Pokazywanie postów oznaczonych etykietą twórczość. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą twórczość. Pokaż wszystkie posty

sobota, 18 września 2010

Energia seksualna, energia twórcza


Z serii : teatr życia

Energa seksualna jest chyba najbardziej wynaturzonym pojęciem w naszej cywilizacji i życiu.
Ograniczenie sensu tej energii tylko i wyłącznie do kopulacji stanowi chyba najpoważniejszy problem nie tylko życiowy ale i moralny.
W tym miejscu chcę zaznaczyć i to bardzo mocno, że
energia seksualna służy przede wszystkim jako podstawa procesu twórczego w szerokim rozumieniu
i wiedzą o tym doskonale, choć intuicyjnie, wszyscy artyści, wielcy projektanci i najróżniejsi twórcy. Miłosne relacje między płcią są tylko dodatkowym bonusem służącym do rozładowania nadmiaru tej energii pozostałego po zaangażowaniu jej a akt stwórczy.
Energia seksualna bazuje na harmonijnej współpracy energii męskiej i żeńskiej Inie należy ograniczać tych pojęć tylko do płci). W różnych tradycjach energie te określane są również jako światło i cień, lub yin i yang, ogień i woda i jeszcze wielu innymi słowami, przy czym zawsze jest to para przeciwstawnych i uzupełniających się właściwości.
Jako biologiczny człowiek składamy się w energii męskiej i żeńskiej, a forma fizyczna przyjmuje atrybuty mężczyzny lub kobiet, zgodnie z zasadą dualizmu jaka dominuje na Ziemi.
Jak to funkcjonuje?
Zacznijmy od atrybutów każdej z tych energii:
  • energia męska - oznacza wolę, prozę, logikę, rozum, ogień. Mężczyzna walczy, zmaga się, usiłuje zdobyć;
  • energia żeńska - to intuicja, wyobraźnia, poezja, ple wszystkich możliwości, woda. Kobieta nie walczy, ona czeka, wita, ulega.
Gdy pojawia się w nas idea, pomysł ... to wtedy uaktywnia się w naszym wnętrzu energia męska, niezależnie od płci. W tym momencie budzi się potężna energia seksualna, poszukująca pola możliwości do realizacji, manifestacji kreacji czyli energii żeńskiej, też niezależnie od płci.
Ta energia to prawdziwa potęga i moc ... jest tak ogromna, że może nawet wystraszyć. Czujemy przeogromne parcie wewnętrzne ... budzi chemię organizmu ... wprost wewnętrznie rozsadza i ... często z tą mocą nie umiemy sobie poradzić, niewiele o niej wiedząc i do tego mając pod ręką jedynie wynaturzone pojęcia na jej temat.
W podświadomości budzi się lęk i chęć rozładowania tych napięć jak najszybciej. Nazywamy to popędem seksualnym i na siłę dążymy do rozładowania tego napięcia zewnętrznymi sposobami, czyli mówiąc prościej przez kopulację. Czasem jest to wręcz barbarzyńskie, a seksuologia nazywa to różnymi ...izmami, a prawo nawet czasami kara za nieetyczne czyny. Patrząc na te zjawiska z dystansem, widać jaką cenę płacą ludzie za zwykłą niewiedzę.
Wracając do tematu, osobnik pobudzony do tworzenie, miast zamanifestować swoje dzieło ... idzie spać zadowolony z rozładowania nagromadzonej energii. Czasem z tego magicznego zdarzenia, zamiast przykładowo dzieła literackiego czy innego dzieła, powstaje w wyniku prokreacji nowy człowiek.
Jednak potrzebą duszy jest to czekające na realizację dzieło ... więc za jakiś czas ponownie budzi cały proces ... i tak w kółko ... aż wyczerpiemy swój organizm a energia seksualna zaniknie, lub dojdzie do zrozumienia celu tego procesu i zrealizujemy swoje dzieło.
Nie jest to jednak proste zadanie zrozumieć istotę energii seksualnej. U podstaw tego problemu leży wielopokoleniowe wypaczenie zrozumienia tej potężnej energii, ostatnio doszło jeszcze nagminne nie szanowanie oraz wulgaryzacja tego procesu samego życia. Aby zaakceptować moc płynącą z omawianej energii trzeba mieć też zrównoważoną własną samoocenę ... a z tym też daleko do doskonałości. Do tego trzeba jeszcze zauważyć, że ograniczenie energii seksualnej jedynie do prokreacji, służy do "produkcji" niewolników więc jest społecznie popierane. Z punktu widzenia władców systemów społecznych i religijnych jest jak najbardziej pożądane, przecież w ten sposób zyskują wielką potęgę odebraną od wielu milionów pojedynczych istnień.
Jednak patrząc szerzej na całość zagadnienia, takie manipulacje są tłumieniem twórczej energii ludzi, by utrzymać dotychczasowe status quo żądzy władzy.
W obecnych czasach stare systemy drżą w posadach, stąd też pilna potrzeba zrozumienia tego czym w swej esencji jest ta piękna energia seksualna.
Z całego serca zachęcam do przeniknięcia dogłębnie tego tematu z pożytkiem dla siebie i całego otaczającego świata.

