Nie zależało mi szaleńczo na tej odmianie i nie planowałam jej kupić. Los jednak spałatał mi figla. Wiosną kupiłam odmianę King's Ransom. Posadziłam maleństwo w ogrodzie i czekałam na oryginalne kremowe brzegi, niestety nie doczekałam się. Poskarżyłam się sprzedawcy, a ten, na szczęście, King's mi dosłał. Ponieważ podejrzewałam, iż posadzona wcześniej może być właśnie opisywaną odmianą, doszłam do wniosku, że skoro już rośnie u mnie to niech rośnie, dopłaciłam za nią, nie odesłałam jej, a ta jak widać odwdzięcza się szybkim wzrostem i zdrowymi listkami... no wiem przesadzam, ta odmiana tak ma, ładnie i szybko rośnie. Śliczna i inna niż pozostałe, nie wiem dlaczego tak skąpiłam i nie kupiłam jej wcześniej :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brunnera. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brunnera. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 24 lipca 2011
czwartek, 26 maja 2011
Brunnera macrophylla 'Silver Wings'
Opisywałam ją dwa lata temu. Teraz jest jej dużo, dużo więcej:)
Podzielona, rozsadzona. Ozdabia już kilka miejsc w ogrodzie i najlepiej czuje się w głębokim cieniu. W jaśniejszych miejscach przypala się, ma zdeformowane liście, zresztą tak się dzieje z wieloma innymi brunnerami i zastanawiam się czy to fizjologiczne zmiany czy po prostu jakaś choroba.
wrzesień
'Silver Wings' w listopadzie
Podzielona, rozsadzona. Ozdabia już kilka miejsc w ogrodzie i najlepiej czuje się w głębokim cieniu. W jaśniejszych miejscach przypala się, ma zdeformowane liście, zresztą tak się dzieje z wieloma innymi brunnerami i zastanawiam się czy to fizjologiczne zmiany czy po prostu jakaś choroba.
wrzesień
'Silver Wings' w listopadzie
piątek, 23 lipca 2010
Brunnera macrophylla 'Variegata'
Variegata nie jest pozbawiona wad, wolno przyrasta i lubi się przypalać, ale liście są cudowne...najładniejsza odmiana moim zdaniem. W sumie narzekam, ale prawda jest taka, że w tej chwili wygląda najlepiej i ma największe liście z wszystkich odmian, które u mnie rosną :)
niedziela, 18 kwietnia 2010
Brunnera macrophylla 'Spring Yellow'
'Spring Yellow' jest jeszcze niedoskonałą odmianą, ogrodową ciekawostką. W pierwszej fazie wzrostu można się trochę wystraszyć, żółtokremowe listki nabierają lekkiego beżowo-brązowego zafarbu, wygląda to jakby roślina zaczęła zagniwać, z czasem ten beż zanika, liście stają się kremowo-żółte, powoli pokazują się na nich zielone ciapki, coraz wyraźniejsze, ale ostatecznie cała roślina zielenieje. Kupiłam ją rok temu, więc nie do końca wiem w jaki sposób zielenieją, czy ciapki zlewają się z sobą, czy młode odziomkowe liście, które ukazują się po kwitnieniu są już jednolicie zielone, niedługo to sprawdzę, jeśli nie wydarzy się żaden kataklizm. Szkoda, że tak się dzieje, chciałabym by te listki przez cały sezon były żółte w zielone plamy tak jak np. u szkarłatki 'Silberstein'. Mam nadzieję, że niedługo komuś uda się wyhodować taką odmianę, u brunner brakuje mi właśnie liści w innych tonacjach, dominują tu zieleń i srebro w różnych proporcjach, a czasem chciałoby się ocieplić i bardziej ożywić cieniste zakątki gdzie rosną te cieniolubne rośliny a ciepła kremowa żółć, to bardzo ciekawy odcień i daje duże pole do popisu komuś, kto chce się bawić kolorami w ogrodzie.
Tydzień później... dość szpetnie zaczęła się przypalać jak widać.
