Wcześniej dostaliśmy trochę mniejszą i za nią wzięła się ona
Zawzięcie wycinała i tadam:
Do tej dużej podchodziłam troszkę nieufnie bo nie wiedziałam za bardzo jak się do niej dobrać. No ale po komisyjnym rozpatrzeniu, jakoś poszło
Cięłam, cięłam....
...i została zaakceptowana przez Inspektora
Przez chwilę niektórzy chcieli sobie głowy zamienić
Ale nie pasowało więc zrobiliśmy lampion. Spory lampion.
Zupa dyniowa już była, Pierworodna robi mufinki dyniowe. Szykujemy słodycze i stroje.
Jutro straszymy
No to Buuu!