Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nauczanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nauczanie. Pokaż wszystkie posty

środa, 21 października 2009

Bogactwo i obfitość


Współczesny nam świat ma dość cierpienia, ubóstwa i błaga o nauczycieli prawdziwej nauki o dostatnim życiu.

Ten, który zgłębił szczegóły nauki o bogaceniu się oraz pokrewnych o dostatnim życiu, o byciu wspaniałym, o zdobywaniu miłości i który naucza wspomnianych rzeczy jest potrzebny współczesnym ludziom. Takiej ewangelii potrzebuje świat a ona przyczyni się do pełniejszego życia, do doświadczania rozwoju życia.

Płynąca w słowach nauka życia wymaga potwierdzenia w życiu nauczającego.

Potrzebujemy nauczyciela, który sam się zrealizował, jest bogaty, zdrowy, wspaniały, wypełniony i otoczony miłością i wtedy skutecznie naucza innych jak osiągnąć to wszystko. Oczywiście należy zaakceptować fakt, że dla różnych ludzi bogactwem będą różne domeny życia ... jedni będą czuć się fantastycznie w luksusowych pałącach ... inni w leśnej chatynce bez wygów, i to jest ok.

Powiązanie działania umysłu z osobistym zaangażowaniem jest niezawodnie skuteczne.

Prawo przyrostu życia jest oparte na tak samo pewnych zasadach jak prawo grawitacji.

Sformułuj w swoim umyśle wyraźną wizję tego, czego pragniesz (nie myl pragnienia z żądzą czy fantazjowaniem) ... dodaj do tego czucie i .. zacznij działać z wiarą, pamiętając o celu.

Swe działania osadzaj w TERAZ. Rób każdego dnia wszystko, co jesteś w stanie zrobić, a każde działanie wykonaj w jak najdoskonalszy sposób. 

Rób tak dla siebie z myślą o osobistym rozwoju. Nie rób tego tylko po to by być chwalonym, uzyskać awans czy z innej pobudki egotycznej polegającej na rywalizacji !!!

Trzymaj się swego celu z wiarą, tak by każdy kto ma z tobą kontakt, poczuł siłę celu, która od ciebie promieniuje.
Istnieje moc, która zawsze dostarcza nowe możliwości ludziom, którzy szukają rozwoju i w swoim postępowaniu stosują się do PRAWA.
Ani w twojej sytuacji, ani w sytuacji gospodarczej nie ma nic, co mogłoby hamować twój rozwój
.
Jedynym, który cię hamuje i ogranicza jesteś ty sam i twój sposób widzenia świata.

Nie ma takiej możliwości by brakowało na tym świecie szans temu, kto wiedzie swoje życie ku rozwojowi.
Wszechświat był zawsze tak zorganizowany, że wszystkie rzeczy są dla człowieka i powinny pracować dla jego dobra.

To ty wybierasz czym jest dla ciebie dobro, dla jednego będzie to rozwój, bogactwo, zdrowie …. dla innego ubóstwo, cierpienie ….
Dla każdego sukces jest w zasięgu ręki.
Prawdą jest, że panowie starego czasu poprzez istniejące urzędy utrzymują masy w ubóstwie – ale to dla tego, że masy nie myślą i nie postępują w odpowiedni sposób. Gdy masy zaczną myśleć i odpowiednio postępować ani rządy, ani korporacje nie umiałyby ich zatrzymać. Wszystkie systemy trzeba by zmodyfikować i przystosować do postępu
.
Jeśli ludzie mają umysł otwarty na rozwój i wierzą, że zasługują żyć w bogactwie, i działają w kierunku swego celu – nic nie jest w stanie zatrzymać ich w nędzy.

Zmiany zawsze zaczynają się od jednostek, które mogą wkroczyć na właściwą ścieżkę w każdej chwili, bez względu na zaistniałe okoliczności i osiągnąć cel.
Jeśli postąpi tak znacząca liczba jednostek, spowodują one taką modyfikację systemu, która ową ścieżkę otworzy dla innych.
Im więcej jest osób, które bogacą się na drodze współzawodnictwa, tym gorzej dla innych ludzi – z tym stanem mamy obecnie do czynienia.

Im więcej zaś tych, co osiągają dostatek twórczo, tym dla wszystkich lepiej. Kiedy zaczniesz realizować ów twórczy składnik myśli, wzniesiesz się ponad ograniczenia i staniesz się obywatelem całkiem innego królestwa.

Tego, czego chcę dla siebie, pragnę też dla innych – takie podejście wyklucza współzawodnictwo i utrzymuje myśl na poziomie twórczym.

Skoncentruj się na wykonywaniu dzisiejszej pracy w sposób doskonały a nie na problemach, które mogą się pojawić jutro. Zajmiesz się nimi gdy już się wydarzą.
Bez względu na to jak wielka może wydać się przeszkoda z daleka, przekonasz się, że jeśli będziesz postępować w sposób pewny, to ona zniknie gdy się do niej zbliżysz, albo pojawi się droga wyjścia : nad nią, pod nią lub dookoła niej.

Ćwicz się w myśleniu o świecie i patrzeniu nań jak na coś, co powstaje, co rośnie i rozwija się.

Każde pozorne niepowodzenie okaże się dla ciebie korzystne o ile zachowasz wiarę, będziesz podążał ku realizacji celu, odczuwał wdzięczność i codziennie wykorzystywał wszystko, co da się tego dnia zrobić.

PAMIĘTAJ :

  • Istnieje substancja myśląca, z której wszystko jest zrobione i która w swej pierwotnej postaci przenika, penetruje i wypełnia wolne przestrzenie Wszechświata. Możesz ją nazywać Macierzą, Super Umysłem lub Duchem Bożym, lub jak zechcesz.

  • Myśl odciśnięta w tej substancji stwarza to co jest przedmiotem tej myśli.

  • Człowiek może formować rzeczy w swoich myślach a przez odciśnięcie swych myśli w bezkształtnej substancji pierwotnej może spowodować powstanie rzeczy, o której myśli.

