Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kiszonki mieszane. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kiszonki mieszane. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 23 lutego 2017

Kiszona włoszczyzna na zupę jarzynową


Kiszone warzywa na zupę to kiszonka mieszana, kilkudniowa (podobnie jak ogórki małosolne). Z tak ukiszonych warzyw można bezpośrednio przyrządzić kwaśną zupę jarzynową, dodając do gotowania ziemniaki albo ryż. Jeśli lubisz takie zupy jak ogórkowa, kapuśniak albo barszcz, to kwaśna jarzynówka także przypadnie Ci do gustu.

Pomysł pochodzi od kolegi Piotrka (często wspominanego na tym blogu) i jest genialny w swojej prostocie. 

czwartek, 22 grudnia 2016

Kiszona kapusta z jabłkiem, winogronami i miodem

Znalazłam w literaturze przepis na łagodną kapustę kiszoną z dodatkiem cukru. Idąc tym tropem wymyśliłam inną wersję - z owocami i miodem. Przygotowanie jest proste. Najtrudniejsza część to możliwie drobne poszatkowanie kapusty. No i cierpliwe czekanie, aż wszystko dobrze sfermentuje.

Niestety, tak wcześnie robi się teraz ciemno, że coraz częściej muszę robić zdjęcia z lampą. Cóż, nie są najlepsze, ale oddają klimat późnojesiennych wieczorów w kuchni...

niedziela, 20 listopada 2016

Kiszona kapusta włoska z kapustą pekińską

Kapusta włoska uchodzi za trudną do kiszenia. Jej liście są twardsze niż u białej kapusty, puszcza mniej soku. W tej kiszonce połączyłam ją z kapustą pekińską, którą wcześniej kisiłam solo.

Składniki:
1 nieduża główka kapusty włoskiej (ok. 1 kg),
1 kapusta pekińska (ok. 0,6 kg),
25 g soli kamiennej,
kminek - ok. 1 łyżka (jeśli ktoś nie lubi, można zastąpić kminem rzymskim albo nasionami kopru).

czwartek, 20 października 2016

Kiszony seler i kiszona pietruszka

Czekał nas kilkudniowy wyjazd, a w lodówce zalegał kawałek dużego selera i jedna spora pietruszka. Kiszenie to dobry sposób na to, by takie warzywne resztki uchronić przed zwiędnięciem i wylądowaniem w koszu - bardzo nie lubię wyrzucać jedzenia, nawet jeśli to „tylko” kawałek taniego warzywa.

Kiszonkę przygotował samodzielnie Sahib w litrowym, starym weku.

niedziela, 18 września 2016

Kiszona papryka z żółtymi pomidorami


Kiszonka nastawiona w ostatnich dniach sierpnia. Na targu zdobyliśmy nietypową paprykę - niedużą, spłaszczoną, kształtem przypominającą pomidor. Papryka pomidorowa, a dwa stoiska dalej pomidory paprykowe - ot, uroki rolniczego targowiska! Okazała się bardzo mięsista i słodka w smaku. Pomyślałam, że to dobry surowiec do ukiszenia (im więcej cukrów w surowcu, tym lepiej - bakterie mlekowe mają co robić). Kilka papryczek pokroiłam na ósemki, wydrążyłam pestki i umieściłam w weku. Od góry zostało akurat tyle miejsca, by weszły trzy żółte podłużne pomidory. Wepchnęłam je pod zwężenie słoika. Pełnią rolę docisku, dzięki któremu lekka papryka nie wypływa na wierzch.

czwartek, 15 września 2016

Kiszony koper włoski z ogórkami

Koper włoski, ze swoim anyżkowym aromatem, jest jednym z moich ulubionych warzyw liściastych. Zwykle jemy go na surowo, w sałatce.

Byłam bardzo ciekawa, czy aromat kopru zachowa się podczas kiszenia. Pokroiłam koper na mniejsze fragmenty i ciasno upchnęłam w weku. Pozostałe miejsce dopełniłam ogórkami. Dodałam 3 liście winorośli. Zalałam solanką przygotowaną według sprawdzonej proporcji: łyżka soli na litr wody (tu było jej odpowiednio mniej).

Kilka dni później nastawiłam koper solo, w mniejszym weku. Dodałam listki laurowe. Pamiętajcie, żeby słoiki zalane pod pokrywkę zawsze stawiać na jakimś spodku, przynajmniej do czasu, gdy nie przeniesiecie ich do lodówki. Podczas kiszenia powstaje sporo gazów, które powodują podnoszenie się poziomu płynu w słoiku.

wtorek, 26 lipca 2016

Bardzo miły widok


Jakże miły widok po dwóch tygodniach spędzonych na rowerach w Szwecji! Czy wiecie, że oni tam nie kiszą nawet ogórków? A kapustę kiszoną można kupić - sprowadzaną z Polski.

