Nie mam weny...
Gdzieś odeszła w tym ostatnim dniu miesiąca.
Trudnego miesiąca...
Pełnego szarpaniny, łez, bólu, wspomnień, ale i promyka radości.
Niech Was nie zwiedzie mój uśmiech. Były dni, kiedy stałam pod ścianą...
I nie wiedziałam zupełnie, co robić dalej...
Ściana dalej jest i trzeba mi dużo odwagi i siły, by ją zburzyć, przejść, przekroczyć...
Zobaczyć, co jest po drugiej stronie...
Jak dobrze, że mam wspierające osoby obok siebie... I tu - w wirtualnym świecie...
Dziękuję z całego serca :)
W roli głównej szaro - czarna sukienka. Zdjęcia z "poczekalni".
Już dzisiaj życzę Wam zbliżającego się spokojnego weekendu.
Kilka dni będę nieobecna na moich ulubionych blogach.
Pozdrawiam bardzo serdecznie wszystkich odwiedzających.
Sukienka: Bon Prix
Torebka: Avon
Naszyjnik: Kwadrat
Szpilki: Często występują na blogu