Obrazek nie jest bardzo duży, gdyż w ostatnim czasie upodobałam sobie wyszywanie na Aidzie 16, często używam 18.
Z perspektywy wykonanej pracy muszę przyznać,że duża ilość 1/4x ,3/4x i backstitch momentami skłaniał do przerw... Mam jednak wrażenie,że niemal każdy wzór(szczególnie, gdy jest dość duży)od czasu do czasu wymaga choćby chwilowego oderwania się... Powrót, po krótkim czasie, bywa jednak bardzo przyjemny...i tak właśnie było w tym przypadku:) Oczywiście nie umniejsza to mojego ogólnego wrażenia,że praca z haftem to najlepszy sposób relaksu pod słońcem...
Dziewczynkę tymczasowo oprawiłam w ramkę, którą docelowo zaplanowałam użyć do mojego kolejnego haftu. "Babska ciekawość" była na tyle silna,że pozwoliłam sobie wykorzystać ją, by na ten moment choć przez chwilkę moja nowa,mała dama zaprezentowała się w korzystnym świetle...