b:include data='blog' name='google-analytics'/>
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hydrangea. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hydrangea. Pokaż wszystkie posty

środa, 24 sierpnia 2011

Hortensja drzewiasta Invincibelle (Hydrangea arborescens)

Hortensje krzewiaste znane są w ogrodach od dawna. Prym wśród nich wiedzie, najbardziej znana, Anabelle, niepozbawiona wad, ma wielkie kwiatostany i czasem zbyt słabe łodygi by udźwignąć ich ciężar. Są jeszcze inne ale wszystkie utrzymane w tych samych biało-limonkowych odcieniach. Invincibelle jest nowością o różowych kwiatach. Kupiłam ją w tym roku i jestem ciekawa czy będą one tak duże jak na niektórych reklamowych zdjęciach, moje są drobniejsze, lecz dzięki temu pędy nie wyłamują się, nie muszę ich podwiązywać. Na pierwszy rzut oka, średnio spodobał mi się ten róż, jest troszkę brudnawy. Z czasem jednak płowieje, staje się jaśniejszy i bardziej czysty, coraz bardziej podoba mi się ta odmiana. Powinna zimować dobrze, długo kwitnąć, gdyż kwiaty rozwijają się stopniowo, nie wszystkie na raz.





sobota, 23 lipca 2011

Hortensja piłkowana 'Golden Sunlight' (Hydrangea serrata)

Kiedyś myślałam, że hortensja piłkowana nie jest zbyt odporna na mróz. Zmieniłam zdanie po ostatnich zimach gdy okazało się, że ukorzenione sadzonki zielne przeżyły je w niezabezpieczonych doniczkach,   przebijając wiele roślin, żelaznych roślin, typu krzewuszki, brunnery. Zachęcona doświadczeniem kupiłam tę odmianę i mam ogromną nadzieję, że będzie przeżywać nasze zimy. Niewiele o niej wiem, przybyła do mnie trochę wybiedzona, przypalona, zatem na pierwszy ogień poszło bardzo zacienione stanowisko, bezpośrednie słońce prawie tam nie dociera. Z żółtolistnymi krzewami może być w takich warunkach różnie, jedne trzymają kolor inne zielenieją. Gotowa byłam ją przesadzić, ale nie muszę. Wyrosły jej śliczne młode pędy z pięknymi liśćmi, żółciutkimi, które nie zielenieją i świecą jak latarenka. Kwitnie teraz, ma dwa kwiatostany, niestety schowane między liśćmi, też ładne, pastelowe. Podobają mi się płonne kwiaty, których brzegi są ząbkowane, takie koronkowe. Obawiam się tylko, że w takim cieniu nie będzie kwitła zbyt obficie. To nic, hortensje ukorzeniają się łatwo będę testować inne miejsca :)


sobota, 15 sierpnia 2009

Hydrangea paniculata

Tę hortensję poleciłabym z czystym sumieniem każdemu, kto chciałby mieć piękny niewysoki, niesprawiający problemów krzew, który długo zdobi ogród pod koniec lata i jesienią, . Co prawda miała to być odmiana 'Grandiflora' czyli taka, której kwiatostany są złożone wyłącznie z kwiatów płonnych, niestety, zostałam oszukana, co się często, jak wiadomo zdarza. Po pewnym jednak czasie doszłam do wniosku, że świat się nie zawalił z tego powodu. Jej kwiatostany są może mniej okazałe, ale za to lżejsze, pędy nie pokładają się pod ich ciężarem, nie trzeba niczego podwiązywać i podpierać. Jedyna praca przy niej, to przycinanie pędów wczesną wiosną, warto to zrobić, gdyż nieprzycięty krzew ma dużo brzydszy pokrój.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...