Szkło, które użyłam do naszyjnika Alakore zakupiłam w SN i jak na razie jest to jedyne miejsce w Polsce, gdzie można je nabyć, zdecydowanie polecam.
Nie mogłam się powstrzymać przed uchwyceniem każdego ze szklanych korali, które przyciągają wzrok.
Prawdziwym skarbem jest wspaniała tęczowa patyna, która prawie w całości pokrywa jeden z nich.
Naszyjnik wyplotłam w całości ze srebra, oprócz szkła :) użyłam dużo drobnych fasetowanych naturalnych kamieni (apatyt, iolit), w których zwiesiłam brioletki chalcedonu aqua, kroplę prehnitu na największym koralu i dwie duże łzy srebrzystego Kyanitu. Zapięcie ozdabiają dwie oponki amazonitu o delikatnej miętowej barwie.
Naszyjnik skończyłam dziś, w domu już brakowało naturalnego światła więc wybrałam się na ogród w poszukiwaniu odpowiedniego oświetlenia i tła. Niestety mój aparat pozostawia wiele do życzenia (zwłaszcza jeśli chodzi o nieoksydowane przedmioty ) Alakore w obiektywie najlepiej prezentował się na ogrodowym, białym stole, szkoda, że inne zdjęcia wyszły niewyraźnie :(.