Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Seria : Era Wodnika. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Seria : Era Wodnika. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 13 sierpnia 2012


Obyś żył w ciekawych czasach


Seria: era wodnika



To chińskie przysłowie przez wieki było traktowane jako "przeklęcie" kogoś.
Teraz wszyscy ludzie Ziemi wraz z całym Uniwersum żyją w ciekawych czasach.

Na tym  blogu  jest wiele artykułów opisujących to specyficzne położenie współczesnego świata i pojedynczego człowieka, więc tu tylko zaznaczam, że właśnie mili państwo żyjemy w ciekawych czasach.

Już wiele lat przekazuję Rei Ki a do tego inicjuję nowe osoby i przekazuję im całą zgromadzoną we mnie wiedzę na temat pracy z energiami.

Większość ludzi z którymi mam do czynienia nie bardzo chce wiedzieć jak pracować z energiami... chcą jedynie cudu, dyplomu i ... braku odpowiedzialności ( w razie "w" winna energia lub inny ktoś). Nie żebym krytykowała, to jest fakt, tak wybrali a skoro sądzą, że dla nich to jest ok to ja jedynie zauważam taką tendencję.

Jednak właśnie dla tej licznej grupy życie przygotowało niesamowitą niespodziankę. Mniej więcej od listopada ubiegłego roku (ten artykuł powstał w marcu 2011 r.)  trafia do mnie co raz więcej ludzi z już otwartymi kanałami i to zjawisko się nasila.

Co to może znaczyć?
Nic więcej jak konieczność zdobywania i pogłębiania wiedzy.

Energia o której piszę jest tą, która tworzy cały widzialny świat, spaja wszystkie formy w określone myślą kształty. Może też przekształcać lub unicestwiać te formy, zgodnie z myślą silną i skoncentrowaną, czyli zabarwioną najsilniejszą emocją.

Do niedawna dostęp do tej energii był zablokowany i kanały przepływu były odblokowywane przez uprawnionego sansai. Ten proces nazwany inicjacją i był silnie powiązany z przekazywaniem wiedzy o odpowiedzialności za tworzone życie różnych form.

Teraz ludzie mają w sposób naturalny otwarte kanały, więc ich oddziaływanie energetyczne jest skoncentrowane... a wiedza o działaniu energetycznym prawie żadna.

Jest to sytuacja dość niebezpieczna... wyobraźmy sobie dwuletnie dziecko z odbezpieczonym granatem... nieszczęście gotowe, bo dziecko nie ma wiedzy saperskiej. W takiej sytuacji jest teraz na prawdę wielu ludzi, tylko miast odbezpieczonego granatu ma otwarte kanały energetyczne a wiedzę na ten temat żadną.
Do tego jesteśmy nieprecyzyjni w wypowiadaniu słów, wręcz przekonani o nieszkodliwości każdej możliwej wypowiedzi... nic bardziej mylnego. Wspomnę jeszcze o myślach, które nieustannie nadają sprzeczne informacje tworząc "radio w głowie".

Tak wyposażony współczesny człowiek nie bardzo wie co tak na prawdę myśli, do tego nieprecyzyjnie się wypowiada i wszystko podlewa najmocniejszymi emocjami jak złość i wiele innych .... a tymi instrumentami właśnie kieruje energię na przez siebie określony punkt. Przyznacie, że jest to niepoczytalne i niebezpieczne.

Jako Uniwersum jesteśmy już na ostatniej prostej ewolucyjnej piramidy, tuż przed przejściem w nowy i nieznany wymiar wszechświata. Jest nawet wielu "proroków" wieszczących katastroficzne wizje i ciągle szukających winnych w tak zwanych "oni".

Mili państwo, nie trzeba być prorokiem... wystarczy być ignorantem niechętnym do uczenia się i do wprowadzania zmian w swoim własnym wnętrzu, by stworzyć niebotyczny chaos. Stałe kierowanie uwagi na świat zewnętrzny i całkowite odcięcie się od swego wnętrza gwarantuje właśnie taki efekt chaosu.

To do czego chcę w tym artykule zachęcić, to właśnie wzięcie swego życia we własne ręce. Podjęcie trudu zdobywania nowej wiedzy a następnie sprawdzania jak przejawia się ona w naszym życiu. To jest już mądrość, nawet jeśli coś nam nie wychodzi lub coś pokręcimy, to jednak jest to już mądrość bo najwięcej uczymy się na swoich błędach.


Jest już wiele artykułów mego autorstwa na tematy związane z życiem i energią na tym blogu . Zachęcam do zapoznania się z ich treścią nie intelektualnie ale doświadczalnie.

A jak masz pytania... lub potrzebujesz pomocy... umów konsultację... chętnie służę pomocą.


Życie może być fantastyczną i radosną przygodą lub padołem zła... sami wybieramy czego chcemy doświadczyć i... nie ma zła. Jest tylko nasza postawa i wszechświat nam na nią odpowiada ... tylko tyle i aż tyle.

Niech radość i miłość będzie nad wszystkimi.





sobota, 21 lipca 2012


Ważne


Seria: Era wodnika



Często ludzie dyskutują o nadchodzących zmianach i  w popłochu zadają sobie wiele pytań. Mają mgliste wyobrażenie o wzniesieniu i często nie mają pojęcia o co chodzi w tym totalnym zamieszaniu i chaosie.
Nie jest moim zamiarem opisywać jak ja to rozumiem, bo każdy człowiek ma własny indywidualny sposób pojmowania. Do tego w każdym z nas jest zdeponowana potrzebna wiedza, trzeba tylko dotrzeć do własnej "skrzyni skarbów".

Ten artykuł piszę z nadzieją, że pokonamy nasze lenistwo i uaktywnimy naszą komunikację z naszym Esencjonalnym JA, naszym Boskim Światłem.  Jak tego dokonać? Przekażę sposób proponowany przez Istotę, która jako swe imię podała KROM.

Przedstawiam Jego propozycję :
"Usiądźcie w wygodnej pozycji i pozostańcie w ciszy, oddychając długo i głęboko. W tym czasie zwizualizujcie spiralę srebrno - białego światła, która się unosi nad waszym wirem mózgowym lub inaczej siódmą czakrą. Utrzymujcie wizualizację przez kilka minut. Poczujcie tę energię i pozwólcie jej całkowicie na was oddziaływać. Poczujcie jak wypełnia całe ciało. Następnie stanowczo ale z respektem i głębokim szacunkiem przywołajcie Esencjonalne JA lub inaczej Boskie Łono, by otoczyło was swoją świetlistą energią. Pozwólcie aby kolor, który ujrzycie, stał się manifestacją połączenia z Esencjonalnym JA.
Po kilku minutach, w ciszy oczekiwania, wdzięczności i nieskończonego podziwu poproście, aby Esencjonalne JA, w odpowiedni dla was sposób pokazało wam, że wasze wzniesienie następuje. Odpowiedź otrzymacie w postaci symbolu, koloru. obrazu lub myśli. Każdy otrzymuje ją w inny sposób.
Pozostańcie w ciszy i pozwólcie Wielkiemu, Kosmicznemu, Chrystusowemu JA, otoczyć was swoją energią  miłości, pogody ducha, harmonii, ciszy i wewnętrznego spokoju. Pozwólcie waszym uczuciom popłynąć bez oporu, ponieważ będzie to znakiem potwierdzenia, że proces następuje.
Następnie poproście wasze Boskie JA o wyświetlenie się ze świetlistą i energetyczną intensywnością w was i połączenie z waszym polem energetyczno - wibracyjnym. Pozwólcie czasowi i przestrzeni, aby mogło to się wydarzyć.

Zakończcie wypowiedzeniem oświadczenia:

Z  mocą, którą obdarzyło mnie moje Esencjonalne JA, deklaruję wolę przejawienia siły, łaski, przewodnictwa i mądrości w każdym moim działaniu. 
Umiłowana Esencjo Światła, proszę, abyś od teraz była obecna w moim życiu, kierując wszystkimi moimi działaniami i tworząc światło i zrozumienie we mnie, tak abym mógł(a) ujrzeć moją nieskończoną i wieczną rzeczywistość. Od teraz, Ty i ja, jesteśmy jednym. Wybieram to i deklaruję wolę, aby tak się stało.
Dziękuję za moc uaktywnienia i połączenia, która pozwoli mi pobierać i przesyłać światło uniwersalnej miłości każdemu i do każdego miejsca.
Niech tak się stanie. "

{ KROM Przesłanie z Wielkiego Centralnego Słońca. Wydawnictwo Nameya 2005}

I pamiętajmy, że w myśl zasady: każde ćwiczenie czyni mistrza, trzeba i to ćwiczenie powtarzać. Jeśli nie możecie każdego dnia, to przynajmniej róbcie to dwa razy w tygodniu. Oczywiście rezultaty każdy odczuje we własnym czasie.
Celem ćwiczenia jest osobiste zaangażowanie się w proces. Robiąc to generujemy i uaktywniamy indywidualną i zbiorową energię ewolucji.

Stosuję to i już widzę, jak wiele problemów rozwiązuje się lekko, można powiedzieć że bez wysiłku... wystarcza, że określę jakieś zagadnienie jako problem i proces natychmiast się zaczyna.
Zachęcam do tak skutecznej metody połączenia się ze swoim własnym i jednocześnie Boskim wnętrzem.

W głębokiej Miłości i z wyrazami Szacunku. Hania


wtorek, 10 lipca 2012


Czas jest skąpy

Seria: era Wodnika


Potencjały negatywnych odbić:

chciwość
skąpstwo
nienawiść
zazdrość
stress
wątpliwości

Jak widać, mamy co robić... a czas jest skąpy. Nie mamy już czasu na dotychczasową zabawę w kto jest winny i ocenianie jeden drugiego. Więc jak zauważymy, usłyszymy czy wejdziemy w doświadczenie z tymi potencjałami, zaczynamy natychmiast pracę z samą wypaczoną energią... nikogo nie pouczmy, bo to strata czasu.
Niżej podałam propozycję pracy z siedmioma promieniami. Jest to bardzo skrótowe wyliczenie podstawowych właściwości tych promieni. Obszerne zapoznanie się z możliwościami współpracy z mistrzami i odpowiadającymi im   promieniami jest możliwe poprzez książkę :RAMAATHIS - MAN "Miasta Światła"

Słów kilka o promieniach.
Wszystkie promienie są nośnikami wibracyjnych, magnetycznych, kolorowych kodów Stwórcy, podobnie jak czakry w ciele człowieka są wehikułami emocji.
Kosmiczne promienie stanowią terapeutyczną technikę wpływającą na aspekty ludzkiej osobowości poprzez wywoływanie integralnego uzdrawiania.
Zniekształcenia duchowej świadomości wywołują dziewięć podstawowych lęków.
Lęki są poza logiką i tak zostały podzielone w swym nazewnictwie, by rozmydlić ich destrukcyjną siłę. Podstawowe, działające w świadomości społecznej lęki, to:
lęk przed odrzuceniem
lek przed niedoskonałością
lęk przed manipulacją
lęk przed niezrozumieniem
lęk przed niepewnością
lęk przed krytyką
lęk przed upokorzeniem
lęk przed frustracją
lęk przed byciem niekochanym
Zmienić te nieprawidłowości możemy używając katalizującej mocy Promieni.

