piątek, 22 lipca 2016

Kolejny pledzik :)

No bo trudno powiedzieć "pled", bo to taka malizna do wózka. Szalony rozmiar 54x76. Pleduś. Pleduniek nawet ;)  (i tu niemal slyszę zgrzytanie zębów ortodoksyjnych kobiet niecierpiących zdrabniania- przepraszam jestem z Małopolski ;) tu się zdrabnia)


Potrzebowałam "na szybko". Stwierdzenie "na szybko" może być dwojako rozumiane ;) Jako coś, co potrzebne jest na już - a zatem siadamy i robimy, abo coś, co potrzebne jest na już i cackamy się dwa tygodnie zarywając noce i ziewając przeokropnie w dzień.
W naszym przypadku możliwy był wariant drugi :)
Ale jest dobrze- nie narzekam!


 Moje ulubione zygzaki. Uwielbiam ten wzór! Kolor oczywiście od czapy, w rzeczywistości jest bardziej pastelowy. Innymi słowy - ładniejszy ;)


Muszę wam się do czegoś przyznać...
Ostatnimi czasy słyszę głosy...
Wieczorami najgłośniej...
One wołają ... "wyhaftuj HAEDa... wyhaftuj HAEDa... zacznij chociaż... "
Zrazu ciszej, ale wczoraj to już tak donośnie!!!
I nie wiem co mam robić? Wyhaftować (zacząć chociaż), czy poprosić o pomoc specjalistę od głosów?
Sama nie wiem... Strach  się bać... ;) ;) ;)