Mogę już się pochwalić jedynym w tym roku koralikowym prezentem, który wykonałam dla siostry. Jest to komplet z obłędnie błękitnych amazonitów (pochodzą ze
Skarbów Natury), miałam je okazję dobrać na żywo podczas zjazdu w Woziwodzie.
Sztyfty powstały z kaboszonów 8 mm, zaplecionych w TT i 15/0 nickel oraz 15/0 opaque turquoise. Przykleiłam sztyfty ze stali chirurgicznej. Delikatne kolczyki sprawdzą się na co dzień.
Wisior natomiast to większy kaboszon, opleciony w TT i 15/0 nickel, 11/0 i 15/0 opaque turquoise. Pod oczkiem można zawiesić w trzech kombinacjach:
- sam
chwościk:
- sam
ażurowy księżyc:
- albo połączenie obu zawieszek:
Nośnikiem wisiora, poprzez metalową krawatkę, jest sznureczek z koralików (15/0, TT opaque turquoise, 11/0 nickel), kryształków FP 3mm silver oraz drobniutkich fasetowanych 3mm jadeitów. Tył kaboszonu w wisiorze jest również ozdobny.
Po skończeniu kompletu przeszła mi przez głowę myśl, czy wisior z chwostem był aby na pewno dobrym wyborem... dla domu z młodym kociakiem. Wisior musi być pilnie strzeżony przed pazurkami:)
Natomiast sklep
Image-Arte uraczył mnie mikołajkowym prezentem, wychodzi na to, że byłam grzeczna!
I Wam drodzy Czytelnicy, życzę po prostu leniwych Świąt. Odpocznijcie:)