Praca z promieniami przebiega w kilku etapach :

Pierwszy etap  to uspokojenie swoich ciał, a zwłaszcza ciała mentalnego i emocjonalnego, dzięki oddechowi i delikatnej muzyce. Przywołanie legionów anielskich podnosi naszą częstotliwość wibracji do maksymalnego potencjału dostrojenia z anielskimi inteligencjami asystującymi nam podczas procesu.

Drugi etap to przywołanie mocy świętego ognia w celu oczyszczenia pól elektromagnetycznych poprzez powtarzanie:

Mocą ognia wielkiego płomienia oczyszczenia eliminuję wszystkie negatywne emocje w moim życiu. 

Trzeci etap to prośba o ochronę. Wizualizujemy siebie w srebrno - białej, kryształowej piramidzie o lustrzanych ścianach. Nasze uczucia i myśli powinny wibrować w harmonii i miłości, którymi emanuje Stwórca.

Czwarty etap, to faza bycia świadomym mocy twórczej przepływającej poprzez serce i kreującej dookoła nas pełne mocy złote koło magnetyczne.
Piąty etap, to faza przekonania, że anielskie legiony światła wraz z istotami kosmicznymi są obecne emanując swoim światłem i pomagają nam.

Celem tej wstępnej ceremonii jest uświadomienie sobie pracy, jaka zamierzamy wykonać w pełnej koncentracji, świadomości i powadze.
Są to niezwykle ważne czynniki. Wewnętrzny stan, w którym stawiamy czoła wyzwaniom, sanowi narzędzie przyczyniające się do większej efektywności i intensywności przejawiającej się w postaci namacalnych rezultatów w naszym życiu.
Tak przygotowani możemy rozpocząć pracę z wybranym promieniem. Tych promieni jest siedem, a oto ich opisy


Promień Pierwszy

Morya jest dyrektorem pierwszego promienia, odpowiadającego kolorowi szafirowo - błękitnemu. Promień ten działa jako projekcja mocy, siły, ochrony i boskiej woli. Archanioł MICHAŁ i jego anielski legiony (Cherubiny i Serafiny) działają w i poprzez ten Promień.
Ten promień przenosi świetlistą energię i związany jest z naszą piątą czakrą, reprezentującą ambicje i produktywność oraz będącą jednocześnie kanałem komunikacji z innymi.
Struktura geometryczna to błękitna trójścienna piramida. Dźwięk to SAARH.
To co chcemy zrównoważyć wizualizując, otaczamy niebieskim pierścieniem elektrycznym siły, jednocześnie powtarzając inwokację:

 I  - Przywołuję energie mocy, siły i boskiej ochrony, by spłynęły na Ziemię (lub wybrany problem) tworząc dookoła transmitujący pas energetyczny.

Ten dekret recytujemy powoli przez pięć minut i przechodzimy do fazy aktywacji. Wizualizujemy szafirowo - błękitny promień spływający na Ziemię w postaci spirali szybko obracającej się w prawo i przenikającej przez jej północny biegun.
W tym momencie ujrzyjmy nieskończoną ilość wibrujących, niebieskich punktów światła, pokrywających Ziemię powoli i całkowicie. Kiedy to nastąpi powtarzamy:

II  - Niech wszystkie negatywne energie zostaną zaabsorbowane przez transferujący i równoważący skutek działania anielskich sfer aktywujących swoje światło w moim ciele i strukturach planety.

W fazie manifestacji wizualizujemy to, co chcemy zmodyfikować w swoim życiu lub planecie. Ten obraz zobaczmy w błękitnym cylindrze obracającym się w lewo jednocześnie z trzeciej i szóstej czakry płyną złoto - rubinowe wstęgi. Teraz na te wstęgi rzutujemy różowe cząsteczki będące ekspresją naszej miłości i solidarności z Ziemią. Robiąc to, wolno powtarzamy dekret:

III - Niech harmonizująca moc pierwszego promienia kreuje strukturę dostrojenia i synergii w obrębie wszechświata, podczas gdy święty ogień płonie we mnie.

Całkowity czas tej pracy, to około 45 minut i należy ją powtarzać dopóki negatywne aspekty naszej osobowości nie zostaną całkowicie skorygowane.
Zaangażowanie, koncentracja, wytrwałość i mocne postanowienie transformacji stanowią czynniki, które zdecydują o odmianie życia na lepsze.

Wymienione etapy stosujemy w pracy z każdym wybranym przez nas promieniem.

Drugi Płomień

Dyrektorem drugiego promienia jest mistrz Kuthumi. Jest to słoneczno - żółty promień  i reprezentuje wszechwiedzę oraz duchowe zrozumienie pozwalające postrzegać archetypowe światy kosmicznej ewolucji. To właśnie poprzez ten solarny promień uaktywniamy sfery mentalne, w których znajdują się rejestry boskiego połączenia.
Promień ten niesie magnetyczną energię pobudzającą naszą siłę, temperament, produktywność i  instynkt obronny. Ta wewnętrzna siła może rozpuścić wszystkie psychiczno - emocjonalne blokady zgromadzone w podświadomym umyśle czyli miejscu wspomnień naszych przeszłych żyć. Możemy więc zmienić przyzwyczajenia, koncepcje, nieharmonijne postawy i wzorce zachowań, będące konsekwencją błędnej percepcji i  interpretacji rzeczywistości.
Warto przypomnieć, że oświecenie to stan świadomości wywoływany przez głębokie połączenie z duszą.
Dzięki temu promieniowi możemy zrównoważyć wszelkie zaburzenia związane z poczuciem braku, emocjami, cierpieniem, planowaniem, transformacją, ochroną oraz brakiem odwagi  i inicjatywy.
Dzięki pracy z drugim promieniem dochodzimy do fazy samorealizacji stanowiącej cel duchowego oświecenia i przekraczamy dualność oraz jej szkodliwe skutki.
Geometryczna figura reprezentująca te promień to pięciokąt, zaś dźwięk AGAARH.
Należy wyobrazić sobie siebie we wnętrzu słoneczno - żółtego pięciokąta obracającego się w prawo powtarzając jednocześnie AGAARH.

Trzeci Promień

Regentami tego promienia są Lady Rowena i Paul Wenecjanin a symbolizuje boską miłość i uwielbienie. Odpowiada czwartej czakrze w ciele energetycznym, jest koloru różowego i niesie neutralną energię.
Anielskie legiony związane z tym promieniem to zastępy, którym przewodzi książę Chamuel. Pełnią one obowiązki nadawania form boskim ideom.
Geometryczna figura związana z tym promieniem, to sześciokąt, a dźwięk to ANUARH.
Trzeba wyobrazić siebie wewnątrz sześciokąta w kolorze różowym jednocześnie intonując ANUARH. Celem równoważenia zdarzeń figura obraca się w prawo. Jeśli pragniemy zmian, to obraca się w lewo.

Czwarty Promień

Tym promieniem kieruje mistrz Serapis Bey. Ten kosmiczny promień jest charakteryzowany przez czystość, odnowienie oraz wzniesienie. Jego kolor jest kryształowo - biały.
Czwarty promień związany jest z pierwszą czakrą i produkuje termiczną energię odpowiadającą na bodźce kreatywności i seksualności. Odpowiadająca mu struktura geometryczna to trójkąt równoboczny a dźwięk UMIARH. Związane z nim legiony anielskie to Trony i moce , którym przewodzą Archanioł Gabriel i Lady Hope.
W wyobraźni umieszczamy siebie w trójkącie równobocznym koloru kryształowo - białego, który obraca się w prawo jednocześnie wymawiamy UMIARH.

Piąty Promień

Tym promieniem zarządza mistrz Hilarion, jest związany z takimi atrybutami jak prawda, uzdrowienie, koncentracja i poświęcenie a kolor jego to szmaragdowo - zielony.
Jest on związany z drugą czakrą, która produkuje kinetyczną energię odpowiadającą za emocje i zmysły. Struktura geometryczna, to stożek a dźwięk KAWARH.
Anielskie plany powiązane z tym promieniem, to Księstwa pod przewodzeniem Archanioła Rafaela i Matki Mari.
Wyobrażamy siebie wewnątrz srebrnej kuli, w której centrum znajduje się zielony stożek obracający się w lewo, wypowiadamy jednocześnie dźwięk KAWARH.

Szósty Promień

Dyrektorem tego promienia jest Lady Nada. Ten promień powiązany jest z szóstą czakrą i produkuje statyczną energię odpowiadającą na bodźce intelektu i uniwersalnej percepcji. Ma kolor złoto - rubinowy i reprezentuje cnotę, łaskę służbę i oczyszczenie.
Złoto - rubinowy promień ma formę sześcianu i częstotliwość dźwięku IMANUARH. Anielskie plany powiązane z tym promieniem to Cnoty pod przewodzeniem Archanioła Uriela i Lady donie Grazia.
Trzeba zobaczyć siebie w błękitnej kuli, w której znajduje się żółty sześcian obracający się w lewo i recytować IMANUARH.

Siódmy Promień

Mistrz Saint Germain kieruje tym promieniem w obecnym , przejściowym cyklu trzeciego tysiąclecia. Jego nauki koncentrują się na uaktywnianiu Obecności JAM JEST, która jest manifestacją mocy Boga w działaniu.
Fioletowy płonień charakteryzowany jest przez atrybuty transformacji, wybaczenia, współczucia i uwolnienia. Ma moc rozpuszczania i transmutowania całej energii,  którą jako ludzie emitujemy w nieharmonijnych działaniach.
Formą geometryczną fioletowego płomienia jest kula z dziewięcioramienną gwiazdą w środku. Częstotliwość dźwięku to IZCOARH.
Trzeba zobaczyć siebie w złoto - rubinowej kuli obracającej się w prawo recytując IZCOARH.

Aby połączyć się z mistrzami siedmiu promieni, możemy w każdą pierwszą sobotę dostroić się do nich w Wielkiej Świątyni. Najlepszy czas aby zacząć to 10 wieczorem. Warto zrobić ulubiony rytuał lub ceremonię, by łatwiej wejść w stan rozluźnienia.
W centrum należy narysować siedmioramienną gwiazdę (dużą) a w środku równoległobok w centrum koła. Na każdym wierzchołku gwiazdy umieszczamy świece (zapachowe) w kolejności: 1) niebieska; 2) biała; 3) pomarańczowa;
4) zielona; 5) żółta; 6) różowa; 7) fioletowa.

Oddychamy dogłębnie przez pięć minut jednocześnie wizualizując fioletową piramidę przykrywającą całe miejsce. Następnie nad pierwszą piramidą pojawia się druga w kolorze szafirowo - niebieskim, ochraniającą nas od wszelkich negatywnie na nas wpływających energii. Na koniec wizualizujemy piramidę srebrno - białą z lustrami z każdej strony, ochraniającą nas od wszelkich nieharmonijnych myślokształtów i fal mentalnych.
Teraz przez pięć minut wizualizujemy jak siedmioramienna gwiazda zaczyna obracać się w lewo emitując promień kryształowo biały, następnie pomarańczowy, różowy, szmaragdowo zielony, żółty, niebieski i fioletowy. Przez pięć minut obserwujemy jak siedem promieni łączy się w wielkiej spirali opalizującego światła, która wznosi się wychodząc na zewnątrz i zaczyna obracać się w prawo dookoła Ziemi.
Na zakończenie wizualizujemy przez dziesięć minut jak spirala transformuje w złoto rubinową piramidę pokrywającą całą planetę i łączy się z naszą siódmą czakrą. Jednocześnie recytujemy:

Niech gwiezdne energie uaktywnią moje ciało światła by kosmiczne promienie otworzyły planetarne pola energetyczne.