  • Aby to się stało, człowiek musi uwolnić swój umysł od skłonności do współzawodnictwa – potrzebuje twórczego umysłu. W przeciwnym razie nie znajdzie harmonii z bezkształtną inteligencją, której duch nigdy się nie ściga, zawsze jest kreatywny.

  • Wdzięczność za już otrzymane dobrodziejstwa jednoczy umysł człowieka z inteligencją substancji tak by mogły przylgnąć do niej jego myśli.

  • Człowiek może pozostawać na twórczej płaszczyźnie tylko poprzez zjednoczenie z bezkształtną inteligencją a ów stan jest możliwy dzięki głębokiemu, żywemu i trwałemu uczuciu wdzięczności.

I jeszcze jedno. Jesteś istotą boską, co oznacza, że również przez ciebie Bóg doświadcza dzieła stworzenia.
Zastanów się więc głęboko jakie wybierasz doświadczenia i czym obdarzasz swoją duszę, ów boski pierwiastek.
Zaprzestań szukania usprawiedliwień w okolicznościach zewnętrznych – to iluzja, która i tak nie zdejmuje Prawa Przyczyny i Skutku z twojego doświadczenia.

Życzę ci dotarcia do własnej prawdy, zrozumienia jak własnymi myślami budujesz własne życie i jak najszybszego wprowadzenia bogactwa i obfitości w swoją codzienność by w ten sposób pomagać innym w rozwijaniu świadomości, co jest działaniem dla Najwyższego Dobra Wszystkich Istot.

Z całego serca życzę ci sukcesu.
I tak to jest

Jestem Kim Jestem
Hania sensai


niedziela, 4 października 2009

Nanosekunda



Energie z Centrum Galaktyki odgrywają najważniejszą rolę w okresie dwudziestu pięciu lat ludzkiej przemiany.
W grudniu 2012 roku nastąpi kulminacja nanosekundy(od 1997 roku) wraz z zimowym przesileniem, podczas którego Słońce znajdzie się w jednej linii z centrum Galaktyki Drogi Mlecznej, które znajduje się ponad trzydzieści tysięcy lat świetlnych od Ziemi.

Słońce wstanie 21 grudnia, łącząc przekrój Drogi Mlecznej oraz płaszczyznę ekliptyki, zamykając tym samym procesyjny cykl trwający dwadzieścia sześć tysięcy lat.

Wydarzenie to będzie niczym długo oczekiwany powrót do domu, ponowne połączenie się z naszymi najgłębszymi duchowymi korzeniami. Zostaniemy doładowani oraz odżywieni niewysłowioną kreatywnością Łona Matki i poznamy prawdę o swych początkach. Z upływem lat i zbliżaniem się do tego obiecującego spotkania ... po latach nasz Układ Słoneczny będzie się coraz aktywniej przygotowywał na to wielkie zdarzenie.

Tak, nadszedł czas wyciągnięcia wniosków. Odpowiedzią na złożoność życia jest zdolność do śmiechu;
kiedy umiesz się śmiać, uwalniasz się z pozycji ofiary i zrywasz łańcuchy krepujące twą moc.

Kiedy twój śmiech pochodzi z serca i potrafisz śmiać się z własnych dzieł, jesteś wolny.
Warto też zastanawiać się i dziwić, ponieważ zadziwienie otwiera okna, ujawnia rzeczywistość.

Rzeczywistość tworzą przekonania - są one magicznymi konstrukcjami, wykreowanymi w twym umyśle, zasilanymi energią twojej wyobraźni oraz karmionymi twymi uczuciami. Przekonania to niewidzialne cegły- warunki, na których zgadzasz się wchodzić w interakcje z rzeczywistością.
Pod tym względem nasza cywilizacja, jak każda inna, musi nauczyć się tropić subtelne nici rozumowania na temat tego, jak przekonania stają się rzeczywistością, bo tylko tak pojmie tajemnice wszechświata.
Więc jaki jest twój plan gry? Co zrobisz ze swoją mocą kreowania świata? Jakie przekonania wybierzesz?
Pamiętaj, że to, jak postrzegasz i interpretujesz wydarzenia w twym świecie, określi wersję świata, w której się znajdziesz. Może się wydawać, że istnieje jedna wersja świata, lecz to także czysta iluzja. Możliwości jest jak grzybów po deszczu; wynikają z decyzji, opartych o twoje myśli, przekonania, uczucia, pragnienia i emocje.

Rzeczywistość, którą kreujesz, wcale nie musi być taka sama, jak rzeczywistość tworzona przez twego sąsiada z podwórka obok. Rzeczywistość jest złożona i podchwytliwa i takież jest tworzenie, natomiast moc jest najbardziej podchwytliwa.
A mocy..., Drogi Przyjacielu, Droga Przyjaciółko ... uniknąć się nie da; moc jest, a ty oraz moc jesteście częścią wszystkiego, co jest, zatem sam/sama Jesteś Mocą. Pytanie brzmi: Jak sobie z tą mocą poradzisz? Twoja kreatywność nie zna ograniczeń; twoim wyzwaniem jest pokonać lęk przed staniem się istotą pełną mocy.


.


Kiedy nanosekunda minie, nie da się już spojrzeć w tył i powiedzieć: „Szkoda, że nikt mi nie powiedział, że coś się działo".

Mówię ci to teraz. Gra zwana Istnieniem to gra w życie, gra w trzeźwość umysłu, gra w świadomość, gra w energię i w wolność

Przejęcie odpowiedzialności za swoje życie jest pierwszym i najistotniejszym aktem wzmocnienia.


Przejęcie odpowiedzialności za swoje życie jest pierwszym i najistotniejszym aktem odnalezienia inspiracji i mocy.

Twoja świadomość nie będzie się mogła rozwijać, jeśli będziesz nosić w sobie warunki oraz powody, dla których nie możesz realizować swych pragnień
.
Wzmacnianie swej pozycji osobistej odpowiedzialności otworzy ci drzwi do wszystkich korytarzy wiodących do uleczenia starych ran oraz energii, które zablokowały płynność ludzkiego rozwoju.

