Jeśli chcesz zrobić smaczną zapiekankę makaronową wystarczy, ze użyjesz ulubiony makaron, dodasz do tego ulubione warzywo, sos i ser. Można też dodać wcześniej obsmażoną i pokrojoną na kawałki pierś z kurczaka. Ja postawiałam na brokuły, które mimo że jest środek zimy są wciąż zielone.
Do tej zapiekanki można użyć sosu beszamelowego, jednak ja wolę śmietanowy z serkiem topionym.
Składniki:
* makaron o ulubionym kształcie, u mnie kokardki
* brokuł
* serek topiony w kiełbasce
* 5 łyżek śmietany 18%
* pół szklanki wody
* ser żółty
* sól i pieprz do smaku
Brokuł dzielimy na różyczki i gotujemy kilka minut w osolonej wodzie. Makaron gotujemy zgodnie z przepisem na opakowaniu, odcedzamy z wody.
Do rondelka dodajemy wodę, śmietanę i serek topiony, gotujemy na małym ogniu aż serek się rozpuści. doprawiamy solą, pieprzem do smaku. Na koniec dodajemy ser żółty zostawiając garść na posypanie zapiekanki.
W oddzielnej misce lub garnku, w którym gotowaliśmy makaron, mieszamy makaron, brokuł i sos. Przekładamy wszystko do naczynia żaroodpornego, posypujemy pozostawionym serem żółtym i pieczemy w nagrzanym do 170 stopni piekarniku przez 25 minut.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śmietana. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śmietana. Pokaż wszystkie posty
sobota, 14 stycznia 2017
wtorek, 19 maja 2015
Tiramisu
Moja prosta wersja tiramisu.
Składniki:
* 1 opakowanie biszkoptów
* 1 szklanka mocnej kawy
* 300 ml gęstej śmietany
* 1 szklanka cukru pudru
* 1 szklanka mascarpone
Kawę studzimy. Biszkopty dzielimy na 3 części. W naczyniu (szklanym lub tortownicy) układamy jedną część biszkoptów tworząc pierwszą warstwę. Polewamy obficie kawą (używamy do tego 1/3 kawy).
Śmietanę ubijamy z cukrem, dodajemy mascarpone i mieszamy na jednolitą puszystą masę. Dzielimy na 3 części. Jedną z nich smarujemy nasze biszkopty. Na masę układamy drugą warstwę biszkoptów obficie namaczając je w kawie (kolejne 1/3 naszej kawy). Smarujemy je drugą częścią masy śmietanowej. to samo robimy z trzecią częścią biszkoptów, kawy i masy. Na końcu możemy oprószyć wierzch wiórkami z czekolady. Ja użyłam pokruszonego wafelka czekoladowego.
Składniki:
* 1 opakowanie biszkoptów
* 1 szklanka mocnej kawy
* 300 ml gęstej śmietany
* 1 szklanka cukru pudru
* 1 szklanka mascarpone
Kawę studzimy. Biszkopty dzielimy na 3 części. W naczyniu (szklanym lub tortownicy) układamy jedną część biszkoptów tworząc pierwszą warstwę. Polewamy obficie kawą (używamy do tego 1/3 kawy).
Śmietanę ubijamy z cukrem, dodajemy mascarpone i mieszamy na jednolitą puszystą masę. Dzielimy na 3 części. Jedną z nich smarujemy nasze biszkopty. Na masę układamy drugą warstwę biszkoptów obficie namaczając je w kawie (kolejne 1/3 naszej kawy). Smarujemy je drugą częścią masy śmietanowej. to samo robimy z trzecią częścią biszkoptów, kawy i masy. Na końcu możemy oprószyć wierzch wiórkami z czekolady. Ja użyłam pokruszonego wafelka czekoladowego.
sobota, 1 lutego 2014
Rogaliki drożdżowe z konfiturą wiśniową
Niedawno zgłosiłam się do zrobienia ciasta na Dzień Babci i Dziadka w szkole Małego Mistrza Kuchni. Zastanawiałam się co zrobić, żeby smakowało, żeby dzieci sie nie umazały i żeby było tego sporo. Wyboru dokonać pomogła mi koleżanka, która zachwalała rogaliki z tego przepisu. Wyszły mięciutkie, smaczne i bardzo podobały się dzieciom i dziadkom.
Składniki:
* 500 g mąki pszennej
* 40 g świeżych drożdży
* 250 ml śmietany 18% w temperaturze pokojowej
* 2 jaja
* 100 g cukru
* 80 g masła roztopionego i ostudzonego
* szczypta soli
* 1 jajo do posmarowania
* konfitura wiśniowa lub inna ulubiona
W małej miseczce rozpuszczamy drożdże dodając łyżeczkę cukru i odstawiamy na 10 minut.
Do miski wsypujemy mąkę, robimy dołek w środku i dodajemy drożdże, jajka, śmietanę, masło, cukier oraz sól. Wszystko dokładnie mieszamy i zagniatamy elastyczne ciasto. Odstawiamy do wyrośnięcia na 1,5 godz.
Gdy ciasto podwoi swoja objętość dzielimy je na 4 części, z każdej wałkujemy koło i kroimy je na 8 części jak pizzę. Na każdą część nakładamy po łyżeczce konfitury i zwijamy zaczynając od szerszej części . Układamy zwinięte rogale na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy na pół godzinki.
Rogaliki przed włożeniem do piekarnika smarujemy rozmąconym jajkiem. Pieczemy przez około 15 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni. Studzimy na kratce.
U mnie wyszły 32 rogaliki.
Składniki:
* 500 g mąki pszennej
* 40 g świeżych drożdży
* 250 ml śmietany 18% w temperaturze pokojowej
* 2 jaja
* 100 g cukru
* 80 g masła roztopionego i ostudzonego
* szczypta soli
* 1 jajo do posmarowania
* konfitura wiśniowa lub inna ulubiona
W małej miseczce rozpuszczamy drożdże dodając łyżeczkę cukru i odstawiamy na 10 minut.
Do miski wsypujemy mąkę, robimy dołek w środku i dodajemy drożdże, jajka, śmietanę, masło, cukier oraz sól. Wszystko dokładnie mieszamy i zagniatamy elastyczne ciasto. Odstawiamy do wyrośnięcia na 1,5 godz.
Gdy ciasto podwoi swoja objętość dzielimy je na 4 części, z każdej wałkujemy koło i kroimy je na 8 części jak pizzę. Na każdą część nakładamy po łyżeczce konfitury i zwijamy zaczynając od szerszej części . Układamy zwinięte rogale na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy na pół godzinki.
Rogaliki przed włożeniem do piekarnika smarujemy rozmąconym jajkiem. Pieczemy przez około 15 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni. Studzimy na kratce.
U mnie wyszły 32 rogaliki.
sobota, 21 grudnia 2013
Proste muffinki jakich wiele
Muffinki są to jedne z ulubionych słodyczy Małego Mistrza Kuchni. A musicie wiedzieć że nie łatwo mu dogodzić. Jak przystało na indywidualistę jest niepowtarzalnym i wyjątkowym chłopcem. Bo ile znacie dzieci, które nie jadają czekolady, tortów, ciast, kremów, budyni, kisieli, serników, rurek z kremem, kakaa, dżemów, pączków z nadzieniem... i mogłabym wymieniać tak do rana. Jednym słowem wymyślenie czegoś słodkiego na ten niewielki apetyt jest bardzo trudne. Czasami mi się to jednak udaje.
Tak było z tymi muffinami. Przepis powstał z potrzeby zajęcia czymś małych rączek (wykonanie MMK), po przeanalizowaniu zawartości kuchennych szafek i lodówki i po wyraźnych instrukcjach MMK. Powstały cytując młodego kuchcika "Babeczki bez niczego tylko z cukrem".
