Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kiermasz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kiermasz. Pokaż wszystkie posty

30 marca 2012

kuleczkowe wariacje

Kuleczkami się zasypałam:) 7 z nich powstało podczas weekendowego spotkania u Tobatki - wiecie dobrze, że usiedzieć bezczynnie nie potrafię;) ADHD rączek! Co mi pozostaje - prezentuję 4 pary koczyków z elementem głównym - beaded ballsem:)

Kuleczka z koralików, które najpierw mnie zauroczyły mnie nazwą, a następnie adekwatnością koloru. Oto czerwcowy żuczek - toho 11/0 higher-metallic june bug! W towarzystwie malutkich przekładek.

Mała powtórka z rozrywki - kuleczki z toho 11/0 silverlined purple z ozdobnymi łącznikami-kwiatkami.



Kolejne w tonacji starego złota z niezwykłych toho 11/0 frosted goldlined crystal.



I ostatnie, tym razem ze spiralnym deseniem. Użyłam toho 11/0 permanent finish - galvanized starlight w połączeniu z silverlined milky aqua.

Kolczyki są dostępne bezpośrednio u mnie lub w Galerii KuferArt

Dodam, kończąc przydługiego posta, że w nadchodzący weekend będę prezentowac swoją biżuterię w Szamotułach. W sobotę w Cafe Marzenie, natomiast w niedzielę na XI Pokazie Stołów Wielkanocnych. Zapraszam!

26 kwietnia 2011

wspomnienie kiermaszu i garść róznosci

Pisałam niedawno, że fotorelację opublikuję. Większość zdjęć jest dziełem tego pana. Zmontowałam mały kolazyk:





Kiermasz odbył się w Szamotułach, w ogrodku letnim kawiarni Cafe Marzenie. W kawiarni tej, od pewnego czasu, odbywają się spotkania hobbystyczne, kiermasz z okazji świat miał na celu przedstawienie prac lokalnych craftek, głownie tych które brały udział w warsztatach. Natomiast ja zostałam bardzo miło przyjęta, a nawet określono mnie mianem "gościa specjalnego". Trafiłam tam przez mamę przyjaciela - Olę Caboń, zdobiącą, można by powiedziec, wszystko co się da, techniką decoupage (łącznie z drzwiami i oknami).

Był to malutki, acz bardzo udany kiermaszyk - pierwszy taki, z prawdziwego zdarzenia. . Na tę okazję obiłam tablicę korkową oraz tubę poplakatową materiałem zakupionym na wyprzedazy - tani sposób na jako takie ekspozytory. Dorobiłam się też wizytówek:) Wystawiłam nie tylko swoje prace, ale też Tobatki i Karoliny.

Andrzej obfotografował też kilka moich wytworków. Trzeba przyznać, iż dobre zdjęcie zmienia wszystko - efekt ekskluzywnosci mimo względnie tanich materiałow.
Oto niektóre. Moje ukochane otulone szmaragdy:



Czarne pastylki w srebrnych koronkach:


Jeszcze ich nie publikowałam - więc dołacze tez moje fotki. Wykonane z 2mm kuleczek oraz czarnych, prawdopodobnie szklanych koralików.




A na warsztacie były dzisiaj pudełka - w tym pojadą w świat kolczyki z poprzedniego posta. Róża z tutka Sasilli.



Generalnie to... wężuję. E_W zasugerowała gdzieś, że węże to kiepska nazwa, alternatywy szukam:)