Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki. Pokaż wszystkie posty

sobota, 28 czerwca 2014

Lato pod znakiem Fitness




Dziewczyny jak jesteście w dołku psychicznym, czy popadłyście w chandrę,
dobra rada dla was, idźcie na zakupy. 

Kupcie coś ładnego dla siebie bądź dla domu.
Jak dla mnie to najlepsza sesja terapeutyczna :), wracam odprężona, szczęśliwa, zadowolona.







U mnie lato będzie F jak Fitness. 
Wyskoczyłam dzisiaj do Shopping Center, kupiłam strój sportowy i wygodne butki.
Zaopatrzyłam się też w matę do ćwiczeń.

Tak... zaczynam program treningowy, 
nie tylko po to by zrzucić zbędne kilogramy, ale żeby poczuć się szczęśliwszą na co dzień, 
odmłodzić swoje ciało i naładować się pozytywną energią.
Wiem, że łatwo nie będzie, ale jak pomyślę o ćwiczeniach, 
buzia mi się sama uśmiecha i jestem pełna nadziei.






"Ona" tak na mnie podziałała.
Z ciekawości odwiedziłam jej profil na Facebooku, poczytałam,
i pełna podziwu, zaraziłam się tą energią chęci zmiany i zrobienia czegoś tylko dla siebie.
"W zdrowym ciele - szczęśliwy duch".

Od poniedziałku rozpoczynam, będzie bardzo intensywnie,
opieram się przede wszystkim na dvd z instrukcją ćwiczeń,
a książki sprawiłam sobie z tego względu, że mają fajne przepisy i plany żywieniowe
ze zdrowymi i zarazem smacznymi produktami.

Ja mam tak, że muszę iść według jakiegoś planu i mieć narzucone normy itp.,
inaczej szybko się zniechęcam.






Może dla niektórych z was wyda się to zabawne, lub już próbowałyście i nic z tego nie wyszło.
Ja jestem pełna pozytywnej nadziei i "ja wam jeszcze pokażę" :)
 Na pewno podzielę się z wami wrażeniami i efektami.









A tymczasem powyżej moje barwy na najbliższe miesiące.
Chociaż nie przepadam za mocnym makijażem, uwielbiam kolor na paznokciach, 
zarazem i ten delikatny jak i ten mocny, intensywny.
A teraz jest najlepszy okres na eksponowanie pięknych wakacyjnych kolorków.


Buziaki kochane






Aktualne wakacyjne kampanie Westwing

wtorek, 29 kwietnia 2014

Złośliwość rzeczy martwych

Tilda Fabrics



Hej 

Też tak macie, że jesteście pechowcami w jakiejś kwestii czy dziedzinie.
Ja zwyczajnie nie mam szczęścia do urządzeń elektronicznych.

Nie wiem jak to się dzieje, jestem osobą, która bardzo dba o sprzęty domowe,
ale wszystko mi się po drodze psuje.

Nie mam szczęścia ani do telefonów, ani do komputerów.
Mój stary laptop zaliczył dwie awarie, a teraz mój nowy, bialutki,
który jeszcze nie ma roku, również został uziemiony.

Boję się go uruchomić, dopóki nie obejrzy go fachowiec.
10. maja wyruszamy z synkiem na urlop do dziadków, więc zabieram komputerek
do Polski do informatyka.

A że nie lubię pisać z czyjegoś sprzętu, dopiero dzisiaj przeprosiłam komputer męża,
i nadrabiam kilkudniową nieobecność na blogu.



Tilda Fabrics



Będzie znowu trochę o szyciu. 
To temat bardzo bliski mi ostatnio.
Pokaże wam moje najnowsze zdobycze.
Kupiłam sobie dwa wspaniałe zeszyciki z serii Tilda
z cudownymi inspiracjami na wiosnę i lato.
Wszystko w moich ulubionych kolorkach na ten sezon.

Po obejrzeniu książeczek, już mam parę fajnych pomysłów na wakacyjne dekoracje.
Kupiłam trochę nowych tkanin w odcieniach turkusu i różu.



Tilda fabrics



Do przechowywania tkanin wykorzystuje skrzyneczki, które jakiś czas temu zrobił mój M.
 Jak widać zebrała mi się już tego spora kolekcja.
 Do ozdobienia, podkreślenia skrzyneczek można wykorzystać takie cyferki jak na zdjęciu poniżej.
Cyferki z płyty mdf, pomalowałam na szaro i przymocowałam klejem do drewna.  
 /Turkusowe tło na zdjęciach to najnowszy wakacyjny projekt,
efekty już wkrótce/.



Tilda Fabrics



Dziewczyny myślę, że jeszcze przed urlopem uda mi się napisać,
a jeśli nie, to napiszę do was już z Polski, nie planuję żadnej blogowej przerwy.

Trzymajcie się i życzę wam tak pięknej wakacyjnej pogody,
jaką teraz mamy u siebie.



Cmok



Tilda Fabrics


wtorek, 3 września 2013

Powroty i troche o ksiazkach


Z powrotami bywa ciężko.....
i z tymi z Polski i z tymi blogowymi. 
Tym razem zebrało się tego wiele. Ząbkujące dziecko (ten kto ma, wie co mam na myśli :)) i żeby było mało awaria mojego ukochanego, wysłużonego laptopa. 
Nie wiem czy też tak macie, ale ja jak się bardzo do czegoś przyzwyczaję, ciężko mi potem się przestawić na nowe. 
Ale nowy komputerek jest śliczny, taki kobiecy, wymarzony; przy okazji prezent od męża na trzydzieste urodziny (żegnaj dwudziestko).

t

Jeśli chodzi o pobyt w Polsce, wypoczęliśmy troszeczkę. Pogoda nas nie rozpieszczała, ale za to towarzystwo było przednie (nianiek dla Adasia multum - prawie zapomniałam, że mamą jestem).
Do domu nic szczególnego nie przywiozłam, oprócz obowiązkowego zestawu niteczek do moich haftów. 
Kończę rozpoczęte jeszcze przed wyjazdem króliki "Somebunny to Love". Już jestem na finiszu, wkrótce pokażę efekt końcowy.