Składniki:
* 250 g mąki
* 2 łyżeczki proszku do pieczenia
* 100 g cukru
* 1/2 łyżeczki imbiru
* 140 ml gęstej śmietany
* 250 ml oleju
* 1 łyżka miodu
* 2 jajka
* brązowy cukier do posypania babeczek
W jednej misce mieszamy suche składniki czyli mąkę, cukier, proszek do pieczenia, imbir. W drugiej misce mieszamy płynne składniki takie jak: śmietana, olej, jajka i miód. łączymy zawartość obu misek. Uzyskane ciasto rozkładamy do 12 foremek. Posypujemy każda z nich brązowym cukrem. Pieczemy 20-25 minut w piekarniku nagrzanym do 200 stopni.
Proste, prawda?
Tak było z tymi muffinami. Przepis powstał z potrzeby zajęcia czymś małych rączek (wykonanie MMK), po przeanalizowaniu zawartości kuchennych szafek i lodówki i po wyraźnych instrukcjach MMK. Powstały cytując młodego kuchcika "Babeczki bez niczego tylko z cukrem".
Składniki:
* 250 g mąki
* 2 łyżeczki proszku do pieczenia
* 100 g cukru
* 1/2 łyżeczki imbiru
* 140 ml gęstej śmietany
* 250 ml oleju
* 1 łyżka miodu
* 2 jajka
* brązowy cukier do posypania babeczek
W jednej misce mieszamy suche składniki czyli mąkę, cukier, proszek do pieczenia, imbir. W drugiej misce mieszamy płynne składniki takie jak: śmietana, olej, jajka i miód. łączymy zawartość obu misek. Uzyskane ciasto rozkładamy do 12 foremek. Posypujemy każda z nich brązowym cukrem. Pieczemy 20-25 minut w piekarniku nagrzanym do 200 stopni.
Proste, prawda?
piątek, 19 kwietnia 2013
Sernik waniliowy
Sernik - ulubione ciasto Smakosza. Sam wyszukuje przepisy, sam kupuje składniki, sam prosi mnie żebym mu sernik upiekła. Cóż ja uwielbiam piec, więc robię to z wielką przyjemnością.
Przepis znalazłam TUTAJ . Nie jest to pierwszy przepis ze strony Dorotki i pewnie nie ostatni. Polecam jej przepisy, są świetne i zawsze wychodzą.
Składniki na spód:
* opakowanie zbożowych ciasteczek (u mnie około 170g)
* 75 g roztopionego masła
Składniki masy serowej:
* 450 g sera u mnie ser waniliowy na sernik trzykrotnie mielony
* 1 łyżka mąki ziemniaczanej
* 2 łyżeczki ekstraktu waniliowego (ja pominęłam bo miałam ser z dodatkiem wanilii)
* 3 jajka
* 120 g cukru pudru (dałam połowę bo mój sernik był już słodki)
* 225 ml śmietany kremówki
Przygotować formę do pieczenia, u mnie okrągła o średnicy 21 cm. Dno wyłożyć papierem do pieczenia, spięłam je klamrą.
Pokruszone ciasteczka wymieszać z masłem. Wsypać na dno formy i dokładnie ucisnąć. Wstawić do lodówki.
W misce wymieszać wszystkie składniki masy serowej. Najlepiej zrobić to mikserem, ale nie ubijać zbyt długo. Jeśli masa nie będzie zbyt puszysta to ciasto nie opadnie. Masę wlać na schłodzony spód.
Piec około 45 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni. Po ostudzeniu schłodzić w lodówce, najlepiej przez noc. Ciasto jest bardzo puszyste i delikatne.
Przepis znalazłam TUTAJ . Nie jest to pierwszy przepis ze strony Dorotki i pewnie nie ostatni. Polecam jej przepisy, są świetne i zawsze wychodzą.
Składniki na spód:
* opakowanie zbożowych ciasteczek (u mnie około 170g)
* 75 g roztopionego masła
Składniki masy serowej:
* 450 g sera u mnie ser waniliowy na sernik trzykrotnie mielony
* 1 łyżka mąki ziemniaczanej
* 2 łyżeczki ekstraktu waniliowego (ja pominęłam bo miałam ser z dodatkiem wanilii)
* 3 jajka
* 120 g cukru pudru (dałam połowę bo mój sernik był już słodki)
* 225 ml śmietany kremówki
Przygotować formę do pieczenia, u mnie okrągła o średnicy 21 cm. Dno wyłożyć papierem do pieczenia, spięłam je klamrą.
Pokruszone ciasteczka wymieszać z masłem. Wsypać na dno formy i dokładnie ucisnąć. Wstawić do lodówki.
W misce wymieszać wszystkie składniki masy serowej. Najlepiej zrobić to mikserem, ale nie ubijać zbyt długo. Jeśli masa nie będzie zbyt puszysta to ciasto nie opadnie. Masę wlać na schłodzony spód.
Piec około 45 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni. Po ostudzeniu schłodzić w lodówce, najlepiej przez noc. Ciasto jest bardzo puszyste i delikatne.
piątek, 7 grudnia 2012
Pyszna sałatka z kaszą
Ostatnio coraz częściej jadam sałatki. Uwielbiam je na drugie śniadanie. Zawsze są pożywne, smaczne i zdrowe. Tym razem postanowiłam zrobić sałatkę z kaszą mazurską. Do tej pory nie wykorzystywałam tego składnika do sałatek ale widziałam sporo ciekawych przepisów. Żeby utrudnić sobie zadanie postanowiłam sama stworzyć przepis na podstawie kilku innych, gdzie głównym składnikiem był ryż. Wyszło cudnie. Aromatycznie, delikatnie i bardzo smacznie.
Składniki:
* woreczek kaszy mazurskiej
* pół papryki
* niewielki ogórek konserwowy
* jabłko
* 3 jajka
* 2 ząbki czosnku
* pół szklanki majonezu
* pół szklanki śmietany
* 1 łyżeczka musztardy
* sól i pieprz
Kaszę gotujemy wg instrukcji na opakowaniu, pozostawiamy do ostygnięcia. Paprykę, ogórek, jajka oraz jabłko kroimy w drobną kostkę, dokładnie mieszamy w misce aby jabłko otoczyło się ogórkiem (dzięki czemu nie ściemnieje).
W drugiej miseczce mieszamy sos: majonez, śmietanę i musztardę delikatnie ale dokładnie łączymy, dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem, oczywiście próbując aby nie przesadzić.
Warzywa z jajkiem, kaszę oraz sos dokładnie mieszamy, odstawiamy na minimum pół godz aby smaki mogły się wymieszać.
Składniki:
* woreczek kaszy mazurskiej
* pół papryki
* niewielki ogórek konserwowy
* jabłko
* 3 jajka
* 2 ząbki czosnku
* pół szklanki majonezu
* pół szklanki śmietany
* 1 łyżeczka musztardy
* sól i pieprz
Kaszę gotujemy wg instrukcji na opakowaniu, pozostawiamy do ostygnięcia. Paprykę, ogórek, jajka oraz jabłko kroimy w drobną kostkę, dokładnie mieszamy w misce aby jabłko otoczyło się ogórkiem (dzięki czemu nie ściemnieje).
W drugiej miseczce mieszamy sos: majonez, śmietanę i musztardę delikatnie ale dokładnie łączymy, dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem, oczywiście próbując aby nie przesadzić.
Warzywa z jajkiem, kaszę oraz sos dokładnie mieszamy, odstawiamy na minimum pół godz aby smaki mogły się wymieszać.
piątek, 26 października 2012
Kurczak duszony z pieczarkami - danie idealne
Jest to idealna propozycja na niedzielny obiad. Danie aromatyczne, delikatne i smakuje każdemu.
Składniki:
* 6 pałek z kurczaka
* ok 30 dkg pieczarek
* 1 cebula
* ulubiona przyprawa do kurczaka
* 1 szkl śmietany 30%
* 1 łyżka maki
* 2 łyżki oleju
* 2 kostki bulionu grzybowego
* natka pietruszki
* sól, pieprz, magi
Udka myjemy, osuszamy, nacieramy przyprawą do kurczaka i odstawiamy na minimum godzinę do lodówki.
Pieczarki obieramy, kroimy w plasterki, cebule obieramy i kroimy w dużą kostkę.
Rozgrzewamy olej na patelni. Smażymy na nim obtoczone w mące udka z kurczaka z każdej strony i przekładamy je do garnka. Na tej samej patelni smażymy cebulę, gdy będzie już miękka dodajemy pieczarki dusimy około 5 minut.
