Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spacer. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spacer. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 9 listopada 2020

Jesienne miraże...

 Nareszcie mogliśmy wyjść z domu. Na krótko, niedaleko, ale jednak. :)

Chłonęłam podczas spaceru każdy promyk słońca, patrzyłam zachwycona jak liście w zależności od kąta padania światła zmieniały swoje kolory. Złota polska jesień to magia, cudowny miraż.

Może moje ostatnio samopoczucie, może prawie trzytygodniowa kwarantanna, ale wyjątkowo zachwycała mnie jesienna aura. Poszurałam sobie nogami w liściach i poczułam się, jakby ubyło mi lat.

Nagle słyszę głos M.: 

"Wracamy. Robi się chłodno. Nie możemy się przeziębić"

"Jeszcze moment. Jest tak pięknie..."

Zamknęłam w myślach i sercu każdą sekundę jesiennego mirażu. Na przyszłość...






























Pozdrawiamy serdecznie wszystkich odwiedzających.
Życzę dobrego i zdrowego całego tygodnia.

Zdjęcia: Park w Raciborzu, listopad 2020.


poniedziałek, 30 grudnia 2019

Szary kożuszek i zima nie zima...

Kiedy wczoraj wyjmowałam ten kożuszek, przypomniało mi się, że w ubiegłym roku w grudniu lub w styczniu już tego, M. obfocił mnie w owym kożuszku podczas jednego ze spacerów.
Znalazłam te kilka zdjęć.
 Dowód: był wtedy jeszcze śnieg, a w zasadzie jego końcówka.
Teraz w moim mieście śniegu nie ma, ale powspominać można :)

********************************************************************************










A pod kożuszkiem:



Gdybym jutro nie zdążyła, życzę wszystkim odwiedzających WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO w NOWYM ROKU, ZDROWIA nade wszystko i oby Was otaczała tylko i wyłącznie DOBRA AURA.

piątek, 27 grudnia 2019

Świąteczna pantera o zmroku...

Mieszkam praktycznie w centrum Rybnika i bardzo rzadko bywam w centrum...
Unikałam z M. jak tylko to było możliwe tłumów przedświątecznych i zgiełku na ulicach.
Musieliśmy jednak wykupić lekarstwa i chcąc. nie chcąc, ruszyliśmy do centrum.
Ludziska szwendali się uliczkami, kiermasz świąteczny tętnił życiem.
Tak na szybko uchwyciliśmy świąteczny wystrój mojego miasta ( oczywiście nie w każdym jego miejscu). Byłam zmarznięta i zmęczona. Moja kondycja jest, jaka jest...
Co się ze mną dzieje? Mimo imponujących świetlnych dekoracji, po cichu jak pantera przemknęłam uliczkami i chciałam jak najszybciej wracać do domu...
Tak jakbym chciała uciec przed światem...
A świat wokół mnie i tak tego nie zauważył...

*********************************************************************************

Zapraszam na krótki spacer:


























Pozdrawiam bardzo serdecznie w tym nadal świątecznym czasie.

DZIĘKUJĘ PIĘKNIE ZA WSZYSTKIE ŻYCZENIA ŚWIĄTECZNE, ŻYCZLIWOŚĆ I EMPATIĘ.

Zdjęcia pochodzą z 23 grudnia 2019 r.