ETYKIETY

album (42) altered book (10) amulet (7) anioł (1) art journal (49) atc (2) badylki (19) biżuteria z drewna (1) bransoleta (1) butelka (2) candy (6) czapka (14) datownik (2) domek (1) duszki (18) eksperymentalnie (173) farby do tkanin (2) glinka (10) inne (16) kapelusz (4) kartka (134) kokosznik (1) kolaż (76) koperta (1) kot (80) książka (8) land art (1) LO (14) lusterko (2) makrama (12) Mandala (730) maska (1) meander book (10) moje wewnętrzne drogowskazy (4) monotypia (17) na głowę (69) naszyjnik (62) okulary (22) parawanik (5) pas (5) pędzel (11) plecak (2) pocztówka (11) prezent (1) pudełeczko (43) radosne wdzianka (36) ramka (21) recykling (1) sukienka (11) szycie (32) szydełko (54) tag (29) tekstile art (2) torebka (1) tryptyk (1) upcykling (96) wianek (31) wieniec (1) wierszożurnal (50) wymiana (8) wyzwanie (1) wyzwanie fotograficzne (2) Zakładka (9) Zawieszka (71) zdjęcia (122) życiowo i filozoficznie (114)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą życiowo i filozoficznie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą życiowo i filozoficznie. Pokaż wszystkie posty

środa, 29 kwietnia 2026

Wdzięczność ponadczasowa...

Oto byłam w miejscu świętym i przepięknym.
Świętym, bo natura jest dla mnie właśnie taka.
Cisza, spokój i nieskończona przestrzeń anonimowych zdarzeń.
A to bocian, a to bażanty, a to bączek, a to mnogość kwitnących drzew i motyli.
A to coś tam jeszcze do potęgi entej.
Na spacerze z przyjaciółką.
Z kawką w polu.
Oraz tańcem na dwie torby :)))))
W samo południe.










































































Niech nasze życie będzie
ponadczasową wdzięcznością
i wielką radością.
Niech nasze serca będą
wielkim pokojem
i duchem świętym.
Niech nasze imię będzie
Amen

Mooji


I to już ostatni post kwietniowy.
Do zobaczenia w maju:**

czwartek, 23 kwietnia 2026

Jakby błysk jasności...

Dzień dobry w czwartek :)
Przybywam z niedzielnym spacerkiem leśnym.
A była to cudowna cisza w eterze pośród drzew...
.... i muzyka bzykających już owadów, świergolenie i śpiew ptaków...
Młode, zielone na gałęziach listeczki...
I ten zapach!... Ach!
Wiosna już! Wiosna kochana ożeż wreszcie jest!

Pięknie, pięknie móc doświadczyć włóczęgi leśnej!
Potem sobie przywołać w ciele tamto uczucie oglądając fotki..
A lubię sobie bardzo czasem do nich wracać.

Przy okazji zebrałam badylków parę...
Coraz to większe do domu znoszę :D


































































"...niekiedy czuję w sobie jakiś jakby błysk jasności. Jakbym coś wiedział, ale nie wiem co; jakbym coś rozumiał, ale nie wiem co. To nie daje się w żaden sposób zatrzymać ani nie można tego w żaden sposób wywołać czy przywołać..."

Edward Stachura


Uściskuję:**

piątek, 3 kwietnia 2026

To, co niezniszczalne

Intensywnie zaczął się dla mnie kwiecień.
Ale za to jak pięknie!
Uściskiem powitalnym z przyjaciółką i cudnym spacerkiem pod wielkim dachem nieba.
Czując czającą się do skoku zieleń, tuż tuż ...
Przywitał nas pierwszy w tym roku bocian krążący nad naszymi głowami...Ach!
Długo pozwolił się podziwiać, pozując do zdjęć.
Bocian w locie - to chyba dobry znak ;)
No i była kawka nad rzeczką.
A i znalazła się stara studnia na łące...
Niczym źródło obfitości...
Jak bosko móc tak sobie iść...
Po polach, lasach i ze słońcem za pan brat!
































































Jedynie ulegając zniszczeniu, możemy znaleźć to, co w nas niezniszczalne.

Pema Chodron



Ostatnio jedynie moje włóczęgi pokazuję, no tak to jest.
Ale jeszcze będzie i twórczość. Cierpliwości...
:*