sobota, 4 kwietnia 2015

pętli


- Co tak siedzisz?
- Mam tyle pracy, że aż mi się nie chce zacząć...
- To się nazywa percepcja totalno-paskudna i jedynym rozwiązaniem niekończącej się pętli zapętlenia jest podniesienie czterech liter z sofy i zabranie się do pracy.
- No dobra... A ty co będziesz teraz robiła?
- Chyba pomaluję paznokcie, żeby potem mieć wymówkę i nic nie robić...

przywiał

- Co się stało?
- Wiatr przywiał od sąsiadów doniczkę z jakimiś kwiatkami. Trudno powiedzieć z jakimi, bo gdy do nas doleciała, była już bezlistną stertą piasku i skorup. Prawdopodobnie przyleciała do nas od Kowalskich, bo oni lubią zielony kolor, a ta doniczka...
- Co ty mi opowiadasz?! Powiedz mi, co ci się stało w głowę!
- No i jak się schyliłam w kuchni, żeby tę doniczkę wyrzucić do śmieci, to uderzyłam się w głowę o szafkę...
- Doniczka nie ma bezpośredniego wpływu na twojego siniaka!
- Ale jakaś współwina...?

piątek, 3 kwietnia 2015

kanałach

- Przeskakiwałam po kanałach w telewizji. Delikatnie uogólniając mamy albo kanały o gotowaniu, albo o sukniach ślubnych, albo sportowe, albo z dubbingowanymi filmami dla nastolatek. Jest jeszcze kilka z filmami sensacyjnymi, z remontami samochodów, z kupowaniem zagubionych walizek i do tego przeważająca większość z reklamami...
- A muzyczne?
- No i jeszcze muzyczne, ale te są chyba nawet gorsze niż te o gotowaniu...
- A nie ma czegoś dla normalnych ludzi?
- No... wiadomości gospodarcze chyba odpadają...?

rewelacyjnie

- Spotkałam J. i zapytałam, jak idzie w szkole jej córce. Powiedziała, że rewelacyjnie. Że posłanie rok wcześniej dziecka do szkoły było najmądrzejszym posunięciem w jej życiu, że córka radzi sobie doskonale z obowiązkami szkolnymi i z zachowaniem, że chętnie odrabia lekcje, jest dojrzała i szkoła to jej drugie imię. I wtedy podszedł do nas jej mąż. Spytał, o czym rozmawiamy. I powiedział, że jest już lepiej, bo nauczycielka znalazła sposób na utrzymanie ich córki w ławce, że awantury z powodu konieczności odrabiania lekcji nie zdarzają się już codziennie, że ćwiczą godzinę dziennie, żeby nadgonić zaległości, że rodzice innych dzieci coraz rzadziej do nich dzwonią z pretensjami iż kogoś pobiła i że w nagrodę może już siedzieć z innymi dziećmi w ławce, bo dotychczas siedziała obok pani.
- A co na to J.?
- Nie miałam niestety przy sobie telefonu, żeby zrobić jej zdjęcie...
- To wielka szkoda...

prądu

- Czy jak nie ma prądu, to można włożyć widelec do gniazdka?
- Można. Ale na krótko.

okna

- Sąsiadka pytała, czy nie znamy kogoś, kto mógłby jej za 25 złotych umyć dwa okna.
- Naiwna... Nikt się nie zgodzi za taką kwotę!
- To samo jej powiedziałam. I dodałam, że może jedynie liczyć na to, że ktoś zrobi jej to za darmo, w ramach zwykłej pomocy sąsiedzkiej...
- Nie wierzę! Umyjesz jej okna?
- No coś ty! Ja nie mam kiedy. Ale ty...

post

- Przed chwilą przeczytałam tekst jakiegoś biegacza, że Lidl i inne sieciówki skandalicznie oszukują klientów, sprzedając podróbki butów dla biegaczy w cenie 60 zł.
- Drogie te buty jak na Lidla...
- A wiesz, ile kosztuje wersja z firmowym znaczkiem?
- 150?
- Osiem stów!
- Żartujesz!? Osiem stów kosztują buty do biegania? To niemożliwe!
- Tak napisał ten gość, twierdząc, że są ludzie, dla których buty to nie tylko produkt, ale i cała filozofia firmy i dlatego płacą tę niemałą kwotę za buty do biegania...
- Od jutra kupuję bułki tylko droższe niż 1,50, kupowane w hotelowej piekarni. Dla mnie też liczy się nie tylko produkt!
- A dlaczego od jutra?
- Bo dzisiaj jest post, więc zjem w ramach umartwiania się nędzną podróbę z Lidla...

czwartek, 2 kwietnia 2015

przelewem

- Robiłam zakupy w sklepie internetowym i wybrałam opcję: zapłać przez pay-pal, czy jakoś tak...
- To wspaniale. Gratuluję. Bo to już koniec tej historii, tak?
- Żaden koniec. Przekierowało mnie na stronę banku, wybrałam 'zapłać' i gdy już miałam potwierdzać przelew, połączenie się zerwało. Po chwili dostałam zupełnie niezależnie
maila ze sklepu: "Jeśli wybrałeś opcję: płatność przelewem, albo wybrałeś opcję: zapłać przez pay-pal, ale połączenie się nie powiodło, podajemy numer konta..."
- Czyli większość ludzi ma problem z połączeniem.
- To cudownie budujące, prawda?

święta

- Zrobisz sernik na święta?
- No pewnie!
- To jak już go będziesz 'robić', to od razu zamów też babkę drożdżową...

środa, 1 kwietnia 2015

zerwało

- Napijesz się coli?
- Yhy...
- Z lodem?
- Yhy...
- Dolać ci gorącej wody?
- Yhy... Jakiej znowu wody?
- Tylko sprawdzałam, czy połączenie się nie zerwało...

oglądam

- Nie przełączaj mi tego filmu!
- Przecież nie było cię w pokoju!
- Ale lubię mieć poczucie, że oglądam, nawet gdy pozornie nie oglądam!

cukru

- Słyszałam, że cola zawiera dziesiątki kostek cukru i wypicie jednej szklanki zaspokaja taką ilość cukru, że aż szkoda mówić i po wypiciu coli nie powinno się słodzić herbaty!
- Ale ja nie słodzę herbaty cukrem w kostkach, tylko sypkim, a to się chyba nie sumuje...
- Chyba nie... Na pewno nie...! To co, z lodem?

hologram

- Co to jest hologram?
- Taki obraz, który nie istnieje.
- Za moich czasów takie coś nazywało się: 'urojenie'...
- Za twoich czasów na telefon bez kabla mówiło się: zepsuty stary grat...

wtorek, 31 marca 2015

prezent

- Co masz dla mnie na święta?
- Mycie okien.
- Miałam na myśli prezent.
- W takim razie: mycie okien ścierką w serduszka...

poniedziałek, 30 marca 2015

złamaną

- Pies Renaty ma złamaną nogę.
- Założyli mu gips?
- Tak. Wczoraj przyszła do nich sąsiądka z piętra niżej, żeby przestali tak stukać w podłogę, bo ona już nie może tego znieść.
- I co zrobili?
- Założyli psu na gips skarpetki frotte. Wygląda teraz, jakby uciekł z burdelu i nie zdążył się do końca ubrać.
- Albo rozebrać...

zremisowaliśmy

- Zremisowaliśmy z Irlandią.
- Był jakiś konkurs?
- Mecz był!
- A, to wspaniale! Rewelacja! A to jest korzystny dla nas wynik?
- Korzystniej byłoby wygrać...
- To dlaczego nie wygraliśmy?