b:include data='blog' name='google-analytics'/>
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Epimedium. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Epimedium. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 24 kwietnia 2011

Epimedium pinnatum ssp. colchicum

Jedno z ostatnich epimediów, które bez większego problemu można zakupić w Polsce, teraz już mam pod górkę. Szkoda, że  nasz rynek roślin jest tak ubogi, sprzedawcy skupiają się na efektownych funkiach, żurawkach i jeżówkach. Epimedia są skromniejsze ale cenne, odporne, niekłopotliwe i świetnie nadają się do zagospodarowywania zacienionych miejsc, przy tym potrafią rosnąć w niezbyt sprzyjających warunkach, no i mają w sobie to coś, co mnie urzeka, i chyba nie tylko mnie, sporo osób ceni ten rodzaj.
E. pinnatum ma trochę inne kwiaty, jakby spłaszczone, bo ostrogi są małe, przylegające do płatków. Zakwita u mnie jako pierwsze. Kolejna roślina, po opisywanym niżej Adiantum venustum, o której nie można zapomnieć wiosną, wcześnie rozpoczyna wegetację i ani się człowiek obejrzy, to pędy kwiatowe zaczynają wyrastać ponad przyschnięte po zimie liście i nie da się już tych drugich łatwo usunąć, by nie zniszczyć/połamać młodych i kruchych, początkowo zwiniętych przyrostów. Ja z tym gatunkiem zdążyłam, reszta wygląda gorzej.




sobota, 6 grudnia 2008

Epimedium grandiflorum 'Lilafee'

To chyba najefektowniejsze epimedium z czterech, które posiadam. Kwitnie obficie, ma oryginalne, dość duże jak na epimedia kwiaty, w kolorze lila (ten kolor jest trochę 'wyprany') z długimi ostrogami, które nadają im charakterystyczny pająkowaty kształt. Liście w początkowej fazie rozwoju są brązowawe, co też stanowi o dużej dekoracyjności tego epimedium. Marzę o innych odmianach tego gatunku, szczególnie o białej, musi być piękna w naturze :) Poza tym, jak na razie roślina nie sprawia mi żadnych kłopotów, nie wiem jak znosi dzielenie i rozsadzanie, od trzech lat zapominam ją podzielić na przedwiośniu, a jako, że epimedia bardzo szybko rozpoczynają wegetację, rzadko można zdążyć z podziałem, gdy już ruszą boję się cokolwiek z nimi robić, są za ładne, żeby je stracić.







A tutaj na pierwszym planie widać Epimedium x versicolor 'Sulphureum'

piątek, 5 grudnia 2008

Epimedium x versicolor 'Sulphureum'

Śliczna odmiana, kwitnąca wiosną na przełomie kwietnia i maja. Ma żółte kwiatki, które górują nad równie ozdobnymi czerwonobrązowymi, z zielonym unerwieniem, liśćmi. E. x versicolor dość szybko się rozrasta i szerzej, tworzy małe rozłogi, bryła korzeniowa nie jest tu tak bardzo zbita jak np u Epimedium x youngianum, łatwiej je dzielić i rozsadzać. Jest świetną rośliną okrywową. Dość długo zachwującą liście i szczelnie zakrywającą podłoże....i bardzo malowniczą:)








piątek, 28 listopada 2008

Epimedium x youngianum 'Niveum'




Uwielbiam epimedia. Jak ja bardzo żałuję, że mam na razie tylko cztery taksony, marzy się kolekcja tych roślin, są ozdobne tak z kwiatów jak i z liści, lubią cień i niesamowiecie ożywiają ceniste miejsca w ogrodzie. Epimedium x youngianum jest dość niskie, rozrasta się wolniej o moich pozostałych, w maju kwitnie białymi kwiatkami, zebranymi w grona, ale niezbyt obficie w porównaniu do innych i nieco później. Młode liście mają są jasnobrązowe, zielenieją w miarę dojrzewania. Nie lubię go dzielić, ma bardzo zbitą bryłę korzeniową, lekko zdrewniałą, trzeba ją brutalnie rozcinać, bo rozerwać się nie da. Podczas rozcinania boli serducho, zawsze przetnę jakieś pąki, żal, bo na tyle wolno się rozrasta, że każdy poczęk jest dla mnie jeszcze wartościowy, no i nie zawsze wszytskie sadzonki się przyjmują.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...