Pokazywanie postów oznaczonych etykietą blanszowanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą blanszowanie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 27 sierpnia 2017

Kiszony bakłażan w plastrach

Kiszone bakłażany jedliśmy kiedyż na Krymie i jest to jeden z tych legendarnych smaków, które próbujemy odtworzyć.

Bakłażana kisiłam już wcześniej (małe i duże), ale nie byłam do końca zadowolona z efektów. Przede wszystkim wychodził zbyt twardy - zwłaszcza skóra. Tym razem bakłażana zblanszowałam przed nastawieniem kiszenia.

Nie mam dużego doświadczenia z blanszowaniem warzyw do kiszenia. Kiedyś buraki zblanszowałam zbyt mocno i fermentacja w ogóle nie zaszła - zepsuły się. Wydaje mi się, że czas blanszowania jest tutaj kluczowy. 

niedziela, 9 kwietnia 2017

Kiszona fasolka szparagowa w kwietniu? Tak, z mrożonki!

Dziś prezentuję chyba najdziwniejszą kiszonkę, którą do tej pory wykonałam. Kiszona fasolka szparagowa nastawiona z fasolki mrożonej. Pomysł właściwie chodził mi po głowie całą zimę, ale słoiki ciągle były zajęte a to przez kimchi, a to przez kapustę pekińską z koprem, a to przez inne eksperymenty.

Ponadto w naszej okolicy muszą mieszkać wyjątkowo żarłoczni miłośnicy mrożonej fasolki, bo nie idzie jej dostać w żadnym sklepie w promieniu kilometra. I tak przez całą zimę. W końcu nabyłam paczkę (450 g) w większym supermarkecie.

niedziela, 2 października 2016

Kiszona zielona fasolka szparagowa

Fasola pochodzi co prawda z Ameryki, gdzie udomowili ją Indianie, jednak trafiła do Europy już tak dawno, że przywykliśmy ją traktować jako całkiem zwyczajne warzywo. Szkoda tylko, że sezon fasolkowy zawsze kończy się tak szybko. Za szybko! Na szczęście fasolkę można utrwalać na zimę. Tradycyjne książki kucharskie podają dwa sposoby na fasolkę szparagową - mrożenie i marynatę w occie. Okazuje się jednak, że fasolkę można też ukisić. Swoją zrobiłam na razie tylko na próbę do szybkiego spożycia, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by utrwalić ją na zimę poprzez pasteryzację.

Długo szukałam przepisu, który by mnie przekonał.

środa, 18 czerwca 2014

Kwas z młodych buraków na miodzie - bezglutenowy

Zrobiony według tego przepisu. Zrobiliśmy go z małych, młodych buraków, krojonych w ćwiartki. Ukłon w stronę Sahiba, któremu chciało się te maleństwa obierać. Pomyślałam o zrobieniu wersji bezglutenowej. Tradycyjnie do kwasu buraczanego daje się kawałek razowego chleba. Ja stosowałam wcześniej łyżkę zakwasu chlebowego, żytniego.

MODYFIKACJE PRZEPISU:

Zamiast zakwasu chlebowego dodałam 2 łyżeczki „z górką” miodu gryczanego (na słój 2,5-litrowy).
Zaszczepiłam około 2-3 łyżek soku z kiszonego selera.
W ramach eksperymentu dodaliśmy 3 liście buraka, a także kilka liści czerwonej porzeczki.