Pokazywanie postów oznaczonych etykietą scrapbooking. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą scrapbooking. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 11 października 2010

Kocie worki



To uzasadnienie do tytułu. Wyciągnęłam worki ze szmatkami na wrocławskie spotkanie na poduszki dla milickiego przedszkola. Niestety włóczęga Lola uznała je za idealne miejsce do wypoczynku. Więc, póki co nie będzie szycia.


To rzadki widok - Lola i Zuzia w odległości mniejszej niż dwa metry. I Zuzia nie warczy :). To chyba miłość do Pana łagodzi kocie obyczaje.


Plama słońca była za mała na psa i kota, stąd Zuzia jakby troszkę przytrzaśnięta, ale nie wygląda, jakby jej przeszkadzało.


Pieskowi też czasem należy się fotka.


A to, żeby nie było, że robótki leżą odłogiem. Kartka dla 50-latka. Rozmiar A4

piątek, 16 lipca 2010

ATC i inne scrapki

To kolejny scrapek na wyzwanie Scrapujących Polek.


Pomalutku uczę się robić ATC. To dwa na wyzwanie scrapujących Polek, jeszcze nie wiem, które wybiorę do wrzucenia na forum.



niedziela, 11 lipca 2010

Kocham lato

Upał, upał, upał.
Kocham to
Dzisiaj nieopatrznie zapytałam rodzinkę - Na obiad karczek z rondla, czy z grilla (mając na myśli elektrycznego grilla w domu). Na to oni, że z grilla, ale węglowego. Ja ich muszę kochać... Był obiadek na świeżym powietrzu i potem jeszcze kolacja :).
Agata stwierdziła, że Szoguś jest hetero sapiens. Śmialiśmy się, że z tym hetero nie wiadomo, bo biedaczkowi pan weterynarz uciął, to co męskie. Ale sapiens jak najbardziej, cały dzień sapie i sapie. No, w sumie, gdybym ja chodziła w takim futrze też bym sapała, ale człowiekowi nie pomaga wystawienie języka.

Wczoraj i dzisiaj dokonaliśmy herkulesowej pracy. Przy naszej piwnicy stajnia Augiasza to małe piwo. Piwnicę mamy spora, a ostatnio wejść się tam nie dało. Nawet nie sądziłam, że można nagromadzić tyle rupieci, miliony desek i innego badziewia. Żeby to wywieźć będziemy musieli wynająć traktor z przyczepą, bo multikarek nie da rady :).
A ile wspomnień przy okazji... znalazłam parę pudełek z naszymi harcerskimi pamiątkami - znaczki, plakietki, śpiewniki... Niektóre rzeczy trzeba było wywalić - ogromna wilgoć załatwiła część książek itp.


A przy okazji zrobiłam sobie nowego scrapka na wyzwanie scrapujacych Polek.


poniedziałek, 5 lipca 2010

Weekendowo

No i pierwszy weekend urlopu minął. Byliśmy z Agatą, Tomkiem i jego Mama w Polanicy na koncercie Lata z Radiem. Bawiliśmy się super, obchodząc po kolei wszystkie namioty, gdzie były różne konkursy i wygrywało się różne bajerki. Np, przyprawy z Prymatu itp. Na szczęście my z takich co przyjechali się bawić, a nie wygrywać nagrody. Ale i tak po godzinie bajery nie mieściły nam się w reklamówce. W namiocie Vizira, po wzięciu udziału w dwóch konkursach miałyśmy dwie koszulki i mały proszek do prania :). A po godzinie 19 na scenie rozgrywano inne konkursy, w jednym z nich nagroda była pralka automatyczna o wartości 1300 zł. Zgłosiliśmy się jako rodzina. Należało wykręcić mokre ciuszki uzyskując jak najwięcej wody. No i własnymi ręcami wykręciłam tę pralkę :). Lata prania bez automatu jednak robią swoje :). wprawdzie to była wczesna młodość, ale rączki nie zapomniały.


Agata z Tomkiem wieszają pranie na czas.


Śpiewa Wanda i Banda. Na jej przebojach minęła nastoletnia młodość. Chciałabym teraz wyglądać jak ona i mieć tyle energii i humoru.


Panowie Zbigniew Chajzer i Roman Czejarek w akcji.

Koncert Jacka Stachurskiego. Lubie go, ale nie spodziewałam się, że jest takim showmanem. Super.


Patrycja Markowska. Inny klimat, chyba nie sprzyjający nocnej zabawie. Może byłam już zmęczona, w końcu było po 22, a my balowałyśmy od 16.


Na zakończenie przecudne sztuczne ognie, z muzyką w tle.
Niezapomniany wieczór.


I żeby nie było, że tylko po imprezach się szlajgam. Scrapek na wyzwanie Scrapujących Polek. Kolory trochę przekłamane, ale nad umiejętnościami foto muszę jeszcze popracować.


sobota, 3 lipca 2010

Mam urlop

Dzisiaj będzie troszkę robótkowo. Na początek kolczyki. Pokazywałam w którymś z poprzednich postów, ale zostały przerobione na dwie pary, bo były za ciężkie i urywały uszy :).
Bardzo je lubię, zwłaszcza, że mam bluzkę w identycznym kolorze.


Bawiłam się też troszkę dokupażem :).





A to już próby ATC na wymiankę scrapujących Polek.
To próbne, kompletnie brakło mi wyobraźni.
To jest to, które poleciało do Nowego Jorku.

A to cudo dostałam od ALEXLS stamtąd właśnie.

A na koniec chciałam się pochwalić, że w ubiegłą niedzielę byłam w Kłodzku na koncercie "Łzów", bawiłam się super.
A jutro, w ramach urlopowych rozrywek jedziemy na koncert Lata z Radiem do Polanicy.

środa, 23 września 2009

album dla Ewy i Romka

Kolejna odsłona albumu. Nie wiem dlaczego zdjęcia wyszły żółte, w oryginale kolory są bardzo stonowane (miejscami). Okładka jest miękka, pod płotnem jest warstwa ociepliny:). I tu okazuje sie, że termofolia może sie przydac nie tylko przy aplikacjach, do klejenia okładki była idealna.

wtorek, 15 września 2009

świerzbią paluszki

Świerzbią mnie paluszki, coby pochwalić się albumem robionym na rocznicę ślubu dla Siostry i Szwagra. Album nie jest skończony, jeszcze kilka zdjęć zostało. Zostawię w nim puste kartki, coby mogli sobie doklejać kolejne zdjęcia i dekorować wg życzenia. A co, niech wiedzą, że to dobra zabawa. Są w nim zdjęcia ze ślubu - niestety kiepskiej jakości, bo skanowane, nie pomyślałam, żeby do skanowania zanieść do fachowca to teraz mam :).
Są w nim także zdjęcia och obojga i co zdumiewające, nie udało mi się znależć zdjęć, gdzie byliby razem (chyba są dwa). No i są zdjęcia z 20 rocznicy ślubu, kiedy Stowarzyszenie Twórców Sztuki w Ząbkowicach urządziło Im tradycyjne wesele z obrzędami weselnymi, od wyjazdu bryczką z harmonistą spod domu, do oczepin. To te drugie zdjęcia ślubne :).
Wiem, że albumowi daleko do dzieł innych scrapomaniaczek, ale to mój pierwszy album i pierwsze skrapy naturalne - do tej pory robiłam tylko kartki, a to jednak co innego.