Teraz kolej na prezentacje prezentów.
Skarbonka jest dziełem Agaty. Crakle dwuskładnikowe :)
Skrzynka na klucze moja :)
Pisałam, że pudełka się robią. Otóż się nie robią, bunt na pokładzie. Prezentuję jedno, okienko jest z cienkiej pleksy. Wygląda dość ładnie, ale z daleka, niestety. Z bliska to po pierwsze pokrywka jest źle dopasowana i nie bardzo się zamyka, po drugie wykończenia do kitu, farba nie równo itd. W związku z tym to pudełko także nie pójdzie do ludzi. Inne robiłam 5 razy i za każdym razem jakaś wpadka. A to źle wycięte i skleić się nie da, a to papier się pomarszczył, a to klej mi gdzieś kapnął i widać. Do kitu. Na dokładkę prezent nie pasuje mi wielkością do żadnego posiadanego pudełka, a tu czasu coraz mniej. Kazałam se jutro kupić torebki na prezenty i nie będę się przejmować. I tak nie mam pewności, czy młodzi docenią wkład pracy w prezenty. Prezenty zaprezentuje jutro, bo jeden schnie z lakieru, a drugi schnie po myciu :). Aga nakładała krack dwuskładnikowy i dała za grubo, porobiły się brzydkie zacieki. Zmyłam więc wszystko i jutro będziemy robić jeszcze raz. Jeśli prawdę mówi powiedzenie, że jak coś się piep... to będzie się podobało to nasze prezenty zrobią furorę.
Na pocieszenie zrobiłam sobie kolczyki i zawieszkę.