Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Schab z kapustą. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Schab z kapustą. Pokaż wszystkie posty

sobota, 7 grudnia 2013

Schab z kapustą kiszoną ... inaczej

Razem z naszymi znajomymi postanowiliśmy na spotkaniach  towarzyskich prezentować fantastyczne dania główne i przystawki, które każdy z nas lubi najbardziej. Ale to nie oni, ale właśnie ja  będę je przygotowywać i podawać podczas naszych spotkań. Ja mam podane tylko główne składniki  dania a reszta należy do mnie.  Dzisiaj pierwsze danie,  schab z kapustą kiszoną i  pieczarkami. Oto mój sposób na to danie przygotowane... inaczej. Stąd też jego nazwa J
 
 
Składniki (dla 6 osób):
60 dag schabu bez kości
20 dag pieczarek
50 dag kiszonej kapusty
sól i pieprz
olej do smażenia
 
do panierowania:
1 jajko
bułka tarta
 
Wykonanie:
Mięso opukałam, osuszyłam i  pokroiłam na 6 kotletów. Rozbiłam tłuczkiem. Posoliłam   i posypałam pieprzem z obu stron. Odstawiłam pod przykryciem w chłodne miejsce.
 

Kapustę ugotowałam (około 20 minut), odcedziłam, wystudziłam i pokroiłam na mniejsze cząstki. Cebulę pokroiłam w kosteczkę i wrzuciłam na patelnię na rozgrzany tłuszcz.  Dodałam drobno posiekane pieczarki. Następnie włożyłam kapustę. Wymieszałam, doprawiłam do smaku solą i pieprzem, chwilę podsmażyłam i odstawiłam do wystudzenia.
 
 
 
Wyjęłam kotlety i na każdym rozłożyłam farsz, tak aby pokrył całą powierzchnię kotleta. Zwijałam w ruloniki od szerszej strony, następnie panierowałam w jajku i bułce tartej.
 
 
 
Kiedy już wszystkie były gotowe  przełożyłam na patelnię na rozgrzany olej i smażyłam z każdej strony po 2 minuty na dużym gazie. Następnie podlałam łyżką wody, przykryłam przykrywką, zmniejszyłam gaz i dusiłam około 20 minut.
 
 
 
Gotowe i gorące schabiki podałam na półmisku wyłożonym sałatami mix. Nic dodać, nic ująć
 
 
 
Schabiki znikały jak świeże bułeczki, ku mojej radości J
 
 
 
Schab z kiszoną kapustą i pieczarkami w mojej wersji okazał się daniem Nr 1 na obiedzie z naszymi znajomymi. Zapewniano mnie, że znajdzie się w menu jako główne danie na ich obiadach rodzinnych. Bardzo mnie cieszy, kiedy słyszę, że jakieś danie obiadowe jest smaczne i będzie powielane przez innych. Spróbujcie przyłączyć się do tej grupy i Wy. Życzę SMACZNEGO! Krys