W głębokim szacunku
Hania

poniedziałek, 12 kwietnia 2010

Esencja twórczości czyli energia męska i żeńska


Często wracam myślą do pierwszego opisu stworzenia świata. Opowieść - wielowymiarowa - mówi, że Bóg stworzył świat w sześć dni, a siódmego odpoczywał. Tych sześć dni, to odpowiedniki sześciu ośrodków istnienia. Siódmy dzień jest odpoczynkiem, dotarłeś do domu i odpoczywasz. Acha i jeszcze na koniec stwórca uznał wszystkie swoje dzieła za dobre. Jak rozumiem tą alegorię?
Przez pięć dni Ojciec Niebo we współpracy z Matką Ziemią stwarzał wszystko inne w świecie : materię, zwierzęta, ptaki ; a szóstego dnia stworzył człowieka. W ostatniej chwili, szóstego dnia stworzył kobietę. Jest to bardzo symboliczne, bo powiada, że Bóg stworzył kobietę z mężczyzny. Oznacza to, że kobieta jest ulepszeniem i dopełnieniem mężczyzny. Oznacza też, że razem mogą łatwiej uzyskać pełnię. Jeszcze jednym znaczeniem jest oznajmienie, że powstał świat dualny. I oznacza to też, że człowiek to tak samo mężczyzna jak i kobieta, nikt tu nie jest lepszy czy gorszy.
Kobieta oznacza intuicję, poezję, wyobraźnię. Mężczyzna oznacza wolę, prozę, logikę, rozum. Mężczyzna walczy, zmaga się i usiłuje zdobywać. Kobieta nie walczy, tylko wita, czeka, ulega.
Tak więc mamy energię męską i energię żeńską. Ich zadaniem jest współpraca, by człowiek mógł być twórczy.
Jak przebiega ta twórczość?
Najpierw mamy inspirację, pomysł .... może być nawet już projekt - to domena energii męskiej. Aby ten projekt mógł zaistnieć trzeba znaleźć wykonawcę, który to w doskonały sposób wykona - to jest esencja energii żeńskiej. Tak więc by mogło zamanifestować się dzieło niezbędna jest doskonała i harmonijna współpraca obu tych energii.
Pełnia człowieczeństwa, to połączenie tych dwóch potężnych energii w harmonijną całość.
Ze zrozumieniem tego w świecie przejawionym mamy dość spory kłopot, ponieważ żyjemy na Ziemi, gdzie wszystko jest dualne. Coś na wzór połączenia skrajności. Doba składa się zarówno z dnia jak i z nocy, co wcale nie oznacza że coś jest dobre lub złe. Całe życie jest harmonijnym połączeniem światła i cienia. Zresztą światło i cień to inna metafora energii męskiej i żeńskiej.