Drogi Przyjacielu, Droga Przyjaciółko, jest to czas wielkiego wyboru myśli, mowy i uczynku.




Tak więc zostawiam Ci do rozważenia najważniejsze równanie w życiu ;

Myślisz + mówisz = masz

Z całego serca, życzę ci spójności i znalezienia własnego środka równowagi.

Hania sensai

poniedziałek, 21 września 2009

PIECZĘCIE w systemie energetycznym człowiek


O tym, że każdy człowiek jest w swej istocie elektromagnetyczny wspominam tylko, tak dla przypomnienia.
O tym, że posiadamy siedem głównych ośrodków energetycznych zwanych czakrami, też większość już słyszała. Od niedawna wszyscy zostaliśmy obdarzeni dodatkowo ósmym ośrodkiem (ponad czubkiem głowy na odległość mniej więcej łokcia).
Dlaczego o tym przypominam?
Otóż sprawa ma się tak, że prastare energie, o których powstaniu pisałam w poprzednim artykule są w tych centrach zablokowane – coś na wzór pieczęci. I teraz jest ten czas na usunięcie tych siedmiu pieczęci, by w pełni objąć w posiadanie swój boski spadek, boskie dziedzictwo.
Praca z ósmym ośrodkiem, to nawiązanie kontaktu z własną podświadomością poprzez nauczenie się symbolicznego myślenia i pracy z archetypami ( o tej możliwości piszę w artykule (Poznaj siebie człowieku – seminarium).
Usuwanie pieczęci przedstawię tak, jak sama tego dokonywałam – taki mój zwyczaj, że piszę tylko o tym czego osobiście doświadczyłam i co stanowi już moją mądrość. Mnie w tym procesie pomagał Tobiasz i Shaumbra i mam nadzieję, że i wam będzie towarzyszyć kochająca energia Tobiasza.
W momencie kiedy te pieczęcie będziecie otwierać, bardzo delikatnie i ostrożnie, zmieniać się będzie wasza częstotliwość (drganie, wibracja), to będzie miało wpływ na wasze Potencjały i wszystkie sprawy wokół was.
Jest wielu, którzy tych pieczęci nie będą chcieli otworzyć i będzie to przeważająca większość. Zrozumcie to, zaakceptujcie i respektujcie !!!
Poważajcie to, to jest Prawo Wyboru każdego z was. Nie każdy musi mieć te pieczęci otworzone. A więc respektujcie to !
Wielu z was już ten proces przeszło. I oni w gruncie rzeczy pomogli wiele tych kodów usunąć, którymi te pieczęcie były zakodowane.
Te pieczęcie to Stare Paradygmaty, Siły i Wzorce, które są gotowe do zmiany. To nie były sprawy, rzeczy, które wam były wciśnięte na siłę przez Ducha, czy Ciemne Moce, tylko okoliczności, warunki i funkcjonalne moduły Waszej podróży. Ciemna Strona była też obecna w tej podróży jako część Was. Ona chciała wam pokazać czym jest i czym nie jest, że jest ona właściwością Starej Energii, którą w taki sposób wy sami stworzyliście, a która nie musi już więcej egzystować.
I zrozumcie jedno. Robicie to tylko i wyłącznie dla siebie samych !
Nie róbcie tego dla całej ludzkości! Nie róbcie dla waszych dzieci czy rodziców.
Otwórzcie te Pieczęci delikatnie i TYLKO DLA WAS SAMYCH.

OTWIERANIE PIECZĘCI

Pieczęć Pierwsza
Tu zapieczętowana jest ENERGIA ODDZIELENIA.

Na wysokości kości ogonowej, w czakramie podstawy jest zapieczętowana ta energia. A powstała ona w momencie przejścia ściany ognia, gdy każda cząsteczka rozbitego Księcia Jana, poczuła się oddzielona od Ducha. To było tak mocne przekonanie i trwa ono do dnia dzisiejszego.
W tym miejscu pojawiła się tęsknota za Jedno- ścią, z Matką- Ojcem- Bogiem i ta tęsknota jeszcze dziś jest znana większości z nas.
Jednak zrozumcie, to było potrzebne byśmy mogli przejść drogę na własną odpowiedzialniść i zbudować Królestwo Dualizmu. To było niezbędne by ponownie poruszyć Źródło wszelkiej Energii.
To była iluzja. Ona musiała nastąpić. Ona musiała nastąpić w nas samych aby każdy z nas, na własną rękę, mógł zacząć swoją podróż. Ona nam bardzo dobrze służyła.
Drodzy przyjaciele, to była część Starej Energii i dla niej - w Nowej - nie ma więcej miejsca.
Teraz jest czas, że możesz to sobie odpuścić. Weź głęboki, pełny oddech, poproś o pomoc Hierarchie Anielskie, Wielkie Istoty Światła i wyraź swoją decyzję:

Z miłością w Waszych sercach i ze łzami w Waszych oczach:
kochani przyjaciele, pozwólcie sobie otworzyć
Pierwszą Pieczęć !
Kiedy ta Pieczęć Oddzielenia się otworzy, przyniesie ona Energię Ducha i Domu do was z powrotem. To przyniesie Energie Boskie w Waszą rzeczywistość i w chwilę Teraz, w której jesteś.

