Pokazywanie postów oznaczonych etykietą D.Brown. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą D.Brown. Pokaż wszystkie posty

środa, 3 kwietnia 2013

D. Brown "Cyfrowa Twierdza"


Cyfrowa Twierdza - Dan Brown


Wydawnictwo: Albatros, Sonia Draga
Rok wydania: 2006
Ilość stron: 447

"Narodowa Agencja Bezpieczeństwa (NSA) konstruuje superkomputer pozwalający złamać każdy szyfr metodą »brutalnego ataku«. Dzięki niemu amerykański wywiad może czytać komunikaty przesyłane przez terrorystów i szpiegów oraz udaremniać ich zamiary. Działalność agencji stara się pokrzyżować genialny japoński kryptolog Ensei Tankado, twórca niedającego się złamać algorytmu nazwanego Cyfrową Twierdzą. Grożąc przekazaniem Twierdzy do publicznego użytku, stawia niemożliwe do spełnienia żądania. Susan Fletcher, piękna matematyczka pracująca dla NSA, prowadzi dramatyczny wyścig z czasem, by ocalić agencję, zdemaskować zdrajcę w jej szeregach i odkryć szczegóły planu, którego celem jest zniszczenie banku danych wywiadowczych USA. Stawką jest jej życie... i życie mężczyzny, którego kocha."

"Cyfrowa Twierdza" to druga książka Dana Browna, którą miałam okazję przeczytać. Tym razem poznajemy piękną i inteligentną Susan Fletcher pracującą w Krypto, która niespodziewanie zostaje wezwana w sobotę do pracy, jak się okazuje, nie bez powodu. Sprawa jest poważna i może zagrozić działalności NSA. Kobieta nie może uwierzyć, gdy Strathmore oświadcza jej, że TRANSLATOR, niezwykle skomplikowany komputer, już od piętnastu godzin próbuje złamać szyfr. Co w tym dziwnego? No cóż, do tej pory zajmowało mu to najwyżej trzy godziny, a i to przy bardzo skomplikowanych szyfrach. Jeśli Cyfrowa Twierdza wejdzie do powszechnego użytku, dalsze istnienie NSA stanie pod znakiem zapytania. Tankado planuje sprzedać swój program na licytacji, a w przypadku jego śmierci, Cyfrowa Twierdza stanie się ogólnie dostępna. Najprostszym wyjściem byłoby wygrać licytację, jednak jest pewien problem... Ensei Tankado został odnaleziony martwy.
W tej sytuacji NSA nie ma wielkiego wyboru, zaczyna się walka z czasem. Strathmore i Susan próbują ustalić kim jest tajemniczy North Dakota - wspólnik Tankado, a David, narzeczony Susan, w poszukiwaniu klucza do Cyfrowej Twierdzy udaje się do Hiszpanii, co okazuje się trudniejsze, niż początkowo sądzono. Zadanie, które miało polegać na przechwyceniu rzeczy zmarłego, zamienia się w pościg za pierścieniem, podczas którego ktoś bacznie obserwuje każdy ruch niczego nieświadomego Davida...

"Wszystko jest możliwe. Niemożliwe po prostu wymaga więcej czasu."

Dan Brown niemal perfekcyjnie potrafi wprowadzić czytelnika w błąd i chętnie z tego korzysta. Z każdym kolejnym rozdziałem przybywa coraz więcej pytań i tylko niektóre z nich doczekają się szybkiej odpowiedzi. Razem z bohaterami próbujemy zaleźć rozwiązanie, co jest trudne, biorąc pod uwagę, że akcja w krótkim czasie potrafi się zmienić o 180 stopni (gdyby to tylko raz!), a każdy z potencjalnych sprawców jak lew broni swoich domniemanych racji. Wszystkie te zawirowania sprawiają, że już nie wiadomo komu wierzyć. Pozostaje jedno wyjście - dać się wciągnąć w kolejne wydarzenia.

Poza wątkiem kryminalnym znajdziemy tu wiele ciekawostek na temat kodowania i techniki, co zdecydowanie uważam za zaletę. Mogę ją polecić przede wszystkim tym, których interesują te tematy, bo innych mogłoby to nudzić. Trochę irytowało mnie, gdy bohaterowie nie brali pod uwagę najprostszych rozwiązań, no ale mówi się trudno. Nikt nie jest idealny. Może nie jest to książka, od której nie można się oderwać, jednak wciąga, gdy już zacznie się ją czytać. Lubię styl Browna i z pewnością znów sięgnę po którąś z jego książek.