Zerknijmy na nasze życie, na planecie Ziemia gdzie wszystko ma swoje przeciwieństwa. Patrząc na toczące się życie z pozycji obserwatora widzimy też dwie skrajności. Z jednej strony wszystko "stoi na głowie" i jest jeden wielki jęk .... natomiast z drugiej strony widać w tym wszystkim logikę i sens. Jak to może być?
A no może, o tym mówią nam starożytni przodkowie we własnym języku ich czasów, wystarczy tylko trochę postarać się zrozumieć ten metaforyczny język.
Ze zdobytej w ten sposób wiedzy zrozumiałam i odczułam pewne prawidłowości, które przekazuję również językiem symboli tyle, że bardziej zrozumiałym współczesnemu człowiekowi.
W różnorodności zjawisk i zdarzeń oraz form życia, każdy człowiek ma nauczyć się rozpoznawać a następnie dzielić i łączyć energie z jakimi się styka.
Cała zabawa z energiami przebiega mentalnie, przez wybór. A wyborów dokonujemy nieustannie, choć większość zapiera się, że to nie prawda. Boją się wziąć odpowiedzialność za swoje myśli, słowa i czyny, wolą znaleźć miliony wymówek, że to nie oni ... to ci inni są "źli" i trzeba ich naprawić ... i tak biegają w swojej karuzeli jak chomik.

Jednak wszystkie uruchomione energie (dosłownie każda myśl, każde słowo) nie znika, tylko mknie poprzez uniwersalny język światów (symbol, dźwięk i inne) do miejsca, które można określić jako kosmiczne lustro czy też świetlistą matkę. Tam te wszystkie energie zgodnie z zawartą w nich symboliką, układają się w określone obrazy i powracają do swego ziemskiego nadawcy w formie doświadczeń.
No a symbol, to symbol, on nie ma miliona wymówek lub tłumaczeń, że miałam na myśli coś innego.
I tak stajemy ponownie wobec doświadczenia i trzeba coś robić, najczęściej reagujemy czyli emocjonalnie i nieświadomie przyjmujemy różne postawy obronne lub zaczepne i .... wszystko toczy się tym samym torem.

Aby wyjść z tego zwariowanego koła samsary niezbędne jest wziąć za siebie odpowiedzialność, trzeba zakwestionować obecny punkt widzenia i sposób postrzegania i tak przygotowani zacząć działać. Inaczej mówiąc zacząć transformować skudłacone energie, wprowadzać równowagę i podjąć bez strachu świadomą twórczość.
Trzeba zrozumieć, że nic w tym świecie nie powstało, nie zostało powołane do życia dopóki współtwórca (jakim jest człowiek) najpierw nie wykreował mentalnego obrazu a następnie użył swych twórczych zdolności, aby posłać go ku Świetlistej Matce, dzięki czemu obraz ten przybrał namacalną formę.
Tak więc tylko łącząc energię męską poprzez świat twórczy z energią żeńską następuje manifestacja formy.
No a jak my we własnym życiu współpracujemy z tymi potężnymi energiami? Na to pytanie każdy człowiek powinien sam sobie odpowiedzieć.
Jeśli reagujemy, to jest to najczęściej powodowane tradycją przenoszoną z pokolenia na pokolenie (od Amazonek przez inkwizytorów do dziś) i powołujemy energie oskarżania, wojowania i jeszcze wiele innych, podobnych na końcu nadając etykietę "dobre" lub "złe" i utrzymujemy to pomieszanie.
Jeśli wznieśliśmy naszą świadomość wtedy działamy, jest to coś innego niż reakcja. Widząc brak równowagi po prostu wkraczamy w zgodzie ze swym wnętrzem i robimy co trzeba bez polemik, dyskusji czy poparcia dowodami lub autorytetami własnych działań. Przy takim podejściu widzimy rzeczy jakimi są i całkiem rezygnujemy z etykiet często nie prawdziwych, wręcz zatęchłych. Nie czekamy, że ktoś przyjdzie i zrobi to za nas. Nie próbujemy zmienić tego, kto zaburzył energie. Jedyne co robimy, to przebywamy w najcenniejszej chwili teraz i działamy odpowiednio do sytuacji, której doświadczamy.
Pozdrawiam w miłości mego serca
Hania

