Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szydełkowe. koszyk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szydełkowe. koszyk. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 28 listopada 2019

Jak święta to i anioły

Ostatnie anioły wylatują z pracowni. W tym roku powtarzały się zeszłoroczne wzory ale powstało też kilka nowych, większych projektów. Nie wszystkie też wystąpiły w bieli dla urozmaicenia.
















Wzory z sieci, troche po swojemu, trochę zmodyfikowane. Źródło :
https://www.youtube.com/watch?v=sHs0bX2JLCo
https://www.facebook.com/pg/helnabertrand/photos/?ref=page_internal

niedziela, 3 grudnia 2017

I sypnęło

Sypnęło trochę śniegiem. W pracowni również. Śnieżynkuję, aniołkuję, dzwonkuję i suszenie, suszenie, suszenie.... Zaraz po chowaniu nici to drugi etap, którego wolałabym uniknąć. Niestety nie da się .Więc suszymy...



sobota, 20 lutego 2016

Stropiony baranek

Tak sobie pomalutku zmierzamy ku wielkanocnym klimatom. A zima czy też wiosna- zlały się w jedną, kapryśną pogodę. To sypnie śniegiem, to zleje deszczem, wychłoszcze wiatrem, to znowu spowije mgłą....W sumie nie narzekam. Nie marznę to i może tak być. Póki co.



Baranek też jakiś taki nie zdecydowany. Cieszyć się, czy zaszyć w ciepłym sianku? Jeszcze chyba nie jestem gotów na występy w koszyczkach....









A te też już się wyszykowały. Ubrały trochę kolorków, żeby wiosenkę przywołać.




Już się nawet kurczątka wykluły. Tylko malusie takie, mikruski nieboraczki.



Na łapku widać, że okruszki takie, w koszyczku jak łupinka...


środa, 6 stycznia 2016

Z nowym rokiem

Jestem, choć robótkowo mało się dziś pochwalę bo czas świąteczny spędziłam dość intensywnie. W tym roku to prawie jazda na rollercoasterze. Ufff, ocieram pot z czoła i powoli, baaardzo powoli zamierzam wrócić do normalności. Wiadomo, że plany sobie, a życie sobie, jednak robię co mogę .
Póki co pochwalę się jeszcze cotton ballsami, które wykańczałam na ostatnią chwilę przed świętami. 












Mały koszyczek powstały z porzuconej w kącie Dory i szydełka 3mm. Nie jest tak sztywny jak sznurkowe, ale na bieżące, drobne robótki jak znalazł. Tutaj, aktualnie rosnąca powoli serweta frywolitkowa. Jej początki juz Wam pokazywałam.







No i jeszcze coś na słodko bo Malizna urodzinki kolejne obchodziła. Trochę się pobawiłam innymi zabawkami







Pozdrawiam kochani i mam nadzieję, że będziecie mi tak pięknie towarzyszyć również w tym roku

piątek, 30 stycznia 2015

Koszyk i małe świętowanie

Pisałam ostatnio jak to wieczorami powstaje coś nowego. No i powstało- 7 sznurków poliestrowych, każdy po 50 metrów, szydełko 6mm i półsłupków.... no trochę i tadam! Uparłam się i mam!


Pierwotnie założyłam, że pochowam do niego włóczki...Ale od razu widać kto rządzi w domu


Pfff, włóczki. Od razu było wiadomo, że jest idealny do upchania w nim klocków, prawda?
Sznurek jest fajny, dość sztywny, jednak w pewnym momencie koszyczek nie układa się już tak dobrze, jakbym chciała. Ale tutaj dokonałam wyboru- albo idealne trzymanie formy, albo pakowność, a zależało mi raczej na tym drugim. Problem stanowiło dla mnie również łączenie końcówek, ale jakoś metodą kombinowaną poszło. Trochę śmiesznie było z tak grubego sznurka przestawić się na kordonek i szydełko 0,75, szaleństwo miałam w oczach jak mi robótka ciągle na podłodze lądowała...
Mieliśmy też małe- duże święto. Nasz Elfik jest już sporym kawalerem, aż nie chce się wierzyć, że to już....






A dzisiaj żeby pokazać jaki już jest duży udało mu się wylać poranną kawę mamusi. Ciężki dzień dziś będzie....