5/6

czwartek, 14 czerwca 2012

Dan Brown "Kod Leonarda da Vinci"




Wydawnictwo: Albatros, Sonia Draga
Rok wydania: 2006
Ilość stron: 568

"Ofiarą popełnionego w Luwrze morderstwa pada kustosz muzeum Jacques Sauniere. Wezwany przez policję francuską Langdon odkrywa na miejscu zbrodni szereg zakonspirowanych śladów, które mogą pomóc w ustaleniu zabójcy; stanowią też klucz do jeszcze większej zagadki - niezwykłej tajemnicy sięgającej korzeniami początków chrześcijaństwa. Langdon podejrzewa, że zamordowany był członkiem Zakonu Syjonu, powstałego w 1099 roku tajnego stowarzyszenia strzegącego miejsca ukrycia bezcennej, zaginionej przed wiekami relikwii Kościoła - Świętego Graala. Do organizacji należeli m.in. Leonardo da Vinci i Isaac Newton. Kustosz poświęcił życie, by strzeżony przez zakon sekret nie dostał się w niepowołane ręce. Teraz pozostały jedynie 24 godziny na rozwikłanie precyzyjnie skonstruowanej łamigłówki pozostawionej przez Sauniere'a - inaczej tajemnicę na zawsze skryją mroki historii. Kluczowe elementy zagadki kryją się w najsławniejszych obrazach mistrza Renesansu - Mona Lizie i Ostatniej Wieczerzy. Czy ścigany przez policję i bezlitosnego zabójcę Langdon zdoła ujść pogoni i dotrzeć do szokującej prawdy? Jego jedynym sprzymierzeńcem jest piękna Sophie Neveu, agentka policji, specjalistka od tajnych kodów i szyfrów, wnuczka Sauniere'a..."

Odważna, wchodząca na grząski grunt, jakim jest wiara.
Najpierw obawiałam się, że autor posłużył się trudnym językiem, jednak okazało się, że wręcz przeciwnie. Książka ciekawi już od pierwszej strony, co uważam za duży plus.
Na końcu książki znajdują się dwa obrazy Leonarda da Vinci wykorzystane w książce - Mona Liza i Ostatnia Wieczerza.
Autor przeplata ze sobą kilka wątków, a rozdziały często kończą się przełomowymi dla akcji myślami. Żeby przeczytać dalszą część np. zagadki pozostawionej przez kustosza, najpierw musimy przejść przez inną historię. Może to denerwować, ale jednocześnie nie pozwala nam oderwać się od lektury.
W przyswajaniu sobie treści książki dość uciążliwe mogą być pojawiające się francuskie zwroty, z których nie wszystkie są wyjaśniane. Zauważyłam jednak, że niektóre słowa są podobne do angielskich i mogłam się domyślić co oznaczają.
Autor wplata w akcję niektóre wykłady Langdona. Możemy się dowiedzieć co to jest liczba fi, nazywana też boską proporcją, poznajemy pierwotne znaczenie pentagramu i zadziwiające pochodzenie imienia znanej z obrazu Leonarda da Vinci Mona Lizy. Wyjaśniony też został jeden z powodów uważania, że piątek trzynastego jest pechowy.
W książce jest dość dużo faktów historycznych, np. o templariuszach. Dobrze się to wszystko czyta. Dowiadujemy się też o dość szokującym pochodzeniu niektórych chrześcijańskich świąt itp.
Autor nie przestaje zaskakiwać, nawet, gdy wydaje nam się, że wiemy kto za wszystkim stoi. Pozwala nam też rozwiązywać zagadkę wraz z bohaterami.

Podsumowując, nie jest to jedynie zagadka, którą trzeba rozwiązać. Książa dostarcza nam wielu wiadomości podanych w sposób tak ciekawy, że nawet osoby omijające te tematy szerokim łukiem mogą się zainteresować. Na jej czytanie wybrałam sobie kiepską porę, bo właśnie wtedy powinnam się uczyć z historii, tylko że mając do wyboru to, co w podręczniku i to co w "Kodzie..." nietrudno zgadnąć co wybrałam. Mimo wszystko nie żałuję. Zdecydowanie jest to książka warta polecenia.
Losy bohaterów kołatały mi się w głowie jeszcze kilka dni po przeczytaniu.

"Życie jest pełne sekretów. Nie można wszystkiego wiedzieć od razu."

6/6