wtorek, 12 maja 2026

Pico de la Zarza


Pico de la Zarza (813 m n.p.m.), to najwyższy szczyt Fuerteventury, znajdujący się w południowej części wyspy. Jako zapalona miłośniczka wędrówek górskich, nie mogłam sobie odmówić przyjemności zdobycia tej góry 😜. Wędrówkę zaczęliśmy w miasteczku Morro Jable, skąd szlakiem prostym jak drut, zdobyliśmy szczyt w niespełna 3 godziny 😃.









Filifionka w drodze na Pico de la Zarza



koszulka - Reebok | spodnie - Medicine | buty - Jack Wolfskin











Ostatni odcinek jest mocno pod górkę, więc nastolatki kategorycznie odmówiły dalszych ,,męczarni" i postanowiły chillować pod szczytem 😆. Z tym większą przyjemnością Pico de la Zarza zdobyli tylko STARZY górscy wyjadacze 😜. Ach... to było epickie doznanie, pełne zachwycających widoków i... CISZY zakłócanej jedynie szumem wiatru i fal oceanu. 









Pico de la Zarza (813 m n.p.m.)












Kurorty w Morro Jable


W drodze powrotnej, podjechaliśmy jeszcze zobaczyć słynną lagunę Sotavento. Podczas odpływów powstają w tym miejscu rozległe płycizny, w których można brodzić godzinami. Było to niemałą przyjemnością dla naszych stóp, po trudach porannej wspinaczki 😅. 






Miejsce to upodobali sobie miłośnicy windsurfingu




12 komentarzy:

  1. Och już chciałam w połowie Ci napisać, że jaka ta trasa była smutno monotonna , bura i ponura. A później na szczycie piękna rekompensata. A jak się ogólnie szło?
    Piękna laguna! :) to musiało być swietnie pomoczyć zmęczone stopy, wiem jak jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trasa jest naprawdę łatwa. Tylko na początku i pod samym szczytem jest bardziej stromo, ale to nie są długie odcinki. Jedynym problemrm może być mocne słońce. My wyszliśmy bardzo wcześnie, ale i tak nas trochę przypiekło (choć wcale nie było gorąco 🙃).
      W każdym bądź razie polecam serdecznie 😁

      Usuń
  2. Świetny trekking :D Po takim spacerze super obiad się należy!
    Pozdrawiam ciepło! Miłej środy🌸
    Angelika

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale ta trasa jest piękna - uwielbiam takie surowe klimaty - moje serduszko podbiła :-) Dawno nie chodziłam po górach a też to bardzo lubię :-) cieplutko pozdrawiam
    ps. Twój mąż musi mieć bardzo ciekawą pracę :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pełen kalejdoskop widoków na szczycie, ale droga też całkiem przyjemna :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale wspaniale Justynka!!! Tyle przestrzeni!
    Super wyprawa i super portki!😊

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo tam fajnie, chociaż zdjęcia chwilami się powtarzały - podobny krajobraz. Też bym tam chciał być. Wcześniej nie oglądałem zdjęć z tego miejsca.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna wyprawa. Niełatwa, nie zatrudnia . W sam raz . Widoki przepiękne

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajna kolorystyka na tej górce 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chacha.... Fuerta nastroiła mnie kolorystycznie 🌈...
      a sama górka zawdzięcza wiecej barw niż reszta otoczenia temu, że ogrodzili ją płotem (w celu ochrony przed żarłocznymi kozami). Chcąc wejść na szczyt, trzeba przejść przez furtkę i ładnie ją za sobą zamknąć... inaczej kozy wszysko pochłoną.

      Usuń
  9. Bello lugar. Te mando un beso.

    OdpowiedzUsuń
  10. Love The Shadow People !! What An Amazing Adventure There My Dear - Blown Away By How Grown Up The Kids Appear To Be These Days - You Are Definitely Creating Family Memories , Good On Ya - Absolutely Gorgeous Captures Throughout This Post

    Stay Funkadelic ,
    Cheers

    OdpowiedzUsuń