Pieczęć Druga

Tu zapieczętowana jest Energia JA oddzielonego.
W czakramie pępkowym (poniżej pępka) jest ta Druga Pieczęć.
Tu każda pojedyncza cząstka zauważyła, że Jest jakby osobno od innej i nastąpiło fałszywe przekonanie, że to „ja” jest oddzielone od Ducha.
Odtąd towarzyszą nam wątpliwości i pytania egzystencjalne. W tamtym czasie pomagało to odkryć własną tożsamość.
Popatrzcie, kiedy przeszliśmy przez ścianę ognia i doświadczyliśmy oddzielenia, wtedy zaczęliśmy po raz pierwszy doświadczać siebie jako swoje Ja, rozpoznaliśmy, że każdy jest indywidualnością.
Jednak to wzbudziło w nas wątpliwości: Kim Jestem? Dlaczego tu jestem? Dlaczego czuję w sobie pustkę?
Jednak przy współpracy tego Ja i tych wątpliwości rozpoczęliśmy swoją podróż do odkrycia odpowiedzi. Od eonów lat jesteśmy w podróży, w trakcie której odkrywaliśmy kim jesteśmy a kim nie jesteśmy. Wy przypomnicie sobie KIM JESTEŚCIE!!!
Tego Ja nie wolno odrzucać, tego Ja nie można zniszczyć. Wielu próbuje tą pamięć kim byli i co robili zniszczyć w sobie, często przez samobójstwo fizyczne lub emocjonalne.
A to Ja jest cennym prezentem dla Ducha - to nasz prezent.
Teraz jesteśmy już w Nowej Energii i teraz mamy połączyć ego, moje Ja – z całością Ducha. W obecnych czasach osiągnęliśmy świadomość JAM JEST i proszę byś z całym zrozumieniem zrobił z własnego ego prezent dla Ducha jako całości.
Weź głęboki oddech.

Z miłością w Waszych sercach i ze łzami w Waszych oczach :
kochani, otwórzcie Drugą Pieczęć
i zobaczcie piękno Waszego JA

Pieczęć Trzecia

Tu kochani zapieczętowana jest ENERGIA SZATANA.
Tuż powyżej pępka jest położona czakra splotu słonecznego i właśnie w niej umieściliśmy tą pieczęć.
Wiem, że narosłe barwne obrazy sprawiają, że większość ludzi boi się nawet wymienić tą nazwę. Ale zrozumcie – to też jest boska energia tyle tylko, że mocno przez nas nadużywana. Zrozumcie, że jest to nic innego jak DUALNOŚĆ, nasz Cień. I to my sami oddajemy tej energii swoją moc.
Tak, ona czerpie swoją moc (tworząc iluzję) od nas samych, a my daliśmy jej tożsamość i umieściliśmy ją obok Boga.
Jednak Szatan i Bóg w swej istocie są tym samym; jedno to minus nieskończoność, drugie to plus nieskończoność na tej samej prostej. Wielu do teraz ucieka bezskutecznie od ciemności w światło. Tak już nie trzeba, to już nie działa.
Otwórz swoją Trzecią Pieczęć i pozwól swobodnie płynąć energii.

Z miłością w Waszych sercach i ze łzami w Waszych oczach:
Otwórzcie Trzecią pieczęć, Pieczęć Szatana
i zobaczcie, że Szatan to była iluzja dualności;
że Energia tak długo jest Energią, dopóki my nie nadamy jej innej mocy.
To nie jest nic innego jak Energia Ducha!!

Poczujcie te Ciemne Moce, które są wokół Was. Zrozumcie tą grę, którą grają – ponieważ kiedyś sami je o to prosiliście.
TO JEST TYLKO ENERGIA ! Ona jest w Was, wy jesteście jej stwórcami !!!
Pozwólcie więc tej pieczęci się całkiem delikatnie otworzyć.

Pieczęć czwarta

Energia Grzechu i Winy
Na środku klatki piersiowej znajduje się czakram serca i tu zapieczętowaliśmy te trujące energie dzięki nałogowemu posługiwaniu się oceną. Zrozum, że nie ma dobra i zła, jest jedynie doświadczenie.
To czy dane doświadczenie uważam za dobre lub złe, to tylko ocena.
Ten wmówiony nam grzech pierworodny to nic innego jak początek nowego procesu twórczego, którego się podjęliśmy i w obecnych czasach jest on na ukończeniu. Przestańmy się biczować
za dokonanie tak pięknego aktu stwórczego jak nasza planeta i jeszcze wiele, wiele innych. I :

z miłością w Waszych sercach i ze łzami w Waszych oczach:
pozwólcie tej Czwartej Pieczęci się otworzyć !

Uwolnijcie się od ciężaru Grzechu i Winy, które ze sobą tak długo nosiliście !!!

W Nowej Energii nie ma czegoś takiego jak Grzech. Nie ma niczego, czemu musicie czuć się
winni !

Pieczęć piąta

Tu zamknęliśmy Energię Cierpienia
W naszym gardle znajduje się czakram, w którym zapieczetowaliśmy Energię Cierpienia. To cierpienie zafundowaliśmy sobie sami i kochamy cierpieć za miliony. To nasza ulubiona gra. Jednak gdy bierzemy cierpienie innych do siebie, nie mamy dla siebie współczucia i miłości.
Kiedy będziecie gotowi otworzyć tą Pieczęć Cierpienia, przekonacie się, że ta Stara Energia przemieni się w Energię Radości i Twórczości !

Z miłością w Waszych sercach i ze łzami w Waszych oczach i
ze śmiechem w Waszych głosach :
otwórzcie tą Piątą Pieczęć i pozwólcie tym częściom Cierpienia
się z Wami pożegnać !!!

Wypuśćcie to całe Cierpienie, które na siebie wzięliście i ten cały Ból, który w tym momencie na Was ciąży. Pozwólcie mu odejść !!!
RADOŚĆ jest Drogą Nowej Energii !!! SPEŁNIENIE to jest droga Nowej Energii !!!
Bądźcie dumni z tego kim jesteście, czym jesteście i z tego co robicie !!!
Wypuśćcie to cierpienie z tej Piątej Pieczęci żebyście mogli poczuć jak to jest być Aniołami w Ziemskiej Podróży.