czwartek, 25 lutego 2010

Twórczość poprzez żywioły


Rola żywiołów w twórczości i tworzeniu świata przedstawiona jest tu w pojęciu bardzo starożytnym. Elementarna wiedza o cechach i właściwościach poszczególnych żywiołów jest niezbędna do zrozumienia tego jak powstaje materia w rozumieniu naszych przodków.

Nadmienię tylko, że obecnie nauka większość tych zjawiska potwierdza jednocześnie używając terminologii innej i mniej zrozumiałej dla przeciętnego człowieka. W swoich artykułach posługuję się językiem metafor takim, jak sama poznawałam. Do tego nie mam ambicji naukowca, więc nie przeprowadzam porównań między współczesną nauką a tą przekazaną przez starożytnych w języku własnej epoki pozostawiając czytelnikowi ewentualne poszukiwania i porównania.

Cała materia, do najmniejszego drobiazgu, zbudowana jest z elementów żywiołu ognia i wody, przy czym żywioł powietrza mediuje proporcje i jakość tych dwóch podstawowych żywiołów. Żywioł ziemi stanowi fizyczną manifestację powołanej formy.

Zastanówmy się jak ten twórczy proces przebiega w codziennym życiu.
  • Przy narodzeniu otrzymaliśmy pole wszystkich możliwości zakodowane w podświadomości jako emocje. Jest to element żywiołu wody.
  • Otrzymaliśmy też rozum, dwie półkule, połączony z polem mentalnym całości stworzenia. Przez nasz mózg nieustannie przepływają wszystkie możliwe myśli ogólnego pola mentalnego. Jest to element żywiołu ognia .
  • Do tego, jako ludzie otrzymaliśmy wolną wolę, czyli możliwość wybierania idei i moralności w swoim życiu. Jest to element żywiołu powietrza.

Teraz zauważmy jak przebiega proces twórczy, przy czym nie jest istotne czy jesteśmy świadomi tego procesu, czy też nie.

W procesie wychowawczym przyjęliśmy od rodziny i otoczenia pakiet na temat: kim jestem, co tu robię i jakie mam obowiązki, czasem jakie przywileje. Tymi schematami posługujemy się prawie jak automaty.
Najczęściej nie zdajemy sobie sprawy, że idee te nie są moje tylko innej osoby.
To z kolei sprawia, że tworzymy swój świat według obcych przekonań. żyjąc schematycznie rezygnujemy z własnej wolnej woli wyboru i dziwimy się, że jest nam źle i niewygodnie.
Po prostu nie zdajemy sobie sprawy, że nieświadomie tworzymy materialne formy jakie nas otaczają choć najczęściej zgodnie z wzorem przejętym od innych osób.
Proces tworzenia przebiega nieustannie.
Idee i schematy jakie w nas zapadły tworzą magnesy przyciągające myśli zgodne z nimi. Zatrzymujemy naszą uwagę na takiej myśli, ona zakorzenia się w podświadomości i podlana emocjami scala się w formę.

Czy nam się to podoba, czy też nie samodzielnie tworzymy nasze doświadczenia. Tak więc warto poświęcić czas i energię na zgłębienie tematu żywiołów.

Warto też sprawdzić świat idei jakimi się posługujemy i dokonać korekt zgodnych z naszymi potrzebami. Każdy z nas chce doświadczyć szczęścia i spełnienia, jednak czym innym będzie szczęście dla przodków naszego rodu a czym innym osobiste, nasze. Tak więc działając nawykowo tworzymy szczęście tylko nie zawsze zgodne z naszą potrzebą - i to można zmienić uzyskując poczucie spełnienia w swoim życiu.

Tak więc bądź szczęśliwy, spełniony drogi czytelniku czego życzę Ci z całego serca.

