Pico de la Zarza (813 m n.p.m.), to najwyższy szczyt Fuerteventury, znajdujący się w południowej części wyspy. Jako zapalona miłośniczka wędrówek górskich, nie mogłam sobie odmówić przyjemności zdobycia tej góry 😜. Wędrówkę zaczęliśmy w miasteczku Morro Jable, skąd szlakiem prostym jak drut, zdobyliśmy szczyt w niespełna 3 godziny 😃.
Filifionka w drodze na Pico de la Zarza
koszulka - Reebok | spodnie - Medicine | buty - Jack Wolfskin
Ostatni odcinek jest mocno pod górkę, więc nastolatki kategorycznie odmówiły dalszych ,,męczarni" i postanowiły chillować pod szczytem 😆. Z tym większą przyjemnością Pico de la Zarza zdobyli tylko STARZY górscy wyjadacze 😜. Ach... to było epickie doznanie, pełne zachwycających widoków i... CISZY zakłócanej jedynie szumem wiatru i fal oceanu.
Pico de la Zarza (813 m n.p.m.)
Kurorty w Morro Jable
W drodze powrotnej, podjechaliśmy jeszcze zobaczyć słynną lagunę Sotavento. Podczas odpływów powstają w tym miejscu rozległe płycizny, w których można brodzić godzinami. Było to niemałą przyjemnością dla naszych stóp, po trudach porannej wspinaczki 😅.
Miejsce to upodobali sobie miłośnicy windsurfingu
Och już chciałam w połowie Ci napisać, że jaka ta trasa była smutno monotonna , bura i ponura. A później na szczycie piękna rekompensata. A jak się ogólnie szło?
OdpowiedzUsuńPiękna laguna! :) to musiało być swietnie pomoczyć zmęczone stopy, wiem jak jest.
Trasa jest naprawdę łatwa. Tylko na początku i pod samym szczytem jest bardziej stromo, ale to nie są długie odcinki. Jedynym problemrm może być mocne słońce. My wyszliśmy bardzo wcześnie, ale i tak nas trochę przypiekło (choć wcale nie było gorąco 🙃).
UsuńW każdym bądź razie polecam serdecznie 😁
Świetny trekking :D Po takim spacerze super obiad się należy!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło! Miłej środy🌸
Angelika
Ale ta trasa jest piękna - uwielbiam takie surowe klimaty - moje serduszko podbiła :-) Dawno nie chodziłam po górach a też to bardzo lubię :-) cieplutko pozdrawiam
OdpowiedzUsuńps. Twój mąż musi mieć bardzo ciekawą pracę :-)
Pełen kalejdoskop widoków na szczycie, ale droga też całkiem przyjemna :)
OdpowiedzUsuńAle wspaniale Justynka!!! Tyle przestrzeni!
OdpowiedzUsuńSuper wyprawa i super portki!😊
Bardzo tam fajnie, chociaż zdjęcia chwilami się powtarzały - podobny krajobraz. Też bym tam chciał być. Wcześniej nie oglądałem zdjęć z tego miejsca.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Piękna wyprawa. Niełatwa, nie zatrudnia . W sam raz . Widoki przepiękne
OdpowiedzUsuńFajna kolorystyka na tej górce 😉
OdpowiedzUsuńChacha.... Fuerta nastroiła mnie kolorystycznie 🌈...
Usuńa sama górka zawdzięcza wiecej barw niż reszta otoczenia temu, że ogrodzili ją płotem (w celu ochrony przed żarłocznymi kozami). Chcąc wejść na szczyt, trzeba przejść przez furtkę i ładnie ją za sobą zamknąć... inaczej kozy wszysko pochłoną.
Bello lugar. Te mando un beso.
OdpowiedzUsuńLove The Shadow People !! What An Amazing Adventure There My Dear - Blown Away By How Grown Up The Kids Appear To Be These Days - You Are Definitely Creating Family Memories , Good On Ya - Absolutely Gorgeous Captures Throughout This Post
OdpowiedzUsuńStay Funkadelic ,
Cheers