Pieczęć szósta

W trzecim oku (punkt położony między brwiami na czole) zapieczętowaliśmy Energie Wyzwolenia, Uzdrowienia, Oświecenia.
Zobaczcie, w czasie waszej całej podróży, wiedzieliście, że pewnego dnia nastąpi wyzwolenie, że nastąpi rozwiązanie i uwolnienie.
To nie składa się na to, że UFO będzie wokół nas latać i nas pozabiera. To nie przyjdzie od żadnego GURU. Tego nie przyniesie żaden inny człowiek, nawet nie Jezus – Yeshua.
To UZDROWIENIE to jesteście WY SAMI !!!
Uzdrowienie oznacza wypuścić wszystkie Iluzje. Uzdrowienie znajduje się w otwarciu Solarnej Pieczęci. Akceptacji czterech prostych słów w Waszych sercach :
JA JESTEM BOGIEM TAKŻE
To jest Oświecenie!!! I tak kochani przyjaciele :

Z miłością w Waszych sercach i ze łzami w Waszych oczach
otwórzcie tą Szóstą Pieczęć Oświecenia!!!

Zamieńcie tą Starą Energię Oświecenia, ponieważ ona miała przyjść, żeby Was zniszczyć albo przy najmniej aby Was posadzić przed sądem nad Wami.
Wypuśćcie to z waszego wnętrza i zrozumcie, że to WY jesteście swoim własnym Oświeceniem, Wy jesteście Waszym Wyzwoleniem, Uzdrowieniem !!!
Nikt inny – tylko WY SAMI.
Oświecenie było zawsze. Ono polega na Akceptacji swojego własnego JA i Waszej Podróży.
Zrozumcie, Yeshua – Jezus, nasz Brat, On nas kocha !!! Yeshua był razem z Wami w tej podróży. Yeshua nie musi Was od niczego wyzwalać! Wy nie musicie być w żadnym momencie wyzwalani! Wam trzeba tylko o tym przypomnieć !!!

Pieczęć siódma

Energia Jam Jest
Na samym czubku głowy jest czakram korony i tam zapieczętowaliśmy tą energię. Energia własnego Ja całkiem podobnie jak w Pieczęci Drugiej. Jednak w Pieczęci Siódmej chodzi o odkrycie tego Ja w sensie JAM JEST a nie tego Ja co pyta : kto ja jestem?
Ta Siódma Pieczęć jest jak Motyl, który swój kokon opuszcza. Ta Siódma Pieczęć była od zawsze, ona ma w sobie Potencjał otwarcia się w sobie i zrozumienia KIM JESTEM.
I to Kim Jestem nie potrzeba stawiać więcej pod znakiem zapytania. Kto kim jest nie podlega żadnym wątpliwościom, co często dzieje się w Was samych i wokół Was, ponieważ gdzieś głęboko, na innym poziomie was samych posiadacie tą wiedzę i zrozumienie.
To JA za tą Siódmą Pieczęcią rozpoznaje rzeczy i sprawy BOSKIM SERCEM a nie ludzką inteligencją. Ta Siódma Pieczęć to Potencjał Nowej Energii i Nowej Ziemi !!!

I teraz z Błogosławieństwem nas wszystkich, z Błogosławieństwem Michała, z Błogosławieństwem Metatrona i Marii, Hossafa, z Błogosławiestwem Saint Germaina i z błogosławieństwem Ciemnych Mocy, które są też tu obecne
otwórzcie tą Siódmą Pieczęć i pozwólcie Wam być
JAM JEST !!!

I drodzy przyjaciele, w Nowej Energii nie pozwólcie żadnemu męszczyźnie, ani żadnej kobiecie i żadnemu kościołowi kiedykolwiek Wam wmówić, że Wy jesteście mniej warci niż Bóg !!!

Zacznijcie w każdej sekundzie Waszego życia, z każdym Waszym oddechem i każdego waszego dnia żyć jak BÓG !!!
Uwolnijcie to brzemię, ten ciężar, który narzuciliście Waszemu ludzkiemu Duchowi.
Tak kochani. Te pieczęcie będą dalej ostrożnie i delikatnie otwierać się i z pomocą Aniołów, które Was otaczają i wspomagają, zaczniecie brać w posiadanie swoje własne BOSKIE JA.
Zobaczcie, dziecko też nie jest jednego dnia poczęte i urodzone, ono potrzebuje dziewięciu miesięcy. I to odkrycie i otwarcie tych pieczęci będzie też miękko i pomału przebiegać.
My prosimy każdego z Was z osobna abyście każdego ranka, po przebudzeniu, wzięli głęboki oddech i rozpoznali :
Ja Jestem Bogiem Także !!!
W ciągu całego dnia, kiedy słyszycie to paplanie i gadanie waszych umysłów, zrozumcie, że to nie jest nic innego jak nowa próba wprowadzenia Was w wątpliwości, wtedy przypominajcie sobie ciągle :
Ja Jestem Bogiem Także !!!
Nie ma nic, co by mogło Wam cokolwiek zabrać – chyba, że Wy sami chcecie w tą GRĘ grać nadal.
W przeciwnym razie ważne jest tylko jedno :
Ja Jestem Bogiem Także.
Wszyscy jesteście tego godni – WSZYSCY !!!
No a teraz rozpoznajcie to w Waszych sercach.

I tak to jest

Dwie Hanie sansai

sobota, 19 września 2009

Jedno na wiele sposobów



W tym artykule chcę przedstawić metaforycznie jak rozumiem moje położenie, miejsce i zadanie w obecnym życiu, którego doświadczam TERAZ.
Posłużę się legendą, która pomoże zrozumieć co chcę przekazać.

Od zawsze istniało Królestwo zwane Jedno.

W tym królestwie był Król, Królowa ich dziecko oraz lud - a wszyscy oni stanowili Miłość, a wszystko to stanowiło Jedno. Tak więc całe królestwo stanowiło Jedno.