 Zakańczamy proces połączenia zagłębiając się w spokoju i jednocześnie wolno oddychając.
Ta ceremonia wykonywana jest w geście braterstwa z istotami światła.

Mantry będące wibracyjnym nośnikiem każdego promienia czytamy jak jest napisane. Nie trudzimy się w doszukiwania znaczenia tych mantr, one są nieprzetłumaczalne.

Życzę wspaniałych doświadczeń przy pracy z Istotami Światła i Kosmicznymi Promieniami.
Do spotkania poza czasem i przestrzenią.

W Miłości
Hania



piątek, 6 lipca 2012


Co nowego?

Seria: Wodnika


Michał: Po prostu dodajcie waszą wolę do Boskiej Woli, a wszystko będzie dobrze.
Archanioł Michał


"Jeśli jesteście w stanie pozostać skoncentrowani jedynie na swym celu, takie emocje szybko się rozpuszczą. Zasilajcie energią swój cel, a wszystko będzie dobrze. Możecie dostrzec wokół siebie ból i dezorientację. Sami też możecie ich doświadczyć. Pozwólcie temu minąć. Niech rozpuszczą się w świetle i nigdy nie wrócą. Nie możecie zabrać tego rodzaju wibracji, jakie żywiliście, w wymiar radości i światła, który jest waszym wrodzonym przeznaczeniem. Uwolnijcie je teraz. Wiecie, jak to zrobić. Nie obwiniajcie siebie. Po prostu to puśćcie. 
......
Po raz kolejny powódź światła i podwyższonej częstotliwości przetacza się przez was i wokół was. W spokojnych chwilach wdychajcie to w siebie i wysyłajcie do każdej komórki waszej istoty. Nie będziemy dziś mówić o korzyściach, jakie to wam przynosi. Jesteście już ich świadomi. Sami to odczujecie i doświadczycie, i jest to jedyna rzecz, która was przekona w każdym przypadku. Przejdźcie teraz od wiary ku wiedzy. Bawcie się tym, co odkrywacie. Bądźcie znów dziećmi. Bawcie się i cieszcie.
 ......
Zrozumcie, że nie tylko wy ich doświadczacie. Nie istnieje ani jedna cząsteczka na tej planecie, która nie byłaby obmywana tym światłem w momencie, gdy o tym mówimy. Niezależnie od tego, jak niektórzy mogliby próbować, efektom tej energii nie da się zaprzeczyć. Po prostu dodajcie swą wolę do Woli Boskiej, a wszystko będzie w porządku. "
(http://krystal28.wordpress.com/ )

Taką radę przekazał nam Archanioł Michał.

Więc pomówmy o tym jak mamy tworzyć swój świat myślą. Jest to umiejętność, której właśnie teraz mamy się nauczyć, bo po przejściu tylko tak będziemy tworzyć nie tylko własny świat... tak będziemy tworzyć globalne doświadczenia życia.
Rada Księcia Michała dotyczy wstępnego procesu... oddychając rytmicznie i dogłębnie i przyjmując Świtało, tak przy okazji uspokajamy nasz ludzki umysł. Można to porównać do programu antywirusowego dla naszego umysłowego komputera.

Następnym krokiem jest rozpoznanie swego wnętrza, swojej istoty energo - informacyjnej. To właśnie jest skupienie się na własnym Sercu. Jest to niezbędne do połączenia umysłów : z głowy i ze splotu słonecznego w centralnym miejscu jakim jest czakram serca.
Gdy już opanujemy i nabierzemy nawyku skupiania uwagi w Centrum, zdobywamy umiejętność skupiania uwagi. W takim stanie dokonuje się również poszerzanie naszego pola energii, zwanego polem modlitwy (modlitwą tu jest każda myśl, każde słowo jakie emanujemy).
Utrzymanie maksymalnie dużego pola jest dość trudne, bo każda lękowa myśl(czyli modlitwa) powoduje zmniejszenie się, pęknięcie lub rozerwanie tego pola i należy ponownie ustawiać to pole.
Bardzo pomocne jest zachwycanie się nawet najmniejszym pięknem, pomijanie w swym myśleniu tego co nam się wydaje szpetne. Pamiętajcie, że dla tych którzy nie widzą zła , dla nich zło nie istnieje. Zapewniam, że można osiągnąć takie skupienie uwagi, choć wielu spośród nas powinno wytrwale ćwiczyć a wiadomo, że każde ćwiczenie doprowadza do mistrzostwa.
Osobiście miałam sporo zamieszania przez własny, gdaczący umysł, który nieustannie negował każde moje skupienie, wynajdując niekończące się powody tego sabotażu przez pseudo logiczne argumenty.... uff to był niezły koszmar.

No, dobrze. Potrafimy już uspokajać umysł, zbudować duże pole energetyczne a nawet utrzymać uwagę. Co teraz?

Dalszym krokiem jest umiejętność utrzymania wizji swego celu w trzecim oku... jest to wewnętrzne patrzenie. W takim utrzymywaniu uwagi dokarmiamy nasze marzenie energią z naszego pola... informacja płynie do Wszechświata jako nasza Wola i po przejściu, ja nazywam to lustro weneckie, otrzymujemy to co wysłaliśmy.
To działa zawsze w ten sposób. Otrzymujemy tylko to, co wcześniej wysłaliśmy czy to świadomie, czy nie.
No i tu następny etap. Trzeba się dobrze zastanowić, czy nasze marzenie jest właściwe... czy nie szkodzi równowadze i harmonii. Wiecie, jak to jest. Najwięcej kłopotów mamy ze spełnionych i wcześnie nie przemyślanych marzeń.


No i ostatnie zagadnienie w tym artykule. Nasze pole modlitwy jest niesamowicie elastyczne a gdy jest dostatecznie duże, możemy to pole wysyłać w różne miejsca, nie ruszając swej biologii z miejsca. Właśnie w ten sposób możemy przekazywać innym istotom Miłość, Pokój, Harmonię...; można też przekazywać destrukcyjne myśli i intencje - przecież masz wolną wolę -  jednak odradzam tego drugiego, bo zawsze wraca do tego który wysyłał takiego gluta.

Mam nadzieję, że kochany czytelniku, przejdziesz poza fazę intelektualnego przyjmowania i zanurzysz się w doświadczeniu. Wtedy masz możliwość sprawdzić prawdziwość tego, o czym piszę.



W Imię Mojego Jam Jest posyłam wszystkim Miłość, Harmonię i wszystko co wybieracie za swoje dobro.

Hania

czwartek, 14 czerwca 2012

Jak w tyglu




W historii ludzkości znanych jest kilka Praw obowiązujących w całym Wszechświecie ... dosłownie we wszystkim.
Jednym z takich Praw jest Prawo Przyczyny i Skutku. W naszych czasach jest też powszechnie znane ... i co z tego wynika? A no nic, dosłownie nic. Praktykujemy szukania "winnych" w świecie zewnętrznym, jak nie w złej władzy, to chociaż w partnerze czy własnych dzieciach.
Prawdą jest, że do zrozumienia tego Prawa potrzebna jest wiedza o reinkarnacji i świadomość, że to nie tylko takie sobie gadanie. Aby zrozumieć reinkarnację nie trzeba sięgać do wiedzy o życiu po życiu, wystarczy uważnie obserwować własne reakcje na określone zdarzenia czy relacje.
No i właśnie ten punkt jest zbieżny dla reinkarnacji oraz wymienionego Prawa. Spytacie jak to się dzieje?
Okazuje się, że każde wcielenie pozostawia energetyczny zapis tego co stworzyliśmy; czy i jak doświadczyliśmy stworzonego dzieła; czy wszystkie kontrakty z innymi zostały zrównoważone; jakie emocje zabraliśmy w chwili opuszczania ciała ... można jeszcze wymieniać dalej jednak sądzę, że każdy gdy zajmie się poważnie oczyszczaniem znajdzie właściwe mu obszary.
Ramowy schemat życia człowieka ma wpisane to wielkie prawo i co zasiejesz, to i zbierać będziesz... jednak nie koniecznie w tym samym wcieleniu. Wiek jaki przeżywamy w naszym ciele jest dość krótki i po prostu możemy nie zdążyć zebrać swoich zbiorów. W takim przypadku ten zbiór przechodzi na któreś kolejne wcielenie i nie dzieje się to chronologicznie jak w księgowości... to my sami wybieramy co chcemy zrównoważyć i co nowego stworzyć.
Dlatego wielcy nauczyciele nawołują do nas byśmy patrzyli na swoje życie z szerokiej perspektywy. I mają rację, jednak my zapatrzeni na to jedno wcielenie wcale nie widzimy tej szerszej perspektywy. Do tego jakoś niechętnie podchodzimy do rozwijania wewnętrznych zmysłów jak czucie czy widzenie i polegamy jedynie na zmysłach ciała, które są mało doskonałe. Nie jest możliwe uchwycenie ruchu energii, zapisów energetycznych czy Istoty wyłącznie posługując się wzrokiem ciała ... tym wzrokiem nie widzimy nawet powietrza, którym oddychamy.
A czas jaki przeżywamy w tym roku jest SKĄPY i do tego naszym zadaniem jest zrównoważyć dosłownie wszystko co zaistniało na przestrzeni całej cywilizacji, zapisanej w świadomości zbiorowej. Tak, tak zadanie jest niebotyczne. Mamy jednak do pomocy wielką rzeszę Istot Światła, które w prawie nieograniczony sposób nam pomagają.
Jedynym ograniczeniem dla tych Istot jest nasza własna Wolna Wola. Jeśli precyzyjnie nie poprosimy o pomoc i nie wyrazimy naszej woli, by te Istoty mogły działać, to po protu nie uzyskamy pomocy.
A mamy w naszym zbiorowym polu świadomości do przepracowania i zrównoważenia dość paskudne cechy, jak:
  • chciwość
  • skąpstwo
  • nienawiść
  • zazdrość
  • stress
  • wątpliwości
Mili Państwo, nikt z nas nie może z czystym sumieniem powiedzieć, że te negatywne potencjały do nas osobiście nie należą. Zawsze, kiedy jesteśmy poruszeni jakimś zjawiskiem, czyjąś postawą czy usłyszaną wiadomością związaną z tymi cechami... to jest znak, że bez zwlekania powinniśmy właśnie to równoważyć. To wynika z tego, że wszyscy na Ziemi jesteśmy w tym samym polu. Jeśli chcę żyć w świecie wolnym od destrukcji, to właśnie sama powinnam zająć się tymi energiami w pierwszym rzędzie i zaprzestać oceniania tych, którzy sieją te energie gdyż taka oceniająca postawa jest jedynie stratą czasu i utrwala niechciany stan.
Pamiętajmy, że właśnie doświadczamy tego magicznego 2012 roku. Jak gołym okiem widać - końca świata nie ma. Jedyne przynaglenie, to zakończyć stare zwyczaje i działanie oparte na strachu oraz ocenie innych. Przed nami jeszcze niewiele tygodni do zakończenia tych starych spraw.
To można porównać do sadu.... drzewa rosną, kwitną, zawiązują owoce, owoce dojrzewają i przychodzi czas zbioru. Jest to cykl i żaden przytomny ogrodnik nie zrywa niedojrzałych owoców, jak również nie czeka aż owoce zmarnują się, bo nie zostały zebrane w czasie. Ludzkość w większości jest dojrzała do zmian i nieuchronnie zbliża się przysłowiowy zbiór. Ci spośród nas, którzy uważają że idą drogą światła, powinni tym Światłem pomagać innym dojrzeć by nie marnować ludzkiego potencjału. Pamiętajmy, że zarówno jedni, jak i drudzy mają swoje zadania i w przypadku przeoczenia tych zadań jedni i drudzy mogą zostać pominięci przy zbiorach... mogą nie dostać się do Nowego, upragnionego świata, za którym od tak dawna tęsknimy.
Dla siebie wybrałam taką postawę, że zawsze gdy mnie coś poruszy z wymienionych cech, biorę głęboki oddech i przyjmuję to do światła mego serca, gdzie to "coś" podlega transformacji lub transmutacji. Jest tak proste... tylko jeden lub kilka świadomych oddechów.
Może i Ty spróbuj... sprawdź czy działa, i czyń to co uznasz za skuteczne... tylko rób coś w tym kierunku. Teraz nie czas na rozmyślania, czy dochodzenia swoich racji... teraz jest czas na działanie prosto z serca.

