Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla dzieci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla dzieci. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 28 stycznia 2013

Kocie sprawki

Nie było mnie tu chwilę, a wszystko przez dwa niesforne kociaki z obrazu "Romance" Rosiny Wachtmeister. Krwi mi stworzenia natruły, psotne i nieposłuszne. Nabroiły, narobiły bałaganu. Ale dzielnie zniosłam wszelkie ich harce i wybryki i wybaczam - są absolutnie czarujące.
Z tym motywem powstały dwie skrzynki.
Pierwsza dzisiaj: transfer w połączeniu z cudnym odcieniem niebieskiego, z cieniowaniami, przecierkami i suszonymi kwiatami. No nie byłabym sobą, gdybym nie dorzuciła paru kwiatów :)
I jak Wam się podoba?






Teraz właśnie powstaje druga skrzynka z tym motywem, tym razem w zieleni i bardzo minimalistyczna.

Muszę się również pochwalić, że dostałam kolejne wyróżnienie, tym razem od  Adama  Adam tworzy cudne drobiazgi i odnawia stare meble,  sama lubię do Niego zaglądać.

Odpowiadam na Adamowe pytania w takim razie:
1. Lato czy zima? Lato, kwiatów wtedy mnóstwo!
2. Spacer czy bieg? Oj, przymierzam się do biegania.
3. Ulubiony rodzaj muzyki. Tylko jeden??? Ostatnio często na tapecie Julia Marcell, dobrze mi sie z jej muzyką jeździ :)
4. Wolisz rządzić, czy robić co Ci karzą? Kurczę, no i wyjdę na jakąś "rządzicielkę" hehe.
5. Co kochasz najbardziej w życiu? Nie co, a kogo ;)
6. Jak spędzasz wolne chwile? Jakie wolne chwile?
7. Mieszkanie w stylu nowoczesnym czy dawnym? Dawnym, dawnym. Mój ulubiony mebel to ponad stuletnia drewniana szafa...
8. Rękodzieło to hobby czy praca? Hobby. Na razie.
9. Ulubione zwierzę domowe. Lubię te dzikie, co mi pod płot przychodzą.
10. Ulubiona potrawa. Oj, dużo. Właściwie to nawet dużo za dużo.
11. Ulubiony trunek. Żaden tam trunek, tylko kawa, kawusia, kaweńka... 

Tradycyjnie nie przekazuję dalej, wszyscy czujcie się wyróżnieni :)

Na koniec coś absolutnie pięknego i zachwycającego, co mi poprawia humor w styczniowej szarudze: króciutki film Katki Pruskovej zamieszczony tutaj  Polecam!!!

Oj, nadrobiłam zaległości w pisaniu, więc już znikam.
Pozdrawiam cieplutko i do zobaczenia wkrótce!
Rosea



wtorek, 23 października 2012

Mamusiu, zmalujmy coś razem!

Większość prac, które robię, odbywa się pod czujnym okiem małego kontrolera jakości - mojej córeczki. Niby maluje coś swojego, ale jednak zerka uważnie, żeby w razie czego zainterweniować.

Zawsze można coś poprawić, wskazać idealne miejsce do przyklejenia motywu. A jeśli coś robione jest dla niej, wtedy nie ma zmiłuj. "Mamusiu, tu przyklejamy ten listek!" Koniec. Kropka.
Słucha więc człowiek małego Żuczka i rusza naklejanie według ścisłych wskazówek przyszłego użytkownika.
Wreszcie tadaaam! Dumny Żuczek z zadowoleniem ogląda ledwo co obklejony stołeczek.
Ufff, podoba się, można lakierować...

... a potem używać.
Pozdrawiamy,
Rosea z Żuczkiem