zeszłoroczne
Będą zdjęcia. Podejrzewam, że w ilości hurtowej, bo tak się jakoś nazbierało... ;) Na pierwszy ogień - kartki. Sporo ich zrobiłam przed Bożym Narodzeniem, bo popyt był. Skończyło się na tym, że dla samej siebie mi właściwie kartek zabrakło i w okolicach Świąt zastanawiałam się, jak ja to ogarnę. Za jakość zdjęć przepraszam - robione telefonem, na szybko, by zdążyć zanim się sprzedadzą. Po zakończonej akcji "kartka" dopadło mnie totalne niechciejstwo, połączone dodatkowo z okropnym wręcz zmęczeniem, bo w pracy właściwie co chwilę dokładano mi obowiązków. Cóż...bywa i tak. Ale udało mi się ukończyć dwie czapki "making a memory", a na przełomie 2013/2014 (wręcz dosłownie na przełomie) komin dla mnie, nazwany radośnie "słońcem Peru". Na zdjęciu mam tylko 1 czapę, drugą nosi koleżanka. Włóczka: z szafy, zakupiona kiedyś w Kauflandzie - 50% wełny, bardzo ciepła i męsista Druty: Addi 3,5, KP 4 Włóczka: Rozetti Sarayli , ok. ...