Warzywa dodajemy do udek, zalewamy bulionem grzybowym i doprowadzamy do wrzenia. Dusimy mięso do miękkości na małym ogniu pod przykryciem (około godziny).
Po tym czasie wyciągamy z garnka mięso. Pozostały sos w garnku doprawiamy do smaku. W miseczce mieszamy śmietanę z mąką i dodajemy do sosu. Mieszamy dokładnie i gotujemy na małym ogniu aż sos zgęstnieje. (jeśli to konieczne doprawiamy ponownie do smaku. Dodajemy mięso, ponownie zostawiamy na ogniu aby wszystko uzyskało odpowiednia temperaturę.
Podajemy z piure ziemniaczanym lub ryżem na sypko.
Składniki:
* 6 pałek z kurczaka
* ok 30 dkg pieczarek
* 1 cebula
* ulubiona przyprawa do kurczaka
* 1 szkl śmietany 30%
* 1 łyżka maki
* 2 łyżki oleju
* 2 kostki bulionu grzybowego
* natka pietruszki
* sól, pieprz, magi
Udka myjemy, osuszamy, nacieramy przyprawą do kurczaka i odstawiamy na minimum godzinę do lodówki.
Pieczarki obieramy, kroimy w plasterki, cebule obieramy i kroimy w dużą kostkę.
Rozgrzewamy olej na patelni. Smażymy na nim obtoczone w mące udka z kurczaka z każdej strony i przekładamy je do garnka. Na tej samej patelni smażymy cebulę, gdy będzie już miękka dodajemy pieczarki dusimy około 5 minut.
Warzywa dodajemy do udek, zalewamy bulionem grzybowym i doprowadzamy do wrzenia. Dusimy mięso do miękkości na małym ogniu pod przykryciem (około godziny).
Po tym czasie wyciągamy z garnka mięso. Pozostały sos w garnku doprawiamy do smaku. W miseczce mieszamy śmietanę z mąką i dodajemy do sosu. Mieszamy dokładnie i gotujemy na małym ogniu aż sos zgęstnieje. (jeśli to konieczne doprawiamy ponownie do smaku. Dodajemy mięso, ponownie zostawiamy na ogniu aby wszystko uzyskało odpowiednia temperaturę.
Podajemy z piure ziemniaczanym lub ryżem na sypko.
piątek, 19 października 2012
Ciasto na herbatnikach - najsmaczniejsze
Przepis znalazłam przypadkiem przeglądając inne blogi kulinarne (Tutaj). Przepis wydał mi się prosty i szybki w przygotowaniu. Kiedy więc nadarzyła się okazja od razu go wypróbowałam. Ciasto zachwyciło moich gości a przepis poszedł dalej w świat.
Składniki:
* 2 budynie czekoladowe
* 3 szklanki mleka
* 2 łyżki cukru
* 2 łyżki cukru pudru
* 200 g miękkiego masła
* 500 ml śmietanki kremówki
* 8 małych opakowań herbatników
* mleko do namaczania herbatników
* wiórki czekoladowe do dekoracji
Budynie gotujemy zgodnie z instrukcją dodając cukier (jeśli jest bez cukru) oraz mleko. Odstawiamy do ostygnięcie. Do masy dodajemy miękkie masło i przy pomocy miksera mieszamy na jednolitą masę.
Formę do ciasta (ja użyłam blaszki do pieczenia) wykładamy papierem. Układamy warstwę herbatników namoczonych w mleku (w oryginalnym przepisie pierwszej warstwy nie moczy się jednak dla mnie tego brakowało). Na to równomiernie rozsmarowujemy 1/4 masy budyniowej. Powtarzamy to kolejno z każdą warstwą namoczonych herbatników i masą, kończąc herbatnikami.
W miseczce ubijamy kremówkę z dodatkiem cukru pudru na sztywną pianę. Układamy ką na herbatnikach. Dekorujemy wiórkami z czekolady (u mnie na zdjęciach jej nie ma).
Składniki:
* 2 budynie czekoladowe
* 3 szklanki mleka
* 2 łyżki cukru
* 2 łyżki cukru pudru
* 200 g miękkiego masła
* 500 ml śmietanki kremówki
* 8 małych opakowań herbatników
* mleko do namaczania herbatników
* wiórki czekoladowe do dekoracji
Budynie gotujemy zgodnie z instrukcją dodając cukier (jeśli jest bez cukru) oraz mleko. Odstawiamy do ostygnięcie. Do masy dodajemy miękkie masło i przy pomocy miksera mieszamy na jednolitą masę.
Formę do ciasta (ja użyłam blaszki do pieczenia) wykładamy papierem. Układamy warstwę herbatników namoczonych w mleku (w oryginalnym przepisie pierwszej warstwy nie moczy się jednak dla mnie tego brakowało). Na to równomiernie rozsmarowujemy 1/4 masy budyniowej. Powtarzamy to kolejno z każdą warstwą namoczonych herbatników i masą, kończąc herbatnikami.
W miseczce ubijamy kremówkę z dodatkiem cukru pudru na sztywną pianę. Układamy ką na herbatnikach. Dekorujemy wiórkami z czekolady (u mnie na zdjęciach jej nie ma).
piątek, 30 marca 2012
Makaron zapiekany z serem
Ostatnio chodzą za mną różne potrawy. Zapiekany makaron z serem jest jednym z dań, które bardzo lubię, które jadałam w dzieciństwie a nigdy wcześniej go nie robiłam. Hmmm wygląda na proste więc nie szukając przepisu postanowiłam zrobić "na oko" czyli w tym przypadku "na smak".
Składniki:
* opakowanie makaronu (u mnie łazanki)
* 250 g sera białego
* 2 łyżki śmietany
* 2 łyżki cukru (wg uznania)
* cynamon (jeśli lubimy, ja akurat nie miałam)
* łyżka oliwy z oliwek
Makaron gotujemy al dente w osolonej wodzie, po odcedzeniu dodajemy łyżkę oliwy i mieszamy. Ser mieszamy ze śmietaną i cukrem. Dodajemy cynamon. Ser dodajemy do makarony, delikatnie mieszamy z makaronem i przekładamy do naczynia żaroodpornego wysmarowanego masłem.
Pieczemy aż wierzch się zarumieni w piekarniku nagrzanym do 180 stopni.
Podając można polać jogurtem owocowym.
Składniki:
* opakowanie makaronu (u mnie łazanki)
* 250 g sera białego
* 2 łyżki śmietany
* 2 łyżki cukru (wg uznania)
* cynamon (jeśli lubimy, ja akurat nie miałam)
* łyżka oliwy z oliwek
Makaron gotujemy al dente w osolonej wodzie, po odcedzeniu dodajemy łyżkę oliwy i mieszamy. Ser mieszamy ze śmietaną i cukrem. Dodajemy cynamon. Ser dodajemy do makarony, delikatnie mieszamy z makaronem i przekładamy do naczynia żaroodpornego wysmarowanego masłem.
Pieczemy aż wierzch się zarumieni w piekarniku nagrzanym do 180 stopni.
Podając można polać jogurtem owocowym.
poniedziałek, 20 lutego 2012
Curry z kalafiora
Po ciężkiej kuchni tatarskiej przyszedł czas na coś lżejszego. Zima powoli odchodzi, chociaż u mnie za oknem jest jeszcze sporo śniegu. Dodatnia temperatura jednak nie sprzyja utrzymaniu się takiego stanu. Na szczęście słońce świeci więc jest optymistycznie.
Tęsknic za wiosną coraz częściej sięgam po dania warzywne. Wiem, że zimowym warzywom daleko do tych sezonowych ale lepsze takie niż żadne. Dlatego postanowiłam przygotować carry z moim ulubionym kalafiorem. Wyszło kolorowo, warzywnie, ale z tej racji, ze nie tylko ja jadłam to danie dodałam do niego kurczaka. Polecam szczególnie w ponure dni kolorowe dania z warzyw. Zima wcale nie musi być ponura.
