Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szymek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szymek. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 23 września 2013

103. Podziękowania

Dziś z innej beczki...

Chciałam podziękować Wam za słowa wsparcia pod ostatnim postem. Może to błahostka, ale podzieliwszy się obawami łatwiej było stawić im czoła. Dziękuję Wam!!!

* * *

Z pamiętnika...

Zabieg odbył się w piątek 20-tego w Drezdenku. Dr. Grzegorz M., który zajmował się Szymonem to wspaniały człowiek i lekarz. Uprzejmy i serdeczny. Ma również podejście do pacjentów. Szczególnie tych małych.  
Procedurę objaśnił jeszcze przed zabiegiem, co myślę znacznie usprawniło całość. Po zabiegu natomiast zaglądał do Szymka przy każdej okazji sprawdzając jego stan. Co mnie osobiście zaskoczyło, to dwa tel. od samego Dr, kiedy byliśmy już w domu. Oczywiście z zapytaniem o stan zdrowia małego.
Sam Szymek do formy wrócił bardzo szybko. Już w weekend był na dworze i sprawia wrażenie jakby pobyt w szpitalu był tylko dziwnym snem...

sobota, 26 stycznia 2013

48. Koci kostium i wyjazd do Świnoujścia

Witam,

W pewnych sytuacjach zdarza mi się wspomnieć powiedzenie... 'Więcej szczęścia, niż rozumu...'. Myśl może nieco brutalna, ale czasem samemu sobie trzeba przygadać :P
Jak inaczej nazwać kto przechodzi (przez dwa tyg. dwa razy dziennie...) obok ogłoszenia o balu w przedszkolu i nie zaskoczyć, że pewnie przydałby się jakiś strój na tą okazję...

Przebudzenie nastąpiło na 4 dni przez imprezą w Poniedziałek. Burza mózgów i pomysł - kotek! Szymek ma na ich punkcie bzika, więc sprawa oczywista.

We wtorek gonitwa do sklepu... najpierw zabawkowy, bo może gotowiec będzie lepszy. Ale nie...  Wprawdzie strojów nie brakowało, ale kotek był tylko w czerni. Brr... na taki ponury kolor! Pomknęłam do jedynej dobrze zaopatrzonej pasmanterii i hurra! Szczęśliwie zakupiłam 1,5 m jasno-brązowego polaru.

Szycie przypadło na Środę. Czwartek został przeznaczony na wyjazd do Świnoujścia, a Piątek...

Szybko, szybko i 'na oko'...
Kostium składa się ze spodni i bluzki. Nie umiem uszyć takiego z zamkiem po środku, a nie było czasu na kombinowanie. Spodnie powstały z szablonu, który akurat miałam. Bluzka... na oko z innej bluzki.

Poniżej jedyne zdjęcie jakie na razie mam. Szymek pomimo wielkiego zachwytu nad kostiumem, chyba trochę się nim znudził i nie miał ochoty pozować do zdjęć. Liczę jednak, że da się przekonać i go założy choć raz nim wyrośnie ;-)
Fajnie byłoby mieć taką pamiątkę :)



Tkanina: Polar
Kolor: Jasny brązowy, biały
Rozmiar: 110cm
Zużycie: ok 120cm

***

 Tablica wzdłuż deptaku przy ul. St. Żeromskiego



Zdjęcie zrobione z auta

Chwila nad morzem. Chciałam wziąć kawałek ze sobą ;-)

Byliśmy tam może godzinkę... Nie było czasu na rozkładanie leżaków :P
Może za trzy tygodnie się uda, bo wracamy również na chwilę :-)


Dziękuję za odwiedziny i za wasze słowa :)