Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szydełkowo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szydełkowo. Pokaż wszystkie posty

piątek, 29 maja 2020

Żyrafa

Szalona żyrafa, z mięciutkiej, szenilowej włóczki, która pełni bardzo ważną funkcję. Jest stoperem, który może podpierać uchylone drzwi lub okno 
Praca z wzoru i kursu Cherry Tree Workshop.








niedziela, 3 grudnia 2017

I sypnęło

Sypnęło trochę śniegiem. W pracowni również. Śnieżynkuję, aniołkuję, dzwonkuję i suszenie, suszenie, suszenie.... Zaraz po chowaniu nici to drugi etap, którego wolałabym uniknąć. Niestety nie da się .Więc suszymy...



środa, 3 maja 2017

Taka wiosna

Siedzę cichutko, na wiosnę cieplutką czekam. A przyszło mi dziergać czapki i ciepłe okrycia. Taka pogoda, takie potrzeby 😏

Różowa czapka Gabi została już przetestowana i polubiona. Włóczka Diana Cheval Blanc (1,5motka) i szydełko 4,5mm.











Ja biegając z gołą głową po wietrznym ogrodzie też odczuwam chłód, więc z Zuzy, szydełkiem 3,5 szybciutko wydziergałam taką prostą czapeczkę dla siebie.







Do grupy wspólnie dziergającej kocyki, poleciały kwadraciki. Link do tej grupy na pasku bloga, gdyby ktoś chciał wesprzeć.






 I na koniec coś, z czego Gabi jest absolutnie ukontentowana. Jutro będzie premiera, zobaczymy jak się będzie sprawować. Włóczka Dora i szydełko 4mm.














niedziela, 26 marca 2017

Przed szaleństwem z koszyczkami

Na wiosenne okna wyszydełkowałam dwie zawieszki. Sympatycznie wyglądają w słońcu, które w końcu zaczyna świecić








A jak wiosna to już wkrótce trzeba ozdabiać koszyczki, więc i serwetusie nowe.











Użyte nici to Cable 5 i Muza 20, przy szydełku 1,5 i 0,9
Do tego koszyczka też trzeba coś włożyć, wiec wspólnie z dziećmi eksperymentowaliśmy. Brak profesjonalizmu, ale dla nas najpiękniejsze 💗








Bardzo się cieszę, że pomimo przerw jakie Wam czasem serwuję, wciąż zaglądacie w moje skromne progi. To dla mnie bardzo dużo znaczy kochani. Dziękuję 💓

piątek, 16 grudnia 2016

Trochę frajdy

Zrobiłam frajdę sobie i dzieciakom- oni mieli zajęcie na kilka godzin, a ja chwilę spokoju. Trochę włóczki i takie efekty. Ciekawa jestem kiedy złożą zamówienie na kolejne produkty ☺
























Część tworków wykombinowałam sama, część posiłkowane wzorami
http://www.craftster.org/forum/index.php?topic=170387.0

http://www.craftymarie.com/2014/05/free-mini-crochet-strawberry-pattern.html?m=1

niedziela, 31 lipca 2016

Omnom

Małe, zielone, ciągle zżera słodycze. To by wyjaśniało dlaczego u nas na półce, gdzie miały być słodkości, jest ciągle tylko warstwa kurzu. Taki gad się zadomowił.










Całkiem spore toto wyszło. Prawie 20cm bez antenki. Użyta włóczka to himalaya everyday big i szydełko 5mm. Sklepik zaopatrujący to Pasmanteria Wydziergana . Wzór z którego korzystałam jest TUTAJ 

poniedziałek, 25 lipca 2016

Tęczowy kocyk

Jest wakacyjnie, pogodę daje się wykorzystać, atrakcje co krok, wiele spraw i czynności. A gdzieś obok, tam, są mamy, które jedyny raz przytulą swoje maleństwo. Mamy, którym pęka serce.Nie da się w takiej chwili zrobić niczego, co by to cierpienie złagodzić. Tylko inna mama, która przeżyła podobną traumę może to zrozumieć. Temat jest bardzo bliski mojemu sercu, mój Aniołek nie ma miejsca pochówku. Nie było to możliwe. I nie. Lata nie zmienią tej straty, zawsze już zostanie we mnie. Ale człowiek juz tak został skonstruowany, że uparcie szuka pocieszenia, ujścia tego żalu. U mnie możliwość wsparcia innych dzieciątek stała się tym wentylem. Nie wiem czy pomoże na długo. Ale na tą chwilę przynosi mi ulgę. Chciałabym, by taką samą ulgę ta niewielka pomoc przyniosła i innym rodzicom. Nie dziś, ale może za tydzień, rok.By mieli świadomość, że nie byli sami. I, że ich dzidziuś nie będzie owinięty w gazę, pieluchę czy skrawek prześcieradła...
To właśnie dla takich dzieciaczków, dla takich rodziców grupa ,,Tęczowy kocyk"   stworzyła pomoc. Jest nas już ponad 4tys. Szyjemy i dziergamy kocyki, rożki i czapeczki. W opracowaniu są też pamiątki dla rodziny.  Robimy to z różnych powodów. Przekaż tą informację dalej, być może ktoś również podzieli się swoim serduszkiem i przyłączy do wolontariuszy, być może ktoś będzie potrzebował takiej pomocy. Nigdy nie wiadomo co przyniesie los.
Do tej pory współpracujemy z Hospicjum Perinatalnym Gajusz, Fundacją Evangelium Vitae z Wrocławia, ze Szpitalem klinicznym ginekologiczno-położniczym w Poznaniu. Pomoc jest dla dla dzieci urodzonych z wadami letalnymi, takich które umierają już w łonie matki lub niedługo po urodzeniu, hiperwcześniaków ( urodzonych między 12 a 24 tygodniem ciąży).
Odemnie poleci kilka sztuk. Myślę nad kolejnymi. Czapeczki robi się bardzo trudno. Szydełko i moneta są specjalnie po to, by pokazać wielkość.