Myślałam, że nie nacieszę się moją hoją po powrocie. Sądziłam, że przekwitnie, ale nie, kwiatki trzymają się dosyć dobrze i długo. Upajam się ich aromatem, zwłaszcza wieczorami (zapach podobny do kwiatów jaśminu).


Przywiozłam też z Polski trochę literatury.
Wpadła mi ostatnio w ręce książka Nicholasa Sparksa. I tak się wciągnęłam, że kupiłam kilka egzemplarzy.
Jeśli lubicie historie o miłości, bardzo lekkie, przyjemne i subtelne, to polecam tego pisarza. Kilka z jego książek doczekało się ekranizacji. Na pewno wiele z Was oglądało film "Pamiętnik" czy "List w butelce", jeśli tak, to już wiecie jaki to typ literatury.


Dla zainteresowanych kilka jego pozycji:
1. Pamiętnik
2. Ślub
3. List w butelce
4. Jesienna miłość
5. Noce w Rodanthe
6. Na ratunek
7. Na zakręcie
8. Anioł stróż
9. Prawdziwy cud
10. Od pierwszego wejrzenia
11. Szczęściarz
12. Wybór
13. Bezpieczna przystań
14. Ostatnia piosenka
15. I wciąż ją kocham.

t


środa, 7 sierpnia 2013

Najnowsze hafty



 Witajcie
Dzisiaj troszeczkę o moich najnowszych haftach. 
A że mój synek zajmuje mi większą część dnia, więc tematyka obrazków też jest dziecięca.

Powstało kilka misiów w serii Newton (Anchor).
Wyszywało się świetnie. Lubię takie nieduże wzorki, szybko je się wyszywa i się nie "nudzą" z czasem.

Ten poniżej jest najmniejszy, zmieści się w ramce o rozmiarze zwykłego zdjęcia.

 
  Dwa następne są już trochę większe.
Lubię wyszywać obrazki z konturami, chociaż tutaj było trochę zabawy, bo musiałam wbijać igłę w środki krzyżyków.




 Ten misio z kolei jest z serii Forever Friends (Anchor).  


Zrobiłam też metryczkę z okazji urodzenia się Adasia, mojego synka.
Będzie miał kiedyś fajną pamiątkę.



Powstały też króliczki Somebunny to love (DMC). I to jest zdecydowanie mój faworyt.
Postanowiłam, że wyszyję całą serię dla synka do pokoiku.
 Zakupiłam potrzebne niteczki.... i zima upłynie w przyjemny sposób. 

Ramki na razie są prowizoryczne, tak dla pokazania na blogu,docelowo będą inne.




Te śpiące króliczki są dosyć duże,ale wyszywało się je całkiem przyjemnie.
 
 


Przy okazji moja półeczka w salonie otrzymała nową aranżację.
Jakiś czas temu powiesiłam pod nią wieszak.

 Moja domowa biblioteczka również otrzymała nowy image. Ponieważ witrynka jest w kolorze szarości, książki oprawiłam na biało. Myślę, że w białej witrynce lepiej by się prezentowały w swoich "oryginalnych" oprawach.



Mam do Was pytanie blogowe koleżanki, może któraś z was orientuje się jaką nazwę nosi roślina poniżej.
Dostałam go od męża parę lat temu, kwitnął wtedy pięknie na biało (białe dzwonki) i pachniał podobnie do jaśminu. (Może to hoja?)
Myślałam, że już więcej nie zakwitnie, bo te gatunki kwiatów dosyć rzadko kwitną (raz na dużo lat).
A tu niespodzianka..... parę dni temu puścił bardzo dużo pąków. Nie mogę się doczekać, aż zakwitnie.




 Kula dekoracyjna mojego wykonania.
Wystarczy niewiele, styropianowa kula, klej na gorąco lub szpileczki i płatki bawełniane do demakijażu. 
Efekt widać na zdjęciu. Wcześniej wieszałam ją na karniszu na tasiemce, teraz leży dumnie w witrynce i cieszy moje oko.

Pozdrawiam Was
W piątek wyruszamy do Polski na urlop. Odwiedzę moje ukochane Mazury.

Karolina

wtorek, 11 czerwca 2013

Books with a passion


Dzisiaj parę słów o najnowszym zakupie (jak byliśmy w Polsce).
Kupiłam trzy cudne książki/poradniki z serii Tilda.



Można z nich czerpać garściami. 
Są świetne pomysły na domowe dekoracje. A jakie fotografie..., no i w bardzo przystępny sposób przedstawione techniki wykonania.

Zresztą zobaczcie same:





Czy te misie, pieski i koniki nie są cudne?....
Znalazłam dużo świetnych pomysłów na zabawki dla synka, ale też i dla siebie, np. lalki anioły, pięknie wyglądają w każdym wnętrzu.

Jedna z tych książek to są typowe dekoracje bożonarodzeniowe. 
Można stworzyć w domu naprawdę niepowtarzalny klimat. 
Naprawdę szczerze polecam.


Karolina
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...