Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosmetyczka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosmetyczka. Pokaż wszystkie posty

15 czerwca 2015

Zielony komplet w paski :)


- Ty masz jeszcze siłę szyć?
- No mam, mam.
- Że Ci się chce ...


Prawda jest taka, że nie zawsze mi się  chce, co widać po częstotliwości dodawania postów :(
Ale składa się na to wiele czynników. To moje dzieciątko chyba najszybciej będzie zasypiało przy maszynie, bo zdaje się, że ten dźwięk najwyraźniej zapamięta ;)

Cześć wszystkim, którzy jeszcze do mnie zaglądają i tym, którzy zawitali pierwszy raz :)
Dziś pokazuję zestaw kosmetyczek, torbę na ramię i etui na klucze czy słuchawki, uszyte z tkaniny leżakowej w uroczym, zielonym kolorze :)


Długa kosmetyczka np. na  termos





Etui na klucze lub słuchawki



 Kosmetyczka, etui idealne na pampersy ;)






Typowy kształt kosmetyczki/saszetki




Torba na ramię z: białą, bawełnianą podszewką, kieszonkami (małą i dużą), karabińczykiem np. na klucze oraz z zamknięciem magnetycznym.





Cały komplet:




Trochę dużo zdjęć, ale mam nadzieję, że jakość jest znośna :)
Wszystkie te uszytki są na sprzedaż, jeśli coś Ci się spodobało napisz do mnie: karolka312@gmail.com niebawem wystawie też wszystko na dawandzie

Pozdrawiam! :)


21 listopada 2013

Prawie jak manufaktura ;)

Cześć!

Dziś chciałam się pochwalić rzeczami, które uszyłam ... trochę się ich nazbierało i od teraz będzie można je kupić na DaWandzie :)

W ostatnim czasie bardzo polubiłam kropki - jak wiecie, mam tu na myśli torbę brajlowską, którą prezentowałam tutaj :)  Pozostałam w temacie kropek, ale już nie brajlowskich. Uszyłam  małe, różnokolorowe etui na klucze, słuchawki lub drobne pieniążki. Pomysł na kształt zaczerpnęłam z Internetu.



  















więcej zdjęć tutaj



Kupiłam też śliczny wodoodporny materiał w motyw lekarski, ale wersja dziecięca :) powstały apteczki, sami zobaczcie :) 















i jeszcze raz kropki :) 





 Koniec chwalenia się :) Mam nadzieję, że spodobały się Wam moje uszytki :)
Pozdrawiam!






19 listopada 2013

O trudnej sztuce tkactwa.

Cześć!

Dziś będzie garść informacji okraszonych moimi zdjęciami, ale z innego fachu :) Wiele ludzi na słowo "tkactwo" albo "tkanie" ma skojarzenie siedzącej babci przy dziwnej, drewnianej konstrukcji. (krosno tkackie) Otóż z tego co zauważyłam zainteresowanie tkactwem powraca ze zdwojoną siłą ;) Organizowane są w Polsce warsztaty tkackie, które cieszą się coraz większą popularnością. Przyjeżdżają na nie nawet mamy z córkami. Ja miałam okazję wejść z aparatem na takie zajęcia, które odbyły się kilka tygodni temu w Łucznicy pod Warszawą. Warsztaty tkackie i nie tylko organizuje tam Stowarzyszenie Akademia Łucznica. 


Z góry przepraszam za niefachowe słownictwo, ale chce Wam po kolei pokazać co najpierw trzeba zrobić, aby móc utkać takie cudeńka :)



Najpierw trzeba nawlec przez nicielnice i zawiązać wszystkie potrzebne nici.
 













 To "drewienko", które Pani przekłada jest owinięte czerwonym T-shirt'em :) pociętym w cieniutkie paski.






Za każdym razem trzeba docisnąć




 Na tym zdjęciu w okolicy kolan tej Pani jest przerwa między jednym a drugim bieżnikiem. Dzięki temu, że ten pierwszy nie został od razu zdjęty, Pani ma mniej pracy i nie musi nawlekać kolejny raz nici na osnowę. Tylko na tych samych niciach tka kolejny bieżnik, a tamten nawija się na drewniany bal (pewnie jakoś inaczej się to nazywa).




A oto dzieła, które już zostały utkane



 Tutaj jeszcze krótki filmik, mini wywiad z tkaczką.

Mam nadzieję, że Was zaciekawiłam :) 



P.S. Chciałam się jeszcze pochwalić wygranym candy u  Weronki




A to kosmetyczka cudeńko i inne wspaniałości, słodkości, które już podkradł mój mąż dostałam od Wioletty z Bezdomnej Szafy



i jeszcze obiecane zdjęcie ślubne :)



pozdrawiam! :)

8 czerwca 2013

O korze i ulubionym kolorze


Cześć!

Może zacznę od końca ... Mówi się, że dziewczyny lubią brąz i coś w tym jest! Ostatnimi czasy stał się on moim ulubionym kolorem. Chyba dlatego, że jakiś czas temu kupiłam kilka metrów czekoladowej bawełny, z której uszyłam bluzkę i spódniczkę. Ale trochę go jeszcze zostało, więc oto co powstało :)






Moje pierwsze w życiu aplikacje ;)






































Miało być również o korze ...  Jest warstwowa, składa się z ciasta kokosowego, orzechowego i masy budyniowej. Gdzieś pomiędzy poukładane są delicje. Na wierzchu jest galaretka a w niej kawałki brzoskwiń! :) Wygląda mniej więcej tak:



Zdjęcie pochodzi z bloga: www.wkuchennymoknie.blox.pl   Klikając na zdjęcie, przejdziesz na stronę autora i przepisu.




13 kwietnia 2013

Filcowa kosmetyczka



Cześć!

Znów zajęłam się filcem, tym razem trochę dokładniej ;) Uszyłam kosmetyczkę z zamkiem błyskawicznym i podszewką. Starałam się, żeby chwyciła za serce chociaż kolorem. Mam nadzieję, że mi się udało.