Ostatni już dowód na to, że nie potrafię wytrwać w postanowieniach ;) Miałam chociaż troszeczkę opróżnić szufladę z kamieniami, ale moja mała mania odezwała się wcześniej. Nieopatrznie zajrzałam do jaskini lwa, czyli na słynny portal aukcyjny na A... I okazało się, że lapisy takie piękne, rodonit wcale mu nie ustępuje, a już te oponki zoisytu z rubinem wręcz do mnie wołają!
No i w tempie ekspresowym popełniłam poprzednie bransoletki oraz poniższy komplet.
fot. 671.
fot. 672.
fot. 673.
fot. 674.
fot. 675.
fot. 676.
...teraz okazało się, że brakuje mi nieco srebra - nie wiem czy mój portfel to wytrzyma ;)