Tydzień później... dość szpetnie zaczęła się przypalać jak widać.
niedziela, 3 maja 2009
Brunnera macrophylla 'Mr. Morse'
Brunnera macrophylla 'Mr. Morse' to odmiana o liściach podobnych do znanej i już rozpowszechnionej w Polsce, a co się z tym wiąże, tańszej 'Jack Frost'. Srebrzyste liście z ciemnym unerwieniem i białe kwiaty będą na pewno tworzyć śliczną całość. Mój świeżo zakupiony egzemplarz na razie nie jest szalenie ozdobny, musi trochę zmężnieć i się rozrosnąć. Jak znam brunnery w ciagu jednego sezonu to nastąpi o ile nie dopadnie jej jakieś choróbsko. Z odmianą 'Jack Frost' mam problemy, zasychają jej liście i marnieje :(
czwartek, 23 kwietnia 2009
Brunnera macrophylla 'Betty Bowring'
Białokwiatowa odmiana brunnery, nazywana czasem 'Alba', ładna, fajnie uzupełnia się z odmianami kwitnącymi na niebiesko. Dobrze rośnie, choć rozrosła mi się wolniej niż posadzona w tym samym czasie 'Hadspen Cream'. Myślę, że będzie bardziej ozdobna w przyszłości, choć jak widać na zdjęciu jeszcze nie rozkwitła pełną parą, za rok będą ładniejsze zdjęcia :)

czwartek, 16 kwietnia 2009
Brunnera macrophylla 'Langtrees'
'Langtrees' jest najmniej efektowną odmianą, bardziej przypomina gatunek. Zielone listki są upstrzone srebrnymi plamkami, jeśli jest ich dużo, to widok jest dość ładny, ale na ogół pojawia się ich mało, najprawdopodobniej zależy to od stanowiska. Z tego co słyszałam i co zaobserwowałam u siebie lepiej wybarwia się w suchszym, może nawet wyjałowionym miejscu, w moim przypadku pod dużym cyprysikiem japońskim, ale za to słabo tam rośnie, słabo kwitnie i właściwie jest na granicy wymarcia. Odmiana się wysiewa, część siewek powtarza cechy, trudno ocenić czy w mniejszym czy w większym stopniu, bo może to geny a może stanowisko. W tym roku wykiełkowało dużo siewek z białymi liścieniami, pewnie tak jak w przypadku miodunki 'David Ward' zginą z braku chlorofilu.
Brunnera macrophylla 'Hadspen Cream'
'Hadspen Cream' ma zielone, żółto lub kremowo obrzeżone liście, odcień obrzeżenia zależy od fazy rozwoju, szerokość też jest zmienna. Nie mam jej długo, posadziłam ją u siebie dopiero rok temu, ale z moich obserwacji wynika, że to silnie rosnąca, żywotna odmiana. Szybko przyrasta, minął rok a mój egzemplarz już nadawałby się do rozsadzenia :)

Ta sama roślina 3 maja.
Ta sama roślina 3 maja.
Brunnera macrophylla
Brunnery darzę taką samą sympatią jak pozostałe z rodziny Borginaceae, dlaczego tak się dzieje, opisywałam podczas 'obgadywania' żywokostów i miodunek, nie będę się już powtarzać :) Jest to kolejny długo kwitnący gatunek, ozdobny przez cały sezon wgetacyjny. Ww. i większość odmian mają niebieskie drobne kwiatki przypominające niezapominajki, dla mnie cenny kolor w ogrodzie, jest niewiele roślin wyróżniających się takim czysto niebieskim odcieniem. Kwiaty pojawiają się czasem już pod koniec marca, od razu po wyłonieniu się łodyżek z ziemi. Nie rzucają się o tej porze w oczy, ale w miarę wzrostu łodyg jest ich coraz więcej, kwiatostany są coraz luźniejsze, i zaczynają zdobić, widoczne z daleka.
Panuje opnia, że brunnery są odpornymi, pod warunkiem dobrania im odpowiedniego stanowiska, i bezobsługowymi roślinami, ja się z tym nie zgodzę, niestety mi czasem chorują i zamierają, na szczęście się wysiewają, gorzej jest z odmianami, o nie się boję zawsze, strata może być nieprzyjemna choćby dlatego, że nie należą do najtańszych.
Panuje opnia, że brunnery są odpornymi, pod warunkiem dobrania im odpowiedniego stanowiska, i bezobsługowymi roślinami, ja się z tym nie zgodzę, niestety mi czasem chorują i zamierają, na szczęście się wysiewają, gorzej jest z odmianami, o nie się boję zawsze, strata może być nieprzyjemna choćby dlatego, że nie należą do najtańszych.
Subskrybuj:
Posty (Atom)