Król i Królowa bardzo kochali mądrą miłością swego syna i pozwalali mu zwiedzać całe Królestwo i poznawać je po najdalsze zakątki i krańce - całkiem bez ograniczeń.
Młody królewicz Jan -tak nazwałam dziecko - podróżował i ze zdziwieniem rosnącym stwierdził, że gdziekolwiek zawędruje i tak spotyka Jedno i w jego odczuciu była to swego rodzaju stagnacja, jakby energie stały w miejscu miast płynąć.
Jako ciekawy młodzieniec rozważał jak może wyglądać "wiele". Tak rozważając dotarł nad brzeg ogromnego oceanu, który też był jedno z resztą królestwa.
Postanowił sprawdzić jak daleko może zwiedzać ocean... zbudował łódź i rozpoczął kolejną podróż. Płynął już długo ... i wciąż był w królestwie Jedno .... brzeg już dawno zniknął za horyzontem, a on był wciąż w królestwie, które znał.
Westchnął głęboko i ... już, już miał wracać. Jednak jego pragnienie poznania czegoś innego okazało się tak wielkie, że zrealizowało się w najmniej oczekiwany sposób.

Nagle na oceanie powstała ogromna i silna ściana ognia ... potężny wir, który wciągał łódź Jana. Na to Jan nie był gotowy ... pojawił się po raz pierwszy STRACH połączony z paniką. Z wszelkich sił próbował wydostać się z tego zjawiska i powrócić do dobrze znanego Królestwa Jedno. Niestety moc była tak potężna, że porwała łódkę wraz z Janem.
Nastąpiło wielkie rozbicie, rozerwanie Jana na niezliczoną ilość cząsteczek, przy czym każda osobna cząsteczka miała określoną część pamięci i świadomości Jana. Tak rozszarpany na części Jan wylądował w Królestwie Chaosu, dezorientacji. Zrodziło się potężne poczucie winy (i dziś z nim obcujemy), zrodził się groźny cień towarzyszący każdej oddzielonej cząsteczce Jana. We wszystkich tych cząsteczkach żyła jeszcze pamięć Królestwa Jedno, jednak cień sprawił, że czuły się oddzielone i bardzo cierpiały. Ostatecznie wszystkie cząsteczki Jana postanowiły, każda na swój własny sposób( już były w energii oddzielenia) powrócić do tego co mgliście pamiętały jako Jedno.

Wszystkie one tęskniły za świetlistym królestwem, jednak powrót okazał się niemożliwy.
Tak cząsteczki uzyskały świadomość odrębnego Ja. Te nowe istoty powstałe po rozbiciu Jana zaczęły między sobą walczyć o moc i energię, bo utraciły świadomość połączenia z całością Ducha. One miały nadzieję, że jeśli pochłoną moc innych, to zdołają przekroczyć ścianę ognia. Trwało długo to bezlitosne zmaganie i... nie była to skuteczna droga.
Pojawiło się zrozumienie, że powrót jest niemożliwy tak samo, jak dalsze życie w warunkach zagrożenia, wojny i wszystkich wytworzonych nisko wibracyjnych emocji.
Rozbite istoty postanowiły porozumieć się. Utworzyły po raz pierwszy od przejścia ściany ognia, wielkie zgromadzenie. Po zastanowieniu podjęto pewne nowe działania. Na tym zgromadzeniu powołano Archanioły i Anioły i w nich zdeponowano energie mądrości jaka pozostała po rozbiciu Księcia oraz pamięć Jedności. Pozostałe istoty postanowiły przyjąć jeszcze bardziej gęstą postać, czyli instrument biologiczny, warunkiem było zapomnienie tego, co dotychczas przeszły.
Celem Hierarchii Anielskich było służyć wiedzą i miłością każdej istocie, która o to poprosi. Cała ta struktura była na wzór księgi mądrości, którą otwierało na właściwej stronie pragnienie istoty wyrażone słowem "proszę".
Następnie rozbite istoty postanowiły, z braku możliwości powrotu, stworzyć jakieś godne warunki życia w tym chaosie. Zaczęły zagęszczać energię tworząc to, co znamy jako materię.

Przez eony naszych lat i niezliczoną ilość wcieleń (instrumenty biologiczne ulegały zniszczeniu) budowały drugi krąg stworzenia, w którym obecnie żyjemy, zwany Dualizmem.
W królestwie Dualizmu nie ma jedności (jak dotąd), zawsze gdzie było Światło był też Cień.

Jako potomkowie księcia Jana wciąż poszerzaliśmy świadomość, z pokolenia na pokolenie, a obecnie już nawet z roku na rok. Tak więc całe nowe królestwo Księcia Jana znalazło się w obecnym miejscu, gdzie dzięki zdobytej świadomości uczymy się integracji... łączenia przeciwieństw w jedno.

A w Królestwie Jedno, po wypadku księcia Jana, energia powoli przestawała płynąć, całe królestwo popadało w stagnację i uśpienie. Taaaaaak - Życie jest ciągłym ruchem, zmianą, płynnością - inaczej energia zwalnia aż do całkowitego bezruchu. Ponownie energię można wprawić w ruch przez jej rozszczepienie, czego dokonał książę Jan.
Cząstką Księcia Jana jestem ja, jesteś ty i wszyscy, którzy zamieszkujemy Królestwo Dualizmu (nie tylko ziemianie).

Przy przejściu przez ścianę ognia powstało wielkie poczucie winy, strach i wiele, wiele innych emocji - nazwaliśmy to grzechem, upadkiem. Do dziś większość z nas wytyka sobie ten "grzech" jako błąd.

Okazało się jednak, że ten błąd, ten grzech to też błogosławiona Miłość tyle, że trudniejsza.

Z życia na życie ziemskie uczyliśmy się jak stosować mądrość zdeponowaną w Hierarchii Aniołów w warunkach ograniczeń materii. Metodą prób i błędów doszliśmy do tego momentu, w którym anioły przekazały całą wiedzę ludzkiej świadomości. Wielu z nas, na poziomie świadomym a jeszcze więcej na podświadomym, zna Wielkie Prawa Wszechświata. Jest to teraz wielki czas przebudzenia i działania zgodnie z tymi Prawami.
Jest to czas, w którym szykujemy Królestwo Dualizmu do wielkiego zdarzenia jakie jest przewidziane - poszerzenie lub zstąpienie Królestwa Jedno w stworzony przez nas świat dualizmu
.
W każdym z obecnie wcielonych budzi się prapamięć. Cala dotychczasowa karma wraca TERAZ do swoich twórców, by każda jednostka mogła zrównoważyć, przywrócić równowagę tym energią, które uparcie trzymamy przy sobie tworząc zbędny nadmiar.