W głębokim szacunku dla Twojej Istoty
                                                                                        
                                                                                          Hania
 

sobota, 13 sierpnia 2011

Poziomy Świadomości


Poziomy świadomości

Seria: Era Wodnika



Dziś postanowiłam przekazać Państwu ciekawy artykuł, który przeniosłam z http://www.nowyczlowiek.pl/ pod oryginalnym tytułem Dwanaście poziomów świetlanego ciała.


W moim doświadczeniu nie umiałam tak dokładnie opisać i poszeregować poszczególnych etapów. Co więcej miałam wrażenie, że takich głównych etapów jest mniej więcej siedem a część z wymienionych w artykule, to jakby przejścia pomiędzy etapami. To tak dla wyjaśnienia, bo generalnie treść artykułu zgadza się z tym czego sama doświadczyłam.

Owocnej lektury i ESPAVO kochani.

Hania



Dwanaście poziomów świetlanego ciała


Przeczytaj uważnie i zastanów się, na którym poziomie widzisz siebie. Pamiętaj, że każdy poziom to określone pasmo częstotliwości, z którym wchodzisz w rezonans w zależności od stopnia rozwoju twojej świadomości. Czasami możesz postrzegać siebie na kilku z nich jednocześnie, wznosić się wysoko, innym razem możesz klasyfikować siebie dużo niżej. Jest to normalne. Takie jest życie. Jest to znak, że nie wegetujesz, lecz żyjesz.

Tu można już rozpocząć bardzo świadomą współpracę z kartami „Wyroczni Majów”, zwłaszcza z 11 soczewkami, które, mówiąc inaczej, są strażnikami.

"Co to jest Świetlane Ciało?" (obszerne fragmenty) wg Tashira Tachu-ren, What is Ligtbody? szczegóły na www.wmilosciwszechswiata.com/przekazy/sc.htm

[...] Podniesienie wibracji Ziemi i jej mieszkańców oddziałuje nie tylko na świadomość ludzi, lecz przyczynia się również do transformacji ich ciała. Ważne jest aby te informacje były szeroko rozpowszechnione, bo obecnie obserwujemy silne strach, szczególnie na poziomie ciała fizycznego i mentalnego.

Żaden Channel nie jest stuprocentowo dokładny, dlatego że odbierane wiadomości muszą przejść przez filtr ludzkiej zdolności pojmowania. Jeśli czujesz, że niektóre fragmenty z ej książki przemawiają do ciebie, to znaczy, że trafiły one w twoją prawdę. Jeśli tak nie jest, potraktuj je jako inny punkt widzenia.

W 1988, większość z ludzi służących Światłu doznała czegoś, co nazywamy "aktywacją pierwszego poziomu Świetlanego Ciała. Wtedy rozpoczął się proces mutacji i przemiany. Przebiega on stopniowo. Ale nie jest to tak, że dzisiaj jesteś jeszcze materią, a już jutro staniesz się światłem.



Pierwszy poziom Świetlanego Ciała

W pierwszej fazie aktywacji Ciała Świetlanego doszło do uruchomienia procesu mutacji. Szereg kodów DNA rozświetliło się i dało komórkom sygnał, by zaakceptowały Światło jako nowe źródło energii. Dzięki procesowi aktywacji, chemia mózgu zaczęła się zmieniać, zaczęły tworzyć się nowe synapsy. Wiele osób poczuło ożywienie, tryskał z nich entuzjazm.

Metabolizm komórkowym uległ znacznemu przyspieszeniu. Wszystkie złogi, trucizny, traumy, myśli i emocje, które tam się zmagazynowały zaczęły się uwalniać z ciała fizycznego, co spowodowało symptomy podobne do grypy.

"Wasze ciała stwierdziły, że nadszedł czas by zredukować swoją gęstość i wtedy większość z was przechodziła "grypę" (marzec 1988 r.). To co ludzie określają jako grypę, my nazywamy "symptomami mutacji". Gdy ciała racą na gęstości, mają one tendencje do bólu głowy, wymiotów, biegunki, trądziku oraz do grypopodobnego bólu mięśni i kończyn".


Drugi poziom Świetlanego Ciała

W drugiej fazie aktywowania Świetlanego Ciała zaczynają uwalniać się wszystkie czterowymiarowe struktury wiążące ludzi z karmicznymi doświadczeniami wcześniejszych inkarnacji. Zmienia się częstotliwość obrotów geometrycznych form w ciele emocjonalnym, mentalnym i duchowym. Ludzie czują się trochę zdezorientowani. Na tym poziomie zmieniasz się bardzo szybko. Dlatego częściej możesz się przeziębiać, doświadczać dolegliwości fizycznych, czuć się zmęczony itp.


Trzeci poziom Świetlanego Ciała

W tej fazie twoje fizyczne zmysły stają się niezwykle wyostrzone. Na przykład może cię bardzo drażnić jakiś zapach dwa piętra niżej. Wszystko odczuwasz o wiele silniej, jakoś inaczej: krzesło na którym siedzisz, albo ubranie które nosisz. Wielu ludzi na trzecim poziomie Świetlanego Ciała znów zaczyna odczuwać przyjemność płynącą z seksu. Dlatego po aktywacji trzeciego poziomu w kwietniu 1989 r. doszło do wzrostu liczby urodzin.

Wszystko to, co się teraz dzieje ześrodkowane jest w ciele fizycznym. Dlatego zaczyna się ono rozwijać coś, co nazywamy "biotransduktorem". Twoje ciało zostało tak stworzone by dekodować i wykorzystywać wyższą energię Światła aby potem przekazać ją planecie. Ta funkcja zanikła podczas gry w oddzielenie. Zaostrzenie zmysłów jest pierwszą oznaką, że twoje ciało budzi się aby stać się "bio - transduktorem". Przed aktywowaniem Świetlanego Ciała, RNA funkcjonował w ciele jak posłaniec, tylko w jednym kierunku. Niósł on polecenia aktywnych siedmiu procent DNA do innych części komórki [cykl Wdechu - Wydechu].

Na trzecim poziomie Świetlanego Ciała, RNA staje się posłańcem w obu kierunkach. Z każdym kolejnym poziomem budzą się uśpione kody genetyczne i przekazują informacje do RNA, który transportuje je do całości komórki. Na trzecim poziomie dochodzi do zaawansowanej mutacji, która nie może już zostać zatrzymana. Wszyscy mieszkańcy planety Ziemi i sama planeta zostali już aktywowani i nikt nie może zakłócić tego procesu.


Czwarty poziom Świetlanego Ciała

Na tym etapie przechodzisz przez tak zwane fazy mentalne. Wywołuje to ogromne zmiany w chemii i magnetyzmie twojego mózgu. Możesz zatem mieć bardzo nieprzyjemne doznania, jak: bóle głowy, zaburzenia wzroku i słuchu albo bóle w klatce piersiowej. Bóle w klatce piersiowej powstają na skutek tego, że w dokonującym się procesie twoje serce coraz bardziej się otwiera. A gdy otwierają się również określone części mózgu, woj wzrok i słuch zaczynają się przestawiać. Od czwartego poziomu zaczynają zupełnie inaczej funkcjonować. Większość ludzi czuje, że coś elektryzującego dzieje się w ich mózgu. Możesz poczuć prądy płynące przez skórę głowy albo przez kręgosłup. Otrzymujesz pierwszą próbkę nielinernanego myślenia, co może być zarówno radosnym, jak i napędzającym cię lękiem, doświadczeniem. Przechodzisz mentalną przemianę. Twoje ciało mentalne mówi do siebie: Coś takiego! Chyba nie jestem tu jednak szefem.

Na czwartym poziomie bardzo często pojawia się ktoś w twoim życiu, kto mówi ci: Najważniejsze w życiu jest to, by bez wahania podążać za swoim duchem.

Twoje ciało mentalne czuje, że coś innego sprawuje kontrolę. Nie jest już pewne, co jest realne a co nie. Twój Duch przesyła coraz bardziej rozleglejsze obrazy rzeczywistości do twoich ciał energetycznych.

Na czwartym poziomie zaczynasz zdawać sobie sprawę z istnienia Ducha. Odbierasz impulsy z nieznanych ci dotąd obszarów i myślisz, że może powinieneś za nim podążyć. Ale twoje ciało mentalne chce zachować kontrolę nad światem, bo się boi, że coś się może zmienić. Wszystko co do tej pory odbierało jako realne, teraz nagle się zmienia.

Być może masz przebłyski telepatii lub jasnowidzenia. Od tego momentu w każdym człowieku rozwija się większa wrażliwość. Ale ciało mentalne chce wszystko stłumić. Czuje się zagrożone, kiedy otwiera się ciało emocjonalne. Z punktu widzenia ciała mentalnego, ciało emocjonalne wpędza cię w śmiertelne niebezpieczeństwo. Fale wzmożonej wrażliwości mogą być nieprzyjemne albo też przepełniać cię radością. Może się też zdarzyć, że spotkasz kogoś i mówisz: Skąd ja cię znam? Wydajesz mi się bardzo znajomy. Zaczynasz zdawać sobie sprawę, że twój pobyt na Ziemi ma pewien sens.


Piąty poziom Świetlanego Ciała

Na tym poziomie ludzie zaczynają doświadczać nowych wizji siebie samego w formie nagłego olśnienia. Fazy snu zmieniają się. Teraz potrafisz przypomnieć sobie wiele swoich snów. Niektórzy ludzie zaczynają śnić świadomie. Coraz częściej doświadczają nielinearnych procesów myślowych, zaczynają też postrzegać Całość. Ale wtedy ciało mentalne zaczyna wątpić we wszystko, co się dzieje.

Podczas gdy inna część ciebie zachowuje się jak szczęśliwe małe dziecko, twoje mentalne ma kwaśną minę. A ty obserwujesz obie części siebie i widzisz, że musisz podjąć decyzję. Powoli zdajesz sobie sprawę, że jesteś czymś więcej niż do tej pory myślałeś. Ale ciało mentalne upiera się, że to nieprawda.

Na tym etapie przechodzisz przez proces, w którym wszystko się otwiera i zamyka na nowo; to może być bardzo deprymujące.

