Pokazywanie postów oznaczonych etykietą paris. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą paris. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 13 października 2013

Drutowo nadal

   Druty jak na razie zawładnęły całkowicie moim wolnym czasem. Skończyłam dwie zaczęte robótki- kolejny sweter dla córki i kolejny paris, dla siebie






 Sweterek prosty, gładki, jedynie w ściągaczach zrobiłam małe warkoczykiKorpus  robiony na okrągło, rękawy wrabiane od góry. Przyszyta jest jedynie górna pliska. Bardzo mi się podoba takie wykończenie.
  Włóczka to Merino Exclusive  YarnArt (50% wełny i 50% akrylu, 220 m w 100g). Druty nr 4.

   A to mój parysek




Tym razem wzorzysty. Wzór to Diagonale, włóczka Lace Dropsa, druty 3,5.
Włóczka wspaniała, świetnie mi się z niej robiło. Jest cieniutka, a zarazem ciepła i taka milusia!
|Robótki te dziergałam moimi nowymi drutami Hiya Hiya. Fantastycznie się nimi robi! Łączenie żyłki i drutu jest idealne, nic nie blokuje i nie zaczepia. I co najważniejsze, żyłka się nie skręca, ponieważ jest ruchoma. Zakochałam się w nich od pierwszych oczek!
Oto one




  Dziękuję Wam serdecznie za odwiedziny! Na dzisiaj to wszystko.
 Zmykam dziergać dalej  :)

wtorek, 9 kwietnia 2013

Paris i listeczki

   Dziękuje serdecznie za odwiedziny na moim blogu i wspaniałe komentarze!!! Szczególni dziękuję dziewczynom z robótkowych spotkań, które mnie motywują i udzielają cennych i pomocnych rad! :)

   Na którymś z poprzenich spotkań Magda zaprezentowała nam super część garderoby- paris. Jest to sweterek, a może bardziej kamizelka, nie ważne jak to zwać. Ważniejsze jest to, że bardzo, bardzo mi się to spodobało i musiałam, po prostu musiałam go mieć! No i mam! Długo mi się go jakoś robiło, dłużyło, ale w końcu spadł z drutów. Oto moje wymarzone "coś":



Najbardziej rzeczywisty kolor wyszedł na ostatnim zdjęciu.
Włóczka to Ambre, mieszanka bambusa i bawełny ( 70% i 30%), 150m w 50g, kolor zielono-stalowy(nr 030), druty nr 3,5.

I kolejną rzeczą którą skończyłam to naszyjnik-lariat. Muszę szczerze przyznać, że troszkę go odgapiłam od Jolinki i skorzystałam z jej tutoriala na listeczki. Dzięki instrukcjom autorki bardzo przyjemnie mi się je plotło.






Koraliki to Toho 11/o w kolorach ceylon custard i inside-color montana blue-oxblood lined, z odrobiną galvanized aluminium, opaque oxblood i fire polish przy listeczkach.