Aby przybliżyć zrozumienie ewolucji człowieka, celowo użyłam symbolicznego myślenia. Jest w tym ciekawa rzecz ułatwiająca zrozumienie skąd się wzięły te najniższe i najcięższe emocje i że służą one materializacji Energii Ducha, energii Ki , Reiki czy jak chcesz nazwać tą niepojętą do końca Energię Miłości.

Każdy obecnie żyjący człowiek jest na tej planecie w określonym celu, a wszyscy razem mamy podnieść wibrację i świadomość planetarną do wyższych częstotliwości. Dokonać tego możemy tylko poprzez integrację wszystkiego czym jesteśmy, bez oceny typu dobro - zło.
Jak tego dokonać ?
To już wymaga osobistego zaangażowania, nakierowania własnej wolnej woli oraz determinacji. Wtedy pojawią się możliwości oraz ludzie, którzy samodzielnie przeszli tą drogę. Tak, przetarli szlaki dla innych i w Miłości dzielą się własnym doświadczeniem by pomóc tym, którzy chcą też wyruszyć w tą podróż.
I tak to jest.
Z szacunkiem pochylam się nad każdym

Hania Fateha Gerlanda Anillach

środa, 2 września 2009

Poznaj siebie człowieku - seminarium


Mam zaszczyt i przyjemność zaprosić Państwo na warsztaty parapsychologiczne.
Celem tych zajęć jest zapoznanie uczestników z rewelacyjnie skuteczną metodą symbolicznego myślenia.
Proszę sobie wyobrazić, że wewnętrzny świat każdego człowieka jest jak Królestwo Jam Jest. Tym królestwem pomagają nam zarządzać archetypy, cztery podstawowe i równe dla wszystkich oraz osiem dodatkowych, razem mamy do dyspozycji dwanaście archetypów zarządzających. Wytypowane symboliczne postacie umieszczamy na Kole Astronomicznym, po jednym w poszczególnych domach. W ten sposób możemy świadomie zarządzać naszym Królestwem.
Jak Król Artur i jego dwunastu rycerzy, którzy zbierali się na zamku Camelot, tak teraz i Ty możesz zarządzać swym królestwem dążąc do wybranego celu.
W taki symboliczny sposób uzyskujesz dostęp do własnej podświadomości i uzyskujesz dostęp do świadomego kierowania własnym życiem.
Takie koło archetypiczne wykonuje się raz w życiu i stanowi ono podstawowy odnośnik do zadawania pytań i uzyskiwania odpowiedzi.
Seminarium zaplanowane jest na trzy dni :
  • Dzień pierwszy : wybór archetypów i wywiad z każdym z nich
  • Drugi dzień : umieszczenie archetypów na Kole i "analiza" dotychczasowych zdarzeń życiowych w świetle wiedzy symbolicznej
  • Dzień trzeci : inne możliwości wykorzystania Koła przy podejmowaniu bieżących decyzjio dnośnie wszystkich naszych spraw, np: zdrowia, finansów, aktywności zawodowej i innych
Zajęcia odbędą się w Wałczu i prowadzone są na zgłoszenie, nawet dla jednej osoby

Prowadzę warsztaty w małych grupach, do dziesięciu osób. Proszę więc o dokonywanie zapisów a potwierdzeniem udziału w warsztatach jest dokonanie przedpłaty w wysokości 250 PLN w umówionym wcześniej terminie. Numer konta bankowego podaję indywidualnie każdemu uczestnikowi.

Czekam na Was z otwartym sercem.

Hania sansai

piątek, 28 sierpnia 2009

Królowa "Ocena"


Dziś chcę się podzielić uwagami o wszech obecnej Królowej "Ocena"
Jest to bardzo interesująca gra ludzi. Tak interesująca, że wszyscy w nią gramy i większość robi to nie świadomie. O co chodzi z tą grą? Przecież wygląda tak niewinnie ... wystarczy znaleźć ofiarę i wykazać, że jest ona "zła" lub "głupia", no i uśmiać się, bo to takie zabawne... Do tego nikt nie zauważy, że te wyśmiane sprawy są moje i mogę wygrywać.... tylko czy aby na pewno?
Zastanów się nad zdaniem :
"drażni nas w innych głównie to, czego nie znosimy w sobie".
Zrozumiesz, że ocena w swej naturze jest trująca i co tu mówić obrzydliwa. Jej cechą energetyczną jest to, że w pierwszym rzędzie zatruwa i oszpeca osobę oceniającą, a dopiero później dosięga osobę ocenianą (jeśli ta się zgodzi).
Kochani Prawo jest niezmienne i :
"wszystko co dajesz drugiemu, najpierw przyjmujesz do siebie",
nie możesz dać czegoś czego sam nie masz - to takie proste.
Warto sobie to uzmysłowić i przestać grać w pokrewną grę, w "dobro i zło". Słowa te same w sobie jeszcze nic nie oznaczają. Ni wierzysz? No to weźmy dość prymitywny przykład : czy kotlet schabowy jest dobry? - większość od powie, że tak. No więc weźmy ten dobry kotlet i nakarmmy nim tygodniowe niemowlę - i co? dziecko tego dobra nie przeżyje. Analogicznie można zbadać słowo "zło".
Okazuje się, że mylimy pojęcia i do tego upieramy się przy tej iluzji. To samo dotyczy pojęcia "pomóż" a oczekujemy wyręczenia, czy "pożycz" a chcemy darowizny - i jeszcze niezliczona ilość funkcjonujących tak zwanych ogólników.
Kochani, aż włosy na głowie stają, gdy uświadomimy sobie jak mamy pomylone rozumienie różnych pojęć.
Wszystkie te mentalne zawirowania są tylko po to by namiętnie grać w "Ocenę" i generować wiele niskich i raniących emocji.
Tak gubimy kontakt z samym sobą i własna duszą, a stąd już tylko krok do depresji i wielu chorób ciała.
Dla mnie ta gra już dawno przestała mieć znaczenie ... jednak trochę to trwało nim konsekwentnie wyrwałam się ze zbiorowej nieświadomości. Ostatecznie zrezygnowałam z dyskusji "ego na ego" i przestało mnie interesować czyja głupota wyżej pofrunie.
Zapewniam, że jestem osobą radosną a i okazji do szczerego śmiechu jest co raz więcej. Tak więc nic nie straciłam opuszczając tak modną i popularną grę.
Z miłoscią mego serca do Twego.
I tak to jest
Hania sansai

