...nie miałam szczególnego pociągu do T Love...
Tak, teraz będziecie mnie bić, jak dziecko lat 80/90 mogło nie słuchać T Love.
Bliżej mi zawsze było w stronę Hey'a, Kasi Kowalskiej...
A T Love nie leżało w moich klimatach.
Aż do dziś...
Zaintrygowały mnie słowa "na samym dnie" - postanowiłam poszukać, z czego ten cytat.
I trafiłam na piosenkę T Love:
W wyniku inspiracji słowami tej piosenki postanowiłam się trochę powyżywać w moim art journalu.
A oto efekt:
Pani (oryginalnie występowała z takimi pąsami!) z reklamy papierosów STĄD.
Wydała mi się taka właśnie "pomiędzy niebem a piekłem", grzeszna (bo z papierosem), ale jednak zawstydzona.
Do tego neonowe taśmy z SODAlicious
jako nawiązanie do tekstu piosenki.
jako nawiązanie do tekstu piosenki.
Praca wykonana w art journalu SODAlicious - maszyna do pisania , wykorzystałam także kawałki SODAliciousowego papieru z kolekcji This is it.
Inspiracja tekstem T Love to dla mnie coś nowego, gdyż nigdy twórczość tego zespołu nie była mi bliska.
Zgłaszam więc pracę na bardzo ciekawe i inspirujące Wyzwanie #39 scrapki.pl wyzwaniowo "Coś nowego".
***
To wyzwanie zaniosło mnie tam, gdzie jeszcze nigdy nie szukałam siebie - spróbujcie się zainteresować sobą pod tym kątem - gdzie jeszcze mnie nie było w poezji, muzyce, literaturze, malarstwie jako rejonie inspiracji?