Na piątym etapie uświadamiasz sobie, że wiele z twoich obrazów rzeczywistości tak naprawdę nie pochodzi od ciebie. Nagle zauważasz: Zachowuję się zupełnie jak mój ojciec. On był taki nudny i ja jestem taki sam jak on. Albo reflektujesz się: Moje dziecko potrąciło butelkę, a ja wrzasnąłem na nie tak, jak kiedyś moja matka na mnie krzyczała. To nie jest moje. To nie jest to, czego naprawdę chcę. Uświadomisz sobie, że nosisz w sobie wiele takich "nie twoich" obrazów. Teraz zaczynasz je mentalnie sortować i pytać siebie: Kim naprawdę jestem?

Każdy człowiek gromadzi w swoim polu energetycznym utarte obrazy, które pochodzą od rodziców, dziadków, rodzeństwa, partnerów itp. Obraz całości jest ciągle aktualizowany. Gdy uświadomisz sobie jak wiele obcych obrazów masz w swoim polu energetycznym, możesz się poczuć bardzo ograniczony. Czujesz, że tyle cudownych rzeczy dzieje się w twoim ciele ale jednocześnie masz wrażenie jakby te obrazy więziły cię w szklanej klatce. Zaczynasz nad tym pracować i w końcu podejmujesz decyzję. Wezmę z tego to, z tamtego nic, a z tego tylko trochę. Coraz bardziej sobie uświadamiasz, co jest twoje i należy do ciebie. Odtąd gdy pojawi się w tobie jakiś obraz czy myśl, zastanawiasz się: Czy kopiuję teraz mojego ojca, czy to rzeczywiście jestem ja? Na początku niektórym osobom może się wydawać straszne, że naśladują zachowania rodziców, chociaż przyrzekli sobie, że nigdy tacy nie będą. Te obrazy będą stopniowo odchodzić z waszych pól energetycznych.


Szósty pozom Świetlanego Ciała

Na tym poziomie, z pomocą Ducha możesz już świadomie uwalniać obrazy rzeczywistości ze swoich pól energetycznych. Może się zdarzyć, że Duch dosłownie rzuca w ciebie książką. Na przykład jesteś w księgarni i nagle, koło ciebie, spadają z półki jakieś książki. Podobne doświadczenia mogą cię coraz częściej spotykać. To ulubiona metoda Ducha, jeśli chce polecić ci jakąś lekturę, W ten sposób otrzymujesz nowe informacje, zyskujesz głębsze zrozumienie otaczającej cię rzeczywistości i twojego w niej funkcjonowania.

Na szóstym etapie zaczynasz postrzegać rzeczy jako przenikalne. Być może podczas medytacji poczujesz, że twoja ręka jest przenikalna. A może masz inne, dziwne doświadczenia, np. gdy dotykasz ściany, ona zdaje się lekko uginać pod twoją ręką. Może przeżywasz momenty wielowymiarowych doświadczeń, nielinearnego myślenia i masz uczucie, że już nic nie jest realne. To może być ogromny szok, zwłaszcza dla typów mentalnych, którzy lubią by wszystko zawsze było uporządkowane. Nagle zaczynacie widzieć całość obrazu. Później musicie wrócić i spojrzeć jak właściwie tam dotarliście. Niektórzy z was doznają przy tym niezwykle intensywnych doświadczeń.

Ciało mentalne zaczyna teraz poznawać w zupełnie inny sposób. Szósty poziom jest dla wielu osób bardzo nieprzyjemny, dlatego decydują się one opuścić planetę Ziemię. Czy ja naprawdę muszę tu być? Czy rzeczywiście muszę się temu wszystkiemu przyglądać? Czy naprawdę chcę uczestniczyć w procesie?

Gdy uda się nam przeprawić kogoś żywym przez piąty i szósty poziom, to reszta jest już prosta. "Bądź miły dla innych". To bardzo bolesne stadium, bo dochodzi w nim do całkowitego przekonstruowania poczucia własnej tożsamości. Gdy spotykasz osoby, które ci mówią; Jak to robisz, że tak świetnie wyglądasz? powiedz im na przykład, że często się uśmiechasz, przestałeś się kłócić, niczego nie oczekujesz od ludzi. Albo możesz powiedzieć otwarcie, że zaakceptowałeś proces rozwoju jaki się dokonuje na Ziemi. Poleć im jakąś książkę lub kogoś, kto mógłby im to przybliżyć. Albo daj tej osobie swój telefon jeśli chciałby z tobą porozmawiać. Wspieraj ludzi dookoła.

Na szóstym poziomie przeważnie przeżywasz fazę przewartościowania. Czy chcę tutaj być? Czy chcę żyć i nadal uczestniczyć w tej grze ? To może sięgać bardzo głęboko.

Możesz nienawidzić swojego zawodu, nienawidzić swojego życia. Nienawidzisz wszystko i wszystkich. Zauważasz, że wielu ludzi opuszcza twoje życie. Być może zmienisz zawód, wychodzisz za mąż bądź rozwodzisz się. Grono twoich przyjaciół zmienia się całkowicie, sens twojego całego życia zmienia się zupełnie i uczysz się nie lękać tej zmiany.

Jeśli w tym punkcie będziesz się czegoś kurczowo trzymał, ten proces może potrwać około roku a woje życie będzie przebiegać dosyć marnie. Jednak większość ludzi szybko uczy się odprężać i pozwala dokoła dziać się rzeczom - płynąć. Teraz nowi ludzie wkraczają w twoje życie. Są oni dużo lepiej przygotowani do zadania (które też jest twoim zadaniem), niż ty kiedykolwiek byłeś. Wspólnie tworzycie grupy, zespoły zainteresowań; są to ludzie, z którymi powinieneś współpracować. Znikanie osób, które znalazły się w twoim życiu z powodów powiązań karmicznych lub inny zobowiązań może być niepokojące. Jednak gdy weźmiesz głęboki oddech i powiesz: Życzę ci wszystkiego dobrego, miej wspaniałe życie. Na pewno się jeszcze zobaczymy, przekonasz się, że w twoim polu bardzo szybko pojawią się ci, z którymi powinieneś tutaj być.

Pomiędzy szóstym i siódmym poziomem zazwyczaj doświadczasz czegoś, co nazywamy "zejściem Ducha". To oznacza, że większa, egzystująca na wyższych poziomach, część ciebie schodzi do twojego ciała. Przez to zmienia się całe twoje otoczenie.

Czujesz się jak po przejściu przez tunel, zmieniasz swoje przekonania i nasawienie do życia. Zaczynasz się uczyć co to znaczy być Duchem, czujesz w sobie blask Światła. Na szóstym poziomie zmieniają się oczy ludzi. Możesz zauważyć, że teraz świecą one głębią światła. Ty i ludzie z twojego otoczenia zaczynacie postrzegać w sposób nielinearny. Zaczynacie mieć przebłyski telepatii i łączności z nieuświadomionymi dotąd poziomami. Co prawda, od zawsze byłeś telepatą, jasnowidzem i wielowymiarową istotą lecz twoje ciało mentalne i twój mózg nie przepuszczały tego przez filtr i tłumiły tego typu doznania. Żaluzje zostają podniesione i zauważasz teraz to, co zawsze tam było. Przychodzi czas, że wszystko staje się znowu normalne i nie ma już tak wielu momentów zadziwienia. Już nie będą się zapalały żadne żarówki. Twoje życie sanie się radosnym tańcem z Duchem.

Cała planeta i jej mieszkańcy przechodzą obecnie głęboką fazę przewartościowania. Polaryzacja energii odbywa się na coraz wyższych poziomach, staje się coraz intensywniejsza. Zobaczycie, że wy żyjący Niebem na Ziemi, będziecie stać obok ludzi przeżywających Piekło na Ziemi.

Ale przypominamy, że wszystkie istoty są wielkimi, wielowymiarowymi, boskimi Mistrzami. Prosimy was abyście nauczyli się współczucia, co nie znaczy, że macie być współuzależnieni czy współodpowiedzialni, wołając naokoło: Pozwólcie mi zaopiekować się wami!.

Współczucie znaczy: zrobić wszystko by ktoś mógł zrobić następny krok do przodu. To może czasem oznaczać usunięcie komuś gruntu spod nóg albo obudzenie go czy przypomnienie mu o jego odpowiedzialności. Czasami oznacza to także kochanie kogoś w całości - razem z jego wszystkimi przebudzonymi i uśpionymi jeszcze częściami. Pomyśl o tym, że ci ludzie zasnęli w pierwszym etapie swojej misji. I miej respekt dla tych, którzy dobrze spali. Wiele osób na drodze duchowej boi się uśpionych osób. Spróbuj pozbyć się tego lęku i nie traktuj ich jak swoich wrogów. Tylko tak będziesz mógł rozwinąć zrozumienie sensu twojej służby dla Ducha i całości istnienia w sposób naturalny. To będzie ekstatyczne. Nie zapominaj jednak jak trudny jest (lub był) ten okres dla wielu ludzi. Jest to moment. w którym wielu ludzi odpada bądź też bez reszty włącza się do procesu.


Siódmy poziom Świetlanego Ciała

Na tym etapie wkraczasz w emocjonalny poziom Świetlanego Ciała i koncentrujesz się w otwarciu czakry serca. Kiedy otwierasz swoje serce, zyskujesz poczucie coraz głębszego związku z Ziemią, tak jakbyś się w niej zakochał. Na siódmym poziomie rozwiniesz w sobie większą skłonność do zabawy i twoje działania będą trochę bardziej podobne do działań dziecka. Jeśli masz blokady w ciele emocjonalnym, dadzą one teraz znać o sobie. Bo kiedy zaczynasz wyrażać swoją wielkość i boskość, musisz porzucić wszystko co je blokuje.

Niekiedy sprawia to radość, innym razem nie. Zależy to od tego jak silny jest duszący ucisk twojego ciała mentalnego. Gdy twoje ciało mentalne pracuje synchronicznie, uwalnianie przebiega o wiele łatwiej i szybciej.

Stwierdzisz, że jesteś o wiele bardziej emocjonalny niż wcześniej. Płaczesz kiedy czytasz; krzyczysz gdy jesteś wściekły; śmiejesz się gdy jesteś radosny. Całym sobą wyrażasz każde uczucie, jakie przepływa przez twoje ciało emocjonalne. Coraz częściej zaczynasz działać w chwili obecnej. Dostrzegasz, że twoje ciało mentalne żyje grą karmy, że żyje przyszłością i tym "co by było, gdyby"... Natomiast twoje ciało emocjonalne karmi się przeszłością i twoimi byłymi doświadczeniami. Dlatego bardzo bardzo rzadko doświadczasz bezpośredniej teraźniejszości.

Na siódmym poziomie Świetlanego Ciała zaczynasz częściej doświadczać chwili obecnej. Możesz coraz częściej przebywać w Teraz.

Gdy twoje ciało emocjonalne odrzuca stare wzorce, oznacza to, że musisz wyjaśnić i zamknąć związki z wieloma ludźmi. Przez to, że odrzuciłeś swoje stare obrazy rzeczywistości z ciała mentalnego i zaczynasz się uwalniać z dawnych, trzymających się twojego ciała emocjonalnego uczuć, może to spowodować, że twoje relacje z innymi ludźmi zaczną się zmieniać.

Na siódmym, ósmym i dziewiątym poziomie związki zaczynają być "tran - personalne". To znaczy, że nie opierają się już na osobistym przywiązaniu lecz na prowadzeniu Ducha, by w konkretnym czasie być z konkretną osobą. Jest to zupełnie inna forma związku.

