniałaś, to czym ja mam to zmierzyć?
- To jest zupełnie inna zmienna i ją się mierzy w Alzheimerach. Fizyka się kłania!
- Jądrowa...

wtorek, 19 kwietnia 2016

ogniem

malezoo.eu
- Każdy ma chwilę, w której przestaje być dzieckiem. Mnie to dopadło, gdy pewnego dnia przyszłam ze szkoły i zamiast mojego ulubionego chomika Śledzia znalazłam w akwarium bardzo podobnego chomika, ale jednak innego. Mama mówiła, że to ten sam, tata mówił, że to ten sam, brat mówił z dziwnym wyrazem twarzy, że to ten sam... A jednak... Dzieciństwo się skończyło.
- A moja córka zwiedzała Wawel, gdy była małą dziewczynką. Stojąc przed smokiem namówiła tatę, żeby wysłał stosownego sms-a na podany pod smokiem numer, bo marzyła o tym, żeby smok do niej ogniem przemówił. Sms-a wysłali, a ognia nie było. Oszukał ją smok. Smok! Wawelski!
- Jezu, to ja ze zdechłym chomikiem podmienionym na innego to miałam złote dzieciństwo!

potrzebował

- Papież Urban VIII zburzył połowę Rzymu i Watykanu, bo potrzebował materiałów na budowę Bazyliki św. Piotra.
- A jak ja ostatnio pomyłkowo obcięłam rękaw od Twojego polara, bo córka pilnie potrzebowała bluzeczkę dla misia, to było wielkie 'halo'...