I tak na koniec, smutno trochę ale i takie tematy czasem mamy...

Jeszcze Cię nie utuliłam, do serca z radością, Jeszcze się nie podzieliłam z Tobą swą mądrością, Jeszcze Ci nie pokazałam siedmiobarwnej tęczy, Jeszcze noska nie wytarłam, kiedy katar męczy, Jeszcze Cię nie nakarmiłam śnieżnobiałym mlekiem, Jeszcze Cię nie nauczyłam być dobrym człowiekiem, Jeszcze Cię nie pogłaskałam po główce z czułością, Jeszcze Cię nie otoczyłam troską i ufnością, Jeszcze Ci nie zaśpiewałam na noc kołysanki, Jeszcze Ci nie malowałam na święta pisanki, Jeszcze Ci nie przekazałam jak szanować ludzi, Jeszcze z łóżka nie ściągałam, gdy zadzwonił budzik, Jeszcze Ciebie nie zabrałam, by zbierać kasztany, Jeszcze wiele nie zdążyłam Skarbie mój Kochany.....

poniedziałek, 20 czerwca 2016

Pierwsze ośmiorniczki

Wspominałam już wcześniej o akcji ,,ośmiorniczki dla wcześniaków" . Myślę, że jest o niej już tak głośno, że każdy rękodzielnik o niej słyszał. Dla przypomnienia jeszcze podaję link, pod którym można się przyłączyć do akcji. Zapraszamy 



piątek, 17 czerwca 2016

W różu

Tunika dla Malizny z różnych włóczek. Zabierałam się za nią aż w końcu zrobiłam.










Przez ten czas kiedy mnie tu nie było dziergałam też sweterek dla siebie, nie tknęłam frywolitkowego obrusu oraz dołączyłam do grupy dziergającej ośmiorniczki dla wcześniaków. Na pewno już o tym słyszeliście bo coraz głośniej o tym. Gdyby ktoś chciał pomóc maluszkom to tutaj się organizujemy  https://www.facebook.com/groups/osmiorniczkidlawczesniakow/




Tak się zapaliłam do pomocy, że nawet szydełko utrupiłam




Większość czasu wiadomo- w ogrodzie spędzamy. A do Was zaglądam tak często jak to tylko możliwe, choć nie zawsze starcza czasu na zostawianie komentarza...








czwartek, 5 maja 2016

Króliczy post

Jest ktoś kto nie lubi króliczków? Wobec tego może sobie odpuścić dzisiejszy wpis. Bo dzisiaj będzie właśnie o króliku. W naszym domu jest ich sporo- na półkach, w koszu z zabawkami, pod nogami. Czasem jest już przesyt. Zwłaszcza gdy człowiek w nocy na śpiocha zmierza ku łazience i trąci takiego z mechanizmem i ten zaczyna kicać i robić ,,yyyy yyy piiii".
Zdarzają nam się też i specjalne królisie lądujące na talerzu....A dobra. Dziś nie będzie o kulinariach. Wobec tego dalej.
Mamy też taki eksponat




Mieszka z nami nie długo ale już go kochamy. Starszaki grożą Maliźnie, że przerobią go na pasztet i nie jestem do końca pewna czy żartują. W końcu są w wieku kiedy hormony robią sieczkę z mózgu...
No i teraz z koszyka wyskakuje jeszcze jeden przedstawiciel tego uroczego gatunku. Gotowe elementy leżały i czekały na włóczkę bo oczywiście brakło na jedną łapkę. Ja nie wiem, że włóczki mają taką tendencję. Zawsze braknie. No rób człowieku co chcesz. Zawsze. Później nie było czasu na dokończenie, aż w końcu nadszedł ten deszczowy dzień, zabrałam swój leniwy tyłek i wzięłam się do pracy. 



I tak z wielkiej purchawy, powoli powstał króliś. Całkiem słusznych rozmiarów. Użyto włóczki dolphin baby i szyd. 0,6mm.










I jeszcze z Malizną żeby pokazać rozmiar 



Na koniec jeszcze rzut z tyłu. Mam nadzieję, że króliczek się nie zawstydzi ale musze pokazać jaki ma fajny ogonek. 



Wg wzoru znalezionego tu https://pl.pinterest.com/pin/332210909992480412/