Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Urodziny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Urodziny. Pokaż wszystkie posty

środa, 12 sierpnia 2020

Były moje urodziny...

 W tym tygodniu były moje urodziny. Takie, jak to mówi się "okrągłe".

Nie to jednak jest ważne, tylko to, co działo się w moim życiu.

I dzisiaj, chcę napisać tylko wybrane sytuacje pozytywne, radosne, szczęśliwe  momenty. 

By dodać sobie i moim bliskim wiary i siły na czas, który zapisany jest mi  w gwiazdach...

1. Dawno, dawno temu przyszłam na świat.

2. Miałam troszczących się o mnie kochających Rodziców.

3. Dorastałam ze starszym Bratem.

4. Miałam cudowną Babcię i Dziadka.

5. Uczęszczałam do super klasy w szkole podstawowej.

6. Ze wzruszeniem wspominam nauczycieli.

7. W starszych klasach byłam harcerką, a wreszcie drużynową.

8. W naszym domu zawsze były zwierzaczki. Moje ulubione - to pies Misiek i kot Puszek.

9. Uwielbiałam przebywać w ogrodzie Babci.

10. Lubiłam prace w ogródku.

11. Mama kupowała mi zawsze dużo książek.

12. Bardzo lubiłam jeździć na wakacje do moich Kuzynek.

13. Dzięki Cioci ( najstarszej siostrze Mamy) poznałam, co to jest kino, teatr.

14. Z wypiekami na twarzy słuchałam opowieści Babci na temat tego jak to było kiedyś.

15. Lubiłam śmigać na wrotkach całymi godzinami.

16. Całymi godzinami przemierzałam też bliskie i dalsze okolice na pięknym zielonym składaku.

17. Pamiętam zapach porannego kakao.

18. Pisałam bajki, wiersze, nawet dramat :)

19. Od najmłodszych lat bawiłam się w szkołę, "uczyłam" lalki i misie.

20. Pamiętam cudowny smak pieczonych ziemniaków w ognisku.

21. Dzięki Cioci opanowałam robótki na drutach.

22. Uwielbiałam słuchać opowieści mojej Mamy, kiedy wracała z kolejnej podróży, 

      pierwszy raz byłam za wycieczce zagranicznej - w Ostrawie.

23. Zupa ogórkowa w wykonaniu mojej mamy - to była poezja.

24. Lubiłam chodzić z Tatą do lasu na jagody czy szukać grzybów.

25. Lubiłam także samotne spacery.

26. Dostałam się do wymarzonego liceum.

27. Poznałam wiele wartościowych ludzi.

28. Było też kilka przyjaźni.

29. Miałam szczęście mieć wspaniałą wychowawczynię a zarazem profesor języka polskiego.

30. Dzięki Niej "zaraziłam" się teatrem.

31. Występowałam w spektaklu w TZR (Teatr Ziemi Rybnickiej).

32. Bardzo lubiłam lekcje historii oraz prowadzącego je pana profesora, ksywka Cezar.

33. Z dumą nosiłam tarczę liceum na mundurku.

34. Mile wspominam górskie licealne wycieczki.

35. Ze wzruszeniem wspominam pana profesora uczącego fizyki.

36. W czasach licealnych dostałam pierwsze dżinsy i sama zaprojektowałam płaszcz z dżinsu, który            uszyła mi znajoma Mamy.

37. Najczęściej odziewałam się na czarno ( tak od III klasy liceum), 

      słuchałam muzyki tzw "ciężki metal".  Kupiłam sobie pierwsze glany...

38. W I klasie ścięłam mój piękny, długi warkocz.

39. W III klasie zaczęłam rozjaśniać włosy na blond ( zwykłą wodą utlenioną - proszę nie naśladować ).

40. Pomyślnie zdałam maturę.

41. Zdałam egzaminy na wymarzone studia.

42. Jeszcze wcześniej, podczas różnych wyjazdów zawiązywały się przyjaźnie, które trwają do dziś.

43. Na III roku studiów przychodzi na świat moja Córka.

44. Po ukończeniu studiów rozpoczynam pracę.( To miało plusy i minusy, ale miało być tylko o                    plusach).

45. 5 lat po później przychodzi na świat mój Syn.