Gdy znajdziesz się na dziewiątym poziomie będziesz już żyć tylko w ten sposób. Niektórym ludziom możesz wydać się zimnym, bo nie masz już dla nich swoich emocjonalnych haków: nie mogą tobą manipulować, nie mogą cię przywiązać do siebie. Niektórzy mogą być tym oburzeni. Ale to jest naturalny proces Świetlanego Ciała - zmiana związków karmicznych w związki niekarmiczne, opierając się na Duchu.

Na siódmym poziomie Świetlanego Ciała czakra serca otwiera się do głębszego funkcjonowania jak nigdy dotąd. Wiele osób odczuwa bóle w klatce piersiowej i z reguły nie chodzi tu o zmiany miażdżycowe. Ten ból nie jest podobny do bólu przy ataku serca, bo wychodzi on ze środka ciała na zewnątrz.

Chodzi tu o otwarcie bramy do czakry serca. Czakra serca zaopatrzona jest w membranę, którą my nazywamy "bramą do raju". Teraz ta membrana została u wszystkich ludzi otwarta. Czakra serca zmienia swoją funkcję, przejmuje główną rolę i otwiera się coraz głębiej, aż do stopienia się z pozostałymi czakrami. Przez czakrę serca możesz podróżować między wymiarami, bo one wszystkie istnieją w tobie. Dzięki wsparciu tej czakry ułatwiony zostanie proces stapiania się ciał emocjonalnego, mentalnego i duchowego. Na siódmym poziomie czakry dochodzą do nieznanego dotąd stanu zjednoczenia. Gdy nachodzi cię wielki strach lub tłumisz emocje, jest to znak, że pola energii się rozpadają.

W momentach, gdy doświadczasz większych części samego siebie i gdy nie znajdujesz się w połączonym polu, będzie to doświadczenie podobne do tego, jakbyś włożył palce do gniazdka i oberwał prądem z siłą 400 Volt, choć możesz znieść tylko 20 Volt.

Gdy utrzymasz stan zjednoczenia czakr, nie dojdzie już do tego. Wtedy jesteś w stanie znieść każdą dawkę energii. Przysadka mózgowa i szyszynka otwierają się na siódmym poziomie i być może odczuwasz wtedy nacisk w okolicy czoła i z tyłu głowy. Gdy przysadka mózgowa zacznie pracować na najwyższym poziomie, na pełnych obrotach, nie będziesz się już starzeć się i umierać. Dlatego ludzie od siódmego poziomu wyglądają bardzo młodo. Energia wokół ich twarzy zmienia się i znikają zmarszczki. Gdy szyszynka pracuje w sposób wielowymiarowy, jednym z opisywanych symptomów jest ostry ból w górnej części głowy. Większość z was słyszała o trzecim oku. Ale istniej też czwarte oko na czubku głowy, które odpowiedzialne jest za wielowymiarowe widzenie. Znajduje się ono w tym miejscu, które u większości z was nigdy całkiem do końca nie stwardniało. U niektórych z was oko to otworzy się bez trudu, gdy nadejdzie odpowiedni czas. Inni mogą mieć wrażenie jakby chciało się coś otworzyć lecz napotkało na silną barierę. Jest to pewna struktura w ciele eterycznym i gdy zostanie ona usunięta, oko otworzy się bez problemów.

Zaczynasz doznawać niezwykłych doświadczeń. Możesz uświadomić sobie twoją obecność w innych wymiarach bądź poczuć, że znajdujesz się jednocześnie w innych ciałach, na innych planetach. Nazywamy to "okolicznościami towarzyszącymi". Staniesz się bardziej świadomy swojego życia w innych ciałach. Gdy będzie się to działo, większość z was może przypomnieć sobie swoje przeszłe życia i to się częściowo zgadza. Ale wielu będzie też świadomych swojego istnienia w równoległych rzeczywistościach. Wielu z was inkarnowało w ciałach wielorybów i delfinów. Być może masz wizje tego, że jesteś w wodzie albo czujesz jej przepływ przez swoje ciało, którego w ludzkiej formie nigdy nie mógłbyś w ten sposób przeżyć. Wieloryby i delfiny też służą Światłu i manifestują one siatkę grupowego Ducha planety.

Na siódmym etapie Świetlanego Ciała świadomość ludzi działa najczęściej na poziomie czwartego wymiaru. Dlatego zdarza się, że mówią: Jutro z pomocą Światła będę was chronić przed karmą i ciemnymi siłami!

Ludzie na siódmym poziomie często uważają, że są uzdrowicielami - tymi, którzy mają obudzić innych albo tymi, którzy ratują siebie samych, innych lub planetę. Trochę to trwa zanim sobie uświadomią, że liczne części ich samych nadal żyją dualnością.

Na siódmym poziomie uczysz się, że wszyscy ludzie są wielkimi, wielowymiarowymi mistrzami - mistrzami badającymi boskość albo mistrzami badającymi ograniczenie. W każdym przypadku pozostają jednak Mistrzami. Każda osoba robi dokładnie to, czego sobie życzy. Dla człowieka, który zorganizował sobie życie tal, by każdego wokół siebie chronić lub nim się opiekować, ta wiedza może oznaczać wyzwolenie. Wiedząc to, zdajesz sobie sprawę, że należy pozwolić innym samodzielnie kształtować własne życie.

Jest to czas, w którym ludzie często przypisują sobie jakieś szczególne duchowe znaczenie bądź też rozwijają w sobie wysokie ambicje duchowe. Często ich ciało fizyczne jest uwięzione w głębokim poczuciu wstydu, winy czy wyrzutach sumienia. Mimo, że ludzie zaczynają sobie zdawać sprawę z tego kim naprawdę są na poziomie wielowymiarowym, nie są jeszcze w pełni zintegrowania na poziomie ciała fizycznego. Dlatego próbują zaprzeczać niektórym obrazom rzeczywistości. Ludzie ci często zaczynają stosować jakieś "duchowe" reguły i praktyki. Usiłują mówić i robić wszystko w sposób "prawdziwie" duchowy, jeść i nosić "właściwe" rzeczy. Przy tym tłumią oni te części siebie lub innych, które nie odpowiadają tym ideałom.

Ciało mentalne jest przyzwyczajone do tego, by podporządkować się jakimś regułom i formom i będzie ono szukało innej formy, w której mogłoby podążać za Duchem.

Duchowa wyniosłość jest rodzajem reakcji obronnej na poczucie wstydu i bycia niegodnym, które się utrzymują w ciele fizycznym. Jestem duchowo zaawansowany (a nie ty). Jestem jednym z 144 000 Wojowników Tęczy (a nie ty). Niedługo przestąpię wyższy wymiar (a ty nie). Ja pójdę do nieba (a ty nie). To duchowa pycha wyklucza innych z praw natury.

Duchowa ambicja jest reakcją obronną ciała mentalnego na tkwiące w nim poczucie winy i poczucie bycia niedoskonałym. Ludzie, którzy się nią kierują, doprowadzają się często do wyczerpania i w podobny sposób chcą też wpłynąć na innych.

Wszystko musi być "najlepsze", "najwyższe" i "najbardziej zaawansowane". Często takie osoby traktują inne zdanie lub cudze sugestie jak aluzje, że czegoś nie wiedzą; jako zamach na własne mistrzostwo. Wyraża się to w niezadowoleniu i przypisywaniu winy innym. Ja mam taką cudowną wizję i gdybyś tylko mnie posłuchał, mógłbym... To tylko twoja wina, że .... Twoja ograniczona świadomość blokuje przepływ boskiej energii i dlatego brakuje nam pieniędzy... Sam jesteś sobie winny.

Duchowa wyniosłość i ambicja są silnymi reakcjami obronnymi ego. Duch odkrywa przed tobą coraz wyraźniej, kim naprawdę jesteś jako wielowymiarowy mistrza, ciało mentalne i duchowe mocno się tego trzymają chcąc uczynić to swoją prawdą.

Ale ciało fizyczne nie wierzy w te odkrycia i nie zwraca na nie uwagi. Każdy na siódmym, ósmym i dziewiątym poziomie przechodzi co jakiś czas przez podobne reakcje obronne.

Na siódmym poziomie wielu ludzi wpada w coś na wzór depresji maniakalnej. Najpierw mówią sobie: Jestem wielowymiarową, boską istotą!, a po chwili dają świadectwo swej niedoskonałości: Nic mi nie wychodzi!.

Przechodzą przez huśtawkę nastrojów pomiędzy uczuciem wielowymiarowej jedności a uczuciem oddzielenia, które zakorzeniło się w ich ciele fizycznym. Huśtawka ta stanowi próbę rozwiązania tego paradoksu. Ale jego nie da się w ten sposób rozwiązać. Pod koniec siódmego etapu, najpóźniej jednak w dziewiątym, ludzi zaczynają rozumieć ten proces, zaczynają pojmować go jako ekstazę - życie w centrum paradoksu.

Na siódmym poziomie przyglądasz się jak twoje lęki pojawiają się i odchodzą. Są dni gdy jesteś jak dziecko i ze wszystkim sobie radzisz, natomiast w inne dni poddajesz się lękowi i walce o przetrwanie. Czujesz się rozdwojony.

Na tym poziomie zmienia się twoja zdolność postrzegania. Stajesz się bardziej świadomy połączenia z innymi ludźmi i uświadamiasz sobie jak głęboki jest twoje połączenie z Duchem.

Przyglądasz się wszystkim rzeczom w twoim życiu i widzisz, co jest naprawdę dla ciebie ważne: Skoro i tak stąd odejdę, mogę robić to na co mam ochotę. Mogę robić rzeczy, które sprawiają mi przyjemność ale też to, co sprawia, że moje serce śpiewa. Uczysz się co sprawia, że śpiewa twoje serce i robisz to, co chciałbyś naprawdę robić. Gdy przejdziesz na ósmy poziom, zrozumiesz, że wszystko ma powiązanie z twoim boskim zadaniem na Ziemi i zobaczysz, że jesteś częścią większego planu.

Na ósmym poziomie zrozumiesz i twierdzisz: Muszę tu jeszcze pozostać przez pewien czas, przede mną jest jeszcze długa droga. Wtedy zdobędziesz głębsze zrozumienie swojej służby i zadań na planecie i będziesz chciał zrobić wszystko by pomóc jej w przejściu do Światła.


Ósmy poziom Świetlanego Ciała

Na tym etapie przysadka mózgowa i szyszynka, które do tej pory miały rozmiar groszku rosną i zmieniają swoją formę.

W tum czasie możesz odczuwać w głowie coś w rodzaju nacisku. Gdy boli cię głowa pomyśl o tym, że twoje Wyższe JA nie może odczuwać żadnych bólów. Powiedz do siebie na poziomie piątego i szóstego wymiaru: Hej, to mnie boli, nie moglibyśmy troszkę zwolnić tempa? i dalej: Proszę wytworzyć endorfiny!

Endorfiny są naturalnymi opiatami mózgu, które łagodzą ból. Niektórzy z was będą odczuwać przez około miesiąc do półtora lekkie bóle głowy. Inni z kolei przejdą przez 24- godzinny, bardzo silny ból głowy. Po tym będą to już mieć za sobą. Widzieliśmy już ludzi u których po otwarciu i urośnięciu przysadki i szyszynki całkiem zmieniła się forma czaszki.