Tęsknic za wiosną coraz częściej sięgam po dania warzywne. Wiem, że zimowym warzywom daleko do tych sezonowych ale lepsze takie niż żadne. Dlatego postanowiłam przygotować carry z moim ulubionym kalafiorem. Wyszło kolorowo, warzywnie, ale z tej racji, ze nie tylko ja jadłam to danie dodałam do niego kurczaka. Polecam szczególnie w ponure dni kolorowe dania z warzyw. Zima wcale nie musi być ponura.
Składniki:
* 1 nieduży kalafior
* 2 marchewki
* 2 połówki piersi z kurczaka
* puszka kukurydzy
* 1 cebula
* puszka pomidorów
* 2 łyżki oliwy z oliwek
* 100 ml bulionu warzywnego
* 3 łyżeczki przyprawy curry
* 2 łyżki koncentratu pomidorowego
* sól
* pół łyżeczki cynamonu
* 3 czubate łyżki śmietany
Pierś z kurczaka pokroić w kostkę i podsmażyć z dodatkiem odrobiny soli.
Cebulę pokroić w kostkę, marchewkę w słupki a kalafior podzielić na niewielkie różyczki. Cebulę i marchewkę podsmażyć na rozgrzanym oleju aż lekko zmiękną, często mieszając. Doprawić curry, dodać koncentrat pomidorowy i smażyć jeszcze przez około minutę. Dodać pomidory z puszki, kalafior, bulion i doprawić sola i cynamonem. Dusić pod przykryciem około 20 minut. Dodać mięso i dusić do czasu aż warzywa zmiękną. Na koniec dodać kukurydzę, śmietanę i wymieszać.
Najlepiej smakuje podane z ryżem.
piątek, 20 stycznia 2012
Truskawkowy sernik na zimno
Niedawno w przedszkolu obchodziliśmy Dzień Babci i Dziadka. Z tej okazji mój przedszkolak zaprosił swoich gości na obiad. Jedną z atrakcji wieczoru był przygotowany przeze mnie tort - sernik na zimno. Bardzo rzadko mam okazję robienia ciast z galaretką lub żelatyną. Niestety nigdy nie mogę znaleźć odpowiednich. Jednak żelatynę znalazłam w Lidlu a galaretki przywiozłam z Turcji. Z tymi galaretkami wyszła śmieszna sprawa. Z tego co pamiętam (a było to bardzo bardzo dawno temu) polskie galaretki zanim zastygały trzeba je było najpierw wystudzić. Jakie było moje zdziwienie kiedy zamieszałam jeszcze gorącą galaretkę a ona miała już sztywną warstwę na górze. Dlatego mój torcik nie wyszedł równy, wziął mnie z zaskoczenia :-)
Składniki:
* 250 ml śmietany kremówki
* 5 serków waniliowych homogenizowanych
* 4 łyżki cukru pudru
* 2 łyżki żelatyny
* opakowanie dowolnych herbatników
* 1 galaretka truskawkowa
* opakowanie mrożonych truskawek (lepsze są świeże)
Truskawki należy rozmrozić. Na dno tortownicy (ja robiłam w okrągłej, 22cm) układamy biszkopty. (Jeśli tortownica tego wymaga należy ja wcześniej uszczelnić. Żelatynę rozpuszczamy w pół szklanki gorącej wody. W wysokim naczyniu miksujemy kremówkę. Gdy już będzie prawie sztywna dodajemy cukier puder. Stopniowo (po jednym) dodajemy serki homogenizowane ciągle miksując. Na koniec wlewamy ostudzoną żelatynę miksując na najwyższych obrotach. Tak przygotowaną masę przelewamy do tortownicy. Wtykamy do niej truskawki tak aby trochę wystawały na powierzchni masy. Galaretkę rozpuszczamy według instrukcji na opakowaniu. Gdy ostygnie (lub jak w moim przypadku jak już zacznie gęstnieć) wlewamy do tortownicy. Wstawiamy do lodówki do ostygnięcia.
Składniki:
* 250 ml śmietany kremówki
* 5 serków waniliowych homogenizowanych
* 4 łyżki cukru pudru
* 2 łyżki żelatyny
* opakowanie dowolnych herbatników
* 1 galaretka truskawkowa
* opakowanie mrożonych truskawek (lepsze są świeże)
Truskawki należy rozmrozić. Na dno tortownicy (ja robiłam w okrągłej, 22cm) układamy biszkopty. (Jeśli tortownica tego wymaga należy ja wcześniej uszczelnić. Żelatynę rozpuszczamy w pół szklanki gorącej wody. W wysokim naczyniu miksujemy kremówkę. Gdy już będzie prawie sztywna dodajemy cukier puder. Stopniowo (po jednym) dodajemy serki homogenizowane ciągle miksując. Na koniec wlewamy ostudzoną żelatynę miksując na najwyższych obrotach. Tak przygotowaną masę przelewamy do tortownicy. Wtykamy do niej truskawki tak aby trochę wystawały na powierzchni masy. Galaretkę rozpuszczamy według instrukcji na opakowaniu. Gdy ostygnie (lub jak w moim przypadku jak już zacznie gęstnieć) wlewamy do tortownicy. Wstawiamy do lodówki do ostygnięcia.
piątek, 6 stycznia 2012
Makaron zapiekany z kurczakiem
Danie to jest bardzo smaczne, proste i nie wymagające wieli składników. Jeśli mamy pustą lodówkę i puste brzuchu zapiekanka może nas uratować.
W przepisie podany jest kurczak, jednak można go zastąpić dowolnym mięsem pieczonym lub gotowanym, parówkami, kabanosami lub wędliną. Dla urozmaicenia można dodać też dowolne warzywa.
Składniki:
* 40 g makaronu (dowolny, duży)
* 2 piersi z kurczaka
* 1/2 l bulionu
* 3 łyżki masła
* 1 ząbek czosnku
* 1/4 szklanki mleka
* 1/4 szklanki mąki
* Małe opakowanie gęstej śmietany
* 25 dkg sera żółtego
* 4 łyżki bułki tartej
* olej do smażenia
* sól, pieprz
Makaron gotujemy wg przepisu na opakowaniu. Pierś z kurczaka kroimy w kostkę i na oleju obsmażamy na gorącej patelni. Doprawiamy sola i pieprzem (można dodać curry jeśli lubimy), pozostawiamy do ostudzenia.
Naczynie żaroodporne, w którym będziemy piec zapiekankę smarujemy masłem. Na pozostałym maśle obsmażamy drobno posiekany czosnek. Po minucie dodajemy mąkę i smażymy na zasmażkę. Powoli wlewamy bulion i mleko ciągle mieszając. Gotujemy około 10 minut aż nasz sos zgęstnieje, cały czas mieszamy. Po zdjęciu z ognia dodajemy śmietanę, sól, pieprz oraz połowę startego sera. Dokładnie mieszamy.
Odcedzony makaron mieszamy z kurczakiem, przekładamy do naczynia żaroodpornego. Zalewamy sosem, posypujemy pozostałym serem wymieszanym z bułką tartą. Wstawimy do nagrzanego do 180 stopni piekarnika i pieczemy 25 minut.
W przepisie podany jest kurczak, jednak można go zastąpić dowolnym mięsem pieczonym lub gotowanym, parówkami, kabanosami lub wędliną. Dla urozmaicenia można dodać też dowolne warzywa.
Składniki:
* 40 g makaronu (dowolny, duży)
* 2 piersi z kurczaka
* 1/2 l bulionu
* 3 łyżki masła
* 1 ząbek czosnku
* 1/4 szklanki mleka
* 1/4 szklanki mąki
* Małe opakowanie gęstej śmietany
* 25 dkg sera żółtego
* 4 łyżki bułki tartej
* olej do smażenia
* sól, pieprz
Makaron gotujemy wg przepisu na opakowaniu. Pierś z kurczaka kroimy w kostkę i na oleju obsmażamy na gorącej patelni. Doprawiamy sola i pieprzem (można dodać curry jeśli lubimy), pozostawiamy do ostudzenia.