wtorek, 25 sierpnia 2009

Błogość


Ostatnio przygotowywałam materiały do nauczania symbolicznego pojmowania życia. Nawiasem mówiąc rewelacyjna metoda by przedrzeć się przez iluzję umysłu i poznać własne mechanizmy tworzące indywidualne życie.
Tak więc przeglądałam zgromadzone materiały i .... trafiłam na "Błogość".
Przyznam, że moje stare pojmowanie tego słowa jakoś skutecznie zniechęcało mnie do doświadczenia błogości. No cóż, byłam przekonana, że błogość to stan statyczny jakiejś istoty tak mocno zanurzonej "w Błogości", że nawet nie interesuje się ziemskim życiem. A taka postawa - to nie dla mnie i tak to zostawiłam.
Teraz przyznaję, że było to co najmniej dziwaczne przekonanie. Jak do tego doszłam ?
Po prostu zanurzyłam się w doświadczenie stanu błogości.
Nie jestem w stanie opisać tego przeżycia. Zaczęło się tak, że siadłam - wiem, wiem, to jest trochę śmieszne - wyprostowana i przygotowana do statycznego przeżycia "czegoś". Kochani, wiem, że to śmiesznie zabrzmi jednak długo nie nasiedziałam hahaha.
Po uspokojeniu biologi, umysłu i emocji, wyraziłam swoją wolę. Poczułam harmonię wszystkich osobistych energii. Następnie wielki strumień Kundalini podniósł się wzdłuż kręgosłupa i dalej wysoko ponad głowę a następnie ponownie w dół do podstawy kręgosłupa tworząc obieg zamknięty.
To było mocne przeżycie i nawet nie wiem kiedy zaczęłam tańczyć, śpiewać i ... to co zwróciło moją uwagę, to iskry sypiące się z oczu. Do tego wewnętrzny impuls nakierował mnie na pisanie skryptów.
Jakie było moje zdziwienie. Palce płynęły "same" po klawiaturze, a materiał który zakładałam, że powstanie w ciągu kilku miesięcy ... jest gotowy !!! po tygodniu pisania.
To tak jakby ktoś "magiczną różdżką" zmienił moje życie. Zauważam też, że wszystko czego się dotknę - zmienia się jakoś (?) albo moje widzenie się zmieniło(?) - nie umiem tego sprecyzować.
Wiem, że te opisy są dość mgliste i co tu dużo mówić, po prostu marne. Jednak błogość ma to do siebie, że o niej się nie mówi. JEJ SIĘ DOŚWIADCZA.

Czego i Tobie kochany czytelniku życzę z całego serca.

Hania sansai

środa, 12 sierpnia 2009

Wyobraźnia


Tak się złożyło, że miałam ostatnio obfity w spotkania czas. To co mnie zaskoczyło, bardzo nagminne dyskusje na temat Boga. To bardzo ciekawe zjawisko, nie daje nic pożytecznego, chyba że wyprucie energetyczne i zerowa satysfakcja.
Opierając się o Hermetyzm twierdzę, że :
" świat jest mentalny "
Co to oznacza? Ni mniej ni więcej - Każda rzecz fizyczna, twór artystyczny czy sytuacja swój początek bierze z myśli.
I tu pojawia się znaczenie wyobraźni każdego człowieka. Jeszcze wielu ludzi nie jest świadomych tego, że cały proces twórczy tak na prawdę polega na wyobraźni i dopiero po tym etapie może nastąpić manifestacja w świecie fizycznym.
To czego nie zamanifestujemy z naszej wyobraźni pozostaje w formie energetycznej przy nas tak długo aż zdecydujemy czy te wzorce manifestujemy, czy usuwamy. Czasem trwa to nawet wiele wcieleń bo wszechświat jest nieskończenie cierpliwy.
I tak zapełniamy nasz osobisty świat zarówno tym, co nam służy jak i tym co nam szkodzi. Ty objawia się nasza wolna wola, zdolność dokonywania wyborów i mądrość jak to się robi świadomie, bo nieświadome tak, czy tak dokonujemy różnych przypadkowych wyborów.
Dyskusje o tym czym lub kim Bóg jest lub nie jest w swej istocie są pozbawionym sensu bełkotem.
Więcej pożytku wyniesiemy z doświadczania innego prawa : "Jak na górze tak i na dole, jak na dole tak i na górze" oraz "Przyczyny i skutku"
Z tych doświadczeń mamy o wiele więcej pożytku i satysfakcji, tworząc mentalnie i używając wyobraźni swój własny świat, tak piękny jak sami wybierzemy.
Warto być świadomym prawdy "Nie ma Boga bez Boga" i przestać dzielić zapałkę na czworo w dyskusjach z góry skazanych na niepowodzenie.
Prawdziwa pokora, to świadomość, że ponad i wokół nas istnieje siła sprawcza, energia, duch,... czy jak to chcesz nazwać, przekraczający nasze ludzkie pojmowanie
Kiedy nauczysz się korzystać z wyobraźni i zaczniesz tworzyć świadomie swój świat, stwierdzisz że ten prosty sposób twórczy daje efekty przez ludzi nieświadomych nazywany "cudem".
I tak to jest
Hania sansai