Gdy twoja szyszynka rośnie niekiedy możesz czuć jakby ktoś, od środka głowy, naciskał palcem punkt pomiędzy brwiami. Kiedy rośnie przysadka mózgowa, może być to odczuwalne jako nacisk w tylnej części głowy. Gdy przesuwasz się w kierunku ósmego poziomu, aktywowane zostają tzw. kryształy zasiewu. e trzy kryształy odbierają języki Światła z wyższych wymiarów.

Dwa z nich znajdują się nad brwiami, na linii prostej od twoich źrenic, w pozycji kiedy spoglądasz przed siebie. Trzeci znajduje się tuż pod nasadą włosów na linii prostej idącej od nosa.

Oprócz tego zostaje też aktywowany kryształ odbiorczy; "komory zapisu" położone są około trzech centymetrów nad uchem. W wyższych wymiarach istnieje bowiem struktura zwana "komorą zapisu". Zawiera ona ogromne ilości informacji, które są zbierane przez dusze podczas wielu inkarnacji na różnych gwiazdach i planetach.

Od czasu do czasu "komora zapisu" wysyła do kryształu odbiorczego część danych o zebranych doświadczeniach. W takich chwilach wielu ludzi odczuwa coś w rodzaju dreszczy, pieczenia lub "ciekłego" uczucia w tym obszarze gdzie znajduje się kryształ. Nagle otrzymujesz informacje i nie wiesz jak one do ciebie trafiły.

Tutaj zostają aktywowane czakry: ósma, dziewiąta i dziesiąta. To sprawia, że ruch twoich ciał energetycznych zmienia się na spiralny. Podłączasz się do wielowymiarowej świadomości i odbierasz to, co nazywamy "świetlnymi językami".

Przysadka i szyszynka pracują razem i tworzą coś, co znane jest jako "Arka Przymierza". Chodzi tu o światło tęczy, które tworzy łuk ponad głową wychodzący z trzeciego do czwartego oka. To jest jeden z mechanizmów deszyfrujących języki wyższych wymiarów.

Zmienia się funkcjonowanie twojego mózgu i zaczynasz myśleć pojęciami geometrii i dźwiękami. To może być trochę irytujące, bo nie wiesz jak to wytłumaczyć. Być może czujesz, że nie jesteś już w stanie porozumieć się z ludźmi z twojego otoczenia. Może być trochę irytujące, bo nie wiesz jak to wytłumaczyć. Być może czujesz, że nie jesteś już w stanie porozumieć się z ludźmi z twojego otoczenia bo nie znajdujesz słów na wyrażenie tego, co czujesz.

To całkiem normalne, że wielu ludzi na ósmym poziomie obawia się, że mają chorobę Alzheimera. Nie pamiętają na przykład, co jedli na śniadanie. Może to przybierać dość niepokojący obrót. Kolejnym, normalnym fenomenem może być to, że masz trudności w skleceniu jakiegoś normalnego zdania bądź sądzisz, że inni mówią do ciebie w jakimś obcym języku. Dowcipne pytanie z ósmego poziomu: Dlaczego musiałem stracić 5% mojego mózgu zanim odzyskałem pozostałe 95%?

Może się zdarzyć, że słyszysz w głowie dźwięki, odbierasz barwy, światło, formy geometryczne i ruchy. Widzisz może płonące hebrajskich liter, hieroglify lub coś, co wygląda jak równanie matematyczne. Są to kody komunikacji Ducha. Na początku możesz nie mieć pojęcia co jest ci przekazywane. Czujesz tylko, że otrzymujesz jakieś wiadomości. Gdy tak się dzieje, połącz swoje czakry i poproś o pomoc w wytłumaczeniu tych informacji. Wytłumaczenie przychodzi na krótko przed przejściem w dziewiąty poziom. I wtedy otrzymujesz nagle dostęp do wszystkich informacji, które zostały ci przekazane przez Ducha.

Jest to punkt powrotu do domu. Tak najlepiej daje się to opisać. Podłączasz się do twojej wielowymiarowej świadomości. Stajesz się świadomy swojej wielkości.

Teraz uświadamiasz sobie, że możesz być wszędzie, gdzie tylko zechcesz i, że możesz robić to, czego zapragniesz. Odchodzą dotychczasowe założenia i zobowiązania. Działasz nie potrzebując do tego powodów i zrozumienia. Z każdym oddechem i z każdym krokiem podążasz we wskazanym przez Ducha kierunku. Mówisz: Robię to bo właśnie tego chcę; a nie: Robię to bo muszę, bo tego się ode mnie oczekuje, albo: bo powiedziałem, że to zrobię.

Twoja komunikacja z innymi osiąga zupełnie nowy poziom. Nazywamy to "transpersonalnym". Utrzymujesz z określonymi ludźmi kontakt, bo Duch cię na mich naprowadził. Rozmawiasz z kimś a słowa wychodzą os Ducha.

Na tym poziomie wiele osób nie wie jak ma się wobec ciebie zachować. Twoje pola energetyczne całkiem się zmieniły. Ludzie, którzy chcieliby z tobą związać za pomocą przymusu, manipulacji czy też współuzależnienia, bardzo szybko znikają z twojego życia. Taki związek z tobą nie jest już możliwy, bo nie działasz już na tych poziomach. Żyjesz w związku ze swoim Duchem; przepływa przez ciebie wewnętrzny spokój i opanowanie. Pozostajesz w swoim ciele i w nim manifestujesz swoją wielowymiarowość.

Na ósmym poziomie otwierasz swoją świadomość nie tylko na inne wymiary ale i na istniejące równoległe rzeczywistości. Potrafisz koordynować swoją energię w obszarze multirzeczywistości. Na początku jest to może trochę dziwne uczucie. Wszystko co mówisz i robisz wypływa z Ducha. To zupełnie zmienia sposób w jaki reagujesz na soje otoczenie a twoje związki z ludźmi bardzo szybko się zmieniają.

Teraz pojawiają się zupełnie nowe lęki: Czy będę kiedyś jeszcze uprawiał seks? lub: Czy będę kiedyś znowu mógł wykonywać mój zawód?.

Odpowiedzią na te pytania jest niekiedy wyraźnie "NIE".

Ósmy poziom jest to poziom największej transformacji. Wielu z was przechodzi przez niego bardzo szybko i przez to ma niekiedy uczucie, że wariuje. Możesz się łapać na tym, że nagle mówisz rymem albo od końca a być może, że w ogóle możesz mówić. Gdy otworzysz się na nowe języki i gdy będą one mogły działać na twoje pola energetyczne i komórki, będziesz potrafił je tłumaczyć.

Od tego punktu Duch obejmuje kodowanie. Dochodzi do mutacji systemy nerwowego. System nerwowy ulega "odświeżeniu" aby móc posługiwać się nowymi poziomami informacji. Twój wzrok może niekiedy ulegać zamgleniu a w uszach możesz słyszeć ogłuszające dźwięki. Nerwy oczu i uszu i wszystkie inne zmysły muszą przyswajać teraz tak wielkie ilości informacji, jak nigdy dotąd. To powoduje, że mózg jest nieco zagubiony. Miej wiele cierpliwości dla siebie i również w stosunku do innych. Nie trać poczucia humoru bo będą to niekiedy bardzo zabawne zabawne dni.

Na ósmym poziomie Świetlanego Ciała dochodzi też często do przyspieszonego bicia serca i zaburzeń jego rytmu. Powodem tego jest wewnętrzny, pięciowymiarowy układ krążenia (system axialny), który przez swoje działanie może przesyłać sercu impulsy elektryczne. Trochę to trwa zanim system axialny i system nerwowy zgrają się i stopią się za sobą tak, że serce będzie mogło pracować według systemu axialnego. Gdyby 95% osób służących Światłu było na tym etapie, podłączyłyby się do duszy zbiorowej i mogłyby stworzyć zupełnie inne programy służby dla planety. Wyglądałoby to tak, jakby zbudowano dla całego gatunku ludzkiego autostradę prowadzącą do Źródła.



Dziewiąty poziom Świetlanego Ciała

Gdy zbliżasz się do dziewiątego poziomu zaczynasz rozumieć języki dźwięków, bo masz teraz dostęp do ich tłumaczenia. Geometryczne formy i wzory, z którymi twój Duch już wcześniej pracował, stają się spójniejsze, zmieniają się w język. Niektórzy z was odbierają jakieś hieroglify bądź kody podobne do języka Morse a. Są to świetlane języki szóstego wymiaru. Duch wykorzystuje je po to, by przetworzyć sześciowymiarową strukturę twego wzorca w nowy szablon dla pięciowymiarowego Świetlanego Ciała.

Zaczynasz uosabiać boskość. Siedmiowymiarowa podstawa zostaje aktywowana co może wywołać bóle pleców i bioder, bądź uczucie zagęszczenia w okolicach miednicy. Siedmiowymiarowe struktury kierują się w stronę twojej Nadduszy.

Nowe struktury Alfa/Omega otwierają się wokół ciała fizycznego.

Od tego punktu zauważysz przemianę swojego ciała. Możesz spostrzec, że jesteś większy albo chudszy bądź grubszy, albo że wyrastają ci skrzydła. Zauważysz, że twój rytm biologiczny jest różny od ludzkiego i zaczynasz integrować własne nie ludzkie tożsamości z twoją ludzką tożsamością.

Jest to bardzo ważny punkt dla wszystkich poziomów twojego istnienia. Tłumaczysz już bezpośrednio języki Światła i jesteś świadomy siebie w innych wymiarach, niezależnie od ich modelu. Jest ci teraz obojętne co sądzą o tobie inni. Ważne jest tylko to, że z każdym oddechem i krokiem wyrażasz sobą Ducha.

Przysadka mózgowa otwiera się coraz bardziej i produkuje coraz więcej hormonów wzrostu. Gospodarka estrogenowa u niektórych kobiet może przez to ulec zaburzeniu. Mogą one czuć zmęczenie, miewać sany depresyjne i czuć się dziwnie. Miesiączka może być nieregularna i zmieniona.

Dziewiąty poziom jest silną przemianą w kierunku twojego wielowymiarowego JA. Mistrz, którym jesteś manifestuje się na planecie. Każdy jest w grze oddzielenia ograniczeń, Ta gra doszła teraz do fazy, w której stajecie się ogromnymi istotami, którymi w istocie jesteście. Od początku do końca dziewiątego etapu zachodzi intensywne zejście Ducha do niższych poziomów.

Na trzecim, szóstym i dziewiątym etapie przechodzicie przez intensywne przewartościowania. Na dziewiątym poziomie jest to najtrudniejsze. Odkryjesz, że w twoim życiu osobistym absolutnie nad niczym nie sprawujesz kontroli. Rozumiesz teraz, że od zawsze byłeś "boskim instrumentem". Jesteś Duchem w działaniu. Twój Duch decyduje o twoich zarobkach, kierunku w którym zmierza twoja praca i o tym czy w ogóle pracujesz. To właśnie jest uwolnienie się od ego, przekroczenie bramy przebudzenia. To może być zarazem najbardziej ekstatyczne i najbardziej bolesne doświadczenie. Większość z was pracowała na ten moment przez wiele żywotów. Jednak gdy stoisz już tuż przed bramą, nagle opanowuje cię strach.

Tego co czeka cię po drugiej stronie, nie da się opisać słowami. Patrząc z innej perspektywy, tzw. "wolna wola" jest właściwie iluzją. Pozbycie się tej iluzji jest również częścią procesu Świetlanego Ciała, bo to oznacza ostateczne pozbycie się własnego JA (jak ty je pojmujesz). Obecnie większość z was znajduje się na dziewiątym poziomie i Duch kieruje was coraz bliżej bramy przebudzenia. Przeżywacie uwolnienie się od własnej tożsamości i od kontekstu, do którego się przyzwyczailiście. Dopuście to. Poddajcie się temu. Tylko sprzeciw przynosi ból.

