Taki sernik robiła moja mama, taki robię ja i mam nadzieję, że moje córki też czasem będą chciały spędzić tyle czasu w kuchni aby móc go przygotować sobie czy swoim (potencjalnym) dzieciom...
Nie jest on ani jakoś specjalnie skomplikowany, ani drogi, ani też praco czy czasochłonny, no ale chwilę pobawić się trzeba.
Odwdzięczy się za to pysznym smakiem, kremową konsystencją i mnogością możliwych do wykorzystania wariantów...
Ja z okazji Wielkanocy - w końcu to sernik :P - zrobiłam wersję tradycyjną, dwukolorową, z owocami
i galaretką a jedyną innowacją z mojej strony była tarta czekolada a la straciatella w jasnej części sernika...
A więc, do dzieła ;)
Sernik na zimno
- 1 kg twarogu śmietankowego
lub dwukrotnie mielonego
- ja używam sera President
- 1 margaryna
lub jeśli ktoś nie używa - masło
- 1 szklanka cukru
- 1 szklanka mleka
- 2 jajka
- 4 łyżki kakao
- 4 łyżki żelatyny
- skórka pomarańczowa w cukrze
- 2 - 3 opakowania herbatników
lub opakowanie biszkoptów
- dowolne owoce: truskawki, maliny, brzoskwinie - świeże lub z kompotu...
- 1 galaretka w kolorze i smaku zbliżonym do owoców jakich zamierzamy użyć