Pozdrawiam w Miłości.
Hania

niedziela, 4 października 2009

Jak służy nam Moc


Właśnie skończyłam czytać książkę Barbary Marciniak „Ścieżka Mocy”, którą serdecznie polecam gdyż można w niej znaleźć twórcze rozwiązania jak odzyskać własną moc oraz zdolność tworzenia swego świata w sposób nieograniczony.
W tym artykule zamieszczam moje przemyślenia oraz medytację przeniesioną całkowicie z wymienionej książki.

Pozytywne wersje rzeczywistości, w których zgodziłeś się uczestniczyć, wspierane są przez znacznie większe ramy świadomości. Są tylko o częstotliwość, stąd obserwują cię, wchodzą w interakcje i współpracują Pozytywne wersje , w których zgodziłeś się uczestniczyć, wspierane są przez znacznie większe ramy świadomości. Tylko o częstotliwość, stąd obserwują cię, wchodzą w interakcje i współpracują z tobą przy podtrzymywaniu twojej wersji rzeczywistości inne formy inteligencji. Rada jest następująca:

bardzo, ale to bardzo dokładnie określ, na co się otwierasz, a czemu nie dajesz do siebie dostępu;

w ten sposób znacznie prościej ci będzie pobierać aktualizacje od odpowiednich energii kosmicznych oraz unikać narażenia swojego cielesnego komputera na szwank poprzez wystawianie na tak zwanych złośliwych nisko wibracyjnych wirusów.

Wszystkie rzeczywistości współistnieją jednocześnie, a każda z nich umocniona jest przez inwestowane w nią myśli i emocje. W związku z tym najważniejsze pytanie sprowadza się do tego, w którym programie t y chcesz uczestniczyć?
Sięganie umysłem poza tworzące trójwymiarową rzeczywistość mury zbiorowych porozumień jest doświadczeniem bardzo budującym - poszerza świadomość i nadaje nowe znaczenie wszystkim życiowym dylematom oraz wątpliwościom. Jesteś tutaj po to, aby nauczyć się, jak zarządzać energią - wszystkimi zawiłościami twojej własnej, indywidualnej energii działającej jednomyślnie z magicznym, mistycznym polem Istnienia.

Ludzki umysł z chęcią reaguje na symbole; są one łatwo wpisywane i przechowywane w naszym DNA, jak również w głębokich bankach pamięci umysłu podświadomego i nieświadomego. Jakżebyś mógł wyrażać siebie bez symboli? Język oparty jest o telepatyczne porozumienia, w których symbolom dźwiękowym przypisuje się określone wewnętrzne znaczenia, jednak mówiąc, ludzie traktują język jako coś oczywistego, rzadko zastanawiając się nad tym, skąd biorą się kolejne wypowiadane słowa, lub nie mając nawet świadomości, że przekształcają idee w słowa i igrają z mocą nazywania, kwalifikowania, identyfikowania i tworzenia istnienia.

  Słowa przekazują informacje, lecz nią nie są;
słowa jedynie symbolizują znaczenia oparte na zbiorowych porozumieniach dotyczących uzgodnionej rzeczywistości i pomagają tę rzeczywistość tworzyć.

Pisanie jest rodzajem magii, którą kiedyś ochoczo zaakceptowano i rozwinięto jako metodę wywierania wpływu na rzeczywistość.
Kiedy przyjmiesz, że wszystko jest symbolem, to co, według ciebie, symbolizujesz ty sam i czego symbolem jest twoje życie? Chcesz się dowiedzieć? Chcesz się dowiedzieć? 
Więc zaczynamy ...



A teraz pooddychaj głęboko - wdech i wydech, wdech i wydech, aby przygotować ciało na wewnętrzne badanie niuansów gry. Przyjmij wygodną pozycję, dopasowując kręgosłup i miednicę, oraz otwórz klatkę piersiową.