Żyj swoją własną wielkością a będziesz zawsze tam, gdzie powinieneś być, będziesz z tymi, z którymi właśnie teraz powinieneś być i będziesz robić to co w tym momencie powinieneś robić. Pozbawiasz się wszystkich lęków. Gdy manifestujesz to czym naprawdę jesteś i to co masz tutaj do zrobienia, wszystkie iluzje tracą swoją realność i znaczenie.

Strach może się niekiedy jeszcze pojawić bo przecież wciąż żyjesz w tym świecie lecz ty nie zwracasz już na niego uwagi. Na trzecim, szóstym i dziewiątym poziomie odłączasz się stopniowo od panującej tu rzeczywistości. I gdybyś się znowu do niej podłączył, odczujesz to jako bolesne doświadczenie.

Na trzecim, szóstym i dziewiątym poziomie zauważasz, że w zupełnie nowy sposób promieniujesz Światłem. Twoje oczy stają się bardzo przejrzyste i różnią się od oczu innych ludzi. Inni będą do ciebie mówić: Wyglądasz tak radośnie. Pomyśl wtedy o tym, że ludzie bardzo boją się poddać prowadzeniu Ducha.

Niektórzy z was są może otoczeni ludźmi, którzy tkwią w syndromie: Co będzie jeśli...? Co stanie się gdy Ziemia wyskoczy ze swoich biegunów i będziemy musieli się ewakuować na Plutona?; albo: Co będzie gdy Frankfurt stanie się miastem na wybrzeżu?, bądź też: Co będzie jeśli okaże się, że jesteśmy kontrolowani przez pozaziemskie jaszczurki i służymy im jako źródło pokarmu? Jesteś otoczony przez te szalone: Co będzie jeśli...? Pozostań w swoim centrum a będziesz wiedział co odpowiedzieć tym ludziom.

Na dziewiątym poziomie wielu ludzi ma wrażenie jakby już jutro mieli wznieść się w wyższy wymiar. Myślą: Ashtar przyjdzie, weźmie mnie na swój statek i zabierze stąd. Jest to spowodowane stworzeniem połączenia między "tobą" w ciele i "tobą" w Świetlanym Ciele. Patrząc na to linearnie, Świetlane Ciało jest twoim przyszłym "Ja". Dlatego czujesz potrzebę aby uporządkować wszystko w swoim życiu. Mówisz to co zawsze chciałeś powiedzieć i robisz to co zawsze chciałeś zrobić.


Dziesiąty poziom Świetlanego Ciała

Na tym poziomie zaczynasz rozwijać zdolności typowe dla awatarów. Oznacza to, że możesz być gdzie i kiedy chcesz. Na tym etapie masz już pełną świadomość jedności ze Źródłem i rozwijasz zdolności teleportacji oraz zdolność manifestowania rzeczy, jeśli jesteś wszystkim co jest. Na dziesiątym poziomie działasz z punktu widzenia własnej wielkości, z tego co nazywamy twoim Boskim JA. Czujesz się ze wszystkim połączony. Nie istnieje żaden spadający z drzewa liść, którego nie byłbyś świadomy, bowiem to ty jesteś planetarną świadomością. Ten poziom postrzegania jest drogą do najgłębszej ludzkości i drogą do ludzkiej świadomości genetycznej. Wszystko to musi zostać zintegrowane z fizycznością. Nikt nie będzie fruwał gdzieś w eterze lecz musicie to wszystko przynieść tutaj. Gdy łączysz się z Nadduszą, podwójne tetrady zamieniają się stronami i działasz wtedy w połączonym polu. Te figury geometryczne poruszają się w formie podwójnej helisy. W obecnej grze karmy posiadasz tylko dwa pasma DNA. Ale w twoim Świetlanym Ciele masz jeszcze wyższe pasmo DNA. Twoje ciało formuje teraz, w centrum, pięciowymiarowe pasmo i zaczynasz budować tak zwaną Merkabah. To słowo po hebrajsku oznacza pojazd. Merkabah jest kryształową, świetlaną strukturą, z którą możesz podróżować przez przestrzeń, czas i wymiary. Ma własną świadomość. Z naszej perspektywy nie ma nic piękniejszego i wspanialszego od boskiej ekspresji podczas waszego powrotu do Źródła. Dla jednych z was będzie to powrót do tego Źródła, dla innych powrót do systemu jakiegoś innego Źródła. Istoty te są tu po to, aby tworzyć powiązania na czas gdy wszystko się ze sobą połączy. Niektórzy z was są tu po to aby pomóc planecie w jej procesie Świetlanego Ciała. Inni pomagają jej w podniesieniu się na jeszcze wyższy poziom. To o czym mówimy, to ewolucja całych wymiarów.

Na dziesiątym poziomie zaczynasz pracować odpowiednio do twojej osi. Wszyscy posiadacie kody DNA pozwalające na wykonywanie odpowiedniej funkcji. Twój Duch zadecyduje o tym, w której części procesu powinieneś uczestniczyć. Żadna z osi nie jest "ważniejsza", "lepsza" lub "bardzie zaawansowana". Odegraj swoją rolę pełnią twojej energii.


Jedenasty poziom Świetlanego Ciała.


Zbudowałeś już strukturę swojego Merkabah i teraz osiągasz jedenasty poziom. Jest to punkt, w którym musisz zdecydować czy chcesz pozostać w Świetlanym Ciele i przechodzić proces wznoszenia się razem z planetą, czy też chcesz dokonać tego przed nią i niejako utorować jej drogę, albo czy chcesz przemienić się w czystą energię.

Ta decyzja musi zostać podjęta teraz, bo jesteś połączony liniami axatonalnymi z Merkabah wyższych wymiarów. Te linie przechodzą wzdłuż znanych w akupunkturze meridianów i łączą się z ciałem fizycznym w tzw. punktach wirowania. Struktura twojego Świetlanego Ciała składa się z wielu świetlistych linii, które się ze sobą krzyżują tworząc przepiękne geometryczne formy.

W trakcie procesu mutacji dochodzi do stworzenia zupełnie nowego systemu krążenia energii, do odnowy komórek i ich przestrukturowania na poziomie molekularnym. Twój Duch stwarzał te struktury na wszystkich etapach Świetlanego Ciała i tym samym przygotował twoje ciało fizyczne. Na jedenastym poziomie wszystkie te struktury są już trwale zakotwiczone i w pełni aktywne.

Zauważyłeś może, że czas upływa szybciej. Przyspiesza on aż do punktu gdy stanie się symultaniczny. Będziesz doświadczał na przemian bycia wszędzie jednocześnie ( bycia w symultaniczności), po czym bycia znowu w czasie, do którego jesteś teraz przyzwyczajony. Stanie się to dla ciebie normalne. Przyzwyczaisz się do tego wchodzenia i wychodzenia. Gdy większość ludzi znajdzie się na jedenastym poziomie, planeta nie będzie już istnieć w czasie linearnym lecz w czasie symultanicznym. Jest to niezła zabawa gdy widzisz, że twoje "przeszłe życia" były wielkim żartem - masz tylko życia, które rezonują. Za każdym razem gdy którejś z równoległych rzeczywistości zdecydujesz się iść drogą Światła, wpływa to na każdy z żywotów, jakie kiedykolwiek miałeś. Na Każdy! Jedna osoba, która decyduje się iść drogą Światła wywiera wpływ na całą planetę, ponad czasem i równoległymi rzeczywistościami. W tej równoległej rzeczywistości znajduje się obecnie od siedmiu do ośmiu milionów inkarnowanych w służbie dla Światła osób. Jak wam się wydaje, co mogą osiągnąć? Wszystko. Tak długo, jak długo idziecie za Duchem działacie z poziomu waszego boskiego JA i tam nie ma żadnych podziałów, tam nie ma oddzielenia. Przypomnij sobie jak na niższych poziomach podążałeś za Duchem całym swoim ciałem i duszą. Już go dogoniłeś. Po drodze było, co prawda trochę bólów głowy i jakie grypy ale teraz wszystko zostaje wynagrodzone.

Wielu z was ma jakieś szczególne umiejętności i zdolności by pomóc planecie. Być może jesteś w inter galaktycznej dyplomacji, w nowych strukturach rodzinnych lub nowych formach rządu, być może potrafisz szczególnie dobrze na poziomie globalnym rozdzielać żywność i inne surowce. Być może twoje serce cieszy się na myśl o rozwijaniu nowych form wspólnoty, nowych rytuałów przebudzonej duchowości albo bazujących na Świetle nowych technologii, bądź nowych form wyrazu w sztuce. Na jedenastym poziomie manifestujesz swoją wizję Nieba na Ziemi i wyrażasz ekstazę swojego Ducha.


Dwunasty poziom Świetlanego Ciała

Na tym poziomie działasz zgodne ze swoją decyzją, co jest do zrobienia. Może to oznaczać, że przyłączysz się do innych ludzi by wspólnie z nimi działać, bądź też zdecydujesz się na coś innego.

Przed ostatecznym wzniesieniem się planety na wyższy poziom trzeba stworzyć wiele struktur: nowe rządy, rady i wszystko co jest możliwe. To wszystko dzieje się poprzez samo bycie tutaj. Nie zapominaj o tym, że działasz w symultaniczności i jesteś jej coraz bardziej świadomy. To dzieje się w tym momencie! To już się stało i będzie się jeszcze dziać. Planeta wznosi się na wyższy poziom już od momentu swoich narodzin. Nic się nie gubi. Cała historia planety zapisana jest w kronice Akashy. Nie musisz więc magazynować swoich wspomnień w ciele.

Za każdym razem gdy podejmujesz decyzję, która nie jest zgodna z wolą Ducha, mimo to wola Ducha zostaje zrealizowana. Dochodzi jednak do otwarcia równoległej rzeczywistości aby umożliwić realizację twojej decyzji. Istnieją więc kwadryliony, kwadryliardy takich rzeczywistości. Ale one znowu się ze sobę łączą, gdy wy ludzie służący Światłu, porozrzucani we wszystkich przedziałach czasowych, budzicie się i podążacie za Duchem.

Dojdzie więc do punktu, w którym wszystkie te rzeczywistości stopią się w jedno i będzie wtedy istnieć tylko droga Ducha. Gry karmy nie będzie nigdzie poza kronikami. Nie będzie jej też w tobie. Nie musisz jej dźwigać za dobą ani w ciele, ani w Duchu, ani w sercu.

W ten sposób prowadzisz do rozwoju planety. Splatasz ją na nowo. Każdy z "punktów teraz" jest materiałem, z którego zrobione są tzw. czas i przestrzeń. Z naszej perspektywy widzimy tylko linie mocy, które płyną przez wszystkie portale rzeczywistości do każdego punktu teraz, łączą je i zazębiają się ze sobą. W ten sposób wymiar zostaje rozciągnięty ponad czasem.

Twój rozwój od jedenastego do dwunastego poziomu jest ostatnią aktywacją boskiego planu dla planety Ziemii. Ta planeto zdąża ku Światłu. Przemieszcza się z tego wymiaru do systemu wielogwiezdnego. Teraz każdy jest w swoim Świetlanym Ciele i podąża za swoim Duchem.



Posted by Picasa