W sobotę, 25 kwietnia, wybraliśmy się z Osobistym do Warszawy. Postanowiliśmy nieco podnieść poziom kultury w naszym życiu codziennym ;)
Polecam całym sercem! Zabawa przednia! Tylko jedna mała uwaga- nie kupujcie loży, a jeśli już to te na wprost. My mieliśmy z boku i było niezbyt dobrze widać. Niemniej trafiliśmy na najlepszą (moim zdaniem) obsadę: główną rolę grała Anna Sroka-Hryń (co za głos!), Barbara Garstka, Janusz Kruciński (genialny!), Jan Bzdawka (boski!), Robert Rozmus, Barbara Melzer (genialna Tanya!), Monika Rowińska, Małgorzata Regent ( klon naszej Aploch!)
Mówcie sobie co chcecie, ale jednak co stolica to stolica. Bywam często w teatrze i bardzo to lubię, bywam także na spektaklach "ze świata", które przyjeżdżają do nas na tzw gościnne występy. Nie powiem - fajnie, ale to jednak nie ich teatr, nie ich sprzęt i czasem to widać. Tam grali na swojej scenie, ze swoimi akustykami i naprawdę było widać prawdziwy profesjonalizm. Wszystko dopracowane w najmniejszym szczególe. Polecam.
No ale ja nie o tym właściwie chciałam :)
Ponieważ Warszawę dzieli ode mnie 6 godzin jazdy to miałam 12 godzin na dzierganie :)
Zatem w drodze "do" i "z" powstało takie coś:
Kolor znowu nie ten- jest to bardzo ciemny jeans wpadający w kobalt- naprawdę ładny.
Ponieważ włóczka była z odzysku więc się musiałam nagimnastykować, żeby wystarczyło. Dziergałam i prułam- prułam i dziergałam. W efekcie końcowym został metr włóczki ;)
Nasz wyjazd połączony był ze spełnieniem kolejnego marzenia. Zawsze chciałam zwiedzić Zamek Królewski w Warszawie. Mieliśmy niebywałe szczęście - trafiliśmy na przewodniczkę- pasjonatkę, która oprowadzała nas prawie 3 godziny! A my słuchaliśmy i słuchaliśmy... To był naprawdę bardzo fajny dzień!
A po drodze do Warszawy zatrzymaliśmy się w dość interesującym zajeździe... Przed nim znajdowały się różnego rodzaju świątki:
A nieco bliżej zajazdu... pomniki smoleńskie...i papieskie i...spiżowy pomnik właściciela zajazdu (podpisano: zasłużony działacz).
Hmm... Cóż... W sumie po śmierci nie ma pewności czy postawią więc trzeba się zabezpieczyć :)
Nic to - dzierga się majowa kawka :)