Odchrząknij, rozluźnij język i delikatnie rozchyl szczęki. Pozwól, by twoje oczy spokojnie podążały za słowami napisanymi na tej stronie, a ty podążaj za dźwiękiem swojego oddechu. Upewnij się, że oddychasz głęboko, aż do przepony, a kiedy powstaje w tobie dźwięk podobny do dźwięku lekkiego wiatru przemieszczającego się w dwóch jaskiniach, zauważ, jakie odczucie towarzyszy przesuwaniu się oddechu w obrębie krtani i w dół, aż do krańców płuc. 
Twój umysł jest jasny i zachowuje pełną równowagę; czujesz się upojnie radośnie i bardzo bezpiecznie na tym szachowym dywanie, a on reaguje na każde twoje polecenie. 
Przestrzeń wewnętrzna przypomina niebo - otwarte i wypełnione migoczącymi światełkami; lecz przestrzeń wewnętrzna napełniona jest też brzęczeniem jak brzęczenie pszczół - brzęczenie nieustannego ruchu i aktywności. 
Badając głębiny swych wewnętrznych krain, zauważysz wzorce światła, które łączą się w konstrukcje; są niczym wewnętrzne rzeki i strumienie świadomości; jeśli pociąga cię określona informacja, dostrój się do niej, studiuj jej symbole, odczuwaj ich obecność. 
Co reprezentują? Czy jest to energia, z którą chcesz się połączyć, czy chcesz się z nią zjednać, czując podobieństwo do niej? Możesz wskoczyć do każdej z tych rzek światła, podobnie jak geny, które skaczą po całym genomie? 
Zmiana jest inherentną cechą - zdolnością DNA. Skupiska świadomości otwierają i zamykają bramy, budują mosty i drabiny w strukturze genomu, która wiecznie się zmienia i rozwija. 

Częstotliwości światła, które przenikają twoje ciało aż do poziomu subatomowego, to zakodowane symbole, które niosą ci nowe informacje niezbędne do transformacji twojej świadomości.
Podróżując tak po subatomowym świecie umieszczonym na dywanie--szachownicy, pomyśl, jaki rodzaj zewnętrznego świata chciałbyś zamieszkiwać. Jeśli wybierzesz pokojowy świat bez przemocy, musisz wyobrazić sobie oraz nasycić energią, aby zaistniał, wizualizując każdy aspekt, który ma dla ciebie znaczenie. Widząc siebie, ustanawiającego obecność świadomości w głębinach wewnętrznych przestrzeni siebie, masz swobodę napełnić energią oraz dokonać selekcji i wyboru tych wersji rzeczywistości, których bezpiecznego rozwoju sobie życzysz jako istota duchowa zamieszkująca ludzki kształt. 
Potwierdź swoją intencję bycia zawsze we właściwym miejscu we właściwym czasie, w równowadze oraz z wykazaniem mądrości i stosownego użycia swych energii twórczych, żyjąc jednocześnie w pokoju i ciesząc się dobrym humorem, w świecie wypełnionym nowymi i ekscytującymi pomysłami służącymi optymalnemu wzrostowi. Musisz ujrzeć oraz dokonać wyboru pożądanych jakości.

Podczas tej wewnętrznej podróży ćwiczysz swój umysł oraz pobudzasz nowe stopnie psychicznej wrażliwości, które dodadzą ci mocy większej jasności w kreowaniu swej wybranej wersji rzeczywistości.
Otwarcia takie dostarczą ci możliwości bezpośredniego kontaktu z wiedzą, której szukasz, by zrozumieć głębiej prawdę o dziedzictwie ludzkości. Kiedy wrócisz do zewnętrznego świata codzienności, pamiętaj, aby zastosować te same umiejętności, których użyłeś w nawigacji po przestrzeniach wewnętrznych, aby sięgnąć gwiazd.
Metafory, podobnie jak symbole, są narzędziami służącymi opisywaniu abstrakcji, pomagającymi twemu umysłowi w uchwyceniu nieuchwytnego. Problemy wynikają wtedy, gdy symbole bierzesz za rzeczywistość.

