Na zdjęciu 2 warstwy na bazie inglot, na górze Seche Vite.
Że fotografie w ostrym słońcu, to widać :)
Mnie się podoba, a Wam?
Bell to zdecydowanie moja ulubiona polska marka!
W buteleczce kolor lakieru wygląda, jak ciemnoszary, ale też trochę
zgniły ciemnozielony. Na paznokciach zdecydowanie dominuje ciemna
szarość/grafit. W cieniu nieśmiało wybijają się ciemnozielone tony, a
w słońcu lakier nabiera trochę niebieskości. Dużym plusem jest
niesamowity połysk. Aplikacja znakomita, lakier ma idealną konsystencję
i malowanie nim to sama przyjemność. Na zdjęciach 2 warstwy bez topa.
Dwa pierwsze zdjęcia robione w świetle dziennym, trzecie - z lampą błyskową.
meggi