Ledwo zeszliśmy z promu, w pierwszym sklepie nabyliśmy wielki worek ogórków małosolnych. Na trasie Gdańsk-Warszawa w ulubionej knajpie kapusta kiszona - najlepsza w tej części Polski oraz kiszone soki warzywne. I jeszcze bateria soków na wynos. W ten sposób szybko odzyskaliśmy naszą rodzimą, prawdziwie polską florę bakteryjną. ;)

niedziela, 3 lipca 2016

Letnie kiszonki warzywne (mieszane)

Czytając „Sztukę fermentacji” Sandora Ellixa Katza trudno powstrzymać się od coraz to nowych eksperymentów. Co dwa-trzy dni pakujemy do litrowego słoika kolejną porcję warzyw, dzięki czemu możemy do każdego posiłku cieszyć się niepowtarzalnym smakiem musujących, świeżych kiszonek. Pod względem zawartości soli i stopnia przefermentowania warzyw najbardziej przypominają one ogórki małosolne.

Okazuje się, że nawet w typowo letnich temperaturach kiszonki się udają. O co należy zadbać? Odciąć dopływ powietrza – mocno ugnieść warzywa, zalać lekką solanką, zakręcić słoik lub docisnąć obciążoną szklanką (albo mniejszym słoikiem). Dość szybko – po jednym lub dwóch dniach – przekładamy słoiki do lodówki i tam dajemy kiszonce powoli dojrzewać.

SŁOIK NR 1
Składniki: marchewka, czosnek, kilka liści sałaty, cukinia, ogórek, ziele angielskie, suszony koper (znaleźliśmy zeszłoroczny w szafce, więc wykorzystujemy, można oczywiście użyć świeży). Marchewkę – jako potencjalnie najbardziej narażoną na atak drobnoustrojów glebowych – umieściliśmy najgłębiej, tak by nawet przypadkowo nie wypłynęła na powierzchnię. Warzywa są pokrojone dość drobno (szybciej się kiszą), natomiast od góry wcisnęłam przekrojony na połówki ogórek – pełni rolę korka i dociska resztę, by nie wypływała. Bąble, które widać na zdjęciu, to nie powietrze! To efekt gazów produkowanych w procesie fermentacji.

Wrażenia:
Uwielbiam kiszoną cukinię, jest przepyszna. Nie do końca podchodzi mi natomiast smak kiszonej sałaty (wolę świeżą albo w postaci pesto).

SŁOIK NR 2
Składniki: bakłażan, cukinia, ogórek, okra, ziele angielskie, suszony koper. Nowość stanowi okra – daliśmy jedynie cztery sztuki na próbę. Nacięłam je wzdłuż, aby pusty środek warzywa mógł napełnić się solanką. Okrę kupujemy w hinduskim sklepie. Do tej pory używaliśmy jej do dań na ciepło i sałatek.



Wrażenia:
Okra pyszna, choć nie były to najmniejsze osobniki (im mniejsze, tym smaczniejsze i mniej łykowate). Oczywiście puszcza śluz, akurat mi to zupełnie nie przeszkadza. Bakłażan zrobił się różowy, zabarwiając lekko całość, choć barwnik jest tylko w skórce, więc nie jest to taki efekt farbowania jak przy czerwonej kapuście lub burakach. Ma dość delikatny smak, zdominowany ogólnym smakiem kiszonki (słono-kwaśno-koprowy). Choć nie jest surowy i można go zjeść, to mam wrażenie, że warto by było kisić go dużo dłużej niż pozostałe warzywa (a może drobniej pokroić?). Ogórki i cukinia – bez niespodzianek, czyli pyszne.


Zachęcam do własnych eksperymentów – pamiętajcie o dobrym dociśnięciu, dodajcie soli – to musi się udać!

sobota, 14 marca 2015

Kapusta biała kiszona z kapustą czerwoną i marchewką - dla początkujących

Po raz pierwszy na blogu przepis w formie obrazkowej. Tym razem jest to kiszonka mieszana, w której połączyłam dwie różne odmiany kapusty - białą i czerwoną oraz marchewkę. Przepis jest prosty, zachęcam do spróbowania także początkujących.

 

piątek, 18 lipca 2014

Kimchi - koreańska kiszonka dla odważnych

Na blogu o kiszonkach nie może zabraknąć przepisu na koreańskie kimchi (spolszczone: kimczi), nawet jeśli autorka bloga jest z potrawą na bakier. O ile lubię poszczególne składniki kimchi - imbir, czosnek, nawet chili w rozsądnej ilości - to ich połączenie, w dodatku z kiszoną rzodkwią, jest dla mnie za mocne. Kimchi to jednak dobra propozycja dla poszukujących egzotycznych i mocnych smaków.