Moje kolejne spotkanie z Jodi Picoult. Nadal klasa sama w sobie, jednak tym razem nie do końca wiem, co chcę powiedzieć. Dlaczego? Ano dlatego, że tym razem problem ukazany w powieści toczył się wokół wiary, wokół religii... I z tego powodu jestem wewnętrznie rozedrgana. Ale spróbuję ubrać w słowa, krótko i treściwie, o czym tym razem pisze moja ulubiona autorka.