Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwiaty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwiaty. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 7 czerwca 2010

Poduszka z magnolia...

To niewiarygodne jak wiele dni uplynelo od mojego ostatniego posta...Oczywiscie czas ten spedzilam miedzy innymi, jak zwykle, angazujac sie w robotki...
Od wielu,wielu miesiecy marzylam o podusi z wyszytym motywem...Oczywiscie dosc dlugo zastanawialam sie nad wyborem wzoru. Fakt,ze jakis czas temu kupilam ksiazke z pieknymi wzorami Pauli Voughen okazal sie zbawienny...

Zdecydowalam sie na magnolie...i czarna kanwe, ktora tym razem...polubilam...




Zasugerowalam sie fotografia ze wspomnianej ksiazki i obszylam poduszke ozdobna,czarna listwa...





A oto i kilka fotografii ze wspomnianej przeze mnie ksiazki...



Motyw roz wyszylam kilka miesiecy temu. Efekt mojej pracy mozna podgladnac tutaj



A oto i moj niedoscigniony wzor...




I kilka delikatnych motywow kwiatowch...



To juz koniec mojej dzisiejszej opowiesci...:) Zycze wszystkim wspanialego tygodnia...Ania








poniedziałek, 19 kwietnia 2010

Kwiaty i nowa zakladka...

Dzis znow pozwalam sobie zaczac od haftu, ktory udalo mi sie wlasnorecznie oprawic...
Roze cierpliwie czekaly na moment,gdy znajde dla nich cos odpowiedniego...
Szczerze mowiac bylam niezwykle zaskoczona efektem. Moja "wstazeczkowa kombinacja" , ktora poczatkowo wygladala niespecjalnie nabrala wyrazu po oprawieniu. To niesamowite jak bardzo rama moze pomoc...




Ponizej moj kolejny "tworek"...
Staralam sie by moja nowa zakladka byla bardzo kobieca...:)

Teraz na zdjeciu wydaje mi sie dziwnie nieksztaltna,ale w rzeczywistosci mam wrazenie,ze wyglada troszke lepiej.
Jak zwykle do projektu uzylam odrobinke wstazeczki , garsc koralikow, troszke koronki, nici...
Ponadto wykorzystalam wzor manekinu, ktory mozna znalezc tutaj




I jeszcze jedno spojrzenie...tym razem z innej perspektywy...



Zycze wszystkim odwiedzajacym milego tygodnia....Ania



sobota, 26 września 2009

I znów róże...

Mój ostatni tydzień obfitował w niezwykle dużą ilość zajęć...Niestety, w związku z tym, nie mogę poszczycić się zbyt dużą ilością robótek..:) Wczoraj, ze smutkiem stwierdziłam,że taki stan rzeczy absolutnie mnie nie satysfakcjonuje i zdecydowałam,że tydzień bez robótek to tydzień stracony, więc muszę na pocieszenie zrobić choćby coś małego...Przejrzałam kilka ulubionych publikacji i wybór padł na wstążeczki, a w zasadzie różyczki ze wstązeczek.
Początkowo sam proces układania kwiatka wydawał mi się niemal nieosiągalny, ale...po kilku minutach stwierdziłam,że "pozory mylą" i krok po kroku bez zadnych problemów udało mi się zrobić pierwszą różę. Teraz mogę z czystym sumieniem napisać...TO BARDZO ŁATWE:) i każdy może sobie z tym poradzić. Tak wyglądają moje pierwsze próby...




A tak mały bukiecik, który uszyłam w przypływie radości(oczywiście z nowo poznanej umiejętności:)...



Zdecydowanie nie jest to dzieło sztuki, ale od czegoś trzeba zacząć...Bardzo lubię tego typu eksperymenty, bo dzięki nim kreują się w mojej głowie nowe pomysły...mam nadzieję,że wkrótce je zrealizuję...

A ponadto... dziś przypadkowo zaglądnęłam do swojego zbioru zdjęć i natknęłam się na jedną z pierwszych fotografii, którą zrobiłam z rozmysłem...Jak zwykle, w moim przypadku, pomysł na to zdjęcie pojawił się znikąd, i po szybkim zrealizowaniu swojej wizji "wrzuciłam" swój "nowy twór" na dwa portale o charakterze fotograficznym, by poznać uwagi i sugestie innych doświadczonych w tej materii osób....Zdjęcie zatytułowałam "Nie mogę zasnąć..." ( to moje absolutne początki i jakość niewątpliwie daje wiele do życzenia...)




Tytuł ściśle odpowiadał mojej wizji...Chciałam pokazać małe dziecko, które przebudziło się w nocy i wytyczoną ścieżką wędruje do pokoju swoich rodziców, by móc przytulić się i spokojnie zasnąć...Tak...to właśnie chciałam osiągnąć...
Na jednym z wymienionych portali myślę,że fotografię odebrano w sposób jaki oczekiwałam, natomiast na drugim...hm...byłam niezwykle zaskoczona, gdyż według opini jednej z osób(najogólniej rzecz biorąc) zdjęcie może stanowić idealną reklamę domu dziecka...Tego typu stwierdzeniem byłam bardzo zdziwiona, bo przecież nie to "autor miał na myśli"...Dało mi to jednak sporo do myślenia...i choć nie to chciałam osiągnąc to jednak niesamowite jest na jak wiele sposobów mozna interpretować zdjęcie...

Related Posts with Thumbnails