46. Dzieci są dla mnie największym darem i miłością.

47. Kilka razy jesteśmy razem nad morzem, także w górach.

48. Uwielbiam moją pracę i kontakt z młodzieżą, realizuję się  też teatralnie.

49. W miarę możliwości chodzę na różne koncerty oraz spektakle teatralne.

50. Otaczam się wspaniałym Gronem pedagogicznych ( zarówno w szkole podstawowej jak i                        gimnazjum). Zawiązują się przyjaźnie, które trwają do dziś.

51. Moja Córka studiuje. Jestem z Niej dumna, później mój Syn studiuje i także jestem z Niego dumna.

52. Ciągle się kształcę: Studia Podyplomowe, drama,  NLP, Studia aktorsko - reżyserskie etc...

53. Miałam przyjemność uczestniczyć w zajęciach u profesora Jana Machulskiego a także miałam

     przyjemność występować w sztukach w Jego reżyserii.

54. Moje dzieci, najpierw Ania, potem Syn pomyślnie kończą studia.

55. Poznaję mojego obecnego Męża a także Jego Dzieci.

56. Cieszę się razem z M. z przyjścia na świat pierwszej Wnuczki. (ze strony męża).

57. Moja Ania wychodzi szczęśliwie za mąż, a kilka lat później żeni się mój Syn a następnie Syn Męża

58. Rozpoczynamy z  Mężem ( także czasami z dziećmi już dorosłymi) nasze bliskie i dalsze podróże,          podczas których poznajemy wiele wspaniałych osób.

59. Córka zakłada mi blog, dzięki któremu także poznałam wiele wspaniałych osób: wirtualnie i                 osobiście

60. Cieszę się z Mężem z przyjścia na świat kolejnych Wnuków i Wnuczek.:)

I wiem, że znalazłoby się jeszcze wiele radosnych i szczęśliwym momentów. 

Kolejność niektórych punktów jest przypadkowa.

Moje największe pragnienie, to jak najdłużej cieszyć się tym, co jest dla mnie najdroższe.

                                              *************************************

A dzisiaj "sesja" balkonowa ( 3 dni po poważnym zabiegu). Post upiększają zdjęcia z ogrodu mojej drogiej Ang. Dziękuję Kochana!

Dziękuję wszystkim za pamięć i życzenia.:)



 

Pozdrawiam bardzo serdecznie wszystkich odwiedzających.

Wieczorem i jutro odwiedzę moje ulubione blogi. Proszę o cierpliwość.

niedziela, 11 sierpnia 2019

Dzień pełen radości i smutku... Urodziny.

Od kilku lat obawiam się tego dnia...
Emocje sięgają zenitu. Nie, nie dlatego, że jestem o rok starsza, tylko że chaos taki wielki w głowie, mnóstwo przemyśleń i wspomnień.
Radość miesza się ze smutkiem i łzami.

Moi wierni czytelnicy doskonale wiedzą - dlaczego...
Nie będę dzisiaj opisywać, o tym co nadal boli i za kim tak strasznie tęsknię...
Wy wszystko wiecie...
Cały ranek przepłakałam... I nie tylko dzisiejszy ranek...

A kiedy wypłakałam kolejne morze łez, chciałam gdzieś uciec...
Nie, nie zapomnieć, bo to niemożliwe...
Tylko uciec...
Gdziekolwiek...

Jak dobrze, że mam wokół siebie kochającą Rodzinę, Przyjaciół tych w realu i wirtualnych.
Dziękuję, że JESTEŚCIE...
Dzięki Wam nadal żyję...

Nie chcę pisać nic więcej...


                                      **************************************





















Czasem chciałabym być silna jak ten lew...



Ale nie jestem...


Pozdrawiam serdecznie wszystkich odwiedzających i życzę dobrego tygodnia.

Powoli nadrabiam zaległości  oraz odpowiadam na komentarze.
Proszę o cierpliwość.

W przyszłym tygodniu od wtorku  nie będzie mnie w blogosferze kilka, może kilkanaście dni. Trzymajcie kciuki, tym razem, to nie wyjazd rekreacyjny, tylko klinika - oddział kardiologiczny.

Mały bonus. Nasze tradycyjne selfie. Ten uśmiech jest dla Was :)

BARDZO DZIĘKUJĘ ZA WSZYSTKIE KOMENTARZE, ŻYCZENIA I EMPATIĘ.



Zdjęcia: sierpień 2019 rok, Zamek w Pszczynie oraz park wokół zamku.