To już ostatnia część ulubieńców 2012 - przyjemności
1. Woski Yankee Candle : Umilały mi dni i wieczory spędzone w mieszkaniu . Bardzo intensywne , ciekawe kombinacje zapachowe . Jeśli miałabym wybrać dwa najj to z pewnością byłoby to : red velvet i pink dragon fruit
2. Czytnik ebooków Kindle : najlepszy zakup 2012! Co tu więcej pisać - mogę go zabrać wszędzie gdzie tylko chce , jest lekki i mieści w sobie dużo , dużo książek ;-)
W tej kategorii umieściłam również moje perfumy - psikadła - zapachy (jak zwał tak zwał)
Od razu muszę zaznaczyć , że nie będę nawet próbowała opisywać zapachów - nut głowy , serca i czegoś tam jeszcze - kompletnie się na tym nie znam.
Zapach musi mi się spodobać tak , że nie mogę przestać o nim myśleć - wtedy na pewno go kupię .. a gdy dobije dna będę chciała go znowu.
3. Suddenly - Madame Glamour : Lidlowa wersja Chanel Coco Mademoiselle która jest rewelacją . Skoro nie widać różnicy to po co przepłacać ? :D
4. Azzaro - Now : bardzo świeży , wiosenno - letni
5. Guess- Guess : słodki i trochę ciężki ale nie przyprawia o ból głowy . Używam głównie w miesiącach chłodniejszych
To by było na tyle ;-)
Pozdrawiam was serdecznie ;*
m_and_z
Pozdrawiam was serdecznie ;*
m_and_z