W ubiegłą niedzielę pogoda dopisała.:) Bardzo chciałam pojechać z M. do Ogrodów Kapias, jednak mimo że je uwielbiam, rozsądek zwyciężył.
Na trochę dłuższy wyjazd i dłuższy pobyt poza domem, jeszcze nie przyszedł czas.
W moim mieście jest kilka ciekawych miejsc i to właściwie w samym centrum, gdzie także można zaczerpnąć świeżego powietrza i poobcować na tyle, na ile to możliwe z przyrodą.
Najważniejsze, żeby wyjść z czterech ścian i nacieszyć się nadal trwającą jesienią :) i póki co wolnością...
Październik miał przynieść w moim życiu rozwiązanie pewnych ważnych spraw. Powoli kończy się listopad. Ciągle czekam i pragnę tylko, by to rozwiązanie było dla mnie dobre.
Pierwsze miejsce, już kilka razy pokazywałam na blogu w różnych porach roku, ale najpiękniejsze jest chyba jesienią:
Drugie, moim zdaniem, świetne miejsce przynajmniej na krótki na spacer znajduje się bardzo blisko pierwszego. W niewielkim, ale ładnym parku, tzw. Park "Na Górce", znajduje się Kościół Akademicki, kaplica i nie tylko... O tych obiektach napiszę więcej, kiedy znowu, mam nadzieje, będę kontynuować cykl "Rybnik moje miasto".