Naczynie żaroodporne, w którym będziemy piec zapiekankę smarujemy masłem. Na pozostałym maśle obsmażamy drobno posiekany czosnek. Po minucie dodajemy mąkę i smażymy na zasmażkę. Powoli wlewamy bulion i mleko ciągle mieszając. Gotujemy około 10 minut aż nasz sos zgęstnieje, cały czas mieszamy. Po zdjęciu z ognia dodajemy śmietanę, sól, pieprz oraz połowę startego sera. Dokładnie mieszamy.
Odcedzony makaron mieszamy z kurczakiem, przekładamy do naczynia żaroodpornego. Zalewamy sosem, posypujemy pozostałym serem wymieszanym z bułką tartą. Wstawimy do nagrzanego do 180 stopni piekarnika i pieczemy 25 minut.
poniedziałek, 5 grudnia 2011
Niebo na talerzu czyli deser z pigwy
Co wiem o pigwie? Świeża jest niesmaczna, cierpka i kwaśna. Herbatka z sokiem z pigwy jest najlepsza na świecie. Nalewka z pigwy jest dobra, a z czasem staje się jeszcze lepsza. Co jeszcze? Hmmm słyszałam o deserze z pigwy. Ba nawet do widziałam . A teraz miałam okazję go spróbować. Pyszny. Polecam!
Składniki:
* 3 pigwy
* 1,5 szklanki cukru
* 2 łyżki cukry pudru (jeśli lubimy słodszą można dodać więcej)
* 200ml kremówki 30%
* 2 łyżki soku z cytryny
* dowolne orzechy, ja miałam płatki migdałów
Pigwę obieramy, za namową mamy posłużyłam się obieraczką do ziemniaków, poszło szybko, sprawnie i bezboleśnie. W garnki o szerokim dnie układamy połówki owoców, zalewamy wodą z dodatkiem soku z cytryny do połowy. Dodajemy cukier i gotujemy na niewielkim ogniu około 1,5 godziny. Do garnka można dodać pestki lub całe gniazda, wtedy owoce będą miały bardziej czerwony kolor.
Jak już pigwy będą gotowe zostawiamy je do ostygnięcia. W tym czasie ubijamy kremówkę z odrobiną cukru pudru.
Podajemy pigwę z ubitą śmietaną, posypane orzechami.
Składniki:
* 3 pigwy
* 1,5 szklanki cukru
* 2 łyżki cukry pudru (jeśli lubimy słodszą można dodać więcej)
* 200ml kremówki 30%
* 2 łyżki soku z cytryny
* dowolne orzechy, ja miałam płatki migdałów
Pigwę obieramy, za namową mamy posłużyłam się obieraczką do ziemniaków, poszło szybko, sprawnie i bezboleśnie. W garnki o szerokim dnie układamy połówki owoców, zalewamy wodą z dodatkiem soku z cytryny do połowy. Dodajemy cukier i gotujemy na niewielkim ogniu około 1,5 godziny. Do garnka można dodać pestki lub całe gniazda, wtedy owoce będą miały bardziej czerwony kolor.
Jak już pigwy będą gotowe zostawiamy je do ostygnięcia. W tym czasie ubijamy kremówkę z odrobiną cukru pudru.
Podajemy pigwę z ubitą śmietaną, posypane orzechami.
sobota, 12 listopada 2011
Tort czekoladowy
To już trzeci mój tort w życiu a drugi tort czekoladowy. Różni się od poprzedniego przede wszystkim tym, że jest jeszcze bardziej czekoladowy i bardziej sycący, można powiedzieć że ciężki od czekolady. Robiłam go jako "coś słodkiego". Oczywiście ochota na czekoladę jeszcze mi nie przeszła, ale po tym torcie, jest już nieco zaspokojona. Przepis zmalałam TU, nieco go zmodyfikowałam.
Składniki:
* 350g czekolady deserowej
* 2 łyżki kakao
* 3 łyżki ekstraktu waniliowego
* 250 g masła
* 3/4 szklanki drobnego cukru
* 10 jajek
* 1/2 szklanki mąki
* 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
* 1 łyżeczka octu winnego
Składniki na polewę
* 200 g ciemnej czekolady
* 1,2 szklanki śmietanki kremówki
* 2 łyżki ekstraktu waniliowego
* konfitura wiśniowa
Czekoladę, ekstrakt waniliowy, kakao, masło i 1/2 szklanki wody oraz 1/2 szklanki cukru wsypać do miski i ustawić na garnku z gotującą się wodą. Podgrzewać aż wszystkie składniki się rozpuszczą i połączą delikatnie mieszając. Zdjąć z ognia i ostudzić. Rozdzielić białka od żółtek. Żółtka ubić mikserem na delikatny krem. Wymieszać z ostudzoną masą czekoladową za pomocą szpatułki, następnie dodać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i delikatnie połączyć na jednolitą masę.
Ubić białka na pianę z dodatkiem octu winnego. Stopniowo dodawać pozostały cukier i miksować do uzyskania sztywnej piany. Połowę piany wymieszać szpatułką z masą czekoladową, następnie dodać drugą połowę piany i również wymieszać. Przelać masę do przygotowanej formy (tortownicy wysmarowanej masłem).
Formę wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec w temperaturze 160 stopni przez 1 godz i 15 minut. Po tym czasie sprawdzić patyczkiem czy ciasto jest gotowe. Trzeba pilnować by nie spiekło się za mocno bo będzie gorzkie.
Ciasto wyjąć z piekarnika i ostudzić w formie. Wyjąć na paterę spodem do góry.
Przygotować polewę: w rondelku o grubym dnie rozpuścić czekoladę, wymieszaną ze śmietaną i ekstraktem waniliowym. Dokładnie wymieszać do połączenia się składników. Lekko ostudzić i posmarować ciasto delikatnie wyrównując.
Ciasto odstawić do zastygnięcia masy. Najlepsze jest na następny dzień gdy aromaty się uwolnią. Podawać z domowa konfitura wiśniową.
Składniki:
* 350g czekolady deserowej
* 2 łyżki kakao
* 3 łyżki ekstraktu waniliowego
* 250 g masła
* 3/4 szklanki drobnego cukru
* 10 jajek
* 1/2 szklanki mąki
* 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
* 1 łyżeczka octu winnego
Składniki na polewę
* 200 g ciemnej czekolady
* 1,2 szklanki śmietanki kremówki
* 2 łyżki ekstraktu waniliowego
* konfitura wiśniowa
Czekoladę, ekstrakt waniliowy, kakao, masło i 1/2 szklanki wody oraz 1/2 szklanki cukru wsypać do miski i ustawić na garnku z gotującą się wodą. Podgrzewać aż wszystkie składniki się rozpuszczą i połączą delikatnie mieszając. Zdjąć z ognia i ostudzić. Rozdzielić białka od żółtek. Żółtka ubić mikserem na delikatny krem. Wymieszać z ostudzoną masą czekoladową za pomocą szpatułki, następnie dodać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i delikatnie połączyć na jednolitą masę.
Ubić białka na pianę z dodatkiem octu winnego. Stopniowo dodawać pozostały cukier i miksować do uzyskania sztywnej piany. Połowę piany wymieszać szpatułką z masą czekoladową, następnie dodać drugą połowę piany i również wymieszać. Przelać masę do przygotowanej formy (tortownicy wysmarowanej masłem).
Formę wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec w temperaturze 160 stopni przez 1 godz i 15 minut. Po tym czasie sprawdzić patyczkiem czy ciasto jest gotowe. Trzeba pilnować by nie spiekło się za mocno bo będzie gorzkie.
Ciasto wyjąć z piekarnika i ostudzić w formie. Wyjąć na paterę spodem do góry.
Przygotować polewę: w rondelku o grubym dnie rozpuścić czekoladę, wymieszaną ze śmietaną i ekstraktem waniliowym. Dokładnie wymieszać do połączenia się składników. Lekko ostudzić i posmarować ciasto delikatnie wyrównując.
Ciasto odstawić do zastygnięcia masy. Najlepsze jest na następny dzień gdy aromaty się uwolnią. Podawać z domowa konfitura wiśniową.
