Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polska paranoja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polska paranoja. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 3 sierpnia 2010

Zniesmaczenie

Generalnie jestem wkurzona i zniesmaczona i zbulwersowana cyrkiem, który odbył się dzisiaj przed pałacem prezydenckim w Warszawie.
Kto dał tym ludziom prawo decydowania za mnie, wyrażania opinii Polaków...
Garstka ludzi zadecydowała, co ja mam czuć...
Bardzo mądrze wypowiadał się Hołownia - to nie była walka o krzyż, to była walka krzyżem...
Osobiście nigdy nie pomodliłabym się za ofiary katastrofy na ulicy. W kościele jak najbardziej, bo to jest miejsce odpowiednie do upamiętnienia i zadumy.
W jednym z polskich filmów, zdaje się w "Polskich drogach" padło zdanie "za rok, czy za 10 lat, jak obejrzymy się za siebie to wzruszymy ramionami".
I to jest adekwatne do dzisiejszej sytuacji - za rok nikt nie będzie pamiętał nazwisk osób, które zginęły, a za dziesięć lat katastrofa pozostanie mglistym wspomnieniem.