
- Spóźniłam sie do teatru i wpuścili mnie dopiero po przerwie. Wtedy okazało sie, że moje miejsce jest już zajęte i gość, który na nim siedział, nie chciał się przesiąść! Usiadłam więc na jedynym wolnym, w pierwszym rzędzie, z lewej strony. Akurat w drugim akcie aktorzy prosili jedną osobę z widowni na scenę. Kogo?
Mnie! Kazali mi zdjąć buty i wejść na stół! A ja miałam dziurę na palcu, bo zamiast nowych rajstop, kupiłam sobie rano bilet do teatru! I jak tak stałam...
- Zatkał się sedes!
- Ty to musisz zawsze z grubej rury...