środa, 26 października 2011
Sernik straciatella
Miałam ogromną ochotę na ciasto z czekoladą. Takie mocno czekoladowe ciasto. Chodzi za mną ono już od jakiegoś czasu. Tak bardzo chciałam zrobić ciasto czekoladowe... że aż zrobiłam sernik straciatella. Robiłam go pierwszy raz, za drugim bym go udoskonaliła bo wiem już jak. Po pierwsze spód trzeba zrobić z ciasta kruchego i nie iść na łatwiznę (jak ja). Po drugie, dałabym mniej czekolady, mimo że na czekoladę mam wielką ochotę.
Ale ciasto wyszło oskie. Jest rewelacyjnie proste w przygotowaniu, ale niestety musi się schłodzić w lodówce po upieczeniu więc mimo kuszących zapachów rozchodzących się wczoraj w kuchni mogłam je spróbować dopiero dziś. A przepis podejrzałam TU.
Składniki:
Spód:
* 120 g pokruszonych herbatników
* 50 g roztopionego masła
Masa serowa:
* 750 g sera do serników
* 4 jajka
* 1 szklanka drobnego cukru
* cukier waniliowy (ja dałam 2 łyżki cukru waniliowego domowej roboty)
* 1 tabliczka gorzkiej czekolady (można dodać mniej)
Polewa:
* szklanka kwaśnej śmietany
* 0,5 szklanki cukru
* 1 łyżka cukru waniliowego
Do przygotowania spodu wystarczy drobno pokruszyć herbatniki i wymieszać z masłem. Rozłożyć spód na dnie tortownicy wysmarowanej masłem.
Czekoladę drobno kroimy.
Sem miksujemy delikatnie z cukrem i cukrem waniliowym, dodajemy pojedynczo jajka. Dodajemy czekoladę i dokładnie i bardzo delikatnie mieszamy. Masę wlewamy na spód w tortownicy i pieczemy 30-35 minut w piekarniku nagrzanym do 160 stopni.
Mieszamy składniki polewy i gdy już sernik się podpiecze (środek będzie wciąż rzadki) wlewamy polewę na ciasto. Pieczemy jeszcze 10 minut. Ja po tym czasie wyłączyłam piekarnik i zostawiłam ciasto w środku na 5 minut. Po kolejnych 5 minutach piekarnik lekko otworzyłam.
Gdy ciasto wystygnie należy je schłodzić w lodówce. Najlepiej na całą noc.
Ale ciasto wyszło oskie. Jest rewelacyjnie proste w przygotowaniu, ale niestety musi się schłodzić w lodówce po upieczeniu więc mimo kuszących zapachów rozchodzących się wczoraj w kuchni mogłam je spróbować dopiero dziś. A przepis podejrzałam TU.
Składniki:
Spód:
* 120 g pokruszonych herbatników
* 50 g roztopionego masła
Masa serowa:
* 750 g sera do serników
* 4 jajka
* 1 szklanka drobnego cukru
* cukier waniliowy (ja dałam 2 łyżki cukru waniliowego domowej roboty)
* 1 tabliczka gorzkiej czekolady (można dodać mniej)
Polewa:
* szklanka kwaśnej śmietany
* 0,5 szklanki cukru
* 1 łyżka cukru waniliowego
Do przygotowania spodu wystarczy drobno pokruszyć herbatniki i wymieszać z masłem. Rozłożyć spód na dnie tortownicy wysmarowanej masłem.
Czekoladę drobno kroimy.
Sem miksujemy delikatnie z cukrem i cukrem waniliowym, dodajemy pojedynczo jajka. Dodajemy czekoladę i dokładnie i bardzo delikatnie mieszamy. Masę wlewamy na spód w tortownicy i pieczemy 30-35 minut w piekarniku nagrzanym do 160 stopni.
Mieszamy składniki polewy i gdy już sernik się podpiecze (środek będzie wciąż rzadki) wlewamy polewę na ciasto. Pieczemy jeszcze 10 minut. Ja po tym czasie wyłączyłam piekarnik i zostawiłam ciasto w środku na 5 minut. Po kolejnych 5 minutach piekarnik lekko otworzyłam.
Gdy ciasto wystygnie należy je schłodzić w lodówce. Najlepiej na całą noc.
niedziela, 9 października 2011
Tort brzoskwiniowy
Przez to całe zamieszanie z wyjazdem nie zdążyłam napisać o moim drugim torcie w życiu. Pierwszy robiłam dla taty na urodziny. Drugi był dla mojego synka, któremu zorganizowaliśmy urodzinki tuż przed moim wyjazdem. Z racji tego, że jubilat nie przepada za ciastami, tortami i czekoladą tort musiał być z jego ulubionymi brzoskwinkami. Sam pomagał mi układać owoce i robić krem, dzięki czemu razem świetnie się bawiliśmy. Na krem nazywał ciepłe lody waniliowe a owoców o mały włos nie zabrakło. Wszyscy orzekli, że tort jest pyszny i chyba po tych dwóch razach mogę stwierdzić że już nigdy nie kupie tory w cukierni.
Składniki:
Biszkopt:
* 6 jajek w temperaturze pokojowej
* 2 szklanki cukru
* 2/3 szklanki mąki pszennej
* 2/3 szklanki mąki ziemniaczanej
Masa:
* 500 g sera mascarpone
* 500 ml śmietany kremówki do deserów 36%, dobrze schłodzonej
* 1 szklanka cukru pudru
Przełożenie:
* duża puszka brzoskwiń w zalewie
* 1/2 szklanki zmiksowanego dżemu z brzoskwiń
Nasączenie:
* 6 łyżki zalewy z puszki brzoskwiń
* 5 łyżek zaparzonej zielonej herbaty (ostudzonej)
* 2 łyżki soku z cytryny lub limonki
Dekoracja:
* 50 g białej czekolady
Biszkopt - oddzielić białka od żółtek, żółtka ucieramy z połowa cukru pudru na jednolitą i puszystą masę. Pozostały cukier ubijamy z białkami przez około 8 minut. W oddzielnej misce przesiać obie mąki i dokładnie je wymieszać. Białka mieszamy z żółtkami za pomocą szpatułki bardzo delikatnie. Dodajemy 1/3 mąki i delikatnie mieszamy. Kolejną porcję 1/3 mąk dodajemy gdy poprzednia będzie już idealnie wymieszana. To samo robimy z ostatnia porcją mąk. Tak przygotowany biszkopt wylewamy do tortownicy wcześniej wysmarowanej masłem i obsypanej bułka tartą. Pieczemy w 180 stopniach przez 40 minut.Po upieczeniu otwieramy delikatnie i stopniowo drzwiczki piekarnika tak aby nasze ciasto się nie przestraszyło. Zanim je wyjmiemy powinno upłynąć kilkanaście minut. Co kilka minut otwieramy drzwiczki szerzej. Przed dalszym przygotowaniem tortu biszkopt musi bardzo dobrze ostygnąć. Najlepiej zrobić go dzień wcześniej.
Masa: Zimną śmietanę do deserów ubić z cukrem pudrem na sztywną masę. Za pomocą szpatułki wymieszać ja z serem mascarpone i wstawić do lodówki do czasu wyłożenia na tort.
Przełożenie: Odłożyć 2 połówki brzoskwiń a pozostałe odsączyć z zalewy i pokroić w kostkę. Wymieszać z dżemem brzoskwiniowym.
Nasączenie: W miseczce wymieszać wszystkie składniki nasączenia.
Przygotowanie tortu: Dokładnie ostudzony biszkopt kroimy na 3 części tak, aby powstały 3 poziomy naszego tortu. Spód biszkoptu układamy na paterze. Nakładamy na nią połowę przełożenia (brzoskwinie z dżemem) i skrapiamy 1/3 nasączenia.Nakładamy na to 1/3 masy z mascarpone i układamy środkowa część biszkoptu. Skrapiamy 1/3 nasączenia, układamy pozostałą część brzoskwiń i smarujemy 1/3 białego kremu z serka. Przykrywamy ostatnią częścią biszkopta, skrapiamy pozostałym nasączeniem. Całym pozostałym kremem smarujemy wierzch i boki naszego tortu.
