sobota, 9 maja 2026

Żywy porządek rzeczy...

Uszanowanko:)
Objawiło mi się nowe kółeczko, okrąg drewienkowy.
W głębokich szarościach srebrzystych...
Takie niewielkie, 40cm x 40cm
Aaaa! Z użyciem pięknego, zardzewiałego drutu już wysłużonego.
Czyli niemal w całości recyklingowo.
Oł jeeeeeeee!...



















...życie nie prowadzi do śmierci. Nigdy. Śmierć prowadzi do życia. Nie ma odwrotnie. Taki jest nieśmiertelnie żywy porządek rzeczy.

Edward Stachura



Tak to :)
Jeszcze ma być w złocie i w miedzi. 
Kiedy się uda, to będą.

Uściskuję:**

piątek, 1 maja 2026

Rozprężę szeroko ramiona...

Witaj maju!
W kolorach czerwieni i bieli cię pozdrawiam.
Tak trochę patriotycznie.
Choć nie miałam takiego zamysłu.
Jakoś tak samo wyszło.

Obrazek (30cm x 21cm) powstał bardzo spontanicznie.
Początkiem stało się ścięcie bardzo starej i chorej, nie owocującej od dawna jabłonki.
No i "parę" jej części postanowiłam zachować.
A nuż się coś urodzi.
Niech przetrwa w innych formach.

Ten mały kawałek drewna jako pierwszy do mnie przemówił.
Za tło posłużyła serwetka, jedna z wielu, które dawno temu wyszyłam.
Były dwie tury. Pierwszą pokazałam tu.
Drugiej już nie pokazywałam. 
Nadrabiam więc przy okazji tego małego obrazka, w wersji nieco okrojonej.
A samo drewienko "zakwitło" kuleczkami barwionej lawy wulkanicznej :)
Tytuł - "W POŁĄCZENIU" przyszedł mi do głowy jeszcze zanim pojawił się koncept.
I dodałam napis z gazetowych literek - "...kiedy wszystko cichnie..."
Interpretacja dowolna ;)))

Kręci mnie bardzo połączenie czerwieni z bielą.
Takie bezkompromisowe, jak życie.
W sam raz na skorpioniastą pełnię.































Życie?  - - -
Rozprężę szeroko ramiona,
Nabiorę w płuca porannego wiewu,
W ziemię się skłonię błękitnemu niebu
I krzyknę, radośnie krzyknę:
- Jakie to szczęście, że krew jest czerwona!

Julian Tuwim
Czyhanie na Boga 1918



Zdrówka życzę Wam Kochani i sobie, bo mnie ostatnio jakieś wirusy rozłożyły.
Już wracam do żywych, na szczęście!

środa, 29 kwietnia 2026

Wdzięczność ponadczasowa...

Oto byłam w miejscu świętym i przepięknym.
Świętym, bo natura jest dla mnie właśnie taka.
Cisza, spokój i nieskończona przestrzeń anonimowych zdarzeń.
A to bocian, a to bażanty, a to bączek, a to mnogość kwitnących drzew i motyli.
A to coś tam jeszcze do potęgi entej.
Na spacerze z przyjaciółką.
Z kawką w polu.
Oraz tańcem na dwie torby :)))))
W samo południe.










































































Niech nasze życie będzie
ponadczasową wdzięcznością
i wielką radością.
Niech nasze serca będą
wielkim pokojem
i duchem świętym.
Niech nasze imię będzie
Amen

Mooji


I to już ostatni post kwietniowy.
Do zobaczenia w maju:**

poniedziałek, 27 kwietnia 2026

Jakbym pisał piękny wiersz...

Mandala do mnie przyszła.
Taka rozkwitająca jak kwiat.
...niosąca w sobie radosną obietnicę...
Drewienkowe piaskowe beże, złoto i czerwień.
50cm x 50cm
Dla pięknej, młodej kobiety.






















...tak się cały czas czułem, jakbym pisał jakiś piękny wiersz. Cudowny dzień...

Edward Stachura



Cudowności życzę:**

czwartek, 23 kwietnia 2026

Jakby błysk jasności...

Dzień dobry w czwartek :)
Przybywam z niedzielnym spacerkiem leśnym.
A była to cudowna cisza w eterze pośród drzew...
.... i muzyka bzykających już owadów, świergolenie i śpiew ptaków...
Młode, zielone na gałęziach listeczki...
I ten zapach!... Ach!
Wiosna już! Wiosna kochana ożeż wreszcie jest!

Pięknie, pięknie móc doświadczyć włóczęgi leśnej!
Potem sobie przywołać w ciele tamto uczucie oglądając fotki..
A lubię sobie bardzo czasem do nich wracać.

Przy okazji zebrałam badylków parę...
Coraz to większe do domu znoszę :D


































































"...niekiedy czuję w sobie jakiś jakby błysk jasności. Jakbym coś wiedział, ale nie wiem co; jakbym coś rozumiał, ale nie wiem co. To nie daje się w żaden sposób zatrzymać ani nie można tego w żaden sposób wywołać czy przywołać..."

Edward Stachura


Uściskuję:**