A teraz już przejdźmy do konkretów. Od rodziców z tegorocznych wakacji dostałam śliczne naparstki z Jarosławca:
Ten wyżej to naparstek z Krynicy Morskiej, przywieziony osobiście - byliśmy tam razem z K. na wakacjach :) Naparstków było dużo, ale same z tymi samymi dekorami co już mam, więc wybrałam sobie tylko ten jeden - zmiana nazwy na mnie nie działa :P Niżej to przywiezione z tych samych wakacji zdobycze z Malborka:
Oraz pamiątka z jednodniowego pobytu w Gdańsku - konkretnie z Europejskiego Centrum Solidarności. Byliście? Widzieliście? Na mnie zrobiło ogromne wrażenie i wiem, że jeszcze na pewno tam wrócę :) Z samego Gdańska nie przywiozła nic, gdyż rodzice będąc tam na wakacjach wykupili chyba wszystkie możliwe - a przynajmniej te co znalazłam :D
Przy okazji Komunii kuzyna odwiedziłam po raz kolejny Norwegię :D Zdobycz z lotniska!
Oraz kilka z Sandomierza - wyjazd rodziców :)
I miasto moich studiów - Katowice! Kupiony na dworcu :)
I może to nie naparstkowa zdobycz, ale chciałam się Wam pochwalić :) W szmateksie znalazłam obrączki na serwetki - boskie! Aż się nie mogę doczekać kiedy ich użyję :) Używacie?
I tu dla przypomnienia część moich zbiorów - chciałam usystematyzować sobie to w grupy, skoro znowu wróciły do pudełka :(
A wszystkie można zobaczyć TUTAJ ! :D