Wierzch tortu dekorujemy brzoskwiniami oraz białą czekoladą. Przed podaniem dobrze jest tort schłodzić w lodówce nawet zostawiając go na noc.
sobota, 17 września 2011
Tort urodzinowy - mój pierwszy tort
Niedawno mój tato obchodził urodziny. Postanowiłam w prezencie zrobić mu tort. Wcześniej nigdy nie robiłam tortu więc strasznie się bałam, że nie wyjdzie. Długo szukałam przepisu, mimo że wiedziałam, że ma być czekoladowy. Przepis wydał mi się na tyle prosty, że mogłam sobie z nim poradzić a zdjęcia na tyle apetyczne, że czułam, że muszę go zjeść.
Składniki:
Ciasto:
* 200 g gorzkiej czekolady
* 200 g masła pokrojonego na kawałki
* 1 łyżeczka kawy rozpuszczalnej
* 170 g mąki pszennej
* szczypta soli
* 0,5 łyżeczki proszku do pieczenia
* 0,25 łyżeczki sody oczyszczonej
* 25 g kakao
* 400 g brązowego cukru
* 3 średnie jajka
* 75 ml maślanki
Przełożenie i polewa:
* 200 g gorzkiej czekolady
* 250 ml śmietanki kremowej 30%
* 2 łyżki brązowego cukru
Dekoracja:
* 100 g gorzkiej czekolady (ja użyłam mlecznej dla rozjaśnienia)
Na początek należy przygotować formę - tortownicę wysmarowaną masłem. Jeśli nasza tortownica nie jest szczelna można podłożyć na dno papier do pieczenia i na papierze zamknąć obręcz. Wystające kawałki papieru ucinamy. Piekarnik nastawiamy na 160 stopni.
Czekoladę łamiemy na kosteczki i rozpuszczamy w rondelku razem z masłem.. Dodajemy kawę rozpuszczona w 125 ml wody. Podgrzewamy na małym ogniu aż składniki zaczną się rozpuszczać. Odstawiamy z ognia i mieszamy od czasu do czasu aż wszystko się rozpuści. W razie konieczności można podgrzać rondelek ale uważnie, żeby nie nagrzać za mocno.
Mąkę z solą, proszkiem do pieczenia, soda i kakao przesiewamy do miski. Mieszamy z brązowym cukrem.
Jajka roztrzepać mikserem, dodać maślankę i delikatnie wymieszać z suchymi składnikami. Na koniec dodajemy masę kakaową. Mieszamy ostrożnie łyżką. Przelewamy do tortownicy i wstawiamy do piekarnika. Pieczemy 1 godzinę i 25 minut. Po upieczeniu sprawdzamy patyczkiem czy jest suchy. Ciasto studzimy w formie, później wyjmujemy je do całkowitego ostudzenia.
Ciasto przekrajamy na 3 części gdy dobrze wystygnie.
Masę na przełożenie i polewę przygotowujemy z czekolady. W rondelku podgrzewamy śmietanę z cukrem, dodajemy połamaną na kawałki czekoladę i zdejmując z ognia mieszamy do rozpuszczenia. Masę odstawiamy do ostygnięcia. Zimna zgęstnieje i będzie idealna na przełożenie i do posmarowania wierzchu.
Do dekoracji użyłam mlecznej czekolady. Podgrzewamy ją w kąpieli wodnej. Gdy się całkowicie rozpuści wylewamy ją na papier pergaminowy. Zanim zgęstnieje na kamień można wyciąć z niej wstążki i ułożyć w dowolnym kształcie.
Jak na mój debiut tort uważam (nieskromnie) za udany, bo mi i gościom smakował.
Składniki:
Ciasto:
* 200 g gorzkiej czekolady
* 200 g masła pokrojonego na kawałki
* 1 łyżeczka kawy rozpuszczalnej
* 170 g mąki pszennej
* szczypta soli
* 0,5 łyżeczki proszku do pieczenia
* 0,25 łyżeczki sody oczyszczonej
* 25 g kakao
* 400 g brązowego cukru
* 3 średnie jajka
* 75 ml maślanki
Przełożenie i polewa:
* 200 g gorzkiej czekolady
* 250 ml śmietanki kremowej 30%
* 2 łyżki brązowego cukru
Dekoracja:
* 100 g gorzkiej czekolady (ja użyłam mlecznej dla rozjaśnienia)
Na początek należy przygotować formę - tortownicę wysmarowaną masłem. Jeśli nasza tortownica nie jest szczelna można podłożyć na dno papier do pieczenia i na papierze zamknąć obręcz. Wystające kawałki papieru ucinamy. Piekarnik nastawiamy na 160 stopni.
Czekoladę łamiemy na kosteczki i rozpuszczamy w rondelku razem z masłem.. Dodajemy kawę rozpuszczona w 125 ml wody. Podgrzewamy na małym ogniu aż składniki zaczną się rozpuszczać. Odstawiamy z ognia i mieszamy od czasu do czasu aż wszystko się rozpuści. W razie konieczności można podgrzać rondelek ale uważnie, żeby nie nagrzać za mocno.
Mąkę z solą, proszkiem do pieczenia, soda i kakao przesiewamy do miski. Mieszamy z brązowym cukrem.
Jajka roztrzepać mikserem, dodać maślankę i delikatnie wymieszać z suchymi składnikami. Na koniec dodajemy masę kakaową. Mieszamy ostrożnie łyżką. Przelewamy do tortownicy i wstawiamy do piekarnika. Pieczemy 1 godzinę i 25 minut. Po upieczeniu sprawdzamy patyczkiem czy jest suchy. Ciasto studzimy w formie, później wyjmujemy je do całkowitego ostudzenia.
Ciasto przekrajamy na 3 części gdy dobrze wystygnie.
Masę na przełożenie i polewę przygotowujemy z czekolady. W rondelku podgrzewamy śmietanę z cukrem, dodajemy połamaną na kawałki czekoladę i zdejmując z ognia mieszamy do rozpuszczenia. Masę odstawiamy do ostygnięcia. Zimna zgęstnieje i będzie idealna na przełożenie i do posmarowania wierzchu.
Do dekoracji użyłam mlecznej czekolady. Podgrzewamy ją w kąpieli wodnej. Gdy się całkowicie rozpuści wylewamy ją na papier pergaminowy. Zanim zgęstnieje na kamień można wyciąć z niej wstążki i ułożyć w dowolnym kształcie.
Jak na mój debiut tort uważam (nieskromnie) za udany, bo mi i gościom smakował.
niedziela, 28 sierpnia 2011
Minitarty z cukinii
Niedawno robiłam tarte z cukinii, wyszła pyszna. Chciałam ja powtórzyć ale niestety nie miałam nic mięsnego do dodania. Postanowiłam przewertować internet i natknęłam się na bardzo ciekawy przepis. Tartaletki z cukinią, pomidorkami i kozim serem okazały się strzałem w dziesiątkę. Miałam wszystkie składniki (prawie), foremki i bardzo wielką chęć własnie na takie wytrawne obiadowe ciacho.
Z jednej porcji wyszły mi 4 tartaletki.
Składniki:
Ciasto:
* szklanka mąki
* 50g miękkiego masła
* pół łyżeczki ziół prowansalskich
* sól
Farsz:
* mała cukinia
* 4 pomidorki koktajlowe (u mnie ich zabrakło)
* ząbek czosnki
* ser kozi (ja dodałam zwykły biały ser krowi)
* jajko
* 3łyżki śmietany
* sól, pieprz, gałka muszkatołowa
Z podanych składników na ciasto wyrabiamy ciasto i wkładamy do lodówki na pół godziny.
Cukinię kroimy w kostkę i lekko przesmażamy na patelni na oliwie z czosnkiem. Odstawiamy do ostygnięcia.
Jajka mieszamy ze śmietaną, solą, pieprzem i odrobiną gałki muszkatołowej. Dodajemy cukinię, pokrojony w kostkę ser i delikatnie mieszamy.
Nasze foremki smarujemy masłem, wykładamy je dokładnie ciastem, które nakłuwamy widelcem. Na wierzch nakładamy naszą masę jajeczno-cukiniowo-serową. Dekorujemy pomidorkami (jeśli je mamy) i wstawiamy do nagrzanego piekarnika do 180 stopni na około pół godzinki.
