Witajcie w Nowyrm Roku!
Po pierwsze pozwólcie, że zacznę od życzeń dla Was. Życzę Wam wspaniałego roku, pełnego cudownych pomysłów oraz czasu na ich realizowanie. Spełniajcie swoje marzenia! Szczęśliwego 2017 Roku!
Po drugie chciałabym podsumować swoje świąteczne poczynania. W tym roku nie do końca zrealizowałam swoje plany... Nie udało mi się przygotować tylu upominkowych bombek ile chciałam, nie zdążyłam także sfotografować wszystkich, które, przygotowałam... W planach miałam wyhaftowanie koralikami 20 szt... niestety nie udało się... częściowo ze względu na to, że bardzo zawiodłam się na zestawie do wykonania tych bombek zakupionym w Coricamo. Zakupiłam gotowy zestaw do zrobienia bombek, niestety okazało się, że wycięte wg wzoru łezki nijak nie pasują do załączonych w zestawie styropianowych kulek, są po prostu za wąskie. Kombinowanie z docinaniem kanwy tak mnie zdenerwowało, że zaprzestałam haftowania... W rezultacie każda bombka ma tylko dwie haftowane strony. Pokazuję Wam te, które w biegu udało mi się sfotografować w wigilijny dzień... wybaczcie jakość zdjęć...
Powstały także świąteczne, pachnące karteczki dla dwóch zaprzyjaźnionych księży. Karteczki pachą anyżem i cynamonem, na jednej z nich pojawił się również złoty kolor, dlatego wysyłam ją do Hubki na ostatni etap wspólnego kartkowania :)
Karteczka dla Hubki:
Kolejne dwie karteczki również trafiły już do właścicielek, tym razem to proste, niebiesko białe karteczki:
Kolejne dwie karteczki również trafiły już do właścicielek, tym razem to proste, niebiesko białe karteczki:
W tym roku po raz kolejny odbyła się akcja wielkiego pierniczenia :) Powstało ponad 1700 sztuk pierniczków, 13 różnych rodzajów :D Poniżej namiastka lukrowanych ciasteczek. W tym roku w lukrowaniu pomagał mi Paweł, dzięki temu pomimo prawie dwukrotnej liczby pierniczków w porównaniu z poprzednim rokiem, obyło się bez przeciążenia nadgarstków i bandaży na nich ;) Zdjęcia po raz kolejny robione w biegu...
Jak co roku zawitała do nas także zimowa dziewczynka w pierniczkowym lesie. Uwielbiam tę świąteczną ozdobę. Tym razem towarzyszą jej także "pierniczkowe" domki, do których włożyłam tea-lightki na baterie, dzięki temu w okienkach pięknie migają światełka. Domki zakupiłam w sklepie Tchibo.
Na koniec jeszcze pochwalę się Wam cudownym prezentem, jaki otrzymałam od Mikołajów. Otóż... mam swoją własną maszynkę do wycinania! Juuuuupiiii! Jestem mega szczęśliwa! Powstało już kilka prac z jej wykorzystaniem, a nie mogę się doczekać kolejnego kartkowania! Oto moje cudeńko:
Na koniec jeszcze pochwalę się Wam cudownym prezentem, jaki otrzymałam od Mikołajów. Otóż... mam swoją własną maszynkę do wycinania! Juuuuupiiii! Jestem mega szczęśliwa! Powstało już kilka prac z jej wykorzystaniem, a nie mogę się doczekać kolejnego kartkowania! Oto moje cudeńko: