Image Map
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inne. Pokaż wszystkie posty

1.01.2017

Podsumowanie 2016 roku!

Hey, hey!
Co prawda nie wyrobiłam się z tym postem 31 grudnia, ale 1 stycznia to też całkiem dobra data na podsumowania.

Opiszę rok blogowania, Wasze i moje ulubione zdobienia a na koniec będzie ważna informacja ;)



2016 był zdecydowanie rokiem rozwoju. Głównie dzięki Instagramowi, odkryłam mnóstwo kont, gdzie dziewczyny robią przecudowne zdobienia. Wkręciłam się przede wszystkim w metodę reverse stamping czyli u nas tak zwane naklejki stemplowe.

Nadal jestem totalnie uzależniona od kupowania płytek, szczególnie tych z Aliexpress. Ale w tym roku zrozumiałam, że za niektóre wzory i jakość warto zapłacić więcej niż 2$. Tym sposobem trafiły do mnie przecudowne płytki Moyra, Bundle Monster, kilka nowych płytek od B. Loves Plates a także Creative Shop (które zamówiłam przed świętami, czekam aż do mnie dotrą). Na początku tego roku planuję zakup przepięknych płytek Lina Nail Art Supplies.



Również w tym roku zdecydowanie powiększyłam zbiór lakierów do stempli - nie tylko Mundo de Unas, ale i B. Loves Plates czy Kads. Zakupiłam też mnóstwo różnych gum i stempli a nawet matę do stempli - chociaż nie odczuwałam, że jest niezbędna, ale zwyczajnie jako stemplomaniaczka musiałam ją mieć, chociażby dla samego posiadania ;)

W 2016 roku opublikowałam 52 posty, co daje wynik dwa razy mniejszy niż w roku poprzednim. Dwa z postów to projekty twin mani z Cienistością i Adą H. Bardzo miło było mi widzieć, że projekt ten powędrował dalej w świat i niektóre dziewczyny postanowiły pożyczyć formułę i zaprosić do zabawy inne stemplomaniaczki :)

W tym roku przeprowadziłam jeden projekt: Wiosenne wyzwanie stemplowe, obejmujące 3 tygodnie zabawy o tematach: ptaki, kwiaty i wiosenny kolor.

Jeśli chodzi o 2016 rok, moja miłość do lakierów Golden Rose pozostała niezmienna. Nawet udało mi się wygrać konkurs na Instagramie Pana Lakiera (maskotki Golden Rose). Konkurs wygrałam tym zdobieniem:



Byłam po raz drugi na konferencji Meet Beaty i spotkałam wiele z Was! Moją relację można przeczytać tutaj.

Pomimo poszukiwań, nadal nie udało mi się znaleźć matowego top coatu idealnego. Jestem bardzo, bardzo blisko, ale zawsze coś jest nie do końa tak, jakbym chciała.
W tym roku wymieniłam top coat Seche Vite na Sally Hansen Insta Dry z prostych przyczyn: SV przyciemnia i ściąga lakiery a do tego szybko glucieje. Sally Hansen radzi sobie lepiej i na razie nie szukam niczego innego, chyba że B. Loves Plates wyda swój top coat (a słyszałam takie pogłoski^^).

Podsumowując moje zdobienia, sprawę bardzo ułatwił mi Instagram. Dzięki specjalnemu linkowi wygenerowałam 9 najbardziej serduszkowanych zdjęć, czyli zdjęć, które Wam spodobały się najbardziej:


Linki do postów ze zdobieniami: 1,2,3,4,5,6,7,8,9

Zrobiłam również zestawienie moich ulubionych mani. W większości nie pokrywają się z Waszymi wyborami, ale są też wspólne akcenty ;)


Linki do postów ze zdobieniami: 1,2,3,4,5,6,7,8,9

Muszę przyznać, że ten rok blogowania był dla mnie ciężki. Nie tylko dlatego, że w końcu poszłam "na swoje" a obowiązki domowe pochłaniają więcej czasu niż przed wyprowadzką, ale też dlatego, że spędzanie wolnego czasu zaczęłam poświęcać na inne przyjemności, takie jak czytanie książek czy oglądanie seriali.
Nie zrozumcie mnie źle - nadal maluję paznokcie z taką samą częstotliwością, ale jakieś +/- 30% zdobień nie trafiło na bloga z różnych względów. W większości był to brak czasu na obrobienie zdjęć i napisanie posta. Coraz częściej miałam myśli w stylu: zamiast oglądać 5 odcinek serialu pod rząd, powinnam obrobić zdjęcia i wrzucić coś na bloga. Samo blogowanie stało się, takim jakby obowiązkiem zamiast przyjemnością. Zaczęło mnie męczyć i irytować. Nie miałam też czasu na przeglądanie i komentowanie Waszych blogów, nad czym bardzo ubolewam i postaram się poprawić.

Wracając do tematu, postanowiłam na ten moment zawiesić bloga. Taka decyzja chodziła za mną od dawna, ale próbowałam się przemóc, blogować dalej i liczyłam, że blogowanie zacznie cieszyć mnie tak, jak na początku - ponad 2 lata temu. Nic z tego i nie ma się co oszukiwać.

Jednak nie zamierzam zachowywać swoich zdobień tylko dla siebie ;) Wszystkie na bieżąco będą publikowane na moim Instagramie, na którego serdecznie zapraszam.

Chciałabym podziękować wszystkim, którzy towarzyszyli mi podczas tych dwóch lat blogowania. Dziękuję za wszystkie odwiedziny, komentarze i maile a także wspólne projekty i wspólne zamówienia płytek czy lakierów. Nie zapominajcie o mnie przy kolejnych zamówieniach czy projektach stemplowych, odezwijcie się na Insta czy na maila, który będzie jak najbardziej aktywny :)

Udanego 2017 roku i do zobaczenia =*

25.04.2016

Meet Beauty Conference II - moja relacja!

Tym razem również udało mi się dostać na Meet Beauty. Impreza odbyła się na Stadionie Narodowym, a udział w niej wzięło znacznie więcej marek i firm. Wydaje mi się, że było też trochę więcej blogerek niż ostatnio.

Jak było? Kogo spotkałam? Jak się bawiłam?


A photo posted by Trii (@kuunelakk_by_trii) on



Chyba powinnam zacząć od tego, że na samym początku spotkałam Anię z B. Loves Plates i wraz z innymi dziewczynami pobłądziłyśmy trochę próbując znaleźć wejście :)
Odebrałam identyfikator i ruszyłam rozpoznać teren. Ponieważ pierwsze wykłady nie zaciekawiły mnie zbytnio, postanowiłam spędzić czas w sali z markami, które brały udział w tej edycji.
Znalazły się tam: Golden Rose, Eveline, Lirene, Glov, Pilomax, Indigo, Shwarzkopf/Got2Be/Gliss Kur, Palmers.



Na stoisku Pilomaxu można było ponownie zbadać swoją skórę głowy oraz otrzymać produkty dobrane właśnie typowo do swojej skóry i włosów.

Stoisko Lirene oferowało przepyszne czekoladki i możliwość potestowania najnowszych serii podkładów.

W Palmersie również można było przetestować ich produkty, który ujęły mnie cudownym zapachem. Szampon miętowo-czekoladowy musi być mój! Można było również wybrać sobie produkt do testów, skusiłam się na ich krem do rąk.

Przy stoisku Shwarzkopf można było skorzystać z usług fryzjerskich i przepadać włosy (chyba - kolejki były za długie, żebym się skusiła).

Na ogromne wyróżnienie zasługują dwie marki. Eveline za szafę pełną ich produktów, gdzie przemiłe panie doradzały, dobierały kolory, opowiadały o kosmetykach i zdradzały nadchodzące nowości. Jeszcze w te wakacje możemy spodziewać się matowych produktów do ust! :) Tutaj również można było wybrać sobie produkty do testów. Skusiłam się na fioletowy eyeliner oraz pomadkę.

Drugą firmą, która bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła było Indigo. Markę znam, głównie z ich lakierów hybrydowych. Nie miałam pojęcia, że robią tak cudowne kremy do rąk, balsamy, masła do ciała i olejki. Każda z nas dostała ogromną paczkę ich produktów, od razu mogę zdradzić, że pachną cudownie! Do tego cały set lakierów. Z moim fartem otrzymałam set czerwieni, której nie znosze i źle się w niej  czuję. Uśmiechnęłam się zatem do pani ze stoiska i wymieniłam na najcudowniejsze na świecie nudziaki <3















Następnie udałam się na wykład przesympatycznej Marty z bloga Superstyler, na który serdecznie zapraszam! Marta poprowadziła wykład o Instagramie tak świetnie, że mogłabym tam siedzieć cały dzień i słuchać jej rad oraz anegdotek :) Do tego podczas wykładu udało mi się wygrać śliczną szkatułkę z miejscem na zdjęcie.




Kolejny wykład przeprowadzały prowadzące całą konferencję - Anna Pytkowska i Kasia Nowakowska. Wykład poświęcony był bardziej biznesowej stronie bloga i otrzymałyśmy mnóstwo cennych wskazówek.




Tym razem jedzonko było przepyszne a na wspomnienie  kremu z białych warzyw do dzisiaj cieknie mi ślinka.

Spotkałam wiele paznokciowych blogerek! Mam nadzieję, że uda mi się wymienić wszystkie i nikogo nie pominę: Redhead Nails, Happy Dots, Nail it by Inanna, MatMajowe, Zu Maluje, Aalimkaa, Cienistość, Sabi Nails, Kamilę Lyll i ufff... mam nadzieję, że wymieniłam wszystkich! :)






Na zakończenie udało mi się wygrać jeszcze dwa konkursy, które odbywały się na instagramie. Tym zdjęciem wygrałam konkurs Golden Rose, polegający na cyknięciu sobie fotki z Panem Lakierem.


A photo posted by Trii (@kuunelakk_by_trii) on


Tym zdjęciem wygrałam konkurs Eveline, w którym należało zrobić sobie zdjęcie z ich kosmetykami.
W obydwu przypadkach zdjęcia cykała Marlie z bloga Foryoustyletv, której serdecznie dziękuję!

A photo posted by Trii (@kuunelakk_by_trii) on

Wszystkie cudowności, którymi obdarowały nas firmy. Było tego tak dużo, że musiałam zadzwonić po chłopaka, żeby przyjechał po mnie autkiem. Nie byłabym w stanie dotargać tego do domu!













Na koniec należą się ogromne podziękowania wszystkim firmom oraz organizatorom konferencji za cudowną atmosferę, możliwość spotkania mnóstwa innych blogerek oraz świetne kosmetyki, które starczą mi chyba do końca życia :P

Dziękuję też wszystkim dziewczynom, z którymi świetnie spędziłam czas! =*

13.03.2016

Ciekawska trzynastka: 7 błędów w stemplowaniu. Jak ich uniknąć?

Witajcie w Ciekawskiej trzynastce!
Tym razem zajmiemy się misterną sztuką stemplowania :)



Pomimo tego, że większość z nas o stemplowaniu słyszała, a nawet samemu uskutecznia, to jest jeszcze ogromne grono, które dopiero trafiło na ten temat. Mam kilka znajomych, które dopiero zainteresowały się stemplami - Wy zapewne też, możecie więc odesłać wszystkich do tego posta :)

Jeśli zaś same opanowałyście stemplowanie do perfekcji (gratulacje! mi nadal czasami coś nie wychodzi) to zapraszam na pośmianie się z moich specjalnie popełnionych błędów. Na potrzeby tego posta oczywiście.

1. Za mały wzór

Znalezienie odpowiedniej wielkości wzoru nie jest specjalnie trudne, jeśli
a. mamy dużo płytek i mnóstw wzorów do wyboru
b. nasze paznokcie nie są kilkucentymetrowymi szponkami (osobiście nie mam nic przeciwko, o ile wyglądają estetycznie - sama lubię długaśne paznokcie, chociaż ostatnio za nic nie mogę takich wyhodować).
Jeżeli nie spełnia się powyższych punktów, można mieć trudność ze znalezieniem odpowiednio dużego wzoru. Sama mam kilka takich płytek, z których korzystam kiedy mam krótsze paznokcie.

Jak temu zapobiec?
Dla mnie, jako płytkomaniaczki, odpowiedź jest prosta - mieć mnóstwo płytek z różnej wielkości wzorami. Jednak są też inne sposoby - można wystemplować jedynie część paznokcia (np. w kształcie trójkąta) jednak musi być to wykonane estetycznie i nieprzypadkowo.

2. Za duży wzór

Za duże wzory zdarzają się rzadko, jednak zazwyczaj są tymi, które podobają nam się najbardziej. Nie mieszczą się ani wzdłuż, ani wszerz i wywołują w nas frustrację.

Jak temu zapobiec?
Najlepiej rozdzielić taki wzór na dwa paznokcie. Genialnie sprawdza się to w przypadku motyli, ale w zasadze każdy wzór można tak podzielić. Ładne wystemplowanie dwóch połówek wzoru bywa ciężkie, dlatego warto zrobić naklejkę stemplową, rozciąć ją na dwie części i uważnie przykleić na sąsiadujące paznokcie.

3. Za suchy lakier stemplowy

Lakiery do stempli, w większości mają to do siebie, że bardzo szybko schną. Nałożenie lakieru na płytkę, zebranie nadmiaru, zebranie wzoru stemplem i odbicie wzoru na paznokieć powinno zamknąć się w przeciągu kilku sekund. Jeśli będziemy działać za wolno, lub za długo zastanawiać się, jak umieścić wzór - skończy się jak na powyższym obrazku. Wzór nie odbije się w pełni, będzie poprzerywany, będzie brakować wielu elementów.

Jak temu zapobiec?
Trzeba działać szybko! Nie ma innej rady. Z początku wymaga to trochę ćwiczeń, ale z czasem idzie coraz sprawniej :)

4. Za mokry lakier bazowy

Sama nie wiem, ile razy mi się to przytrafiło. Maluję paznokcie, czekam, czekam, macam - niby wszystko twarde, stempluję i bam! Lakier się poprzesuwał, zmarszczył, rozmazał albo w ogóle przykleił do stempla. Fa-tal-nie.

Jak temu zapobiec?
Polecam top coat Seche Vite. Wysusza i utwardza lakiery w kilka minut. Dla pewności radzę odczekać około 10 min i wtedy stemplować. Jeśli nie posiadacie Seche, ani innego szybko wysuszającego topu, odczekajcie kilkadziesiąt minut, czasem nawet godzinę.

5. Za twardy stempel

Coś, z czym zmagałam się na początku mojej przygody stemplowej, kiedy jeszcze nie było super mięciutkich gum do stempli. Twardy stempel powoduje, że ostemplowanie długich paznokci jest... niewykonalne, przynajmniej dla mnie. Twarda guma nie dosięga do końców paznokci, tak samo jak do ich boków. A im wyższe ma się wały skórek obok paznokci, tym większa przerwa między nimi a wystemplowanym wzorem.

Jak temu zapobiec?
Zakupić miękką gumę. Gumy można kupować na sztuki zarówno u "majfriends" na Aliexpress, jak i na Allegro (np. od B. Loves Plates).

6. Niepasujący lakier do stemplowania

Używając białego lakieru na jasnej bazie lub czarnego na ciemnej można osiągnąć subtelny, nie rzucający się w oczy efekt. Ale kiedy chcemy, by wzór był widoczny, trzeba wybrać różniące się od siebie kolory. 

Jak temu zapobiec?
Najłatwiej stemplować czarnym na jasnych kolorach - tak też najłatwiej się nauczyć i zobaczyć, gdzie jeszcze mamy niedociągnięcia.
Warto zrobić sobie wzornik lakierów do stempli, dzięki któremu łatwo sprawdzić który kolor wzoru będzie pasował do bazy.

7. Rozmazujący top coat

Zmora każdej stemplomaniaczki. Robimy piękne zdobienie, chcemy je wykończyć i zabezpieczyć top coatem a tu bam. Wszystko się rozmazało i w zasadzie trzeba zacząć od nowa.

Jak temu zapobiec?
Używać sprawdzonych topów, które nie rozmazują.
Od siebie mogę polecić: Seche Vite, Catrice 3 ultra stay & gel shine, bezbarwny lakier Safari, większość top coatów matowych.
Za to zupełnie nie sprawdziły się: Golden Rose Quick Dry, Golden Rose Gel look, inm Out The Door.
Zanim kupicie top coat typowo do stempli, poszukajcie info w internecie :)


Muszę przyznać, że w swojej półtorarocznej przygodzie ze stemplowaniem popełniłam wszystkie powyższe błędy. 

Jakie błędy Wam zdarzyło się popełnić? Może dopiszecie coś do tej listy? ;>

22.02.2016

Wiosenne wyzwanie stemplowe!

Wiosna! Kto już ją czuje? Ja zdecydowanie!
Wiosna to moja ulubiona pora roku, szczególnie taka późna, zielona, ciepła. Kiedy można biegać w jeansach, trampkach i skórze 

W tym roku postanowiłam przywołać wiosnę, żeby przyszła jak najszybciej i żeby przypadkiem śnieg nie postanowił jej przegonić ;)

Zapraszam zatem na wiosenne wyzwanie stemplowe! Postanowiłam dać więcej czasu na każde zdobienie. Sama nie mam go za dużo i wiem, że niekiedy ciężko jest wyrobić się ze zdobieniem na każdy tydzień. Dlatego też tym razem na każde zdobienie mamy 10 dni!




Zasady są bardzo proste:
1. W każdym tygodniu obowiązuje inny temat przewodni: ptaki, kwiaty, ulubiony wiosenny kolor.
2. Udział w wyzwaniu może wziąć każdy.
3. W przypadku, gdy nie ma się danego wzoru stempli, można trochę oszukać - zrobić stemplowe tło i domalować wzór ręcznie/ nakleić naklejkę/ cokolwiek uda się wymyślić :)
4. Posta ze zdobieniem należy opublikować przed 23:55 do dnia, w którym kończy się wyznaczony termin. Po tej godzinie nie będzie możliwości dodania linka do InLinkz.
5. Link z danego tygodnia należy umieścić w poście, w dowolnym miejscu. Aby to zrobić, należy w edycji posta w lewym górnym rogu przełączyć się na "html" i wkleić odpowiedni tekst. Tekst będzie inny dla każdego tematu (ptaki, kwiaty, wiosenny kolor) i należy pobrać go z linka.
6. Linki do każdego tematu podane będą na bieżąco TUTAJ.
7. Do projektu dołączyć można w dowolnym momencie.
8. Możecie dodać powyższy baner u siebie na blogu - będzie mi miło:)


Kto chętny?

31.12.2015

Podsumowanie 2015!

Witajcie po raz ostatni w tym roku!

Postaram się podsumować cały rok blogowania, zobaczycie pięć zdobień, z których jestem najbardziej dumna, przedstawię Wam blogerki, które moim zdaniem zasługują na wielkie brawa za to, jak rozwinęły się przez ostatnie dwanaście miesięcy, ponadto postaram się opowiedzieć Wam o planach na 2016 rok! Zapraszam ;)





Podsumowanie 2015 roku
Wraz z początkiem 2015, mój blog był noworodkiem. Jeszcze nie bardzo czaiłam o co chodzi, kompletnie nie miałam pojęcia o podstawowych zasadach blogowania, o robieniu zdjęć ani o dbaniu chociażby o skórki czy równą linię lakieru przy nich ;)
W miarę czasu, dzięki innym blogerkom z większym stażem, zaczęłam bardziej ogarniać blogowo-paznokciowy świat ;)

Nie da się ukryć, że ten rok stał pod znakiem płytek do stempli. Przepadłam totalnie! I chociaż nadal (tak jak na początku) uwielbiam kupować tanie płytki z Aliexpress, to w międzyczasie udało mi się dorobić dwóch płytek od B. loves Plates, jednej z MoYou London a kolejna właśnie jest w drodze ;) Do tego zaraziłam kilka koleżanek stemplowaniem! I sama zrobiłam pokrowiec na płytki.

Udało mi się również wygospodarować trochę miejsca, aby robić hybrydy koleżankom i rodzinie. Dopiero zaczynam, ale sprawia mi to wielką frajdę!

W tym roku poznałam wiele z Was – fantastycznych i zdolnych dziewczyn. Niektóre z Was traktuję jak wzór do naśladowania jeśli chodzi o zdobienie paznokci, inne zaś jak kumpele, z którymi mogę porozmawiać nie tylko o lakierach. Wielkie dzięki, że jesteście!

Nie mogę nie wspomnieć, że pomimo tego iż mój blog miał zaledwie rok, udało mu się zakwalifikować na konferencję Meet Beauty, co było dla mnie ogromnym wyróżnieniem! Relację z konferencji możecie przeczytać tutaj.

Od lutego tego roku pojawiała się seria Ciekawskiej Trzynastki, która patrząc po ruchu na blogu, przypadła Wam do gustu! Co prawda w tym miesiącu, ze względu na przeprowadzkę post się nie pojawił, ale mam nadzieję, że uda mi się kontynuować tę akcję również w nadchodzącym roku :)
Wszystkie posty, które ukazały się w tej serii:

W 2015 udało mi się przeprowadzić projekt wspólnego stemplowania. Prace dziewczyn były fantastyczne i mam nadzieję, że w kolejnym projekcie weźmie udział jeszcze więcej osób! Sama wzięłam udział w kilku projektach i świetnie się bawiłam ;)

Wprowadziłam również akcję Twin mani, w której razem z inną blogerką wybierałam 3 kolory i jeden wspólny wzór. Wychodziły bardzo ciekawe zdobienia, sami zobaczcie:


5 najlepszych zdobień 2015!
Nie było łatwo mi wybrać, mam kilkanaście ulubionych zdobień stworzonych w zeszłym roku. Jest też kilka, których teraz nie opublikowałabym na blogu, bo są za mało dopracowane... Ale o tym trochę dalej - w planach na 2016 ;)
Spośród 70 zdobień opublikowanych w tym roku, wybrałam piątkę, z której jestem najbardziej dumna:










Wielkie brawa za świetny rok pracy dla:
Może nie jestem obiektywna, bo Belgijską uwielbiam i liczę na to, że uda nam się spotkać w przyszłym roku, ale musicie przyznać, że poczyniła mega postępy. Za każdym razem jak widzę jej zdobienia to opada mi szczęka i zazdroszczę jej nie tylko kreatywności i wykonania, ale również czasu na te wszystkie cudowne mani. W tym miejscu podnoszę mój leniwy zadek i biję głośne brawa!

Zapewne większość z Was wie, że z Mary przyjaźniłam się na długo przed tym, jak założyłyśmy blogi ;) Chociaż pod wieloma względami jesteśmy przeciwieństwami, to świetnie się rozumiemy i dogadujemy. Jeśli chodzi o blogowanie, to jestem z niej mega dumna, ponieważ pomimo braku wolnego czasu udaje jej się publikować wpisy a w tym roku było bardzo dużo tych paznokciowych, co niezmiernie mnie cieszy! Skrycie liczę na to, że w 2016 Mary na stałe wprowadzi regularne paznokciowe posty :)

Firma B. loves plates rozwija się w szaleńszym tempie, aż miło na to popatrzeć. Dzięki Ani mamy łatwy dostęp do świetnych lakierów do stemplowania, do cudownych płytek a do tego jeszcze stemple, zdrapki, wymienne gumy... Żyć nie umierać! Wszystko pokazywane na blogu o świetnym wyglądzie :) Bardzo cieszy mnie fakt, że polska firma zaczyna mieć coraz większe znaczenie również za granicą. Wielkie gratulacje!


Plany na 2016
Ciężko mi przewidzieć, ile czasu będę miała w nadchodzącym roku. Ostatnio wszystko szybko się u mnie zmienia i nie chcę składać obietnic bez pokrycia.
Wiem natomiast, że pisanie posta dla samego opublikowania czegokolwiek, tak samo malowanie zdobień „żeby tylko było” wcale mnie nie satysfakcjonuje.
Dlatego też w przyszłym roku posty mogą pojawiać się rzadziej, za to zdobienia będą bardziej dopracowane a treści nie pisane na ostatnią chwilę, oby jak najszybciej...

Planuję kontynuować serię Ciekawskiej Trzynastki, chociaż czasami ciężko mi znaleźć temat. Jeśli macie pomysły, nie bójcie się dawać mi znać! ;) Nadal aktualna będzie akcja Twin Mani. Już nawet mam kolejną kandydatkę, muszę tylko odkopać wszystkie moje płytki i sprawdzić które mamy wspólne^^

W nadchodzącym roku planuję również rozpocząć nową serię wpisów: Inspired by. Przeglądając blogi i Instagram trafiam na mnóstwo przepięknych prac. Myślę, że ich odtwarzanie lub inspirowanie się nimi będzie rozwijało moje umiejętności i nie będę tkwiła w mojej skorupce ;) Nie wiem czy będzie to seria stała, jak Ciekawska Trzynastka, ale byłabym zadowolona gdyby udało mi się opublikować taki post raz na miesiąc-dwa.

Nie obędzie się również bez zmiany szablonu. Przyznam, że mięta mi się trochę znudziła. Nie wiem natomiast, kiedy uda mi się skleić coś sensownego, mam jednak mniej więcej zamysł jak to ma wyglądać.

To chyba na tyle. Post tasiemiec na sam koniec ;)
Korzystając z okazji chciałbym Wam życzyć samych sukcesów w nadchodzącym 2016 roku! Do tego przyda się dużo zdrowia, fantastyczni przyjaciele, wytrwałość i szczęście =*


P.S.
Wynik rozdania z poprzedniego posta ogłoszę
w następnej notce, ponieważ rozdanie jest nadal
otwarte i zgłoszenia przyjmuję dzisiaj do północy :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...