Nareszcie mogliśmy wyjść z domu. Na krótko, niedaleko, ale jednak. :)
Chłonęłam podczas spaceru każdy promyk słońca, patrzyłam zachwycona jak liście w zależności od kąta padania światła zmieniały swoje kolory. Złota polska jesień to magia, cudowny miraż.
Może moje ostatnio samopoczucie, może prawie trzytygodniowa kwarantanna, ale wyjątkowo zachwycała mnie jesienna aura. Poszurałam sobie nogami w liściach i poczułam się, jakby ubyło mi lat.
Nagle słyszę głos M.:
"Wracamy. Robi się chłodno. Nie możemy się przeziębić"
"Jeszcze moment. Jest tak pięknie..."
Zamknęłam w myślach i sercu każdą sekundę jesiennego mirażu. Na przyszłość...
Pozdrawiamy serdecznie wszystkich odwiedzających.
Życzę dobrego i zdrowego całego tygodnia.
Zdjęcia: Park w Raciborzu, listopad 2020.