Kosmiczne prawo mówi, że mamy wolną wolę działania zgodnie ze swymi wyborami; jednakże nasze uczynki wrócą do nas. 

Może to i jest jedynie gra świadomości, lecz w trójwymiarowej rzeczywistości i poza nią staniemy przed konsekwencjami swoich działań.
Odstęp czasowy może być różny; może nawet minąć milion lat zanim nastąpi zwrot rzuconego przez nas bumerangu; jednakże w czasach przyspieszonej energii, takich jak nanosekunda(lata od 1987 do 2012), pamiętajcie, że wszystko dzieje się drastycznie szybciej.
W wiecznie rozszerzającym się wielu wszechświecie prawo to jest szczodrym darem dla wszystkich form świadomości, pełnym współczucia osiągnięciem, które nakazuje: „Rób, co chcesz", ale radzimy, Drogi Przyjacielu, Droga Przyjaciółko, nie rań, nie czyń krzywdy; jest to jednak tylko rada a nie nakaz. Masz wolną wolę wyboru tego, jak chcesz doświadczać istnienia - tworzyć nasiona, obsiewać nimi swoje pole trójwymiarowej rzeczywistości i zbierać plon tego, co zasiałeś. W taki sposób, czyli szczodrze, uczysz się odpowiedzialności współtworzenia rzeczywistości.

Ponieważ natężenie energii nieustannie rośnie, a rozbłyski i erupcje koronalne na Słońcu odmieniają ludzką świadomość, działający z pozycji korupcji, kłamstwa, oszustwa, kradzieży, gwałtu, torturowania i zabijania - znajdą się na skraju przepaści i tracąc równowagę polecą na łeb, na szyję ku niechybnej autodestrukcji. Oszustwo i przemoc są jedynie oliwą dolewaną do ognia, napędzają potrzebę coraz większej przemocy i oszustwa. Kiedy częstotliwość zakodowanych światłem energii rośnie, „to, co robisz", wraca do ciebie z coraz bardziej przyspieszającą dokładnością i to jest właśnie ten szczodry dar wielowszechświata.

   
 Liczy się twoja świadomość - w przeciwnym razie staniesz się pionkiem w cudzej wersji gry.



Ja jestem stwórcą. Jestem tutaj po to, aby stworzyć bezpieczne i obfite życie. Poprzez wibracje i częstotliwości wybieram bycie zdrowym, produktywnym i mądrym. Żywię głęboką wdzięczność za moją zdolność rozpoznania faktu, że myśli wytwarzają częstotliwości, oraz za umiejętność tworzenia takiej częstotliwości, która wspiera życie w tym możliwym świecie, w jakim żyję, poprzez skierowanie mojej energii na to, czego chcę doświadczać. Kroczę przez życie pełen jasnej, świadomej intencji, aby tkać moją energię jak jedno z włókien nici pajęczej w wielkim i pięknym gobelinie całego świata, który napotkam. Zdaję sobie w pełni sprawę z tego, że wielość możliwości i innych systemów wierzeń istnieje równolegle do moich możliwości i wierzeń. W obrębie moich możliwości i wierzeń jestem bezpieczny. W obrębie moich możliwości i wierzeń jestem prowadzony. W ich obrębie kocham moje ciało i ufam mu.
W obrębie moich możliwości i wierzeń wiem, że moje komórki posiadają zdolność prekognicji i że jestem współtwórcą wielowszechświata. Wiem, że jestem cenną istotą. Wiem, że otrzymam impulsy, znaki i wskazówki, których potrzebuję, aby być zawsze we właściwym miejscu, we właściwym czasie dla mojego najwyższego dobra i dobra wszystkich wokół mnie. Wszystko to wiem i za to jestem najbardziej wdzięczny.

Tą piękną i pełną mocy afirmacją zachęcam cię do głębokich i twórczych wglądów we własny świat, w swoje wnętrze.

W głębokim szacunku do Twojej Istoty
Hania sensai