Z jednej porcji wyszły mi 4 tartaletki.
Składniki:
Ciasto:
* szklanka mąki
* 50g miękkiego masła
* pół łyżeczki ziół prowansalskich
* sól
Farsz:
* mała cukinia
* 4 pomidorki koktajlowe (u mnie ich zabrakło)
* ząbek czosnki
* ser kozi (ja dodałam zwykły biały ser krowi)
* jajko
* 3łyżki śmietany
* sól, pieprz, gałka muszkatołowa
Z podanych składników na ciasto wyrabiamy ciasto i wkładamy do lodówki na pół godziny.
Cukinię kroimy w kostkę i lekko przesmażamy na patelni na oliwie z czosnkiem. Odstawiamy do ostygnięcia.
Jajka mieszamy ze śmietaną, solą, pieprzem i odrobiną gałki muszkatołowej. Dodajemy cukinię, pokrojony w kostkę ser i delikatnie mieszamy.
Nasze foremki smarujemy masłem, wykładamy je dokładnie ciastem, które nakłuwamy widelcem. Na wierzch nakładamy naszą masę jajeczno-cukiniowo-serową. Dekorujemy pomidorkami (jeśli je mamy) i wstawiamy do nagrzanego piekarnika do 180 stopni na około pół godzinki.
piątek, 19 sierpnia 2011
Tarta z cukinią
Dzisiejszy dzień jest szalony. Dopiero południe a ja pozałatwiałam sporo spraw a jeszcze więcej przede mną. Sprawy urzędowe załatwione, allegro częściowo powystawiany, sernik w piekarniku. Pozostało sprzątanie, pakowanie, szykowanie obiadu i kończenie wystawiania aukcji. Ta doba powinna mieć minimum 48 godzin, może bym zdążyła wszystko zrobić.
W tym zamieszaniu i wielkiej gonitwie z czasem znalazłam chwile na posta. Tarta ta chodziła za mną od dawna. Dostałam piękne kabaczki od taty więc zostało tylko znaleźć czas na zrobienie. Aż w końcu zrobiłam...
Składniki:
Ciasto:
* 250g mąki
* 100g masła
* 1 jajo
* 1 żółtko
* sól,
* 0,5 łyżeczki papryki słodkiej w proszku
* 0,5 łyżeczki papryki ostrej w proszku
Farsz:
* 1 cukinia
* 1 papryka czerwona
* 200g sera żółtego
* 50g szynki (dałam parówki)
* 3 jaja
* 1 szklanka śmietany 18%
* sól, pieprz do smaku
Ze składników wyrobić ciasto. Owinąć w folię i wstawić do chłodziarki na pół godziny.
W tym czasie można przygotować farsz. Cukinię pokroić na plastry grubości około pół centymetra. Ser tarkujemy na tarce o grubych oczkach. Paprykę kroimy w paski a szynkę w kostkę.
Gdy ciasto się schłodzi, wałkujemy je na cienki placek i układamy w formie do tarty. Nakłuwamy je widelcem. Na wierzch układamy kolejno: połowę sera, cukinię (oprószona solą i pieprzem), szynkę, paprykę. Jajka mieszamy ze śmietaną i wlewamy na naszą tartę. Posypujemy pozostałym serem.
Pieczemy w nagrzanym do 200 stopni piekarniku przez 45-50 minut.
W tym zamieszaniu i wielkiej gonitwie z czasem znalazłam chwile na posta. Tarta ta chodziła za mną od dawna. Dostałam piękne kabaczki od taty więc zostało tylko znaleźć czas na zrobienie. Aż w końcu zrobiłam...
Składniki:
Ciasto:
* 250g mąki
* 100g masła
* 1 jajo
* 1 żółtko
* sól,
* 0,5 łyżeczki papryki słodkiej w proszku
* 0,5 łyżeczki papryki ostrej w proszku
Farsz:
* 1 cukinia
* 1 papryka czerwona
* 200g sera żółtego
* 50g szynki (dałam parówki)
* 3 jaja
* 1 szklanka śmietany 18%
* sól, pieprz do smaku
Ze składników wyrobić ciasto. Owinąć w folię i wstawić do chłodziarki na pół godziny.
W tym czasie można przygotować farsz. Cukinię pokroić na plastry grubości około pół centymetra. Ser tarkujemy na tarce o grubych oczkach. Paprykę kroimy w paski a szynkę w kostkę.
Gdy ciasto się schłodzi, wałkujemy je na cienki placek i układamy w formie do tarty. Nakłuwamy je widelcem. Na wierzch układamy kolejno: połowę sera, cukinię (oprószona solą i pieprzem), szynkę, paprykę. Jajka mieszamy ze śmietaną i wlewamy na naszą tartę. Posypujemy pozostałym serem.
Pieczemy w nagrzanym do 200 stopni piekarniku przez 45-50 minut.
sobota, 13 sierpnia 2011
Rogaliki z dzieciństwa
Rogaliki te pamiętam z dzieciństwa. Robiła nam je mama. Ja przeglądając starą książkę kucharską postanowiłam spisać ten przepis. A może kiedyś znajdę chwilę na przygotowanie ich.
Taka chwila nadarzyła się właśnie dziś. Gdy szukałam przepisu na wykorzystanie jabłek wpadła mi w ręce moja książka. Nie mogłam się oprzeć pokusie... zwłaszcza, że byłam sama w domu i miałam czas na to.
Składniki:
* 0,5kg mąki
* 1 kostka margaryny
* 80g świeżych drożdży
* 1/2 szklanki śmietany
* sól do smaku
* cukier puder do posypania
* 4 nieduże jabłka lub 2 większe
Mąkę przesiać, dodać drożdże, pokruszoną margarynę oraz śmietanę. Lekko posolić do smaku i zagnieść szybko ciasto. Włożyć je do miski z wodą! W tym czasie obieramy jabłka, usuwamy nasiona i kroimy na ćwiartki (jeśli jabłka są niewielkie) lub na 8 części (gdy jabłka są duże).
Kiedy ciasto wypłynie (a wypłynie) na powierzchnię wyjąć z wody, podzielić na 2 równe części. Każdą z nich należy wałkować na cienki placek. Staramy się by był okrągły. Jego grubość powinna wynosić około 4 mm. Kroimy nasz placek na 8 równych części jak pizzę. Na każdą nakładamy kawałek jabłka i zwijamy na kształt rogala. To samo robimy z drugim kawałkiem ciasta.
Gotowe rogale wstawiamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i pieczemy około 25-40 minut w temp 180 stopni. Gdy lekko ostygną posypujemy cukrem pudrem.
Taka chwila nadarzyła się właśnie dziś. Gdy szukałam przepisu na wykorzystanie jabłek wpadła mi w ręce moja książka. Nie mogłam się oprzeć pokusie... zwłaszcza, że byłam sama w domu i miałam czas na to.
Składniki:
* 0,5kg mąki
* 1 kostka margaryny
* 80g świeżych drożdży
* 1/2 szklanki śmietany
* sól do smaku
* cukier puder do posypania
* 4 nieduże jabłka lub 2 większe
Mąkę przesiać, dodać drożdże, pokruszoną margarynę oraz śmietanę. Lekko posolić do smaku i zagnieść szybko ciasto. Włożyć je do miski z wodą! W tym czasie obieramy jabłka, usuwamy nasiona i kroimy na ćwiartki (jeśli jabłka są niewielkie) lub na 8 części (gdy jabłka są duże).
Kiedy ciasto wypłynie (a wypłynie) na powierzchnię wyjąć z wody, podzielić na 2 równe części. Każdą z nich należy wałkować na cienki placek. Staramy się by był okrągły. Jego grubość powinna wynosić około 4 mm. Kroimy nasz placek na 8 równych części jak pizzę. Na każdą nakładamy kawałek jabłka i zwijamy na kształt rogala. To samo robimy z drugim kawałkiem ciasta.
Gotowe rogale wstawiamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i pieczemy około 25-40 minut w temp 180 stopni. Gdy lekko ostygną posypujemy cukrem pudrem.
Subskrybuj:
Posty (Atom)