Posty

Wyświetlam posty z etykietą kachazet od kuchni

bułeczki

Obraz
Kobiety w mojej rodzinie od pewnego czasu czytają "Przyjaciółkę". Czasem zastanawiam się nad tym, jaki wpływ na to ma fakt, że od ponad 2 lat moja mama jest na emeryturze i ma nieco więcej wolnego czasu. No, nieważne zresztą. W każdym bądź razie, co 2 tygodnie powtarza się ten sam scenariusz. Gazetę kupuje moja babcia (rocznik 1923), która uwielbia czytać i każdy dzień rozpoczyna "prasówką". PRZYJACIÓŁKA trafia później do mojej mamy i tam mam okazję się z nią spotkać. Czasem znajduję w niej ciekawe przepisy, które sprawdzam w domu. Ze zdziwieniem odkryłam ostatnio, że gotowanie sprawia mi przyjemność, choć nie przepadałam za tym, kiedy jeszcze mieszkałam w domu rodzinnym. Męczyło mnie to, że właściwie za każdym razem, kiedy chciałam coś zrobić, ktoś stał za moimi plecami, jakby sprawdzał, co tym razem uda mi się zepsuć. Tak naprawdę lubiłam wtedy gotować z moim bratem, który "przy garach" okazywał  się być całkiem rozmowny :) (bo zwykle za wiele nie mówi)...

pasiasty, czyli wreszcie jest

Obraz
Nie mam pojęcia jak długo broniłam się przed zrobieniem swetra od góry. Ciągle tłumaczyłam (bardziej oczywiście innym niż sobie, bo ja byłam tego pewna) że nie umiem. No tak...najłatwiej powiedzieć, że się nie umie. Metoda "od góry" zaczęła mnie kusić już wtedy, gdy zabierałam się za sweter dla Rożka. Oczywiście znów stwierdziłam,że nie umiem, że trzeba będzie pruć (jakby mi to dziwne było).  Podjęłam w końcu wyzwanie - i wiecie co? Umiem! Wyszło! Z małym tylko pruciem, bo dół w wersji pierwszej wyszedł niespecjalny... Premiera była, ba! nawet prapremiera. Niektórzy patrzyli ze zdziwieniem nie wierząc, że to tymi ręcami zrobiłam. W sercu dzika radość :) Na pyzaczach też :)  Jak następnym razem powiem,że nie umiem, to kopnijcie mnie w tył, żebym nie gadała, tylko wzięła się do roboty. O! Marzyła mi się sesja na polku, ale nie odważyłam się wyjść w ten mróz... Nie powiem, żeby sweter był długi  ;) Wyszedł taki akurat. Dobrze,że w ostatnim momencie coś mnie "natchło...

komplet na zamówienie

Obraz
Koleżanka z pracy namówiła mnie na zrobienie kompletu w postaci czapki i otulacza. Trudno było mi się zdecydować, jak zrobić otulacz, ale doszłam do wniosku, że skoro koleżanka lubi raczej proste ubrania, to i otulacz nie może być bardzo wzorzysty. Wybór padł na  TEN WZÓR , znaleziony u Truscaveczki. I to był strzał w 10! Otulacz podoba się nie tylko wykonawczyni, ale też nowej właścicielce i rozmaitym obserwatorom. Na całość zużyłam ok. 2,5 motka "ZORZY". Ostatnio nie mogłam oprzeć się pokusie i zrobiłam sobie "kluski ciepane", jak mówiło się w moim domu. Skorzystałam z okazji, że Rożek nie jadł ze mną obiadu, bo nie lubi skwarków, i powróciłam do smaków dzieciństwa... Kluski  robię od zawsze "na oko" - to zdecydowanie moja ulubiona jednostka miary :) Mieszam ze sobą jajko i mąkę, a następnie gotuję w osolonej wodzie, aż będą dobre (kolejna ulubiona jednostka, tym razem czasu). Odcedzam i okraszam skwarkami... dla mnie pychotka!Oczywiście od cz...

końcoworocznie

Obraz
Nie będę się dziś rozwlekać, wystarczy, że wcześniejsze posty do tych raczej długaśnych należały. Po pierwsze primo - sweter dla przyszłego Małża został obzdjęciowany z Ludziem w środku (fotograf ze mnie tym razem baaardzo marny). Voila! Po drugie primo - żeby Asia nie mówiła, że czas wreszcie coś dla siebie zrobić - to robię mój pierwszy sweter od góry. Pasiasty aż miło :) A po trzecie primo - popełniłam dziś po raz pierwszy (a zapewne nie ostatni) ciasteczka marchewkowe - pychotka :) Przepis dostałam od koleżanki z pracy, a dziś, kiedy zaczęłam wyrabiać ciasto opadły mnie wątpliwości, czy to aby na pewno zadziała :) i zadziałało Ciasteczka marchewkowe Składniki: - 20 dag marchewki - 3 szkl mąki - 1 margaryna - 3 łyżki cukru pudru - 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia - łyżeczka cukru wanilinowego   - marmolada Wykonanie: Marchewkę zetrzeć na drobnej tarce, wymieszać z pozostałymi składnikami, zagnieść ciasto.Wałkować jak na rogaliki, do środka włożyć marmoladę, z...